Dodaj do ulubionych

katar u malucha

25.11.05, 22:28
Lisa od kilku tygodni ma zatkany nosek. Rodzinny i CB calkowicie nas
zlekcewazyli twierdzac, ze male dzieci tak juz maja i tyle. Samo przejdzie, a
kiedy nie wiadomo. Plucze sola fizjologiczna, ale to nic nie pomaga. Sciagnac
sie da, bo zalega gdzies glebiej. Mala sie zlosci, bo jej sie trudno oddycha.
Dzis pogorszylo sie na tyle, ze przy karmieniu wyciagala z buzi butelke zeby
w miedzyczasie oddychac ustami. Meczy sie a ja nie wiem jak jej pomoc.
Znacie jakis sposob? Podobno w Polsce sa jakies masci, ktore mozna smarowac
pod noskiem.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: katar u malucha 25.11.05, 22:50
      Tu jest luuf, musi byc dla niemowlat. Jest tez wick, ale osobiscie nie polecam, mlodego parzyl, nawet taki dla najmniejszych dzieci. Jezeli katar utrzymuje sie przez dluzszy czas, to ja bym jednak do domowego ostrzej wystartowala. Normalny katar mija po tygodniu, gora dwoch. U nas sol fizjologiczna nie zawsze dziala, wtedy prosze o xylometazoline- musi byc bardzo slaba dawka i w aptece raczej bez recepty nie wydadza, mozna to stosowac tylko przez 3-4 dni i bardzo wysusza sluzowke, ale u mlodego to czesto jedyny skuteczny lek.
    • tere_tere Re: katar u malucha 25.11.05, 22:56
      mozesz tez sprobowac otrivin baby.

      ale moj znalomy lekarz zawsz mowi: katar leczony trwa tydzien, a nieleczony 7
      dni... moze cos w tym jest? bo ja jak dotad zlotego srodka nie znalazlam.
      • anitax Re: katar u malucha 25.11.05, 23:23
        Popytam w aptece. Nosek jest zatkany, gesta wydzielina zalega zbyt gleboko zeby
        sie dalo latwo oczyscic. Czasem jak plucze sola i zaraz po tym poloze Lise na
        brzuszek, nosek sie oczyszcza, ale nigdy do konca. A czasem jak oddycha to jej
        w nosku 'furczy'.
        • monikat4 Re: katar u malucha 26.11.05, 18:05
          Ja stosowalam wode morska zamiast soli fizjologicznej.Kupilam w aptece.
    • minka5 Re: katar u malucha 26.11.05, 18:38
      Poza tu juz wspomnianymi metodami, stosowalam tez 'inhalecje'. Pisze w
      cudzyslowiu, bo dla maluszkow nie byly to typowe inhalacje.
      Wstawialam do lazienki miseczke z wrzatkiem i 1-2 kapsulkami eukaliptusowymi;
      plus do tego na krotko wlaczony prysznic, aby zrobilo sie parnie (w granicach
      rozsadku przy bardzo malych dzieciach). I w takiej lazience kapalam (oczywiscie
      w normalnej temperaturze wody) maluszka w wanience (prysznic byl juz
      wylaczony). Potem szybko do lozeczka, na brzuszek i oklepywanie pomiedzy
      lopatkami.Zwykle schodzilo dosc duzo sluzu. A potem juz ulozenie do snu.
      A poklepywanie pomiedzy lopatkami, stosowalam tez regularnie w ciagu dnia, w
      pozycji siedzacej.
      Wezglowie lozeczka mozna troche podniesc, bo latwiej sie wtedy oddycha, gdy
      glowka lezy nieco wyzej. A i stara babcina metoda, swiezo obranej, pokrojonej
      cebuli, wstawionej gdzies w pokoju, moze przyniesc ulge (choc rano
      zaaaappppaaachh w pokoju taki sobie).
      Zycze szybkiego 'odkatarzenia'. Pozdr.
      • beba3 Re: katar u malucha 26.11.05, 19:46
        Stosowalam wiekszy rozmar gruszki do noska, nie taki dla niemowlaczkow. Kupilam
        w aptece ale w Polsce.
    • lenkaaa Re: katar u malucha 28.11.05, 13:48
      Anitax, daj znac jak sobie radzicie z katarkiem ? My wlasnie wrocilismy z
      odwiedzin od tesciow w UK, gdzie moj dzidziol zlapal mega katar, no i jest
      kaszana, bo nie moze oddychac i placze, a przez to jeszcze bardziej jej leci z
      nosa...
      Smaruje ja luuf'em, daje krople do nosa, ale tylko 2 razy dziennie, zeby nie
      wysuszyc za bardzo sluzowki (moze powinnam kupic raczej ta wode morska ?...),
      zakraplam olejek olbas w lozeczku i na sliniak w ciagu dnia. dzisiaj rozdusilam
      rutinoscorbin, rozuscilam w wodzie i podalam na lyzeczce. Ale i tak pewnie
      bedzie trzeba poczekac przez tydzien az katar sam przejdzie....
      • saviera Re: katar u malucha 28.11.05, 14:18
        lenkaaa napisała:

        > Anitax, daj znac jak sobie radzicie z katarkiem ? My wlasnie wrocilismy z
        > odwiedzin od tesciow w UK, gdzie moj dzidziol zlapal mega katar, no i jest
        > kaszana, bo nie moze oddychac i placze, a przez to jeszcze bardziej jej leci
        z
        > nosa...
        > Smaruje ja luuf'em, daje krople do nosa, ale tylko 2 razy dziennie, zeby nie
        > wysuszyc za bardzo sluzowki (moze powinnam kupic raczej ta wode morska ?...),
        > zakraplam olejek olbas w lozeczku i na sliniak w ciagu dnia. dzisiaj
        rozdusilam
        >
        > rutinoscorbin, rozuscilam w wodzie i podalam na lyzeczce. Ale i tak pewnie
        > bedzie trzeba poczekac przez tydzien az katar sam przejdzie....


        Luuf nie zaszkodzi , wygrzewa i pomaga w oddychaniu ....z kroplami do nosa
        raczej uwazalabym , one niszcza sluzowke i niebardzo pomagaja....katar powinien
        sam przejsc .
        • anitax Re: katar u malucha 28.11.05, 16:24
          U nas juz porzadne przeziebienie. Goraczka powyzej 38 st., kaszel, chrypka, a
          nos nie dosc, ze zapchany, to jeszcze sie z niego leje. Bylismy u rodzinnej,
          zbadala Lise i stwierdzila, ze "nic nie trzeba robic, przejdzie samo. A katar
          to sie moze utrzymywac cala zime. Paracetamolu tez nie trzeba, nawet jak
          goraczka wyniesie 40 st., bo to swiadczy o tym, ze organizm walczy z choroba".
          Wscieklam sie na nia totalnie, bo nie chodzi mi o zadne antybiotyki, ale o
          cokolwiek, co chocby troche zlagodzi objawy, bo nie moge patrzec jak dziecko
          sie meczy.

          Luuf w naszym przypadku odpada, bo do tego trzeba miec zdrowa skore, a Lisa ma
          AZS (ale dzieki za rady). Maz kupil w aptece kropelki PLANTABIOTICUM (chyba
          wyciag z korzenia pelargonii rosnacej w RPA), ktore podajemy od wczoraj. Lisa
          jest dzis troche lepsza, ale trudno mi powiedziec czy to przez kropelki. Daje
          jej tez paracetamol w czopkach jak tylko goraczka przekroczy 38 st.
          Dodam, ze jak wspomnialam rodzinnej o tych kropelkach, powiedziala, ze maja
          pozytywne doswiadczenie i mozemy podawac. Zagadka dla mnie pozostaje dlaczego
          sama o nich nie wspomniala ...
          • beba3 Re: katar u malucha 28.11.05, 21:01
            No widzisz Anita, dobrze Ci idzie samodzielne leczenie Lisy. Nam jak lekarzowi
            mozesz sie zwierzyc. Szkoda tylko ze lekarz sam nie wyjdzie z incjatywa i nie
            zaproponuje czegos sensownego. Nie pozostaje Ci nic innego jak szukac na wlasna
            reke a w razie watpliwosci pytac... Zniechecajace, co? :-(
            Mam nadzieje, ze teraz juz bedzie z gorki i lisa szybko wroci do zdrowia. :-)
            • anitax Re: katar u malucha 28.11.05, 21:48
              Beba, gdybym wiedziala, ze kiedys bede mieszkac w Holandii, to chyba poszlabym
              na medycyne, a nie na ekonomie ;-) Nie moge patrzec jak mala sie meczy i
              placze, a ja jestem calkowicie bezsilna i jedyne co moge zrobic to szperac w
              Internecie wynajdujac leki bez recepty i zalic sie na forum. A swoja droga,
              super pomysl z tym forum.
              • lenkaaa Re: katar u malucha 28.11.05, 22:59
                Strasznie mi przykro, ze Lisa jest chora... Prawde mowiac mialam nadzieje, ze
                odpiszesz, ze katar juz przeszedl, a tu sie okazuje, ze przeszlo w
                przeziebienie... A te krople, o ktorych piszesz, to tak ogolnie na
                przeziebienie, czy na zatkany nos ?
                Daj znac jak tylko sie Malej polepszy : )
                Trzymam kciuki, bo juz wiem jakie to okropne patrzec, jak taki maly dzidziol
                nie moze normalnie oddychac i meczy sie przy zasypianiu i jedzeniu...
                • anitax Re: katar u malucha 29.11.05, 00:46
                  Lenkaa, widac u Was jakas poprawe, czy nadal mega-katar?
                  Krople PLANTABIOTICUM mozna stosowac ogolnie przy przeziebieniach, dodaje sie
                  je do mleka. Maja dzialac na gardlo, nos i drogi oddechowe. Lisa tak ochrypla,
                  ze podejrzewam u niej zapalenie krtani. Jak sie do srody nie poprawi, to chyba
                  znowu pojde do rodzinnej i wymusze chocby jakis syropek. Jak nic nie da to moze
                  mama mi cos przysle z Polski.
                  • lenkaaa Re: katar u malucha 29.11.05, 14:07
                    Nadal ma zapchany nos ale przestalo sie z niego lac, tzn. jak kicha to wylazi
                    taki wodnisty katar ale jak nie kicha to nic z nosa nie leci. Byc moze pomogl
                    rutinoscorbin, podaje jedna tabletke rano i jedna wieczorem. W ciagu dnia
                    oddycha troche nosem a troche buzia. Wieczorem jak wydaje mi sie, ze nie moze
                    oddychac, to daje jej krople do nosa, ale prawde mowiac nie jestem przekonana
                    czy te krople jej pomagaja...( a krzyku jest przy tym co niemiara).
                    To ochrypniecie Lisy moze byc spowodowane splywajacym do gardla katarem. Emilia
                    tez momentami troche charczy... Pamietam, ze jak bywalam przeziebiona i mialam
                    katar to czasami potrafilam nawet stracic glos a kiedy przerazona dzwonilam do
                    kuzynki lekarza, to ona mi tlumaczyla ze to splywajacy w nocy katar osiada na
                    strunach glosowych i stad problemy z wydobyciem z siebie glosu nad ranem.
                    Zreszta cokolwiek to jest, to zawsze lepiej zeby lekarz osluchal Lise.

                    Emilia duzo spi w ciagu dnia, za to wieczorem mamy horror w czasie usypiania,
                    ktore czasem trwa do 3 godzin, co ja odloze, to placz... Dzisiaj obudzila sie o
                    7:30, zasnela w czasie karmienia, potem obudzila sie o 9 i znowu zasnela w
                    czasie karmienia, spala do dwunastej, a o 13:40 znowu zasnela...
    • lenkaaa Re: katar u malucha 29.11.05, 22:24
      wlasnie mialam konferencje telefoniczna z kuzynka-pediatra i sie dowiedzialam:

      *rutinoscorbin moge dawac ale tylko jedna tabletke dziennie

      *mam sobie kupic te wode morska do czyszczenia nosa (dobry jest Sterimar z
      miedzia, ktora dziala przeciw bakteryjnie)

      *mozna tez podawac witamine C w kroplach (ale nie wiem czy w Holandii dostane)

      *Fenistil w kroplach (ktory sobie przywiozlam z Polski) jest dobry bo zmniejsza
      obrzek blony sluzowej (3x dziennie doustnie)

      *przy przeziebieniach zalecaja tez w Polsce wapno w syropie (tez nie wiem czy
      osiagalne w Holandii)

      *przy powazniejszych przeziebieniach - eurespal, ale to lek na recepte

      Pomyslalam, ze sie podziele swiezo nabyta wiedza, moze to komus pomoze : ))))
      • lenkaaa Re: katar u malucha 29.11.05, 22:27
        aha, jeszcze mi powiedziala, ze czasami moze sie wydawac, ze dziecko ma nos
        zatkany katarem, ktory siedzi tak bardzo gleboko, a to wcale nie musi byc katar
        tylko obrzeknieta blona sluzowa.
      • tijgertje Re: katar u malucha 29.11.05, 23:46
        To cie nie pociesze:-(
        Witaminy C w kroplach tu nie ma, juz pytalam. O wapnie tez nie marz, jedyne dostepne dla dzieci to dinozaury do zucia od lat trzech, jezeli dziecko umie zuc na zlecenie lekarza albo dietetyczki dopuszczalne od lat 1. Rzuc okiem do watku o pani aptekarce. Sterimar stosowalam u mlodego, dla mnie to on tak samo wysusza jak i sol fizjologiczna. U kurczatka najlepiej sprawdza sie Otrivin baby , sol fizjologiczna, ale z witamina B5, wysusza znacznie mniej niz zwykla. A Sterimaru tu tez nigdzie nie widzialam, moze trzeba w aptece zamowic.
        Mysmy wczoraj byli u domowego razem z kurczatkiem, zachwycil sie pomyslem na syrop z cebuli. Mlodemu ogromnie smakuje i chyba pomaga, ale ze mna nieciekawie. Lekarz stwierdzil tylko przeziebienie, ktore samo powinno przejsc, ale dzisiaj stracilam glos. Poczekam kilka dni, jak nie przejdzie, to go domowego zamecze o skierowanie do laryngologa, bo z krtania i strunami glosowymi to juz mialam niezle cyrki i ochoty na powtorke nie mam. No, ale ty swoje malenstwo lecz jak potrafisz, mam nadzieje, ze szybciutko wyzdrowieje. Meza pomecz troszke, bo zdjecia chce zobaczyc:-)
      • beba3 Re: katar u malucha 30.11.05, 00:19
        No wlasnie mialam Ci naisac czy aby nie za duzo tego rutinoscorbinu? :-)
        Ktos pisal, ze podobno nie ma witaminy C i innych rowniez dla oseskow.
        Przyznaje,ze zawsze kupuje w Polsce. Kiedy dziewczyny byly takie malusie
        podawalam im Cebion Multi a gdy chorowaly lub tylko lapaly katarek
        przechodzilam na Cebion (wit C). Za rada pediatry. O podawaniu rutinoskorbinu
        tez slyszalam ale jakos pozostalam prz kroplach.
        Eurespal - syrop polecam. Przetestowalam go juz wielokrotnie na dziewczynach w
        Polsce i teraz czasmi sama decyduje i podaje kiedy wydaje mi sie, ze jest taka
        potrzeba... Nie wiem czy jest na recepte. Moze ale to tez zalezy od apteki. W
        mojej znaja mnie od zawsze i nie mam klopotu z niektorymi lekami. Z
        takimi 'bardzo groznymi' i _koniecznie_ na recepte (jak np wit D3 ;-D) to nie
        przejdzie uklad znajomosciowy. ;-)
        Wapno podaje w smacznym syropie bananowym Sanosvit (Polska).
        Kropelki do noska to Nasivin 0,025% od malenkosci i homeopatyczne Euphorbium
        compositium S. Obie sobie chwale.
        Dobry i smaczny, malinowy syrop na suchy kaszel to Rubital.
        To taka baza dla mnie.
        Lenka! Wiedza sie dziel koniecznie! Ja nie czuje sie pewnie jako medyk bez
        papierka. Jak Anita, czasmi zaluje, ze nie skaczylam medycyny. Zdolnosci co
        prawda nie mam w tym kierunku ale jakie to byloby praktyczne i bezpieczne! ;-)
        Mam nadzieje, ze dziewczyny szybciuchno wroca do dobrej formy.
    • agnieszkaela Super rada... 30.11.05, 11:59
      rada na katar z CB dla zakatarzonego dwumiesiecznego dziecka- mam polozyc w
      lozeczku przekrojona cebule aby sie inhalowal...
    • martaj7 Re: katar u malucha 30.11.05, 12:44
      Ja chcialam tylko dodac, ze te kropelki do noska, to pomagaja rowniez na kaszel
      i uszy (ale tylko niewielki bol zwiazany z przeziebieniem).
      • anitax Re: katar u malucha 30.11.05, 14:09
        Dziewczyny, jak tak dalej pojdzie, to sobie wspolnymi silami niedlugo bez
        rodzinnego poradzimy.

        Lenkaa, jak u Was sytuacja? Lisa jest dzis troche lepsza. Z nosa sie nadal
        leje, ale mniej, sciagam taka mala gruszka do nosa i troche pomaga. Moze tez
        plantabioticum zaczyna dzialac. Poza tym wykorzystuje luuf smarujac nim pod
        noskiem.

        Super, ze zalaczylas cala liste mozliwosci. Dodam moj komentarz.

        Sterimar mamy w domu, ale jak kiedys Lisie zaaplikowalam, to myslalam, ze jej
        nosek rozwali. Moze jest jakas wersja dla niemowlat, pod mniejszym cisnieniem?
        Mama tez mi zalecala wapno, ale skoro piszecie, ze w Holandii nie ma, to nawet
        nie bede szukac. Eurespal i kropelki do nosa juz leca do nas w paczce z
        Polski :-)

        Fenistil nam zalecal rodzinny na swedzenie skory przy AZS. Uwazaj na
        dawkowanie, bo wg ulotki mozna podawac jedynie od 2 roku zycia. Mama mi mowila,
        ze od niedawna jest zajestrowany w Polsce dla dzieci od 3 m-ca, ale zalecane sa
        3 kropelki, a nie jak nam radzil rodzinny, 10. Przyznam, ze ja sie tego
        Fenistylu troche wystraszylam i nie podalam.
        • lenkaaa Re: katar u malucha 01.12.05, 18:04
          wyglada na to, ze katar juz przeszedl. Jak sobie spojrzalam, na to co pisalam w
          postach, to mi wychodzi, ze juz nastepnego dnia po podaniu rutinoscorbinu
          przestalo sie lac z nosa. Wczoraj zdecydowalam sie jednak na ten fenistil i
          dzis dzidziol juz oddycha normalnie, nic sie nie zatyka i katar nie leci, wiec
          dzis nie dalam juz rutinoscorbinu tylko fenistil. W ulotce podaja dawkowanie:
          1 miesiac - 1 rok 3 - 10 kropli na dobe

          Wychodzi jednak na to, ze nie leczony katar trwa 7 dni a leczony moze trwac
          krocej niz tydzien : )

          To teraz trzymamy kciuki za Lise : ) Mam nadzieje, ze wkrotce jej tez
          przejdzie : )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka