29.10.05, 04:51
wlaśnie sie jeszcze zastanawiam (spać nie mogę - mąż za bardzo chrapie) kiedy
wasze pociechy postanowiły zacząć z wami konwersować. młody ma 20 mies. i
mówi - mama (opanowane w sposób perfekcyjny w możliwych wszelkich intonacjach
i skali ;) tata i nie. dziadkowie dzwonią i pytaja sie codziennie jakiego
nowego słowa sie nauczył a ja powtarzam że na niego jeszcze nie przyszła pora
i na pewno zrobi im niespodziankę na święta ale prawde mówiąc sama sie już
nie mogę się doczekać. choć słysząc rozmowy mojej znajomej z jej 5 letnią
córcią i teksty w stylu "oj mama ty jak zwykle nic nie rozumiesz' wcale już
nie jestem tego taka pewna;)
Obserwuj wątek
    • zuzka71 Re: mówienie 29.10.05, 10:01
      tu byl ciekawy watek w temacie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=17218213pozdr.zuzka
      • nesla Re: mówienie 29.10.05, 10:03
        a czy to nie jest tak, ze dzieci roznojezycznych rodzicow zaczynaja mowic
        pozniej? ale potem maja szerszy zasob slownictwa? gdzies mi sie obilo o uszy,
        nic nie wiem na ten temat jeszcze
        • agnieszkaela Re: mówienie 29.10.05, 10:33
          Nesla ma racje. Dzieci wielojezyczne pozniej zaczynaja mowic. Mowie to jako
          abslowentka pedagogiki, wiec w oparciu o naukowe fakty.

          Moze nie wiedza w jakim jezsyku sie odezwac :-)

          • kasia157 Re: mówienie 29.10.05, 14:01
            No to ja jako teoretyk obalam ta teorie. Moj niby dwujezyczny, a zaczol mowic
            bardzo wczesnie, wczesniej od swoich rowiesnikow holendrow. Jesli zas chodzi o
            ten zasob slownictwa to jest raczej na odwrot. Dzieci dwujezyczne jezeli
            opanowuja 2 jezyki to naturalne jest, ze beda w nich mowic gorzej niz rowiesnicy
            mowiacy jednym jezykiem, tak gdzies ok. 10-12 lat te roznice sie niweluja.
            • marza26 Re: mówienie 29.10.05, 23:15
              Hej! Moj synek ma co prawda dopiero 15miesiecy i jedyne slowo ktore wymawia
              zrozumiale to TATA. Jeszcze ani razu nie powiedzial mama. Troszke mi przykro z
              tego powodu ale cierpliwie czekam...
    • saraanna Re: mówienie 30.10.05, 20:48
      Mojej ponad 4 latce to sie buzia nie zamyka,gada jak najeta po holendersku
      oczywiscie ,czasami zdarza jej sie powiedziec cos po polsku.Jej ulubiony
      zwrot to -gadasz i gadasz a mnie glowa boli-jak na nia krzycze.Jak byla
      malutka ,ledwo co zaczela mowic,siedzielismy przy swiatecznym obiedzie i
      synkowi mojej siostry niechcaco sie odbilo ,a Sara z cala powaga -o Boze ale
      swiniak- wszyscy sie poplakali ze smiechu.Zreszta trzeba bardzo uwazac co
      sie mowi,ostatni hit to - spadaj kundlu -powiedzial synek mojej siostry do
      mojej coreczki.Bylo to po wizycie babci z Polski ktora w ten sposob odezwala
      sie do psa mojej siostry.
    • sulasia13 Re: mówienie 30.10.05, 23:57
      Moje 20-miesieczne dziecko (13-02-2004) mowi calymi zdaniami, praktycznie
      wszystko i jest to zrozumiale rowniez dla obcych!!! Wie jak ma na imie,
      nazwisko, gdzie mieszka, w jakim miesiacu sie urodzila, imiona i nazwiska nasze
      (mama, taty, babci, dziadzia) itp. Zna kilka piosenek na pamiec i rozpoznaje
      kilka liter i slow. Emilia mowi praktycznie wylacznie po polsku plus kilka
      holenderskich slow (nie wiem wiem skad, bo jest w domu z Polska babcia!) i
      kilka angielskich slow zaslyszanych od taty. Ale z ta mowa, to roznie bywa-
      synek znajomej, ktory ma 2,5 roku mowi: dag, swoje imie i halo(do telefonu),
      wszystko bardzo niewyraznie. Zostal sprawdzany przez roznych specjalistow, ale
      oni nie wynalezli niczego szczegolnego. po prostu rozwoj mowy przebiega
      indywidualnie.
      • martaj7 Re: mówienie 31.10.05, 07:43
        Kazde dziecko ma do okolo 4 roku zycia czas na rozwoj mowy. Jesli po tym czasie
        nie ma zadnego postepu, wskazana jest dopiero wizyta u lekarza specjalisty.
        Oczywiscie trzeba z dzieckiem duzo rozmawiac, zachecac, bawic sie po prostu
        madrze. Trzeba tez rozwoj mowy obserwowac. To ze 2,5 letni chlopczyk jeszcze
        nie duzo mowi nie swiadzy o tym ze w przyszlosci nie bedzie krasowmowca:)
        Agata zaczela mowic gdy miala okolo 1.5 roku, wczesniej pojedyncze slowa lub z
        grupki slow, typu kocham tate...
        • beba3 Re: mówienie 31.10.05, 21:23
          Przyznaje sie bez bicia, ze nie pamietam kiedy dokladnie moje pany zaczely
          mowic i w jakim tepie im to szlo. Czytalismy sobie razem z mezem miesiac po
          miesiacu ksiazke o rozwoju dziecka i zastanawalismy sie czy nasze dziecko robi
          juz to o czym pisza. Tak 'testowalismy' nasze pierwsze dziecko. Przy drugim
          sobie juz odpuscilismy...;-)
          Jest tez taka zasada, ze kiedy dziecko intensywnie uczy sie czegos nowego np
          stawac, chodzic to inne rzeczy ida wtedy wolniej np nauka mowy.
          Ogolnie chlopcy pozniej zaczynaja mowic niz dziewczynki.
          Wazne jest to aby dziecko rozumialo co sie do niego mowi. Nalezy tez je
          prowokowac do wypowiedzi. Mowic np krotki, fajny wierszyk i czekac az dziecko
          dopowie np ostatnie slowo. Mowic wolno i wyraznie. Zadawac pytania na ktore
          odpowiedziami sa proste slowa i wiemy, ze dziecko zna odpowiedz.
          Nie powinno sie tez spelniac zyczen dziecka zanim je zakomunikuje ani zagadywac
          dziecka tak, ze nie jest w stanie dopowiedziec czegokolwiek.
          Kazdy musi poszukac swoich sposobow.;-)
          Na przejmowanie sie jest za wczesnie ale mozna nad rozwojem mowy popracowac. W
          formie zabawy czy rozmow z dzieckiem.

          Cala rodzinka w Polsce zachwycala sie tym jak pieknie Pysia mowi. Mi jest
          ciezko wychwycic zmiany a oni nie czesto ja widuja. Po tygodniu rozlaki maz tez
          twierdzi, ze Pysia ladniej mowi i sie zmienila, wydoroslala...
          ;-D
          No skoro tak twierdzi...
          Rozwoj mowy moze miec zastoje i rozwijac sie skokowo. Jest to bardzo
          indywidualna sprawa i nie nalezy sie przejmowac, ze dziecko mowi tylko 3 slowa
          a rowiesnicy 10.
          Moze sie tak zdazyc, ze dziecko na Swieta zostanie 'nauczone' przez dziadkow
          nowych slow. Niekoniecznie bedzie to ich zasluga a zbieg okolicznosci i
          przelom. A ile radosci im sprawi! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka