Dodaj do ulubionych

Ukradli mi rower!

30.04.06, 09:36
Jestem w szoku i plakac mi sie chce.Niedawno kupilam nowy rower,zamontowalam
siedzisko dla malej, podwojna nozke i buggydrager.Nacieszylam sie nim
miesiac.Wczoraj ktos ukradl mi go ,ale nie spod sklepu,nie sprzed drzwi,rower
stal w drewnianym domku w ogrodku tuz pod moimi oknami.Stalo sie to tak,ze
maz poszedl do sasiada na piwko,a ja prasowalam w kuchni,5 minut po jego
wyjsciu,slyszalam halas na zewnatrz,ale myslalam,ze to on po cos wrocil,nie
wyszlam zobaczyc.Gdy wrocil zdziwil sie ,ze bramka jest otwarta i zginal
rower.Jestem zdziwiona,ze ten zlodziej mial taka odwage wejsc,swiatlo sie
swiecilo,nie wiem co o tym myslec.Teraz maz poszedl zglosic to na policje,ale
nie wierze ,ze moga go znalezc.Tak mi przykro,nie mam prawa jazdy i rower byl
dla mnie wszystkim.Dziewczyny czy moze miala ktoras z Was taki smutny
przypadek,czy rower aby byl bezpieczny ma stac w domu?Co moge jeszcze zrobic?
Mam szanse go jakos odnalezc?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Ukradli mi rower! 30.04.06, 09:45
      Wspolczuje ci bardzo. Ja sie troche wycwanilam, jak w ciagu miesiaca "poszly" sobie dwa moje rowery. Tez wtedy nie mialam samochodu, mieszkalismy w takim miejscu, ze po zakupy, czy na stacje, zeby do szkoly jechac musialam pedalowac. Na piechote bylo daleko. Potem kupilam rower uzywany, wiecej niz za rower zaplacilam za chip, takie cus z kodem, ktory policja moze zeskanowac i oplacilam ubezpieczenie. Ubezpieczenie nie kosztuje majatku, a w razie kradziezy mialabym na kolejny rowet. Chip daje mozliwosc odnalezienia wlasciciela, bo czasem, nawet jesli rower sie znajdzie, trudno dojsc, czyj byl. Troche kosztuje, ale chyba warto.
      • go.ga Re: Ukradli mi rower! 30.04.06, 12:28
        Tez mi kiedys ukradli rower, nowke prawie. Mial dwa zamki i stal przymocowany.
        Na szczescie mialm ubezpieczenie, dostalm nowy rower tylko musialam kupic nowe
        ubezpiecznie na niego i nowy zamek.
        Ten chip mnie zainteresowal. Ile takie cos kosztuje, gdzie to kupic?
        • tijgertje Re: Ukradli mi rower! 30.04.06, 13:13
          Pojecia nie mam, ile kosztuje teraz, 4,5 roku temu to bylo cos 80, ale nie pamietam, czy jescze guldeny, czy juz euro:-( Mozna kazac zamontowac w sklepie z rowerami, ja to zrobilam od razu przy kupnie, hurtem z ubezpieczeniem. Pomysl wzielam z telewizji:-) Akurat jak mi wcielo rower pokazywali faceta, ktoremu policja oddala rower skradziony iles lat wczesniej:-)
    • a.polonia Re: Ukradli mi rower! 30.04.06, 14:30
      Wspolczuje Ci, zwlaszcza, ze rower stal w domku!!!
      nam ukradli juz z piec rowerow, teraz mamy nowki, ale ubezpieczone, polecam
      ubezpieczenie, oszczedzisz sobie troche stresu.
      W poprzednim domu ukradli mi dwa sprzed drzwi, a w tym mieszkaniu juz ze trzy
      razy zapomnialam schowac do piwnicy i NIC (zamkniety na jeden zamek, stal przez
      cala nocke).
      • beba3 Re: Ukradli mi rower! 30.04.06, 18:25
        No to niezly tupet mial ten zlodziej! I musial Was obserwowac bo nie wierze, ze
        tak ot sobie, wszedl do pierwszego lepszego schowka.
        Nam skradli 'tylko' jeden rower z parkingu na stacji koleji. Stal caly dzien i
        mial tylko jedne zabezpieczenie. Akurat tego dnia maz posial kluczyk od
        drugiego zabezpieczenia a ze sie spieszyl, to sobie odpuscil.
        Polcja spisuje zgloszenie ale nie jest w stanie z opisu odnalezc wlasciciela,
        nawet jesli rower znajda. O ile znajda...
        Przy kupnie pierwszego roweru dla siebie tez wykupilam ubezpieczenie a przy
        kupnie drugiego, juz sobie odpuscilam. Kupilam nowy ale jeden z tanszych
        rowerow i pomyslalam, ze zaryzykuje. Mysle, z egdybym kupila cos drozszego to
        juz oplacilabym ubezpieczenie choc teraz troche mam pietra czy mi roweru ktos
        nie ukradnie. Szczegolnie kiedy jade do miasta na zakupy.
        • natalya20 Re: Ukradli mi rower! 12.05.06, 15:48
          nie wiem czy mnie jescze pamietacie..podczytuje was...
          mi tydzien temu ukradli wozek quinny, mieszkam teraz w polsce, w bloku do
          ktorego wchodzi sie przez brame...domofon i schowek na wozki, sasiadki
          zostawili moj wzieli jej za to rowerek dla dziecka ukradli i zabawki z piwnicy:(
          • beba3 Re: Ukradli mi rower! 12.05.06, 23:37
            Pewnie ze pamietamy! :-) Szkoda wozka, tymbardziej, ze dzidzia jeszcze mala,
            tzn wozkowa jeszcze. ;-)
            Co u Was slychac? Jak sie zyje w Polsce, nie teskno do serow i vla? ;-D
            • natalya20 Re: Ukradli mi rower! 13.05.06, 15:08
              nie teskno ani troche...maz za nic w swiecie nie chce wracac:) mieszka sie
              wspaniale...no i teraz jeszcze taka piekna pogoda, o dziwo od kad tu jestesmy
              maz nawet lepiej zarabia:) mozemy sobie pozwolic na duzo wiecej przyjemnosci
              niz w holandii...ja poszlam na studia zaoczne, jestem bardzo zadowolona...tym
              bardziej ze w grupie na 30 ludzi dwie dziewczyny:) ogolnie fajni ludzie mi sie
              trafili:) mamy kontakt rowniez po za szkola:) wozek kupilismy juz nowy,
              zdewcydowalam sie na spacerowke, bo maly zaczyna juz chodzic a taki zwykly
              sporo drozszy....maly ma juz 6 zebow i ida 4 kolejne, sam przejdzie juz przez
              caly pokoj(a nie ma jeszcze skonczonych 10 miesiecy:) jestem z niego taka dumna
              • beba3 Re: Ukradli mi rower! 14.05.06, 10:00
                Spacerowka to dobry pomysl. Ciesze sie, ze dobrze Wam sie uklada! Udaje Ci sie
                laczyc studia i opieke nad dzieckiem? A co studiujesz? Fajnie, ze grupa meska,
                atmosfera jest taka bardziej sprzyjajaca. ;-)
                To juz prawie rok od narodzin. Posypia sie teraz nam na Forum imprezki!
                Pamietam, ze to bardzo budujace kiedy dziecie stawia pierwsze kroki i jest
                bardziej samodzielne! Gratuluje serdecznie! Oby tak dalej! :-)
                • natalya20 Re: Ukradli mi rower! 14.05.06, 10:23
                  studiuje zaocznie, nie ma zadnego problemu pogodzic to wszystko razem, dodam ze
                  nie mam zadnej opiekunki, raz na dwa tyg jak ide do szkoly to moja mam zabiera
                  malego na weekend, studiuje logistyke, jestem bardzo zadowolona z kierunku
                  przedmioty bardzo dobrze mi podpasowaly:)
                  • beba3 Re: Ukradli mi rower! 14.05.06, 19:23
                    To kierunek z przyszloscia! Gratuluje! A jak maly znosi rozlake dwudniowa? Jest
                    bardzo zwiazany z babcia?
                    • natalya20 Re: Ukradli mi rower! 17.05.06, 21:33
                      nie ma zadnego problemu zeby u niej zostal. jutro idzie pierwszy dzien do
                      zlobka. bedzie chodzil 2 razyw tyg na 4 godzinki:) wrazenie zlobek zrobil na
                      mnie super i na nim chyba tez. od razu zlapal za zabawki i gonil za dziecmi:)
                      • beba3 Re: Ukradli mi rower! 17.05.06, 22:02
                        To taki peuterspeelzaal sobie zorganizowalas! ;-) Tylko dla mlodszego berbecia.
                        Rozumiem ze mowisz do dziecka po polsku? A maz po holendersku? Jak mu idzie
                        nauka polskiego?
                        Trzymam kciuki aby dziecie zlobek polubilo! :-)
                        • natalya20 Re: Ukradli mi rower! 19.05.06, 08:14
                          ja mowie po polsku...i maz tez...troche mnie to denerwoje bo on starsznie
                          niegramatycznie mowi, chociaz trzeba przyznac ze calkiem niezle soboe radzi. o
                          ichcialabym zeby jednak do malego po holendersku mowil. a ze zlobka malego
                          ledwo wyciagnelam tak mu sie podobalo:)
                          • beba3 Re: Ukradli mi rower! 19.05.06, 16:57
                            Super ze mu sie podoba w zlobku!
                            Maz w sumie powinien szlifowac swoj polski ale i Ty powinnas sobie przypominac
                            holenderski. Szkoda by bylo abys zapomniala.
                            Sami musiacie sie jakos dogadac w jakim jezyku wolicie za soba rozmawiac kiedy
                            jestescie sami, bo pomiedzy ludzmi to lepiej po polsku. Nie wzbudzac to
                            bedzie 'sensacji' i zawsze to jednak lepiej wyglada kiedy ludzie rozumieja co
                            mowicie, nawet tylko do siebie. Ja wciaz nie moge przywyknac do tych spojrzen
                            kiedy rozmawiam z dziecmi czy mezem.
                            Co do dziecka to az szkoda marnowac taka okazje. Rodowity Holender tata a
                            dziecko za jakis czas nie bedzie chwytalo jezyka i akcentu. Jesli przyjedziecie
                            do Holandii okaze sie ze jestescie w niekorzystnej sytuacji, w takiej jakiej
                            byly moje dzieci. Nie sa fajne te poczatki a i potem wciaz sa jakis
                            zaleglosci... Stawialabym jednak na dwujezycznosc w domu.
                            No ale decyzja nalezy oczywiscie do Was. Troche to moze skaplikowane ale
                            naprawde dziala. Znam takie rodziny tu.
                            A jak mezowi podoba sie w Polsce? Widzi duzo roznic pomiedzy Polska a Holandia?
    • a.polonia Re: a nam samochod.... 19.05.06, 22:40
      znalazl sie po kilku godzinach
      troche "uszkodzony"
      qwa, co za dzien
      • beba3 Re: a nam samochod.... 20.05.06, 18:31
        Tak sobie pozyczyli? I rozbili?
        Pola, wspolczuje....
        • a.polonia Re: a nam samochod.... 20.05.06, 20:40
          beba, nie rozbili, ale zamek rozwalony, jeden fotel i jakies inne uszkodzenia,
          ale cale szczescie, ze odstawili, po co komu w sumie nasz 16letni samochod ;-)
          • zuzka71 Re: a nam samochod.... 20.05.06, 22:11
            kurcze przykre, dobrze ze 'tylko' joyride' to bylo..a moze zgloscie to na policje...jak znajda winnego to dostaniecie odszkodowanie z ubezp...pozdr.zuzka
            • a.polonia Re: a nam samochod.... 20.05.06, 22:22
              zglosilismy od razu, ale szanse na znalezienie winnego sa praktycznie zadne. Na
              dodatek dostalismy mandat za zle parkowanie haha i pewnie jeszcze przyjda
              jakies za przekroczenie predkosci
              Kurcze, nie wiedzialam, ze mozna sie tak przyzwyczaic do samochodu (chociaz
              sama nie prowadze), po tym, jak minela mi wscieklosc, zrobilo mi sie smutno, ze
              juz nigdy nie wsiadziemy do naszego staruszka ;-).
          • go.ga Re: a nam samochod.... 21.05.06, 15:43
            a.polonia napisała:

            > beba, nie rozbili, ale zamek rozwalony, jeden fotel i jakies inne
            uszkodzenia,
            > ale cale szczescie, ze odstawili, po co komu w sumie nasz 16letni samochod ;-
            )

            A z pod domu Wam ukradli? Pisalas, ze w "porzadnej" dzielnicy mieszkacie...
            • a.polonia Re: a nam samochod.... 21.05.06, 15:59
              Tak, z pod domu, i co mam Ci go.ga odpowiedziec, ze klamie, ze nie mieszkamy w
              porzadnej dzielnicy?
              Bylam w podwojnym szoku, wlasnie dlatego,ze to sie stalo TUTAJ, patrz wyzej -
              moja wypowiedz o rowerze.
              • go.ga Re: a nam samochod.... 21.05.06, 16:56
                a.polonia napisała:

                > Tak, z pod domu, i co mam Ci go.ga odpowiedziec, ze klamie, ze nie mieszkamy
                w
                > porzadnej dzielnicy?

                Ani przez chwile nie pomyslalam, ze klamiesz! Tylko totalne zaskoczenie, bo
                spodziewalam sie, ze w dobrych dzielnicach takie rzeczy sie nie zdarzaja. Wiec
                chcialam sie upewnic, czy spod domu Wam go buchneli.

                > Bylam w podwojnym szoku, wlasnie dlatego,ze to sie stalo TUTAJ, patrz wyzej -
                > moja wypowiedz o rowerze.

                Nie dziwie sie. Lepiej chowaj ten rower do piwnicy, jak widac wszedzie trzeba
                uwazac :-(
                • a.polonia Re: a nam samochod.... 21.05.06, 17:08
                  Go.ga, teraz rower wstawiam za kazdym razem do piwnicy, nawet jak wiem, ze za
                  chwile bede go znowu potrzebowac.
                  Jak widac nigdzie nie mozna sie czuc bezpiecznie...:/
                  • beba3 Re: a nam samochod.... 21.05.06, 20:19
                    Coz... Bardzo mi przykro Pola! Gdybyscie zostawili dzwi otwarte to co innego,
                    moglabys sobie pluc w twarz, ale to nie byla Wasza wina. Trafilo na Was.:-(
                    Dzielnica, dzielnica ale wszedzie sie moze przytrafic...
                    Nam, odpukac, z samochodem nic sie nie dzieje pod domem ale jak zostawilismy
                    autko na jednej z glownych ulic prowadzacej do centrum, wlamano sie i
                    skradziono radio. Bylam zla jak osa bo maz nie schowal panelu - samo sie
                    prosilo! Od tego czasu (ponad trzy lata) nie mamy radia, nawet w 'nowym' autku.
                    A czy nie mozesz sie wykpic od mandatu, skoro zglosilac kradziez na Policje?
                    Maja przeciez to odnotowane! A ja z Ubezpieczeniem? Moze cos jednak pokryje?
                    Zlodziejom to bym uszy ukrecila!
                    • a.polonia Re: a nam samochod.... 21.05.06, 20:21
                      Zlodziejom to bym uszy ukrecila


                      hehe, bebo, dobra duszyczko, ja bym im co innego zrobila :P
                      a mandatu oczywiscie nie zaplacimy
                      • go.ga Re: a nam samochod.... 21.05.06, 21:23

                        > hehe, bebo, dobra duszyczko, ja bym im co innego zrobila :P
                        > a mandatu oczywiscie nie zaplacimy

                        Mandat wystawiono Wam automatycznie, podobnie jak mandaty za przekroczenie
                        predkosci moga jeszcze przyjsc. Placic takich rzeczy nie trzeba.
                        • natalya20 Re: a nam samochod.... 22.05.06, 21:26
                          i tak dobrze ze sie wszystko odnalazlo
                          ja jak jeszcze mieszkalamw holandii to czesto pod domem zostawialismy samochod
                          z radiem...nie wspominajac ze neimaz czasami zapomnial go zamknac....dopiero w
                          polsce nam poduszke powietrzna ukradli, a do schowka gdzie lezalo radio nie
                          zajzeli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka