zuzka71
04.03.06, 23:27
znaczy prosilabym was o podzielenie sie waszymi, a wlasciwie tez waszych dzieci, doswiadczeniami..najchetniej w zakresie jezyka,ale moga byc w innych dziedzinach. wiem ze inaczej bedzie sytuacja wygladala z dziecmi pol-hol a inaczej w rodzinach wylacznie polskich, jak u mnie. jak dlugo to jeszcze potrwa....zaczynam sie niepokoic bo niebawem szkola...
no bo ja tak sobie ogladam tego mojego synka (3i 3 m-ce) w miejscach gdzie jest wiecej dzieci (mysle o wylacznie holenderskich dzieciach) i mi go szkoda,...bo on sobie, oni sobie...czasem widze jak go dzieci po prostu ignoruja, po jakiejs chwili proby komunikacji...wogole mu sie jeszcze myli i jeszcze nie rozumie za wiele. panie w przedszkolu mnie zapewnija ze mlody sobie swietnie radzi..ze rozumie proste zdania..ale jak np spiewaja jakies piosenki to moj synek tylko kreci glowa na lewo i prawo znudzony....dobrze ze choc melodie zapamietuje,bo czasem cos spiewa czego nie znam...
jak sobie radzic, jak mu pomoc? oprocz tego ze tlumacze dzieciakom ze mlody nie mowi za wiele ale ciut rozumie, tlumacze mu co mowia troche sie z nimi razem bawie itp ale przeciez nie moge tego ciagle robic? ogolnie wytlumaczylma mu ze ma kontakt z 2 jezykami i do kogo w jaki jezyku....ma mowiec niet doen jak mu kots go glowie chce dac, ale nie oddawac itd;)
co robic? czekac? samo przyjdzie? kiedy? poradzcie.dzieki.zuzka