Dodaj do ulubionych

karmienie piersia - Tygrysek help!

06.05.06, 14:22
i inne mamy karmiace, jak wasze doswiadczenia?
bo moje pierwsze podejscia to tragedia :( i jestem bliska zalamki, Mlody nie
kojarzy w ogole piersi z jedzeniem, nie chwyta, 'nie czuje'

z kazda wizyta poloznej (juz dzisiaj wzielam wiecej wizyt) probujemy, ale
bezskutecznie, nie karmie go butelka, bo smoczek tez traktuje jako zabawke i
nie bardzo wie o co chodzi i ze trzeba zasysac, wiec podstawiam Mlodego do
piersi z nakladka, ale sie awanturuje i niecierpliwie i jest mi strasznie
ciezko sluchac i znosic te wrzaski, mimo ze staram sie cierpliwie mowic do
Mlodego, serce mi sie kraje a on charakterny jest ;)
sciagam jeszcze pokarm, choc jest go niewiele jeszcze ale jakas 10 ml sie
uzbiera na poczatek, a karmienie odbywa sie na 'maly palec'+strzykawka, ale
ilez mozna... :( nie wiedze tego na dluza mete, a palec jest dla Mlodego
jedyna rzecza do ssania do zaakceptowania
aha, a zwyklego smoczka tez nie chce, pociagnie chwile i traci
zainteresowanie, jakies triki, tipy, tracy hoggi?? poradzcie cos zanim sie
zupelnie zestresuje...
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 16:29
      Brzmi podobnie jak u mnie. Nie mialam pokarmu, meczylam sie laktatorem, Mlody
      nie chcial zadnej butli, ssac nie umial choc cierpliwie probowal.
      Nam pomogla butelka Haberman, firmy Madela. Ma specjalny smoczek, ktorym sie je
      podobnie jak sz piersi. To wlasnie ten smoczek polecala Tracy Hogg. Filip
      zalapal prawie od razu ze trzeba ssac. Dzieki temu dziecko mialam najedzone,
      wiec sama bylam spokojniejsza. No i oczywiscie czesto pzystawialam do piersi.
      Karmilam na poczatku z kapturkami, tez Madela, bo maja wyciecie na nosek
      dziecka, dzieki czemu podczas karmienia nie musi wachac plastiku.
      Probowalam tez innych rzeczy-herbatki laktacyjne, nakladki na piersi majace za
      zadanie wyciagnac brodwaki i stymulowac piersi.
      Wszystko to w koncu pomoglo i po 2 tygodniach zaczelam karmic tylko piersia i
      karmie do tej pory a Filip ma juz 7 miesiecy. Latwo nie bylo, ale
      zdeterminowana bylam strasznie i uwazam ze warto bylo powalczyc aby sie udalo.
      Zycze powodzenia i cierpliwosci. Wierze ze sie uda.
    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 17:25
      Wspolczuje ci bardzo. Wyglada to z opisu dokladnie tak, jak z moim mlodym w pierwszym tygodniu. Tyle, ze ja wtedy glupia jeszcze bylam i sie dalam do flachy zmusic, a co przez to potem przeszlam, to moje:-((( rezygnuj z kapturkow, nie dawaj zadnego smoczka ani palca do ssania. Jak juz, to odciagniete mleko podawaj plastikowa lyzeczka albo z kubeczka, kazdy inny sposob moze zaklocic mechanizm ssania.U mnie wlasnie palec okazal sie poczatkiem klopotow. Poloz sie do lozka z dzieckiem i przystawiaj do piersi jak czesto tylko mozesz, wlacz jakas spokojna muzyke, wez gore zarcia i nie mysl o niczym innym, a w miedzyczasie zagon meza niech szuka doraddcy laktacyjnego, ktory jak najszybciej bedzie mogl was zobaczyc. Mozesz zadzwonic do kogos z VBN, ale raczej niewele ci pomoga, w praktycznym przystawianiu dziecka bedziesz potrzebowac dobrego doradcy. Jeszcze dzis najlepiej, bo Cypisek mial niezbyt wysoka wage urodzeniowa, 10 ml to troche malo na posilek, jezeli spadnie za wiele z wagi, to polozna sie cackac nie bedzie, ona ma za zadanie dopilnowanie, zeby dziecko przybieralo na wadze, nie wazne w jaki sposob. Zaraz pogrzebie troszke i skrobne ci maila. Trzymaj sie i nie poddawaj! Poczatki sa trudne, ale jak dziecko zalapie, to juz bedzie z gorki.
    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 17:38
      golab polecial!
      • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 18:27
        dzieki za rady, Tygrys maila zaraz przeczytam, tylko sprostuje bo chyba sie
        wyrazilam nieprecyzyjnie, to 10 ml to tylko uciagniete z piersi, a reszta to
        Nutrilon
        jestem po wizycie i kraamzorg i poloznej, i co dwie rozne osoby to i systemy
        dzialania, polozna mnie opiep... na 'dzien dobry', ze dlaczego nie dokupilam
        jeszcze elektrycznej czesci do sciagarki i ze za chwile moze byc za pozno itp.
        sie prawie poplakalam, ale ogolnie bardzo rzeczowo gadala, i chyba zamiast
        dodatkowego kraamzorgu wezme pania od laktacji na pare godzin, pieniadze i
        ubezpiczenia bez znaczenia, ja chce zeby moje dziecko jadlo z piersi!

        koniec koncow - zdazylismy jeszcze zakupic wlasny laktator elektr, bo ten
        reczny mialam pozyczony z kraamzorgu i zasada '7-5-3' mimo ze byc moze
        skuteczna to na pracy jedyniue reki dawala marne efekty stad to 10 ml, zaraz
        sie podlaczam zeby cos uzbierac na nastepne karmienie i sprobuje z lyzeczki
        • nesla Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 19:39
          Wspolczuje Corneliss, sluchaj Tijgertje i rob co radzi, ona specjalistka w
          temacie. Pociesz sie ze wiekszosc mam ma na poczatku mniejsze lub wieksze
          problemy z karmieniem piersia. Ja ci za bardzo juz nie pomoge bo nie wiem
          wiecej niz Tijgertje, ale trzymam kciukasy zeby wam sie udalo to karmienie
          piersia, bo jak sie juz ssak przyssie to potem wielka przyjemnosc :) ja
          karmilam w sumie rok. Powodzenia i nie przejmuj sie jesli polozna cos zbyt
          dosadnie powie.
          • maxijo Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 19:54
            moze zamiast strzykawaka+palec probuj piers+strzykawka. Chyab wtedy szybciej
            skojarzy piers-jedzenie. Jak bylam w szpitalu po porodzie tak zasugerowala mi
            polozna, choc moj maly ssal wszystko co mu wpadlo w buzie i dalam mu butle po 3
            dniach, co nie zaburzylo mechanizmu ssania piersi. O ile pamietam najpierw
            zawsze piers (co 2-3 godziny), a pozniej ewentualnie butla.
            • agnieszkaela Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 06.05.06, 21:19
              Upierac sie bede, ze butelka Habermana nie zaburzy mechanizmu ssania piersi,
              sporo o niej czytalam no i z wlasnego doswidcenia wiem, ze u nas naprawde bylo
              szybko widac efekty-jak Filip zaczal ssac butle, od razu zalapal o co chodzi
              rowniez i z piersia, tyle, ze z piersia szlo mu trudniej i mniej motywacji mial
              bo niewiele lecialo.
              Walki z laktatorem wspolczuje, ja mialam serdecznie dosyc "dojenia" i kiedy
              okazalo sie ze jestem zajeta tylko probami karmienia i odciaganiem, troche
              sobie odpuscilam, zeby np sie wyspac troche. A jednak sie udalo.
              Z kapturkow tez bym definitywnie nie rezygnowala, bo jakby nie bylo chronia
              troche brodawke, a przy czestym przystawianiu szybko zaczna Cie bolec, co tylko
              poglebi problem.
              No i oczywiscie technika przystawiania. Mi pomogla zmiana kraamzorg. Tak sie
              zlozylo, ze w weekend pojawila sie inna pani i dzieki niej wyszlismy na prosta.
              Upokoila mnie, kazala sobie odpuscic odciaganie wg zegarka i sie powiodlo.
              • tijgertje Agnieszkaela:-) 07.05.06, 00:05
                Ja bym sie na twoim miejscu nie upierala:-))) Butelka habermana ma dlugi smoczek, co ulatwia "glebokie" ssanie, ale jest to jedyne, co ja laczy z karmieniem piersia. Sposobb ssania jest inny, to czy dziecko bedzie jednoczesnie umialo ssac z butelki i piersi jest sprawa indywidualna i nie do przewidzenia. Czasem jednokrotne podanie butelki powoduje, ze nie udaje sie wrocic do piersi:-( Moj syn pil z butli Aventu, najpierw byla tylko flacha, po 4 tygodniach pierwszy raz zassal z piersi, wiec niby wszystko jest mozliwe... Ale jakim kosztem, to juz nie wspomne.
                Podobnie rzecz ma sie z kapturkami ochronnymi, mimo, ze sa miekkie, nie udaje sie przez nie dobrze chwycic i oproznic piersi, bo ssanie piersi polega na wymasowywaniu mleka jezykiem, wiec w zasadzie nazwa "ssanie" jest bledna. Mimo, ze brodawki mniej bola, istnieje wieksze ryzyko zatkania przewodow mlecznych i zapalenia piersi, a takze stopniowego zaniku pokarmu, ale to tez tylko ryzyko czy szansa, gwarancji zadnych nie ma, bo jest wiele mam, ktore z powodzeniem karmi przez kapturki miesiacami. Trudno jednak potem zachecic dziecko do rezygnacji z nich.
                To odciaganie z zegarkiem w reku to rzeczywiscie bzdura, jak sie nie patrzy na zegarek, to latwiej jest sie odprezyc i mleko samo leci:-) U mnie sciaganie udawalo sie tylko, jak sie zajelam czyms innym, niz patrzeniem, czy cos leci:-) Zawsze mialam przy "dojarce" sterte roznosci do czytania. Do sciagania mleka, zeby poprawic laktacje najbardziej efektywne sa elektryczne 2-stronne laktatory o regulowanej mocy. Chociaz zaden laktator nie jest tak efektywny jak dziecko.
                • corneliss Re: Agnieszkaela:-) 07.05.06, 00:31
                  dziewczyny bede sledzic ten watek i probowac wszystkiego :), jak juz wszystko
                  zawiedzie to sie poddam, na razie grunt ze udalo mi sie odciagnac ok. 30 ml
                  wlasnego pokarmu :) teraz zastanawia mnie kwestia podania, troche mi
                  niewyghodnie strzykawka + cyc, i bez rezultatu :(
                  poza tym dopadlo mnie jakies zerwane sciegienko ktore boli jak nic (w ramieniu)
                  i ma problem w trzymaniu Mlodego na lewej stronie i chyba on ten stresik tez
                  czuje
                  Tygrysek, dzieki za linka, popatrzylam i hm... 100 za jedna wizyte troche sie
                  cenia te panie... moze znajde jakas tansza, nie wiem, ide sciagac ;)
                  • kruszynka28 corneliss 07.05.06, 10:10
                    Bardzo Ci wspolczuje problemow z karmieniem.
                    U mnie bylo w odwrotna strone. Maly przyssywal sie do wszystkiego co mu wpadlo w
                    usta i efekt byl taki, ze najadal sie ssas tylko czesc brodawki a mi z bolu lzy
                    stawaly w oczach. Pomogla konsultantka, wczesniej duzo czytalam i pocieszyla
                    mnie, ze prawie jej nie potrzebowalama ;-)
                    Na dobra konsultatnke warto wydac. My placilismy chyba 65 euro z tym ze my
                    pojechalismy do borsvoeding centrum. Skonsulowalam sie tez z liderka La Leche
                    League, ktora udziela bezplatnych porad. Chodzilam na spotkania przez nia
                    organizowane. Jak juz dziewczyny powiedzialy najtrudniejszy jest poczatek =)

                    Jesli nie mozesz trzymac malego to moze sprobuj na lezaco lub spod pachy. Masz
                    poduche do karmienia? mi ona na poczatku baaaardzo sie przydala.
                    Zycze powodzenia. Bedziemy Cie wspierac!! =)))
    • tijgertje Corneliss, jak postepy? 07.05.06, 23:02
      Ciekawa jestem jak wam idzie. W sumie to powinnam cie opieprzyc, zebys przy kompie nie siedziala, ale tak od czasu do czasu mozesz dac znac, jak wyglada sytuacja?
      • corneliss Re: Corneliss, jak postepy? 07.05.06, 23:29
        postepy ... hmmm, sa takie ze sciagam pokarm i jest go coraz wiecej, dzis byla
        nawet 50 i podaje Mlodemu 'na palec' + do tego Nutrilon
        i bawimy sie cycem, na lezaco, po jedzeniu otwiera dzioba i cos tam pomlaska
        ale wciaz nie lapie, ale sie juz przynajmiej nie zlosci
        a i z prawej mleka leci wiecej, wiec zuzywam co chwile podkoszulki bo mokna ;)

        z Twojego linka mam jeden adres dwie ulice ode mnie z poradnia laktacyjna wysle
        do nich zaraz pytanie co i jak bo mozna mailem, jak juz wszystko zawiedzie
        przejde sie tam z Mlodym, bo to bliziutko
        a przed kompem siedze na prawde dorywczo... dzieki Tygrys za troske :)
        • beba3 Re: Corneliss, jak postepy? 08.05.06, 09:13
          No to sie dzieje ale widze, ze ku lepszemu idzie! Trzymam kciuki! Wytrwalosci
          zycze! I nie stresuj sie tak bardzo. Masz coraz wiekszy wyplyw pokarmu tzn ze
          maly jednak stymuluje pierdi do produkcji mleczka. Przystawiaj go i w koncu
          zlapie gdzie jest wlasciwe zrodlo pokarmu i jak to przyjemnosc ssac piers.
          Powodzenia! :-)
    • zuzka71 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 08.05.06, 10:41
      mam nadzieje ze w koncu cypisek zajarzy, trzymam kciuki. u nas tez byloi
      poczztkowo ciezko, moj slubny juz chcial podawac butle, ale zabronilam mu jej
      nawet kupowac. zeby go nie kusilo. determinacja to podstawa, jak badrzo chcesz
      to sie w koncu uda. u nas to trwalo z tydzien ale powiem ze udali sie dzieki i
      wylacznie babce z kraamzorg. ja nigdy byms ie nie odwazyla na taka sytanowczosc
      z przystawianiem do piersi. babka mlodego nasadzala wprost (jak dla mnie to
      wygladalo ze na sile)taki samolocik robila i mlody chcac nie chcac ladowal tam
      gdziepowiniem;P tylko tak zalapywal. po tych 5-6 dniacha akcje z samolocikiem
      robil slubny i jakos tak potem poszlo ze bez tego sie udawalo.
      na e-dziecku znalazlam wtedy fajne, naprawde roznorodne pozycje do karmienia, i
      jakos tak poszlo.
      nie zakladaj ze sie moze nie powiesc. uda sie na pewno! tylko sie nie zniechecaj
      trzymamy kciuki. pozdr.zuzka
    • merlott Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 08.05.06, 12:03
      Corneliss! trzymam kciuki! widac, ze jestescie na dobrej drodze, oby tak dalej!
      skoro tylu dziewczynom sie udalo, to Wam tez musi sie udac!

      zycze duzo samozaparcia i powodzenia!!! :)
      • beba3 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 09.05.06, 22:01
        Corneliss! Jak idzie karmienie? Maly zalapal co trzeba robic z cycem?
        A jak Ty sie czujesz? Dochodzisz do siebie?
        Zdjecia widzialm na blogu. Sliczny Cypisek! :-)
        • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 09.05.06, 22:20
          dzisiaj byla u nas pani od laktacji bardzo ciepla i mila osoba pokazala co i
          jak i wiecie co Mlody zalapal (na nakladkach aventu nawet) pozniej kupilismy te
          z medeli i jakos poszlo latwiej choc niedlugo sie Mlody na tym cycku trzymal

          strasznego mamy modela w domu, przy pani wszystko grzecznie i ladnie, ale jak
          przyszlo co do czego sam na sam to ryk byl chyba z godzine, ale mysle ze
          jestesmy na dobrej drodze, najgorzej jest mu zaczac kiedy nic jeszcze nie leci,
          a pokarmu mam coraz wiecej
          moja nastepna inwestycja beda stopery do uszu ;) trzymajcie kciuki, wierze ze
          pomagaja :)
          a ja mam sie ok staram sie spac w tych samych godzinach co Cypisek i sie
          regeneruje zeby nie chodzic na rzesach
          • tere_tere Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 09.05.06, 22:22
            no to brawa dla cypiska! mysle, ze jestescie juz blisko - w koncu nie na darmo
            tyle ciotek trzyma kciuki...
            • beba3 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 09.05.06, 22:29
              No to kamien spadl mi z serca! :-) Bedzie dobrze!
              Odpoczywaj ile wlezie! :-)
              • kruszynka28 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 10.05.06, 11:48
                Cornelis,
                super ze wam sie udalo!
                Dla ulatwienia malemu zassania mozesz najpierw odciagnac mleka troche
                laktatorem i jak juz bedzie mleczko latwiej lecialo to podlaczysz synka. Mniej
                bedzie sie stresowal i on i ty :-)
                • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 10.05.06, 13:13
                  no to jeszcze relacja z ostatniego karmienia:
                  kiedy sie denerwuje ze nic nie leci jeszcze bo dopiero co sie przyssal, to
                  nalewam mu do tej koncowki kilka kropel zeby nie mial sucho w buzi i jakos
                  zaciaga
                  no i jeszcze pozostaje zmiana cycka, ale mysle ze sie przyzwyczai ze raz jeden
                  raz drugi, a coby nie byl glodny dokarmiam z butelki...
                  to idziemy polezec :)
                  • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 12.05.06, 21:54
                    lody zostaly przelamane tadaaam!
                    dzis w nocy na karmieniu o 3.30 :) pomyslalam ze moze by Mlodemu tak wsadzic
                    tego cyca do buzki, no i udalo sie bez jednego zajakniecia, wisial tak godzine,
                    i jadl!
                    i caly dzien byl dostawiany i ciagnal, czasem sie tylko awanturujac, ale
                    niewiele
                    to co zmienilam to karmie go w jednym miejscu, na lozku, czasem tylko w
                    bodziaku, zeby nie bylo za goraco
                    i mozecie sie smiac, ale czytam Tracy Hogg ;)
                    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 12.05.06, 23:27
                      Corneliss, jestem z ciebie strasznie dumna! Zuch dziewczyna. Tak trzymaj!
                      • beba3 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 12.05.06, 23:34
                        Dobrze Wam poszlo! Gratuluje! :-)
    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 15.05.06, 11:41
      Corneliss, jak postepy?
      • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 15.05.06, 15:33
        postep jest! je z cyca Mlody az milo tylko krotko i podsypia, ale grunt ze sie
        przyssal (na nakladce) bardzo to mile uczucie :))

        jest jeszcze jedno ale - tak na dobra sprawe to nie wiem ile on uciaga i
        dokarmiam z butelki, z butli zawsze zje jeszcze 30/50 ml, i robi to tak
        lapczywie ze potem zamiast odbic mu sie ladnie to ulewa mu sie niezly pawik
        czasem i to mnie niepokoi, chyba za duzo powietrza lyka ... (nie zawsze ale
        czesto)
        • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 15.05.06, 15:45
          Do tego ale... Zwracaj uwage na pieluchy, jezeli sa mokre to wszystko ok, jak masz watpliwosci, mozesz pojsc zwazyc mlodego w CB, co tydzin maja okreslona godzine, kiedy mozna sie zjawic bez zapowiedzi:-) Tylko jak bedziesz wazyc, to wez zawsze poprawke na to, czy wazysz przed czy po jedzeniu, bo roznica moze byc spora:-) Moze sprobuj zrezygnowac z dokarmiania, co kilka dni odejmij dziennie jedna flache. Moze byc tak, ze Cypisek szybciej upomni sie o jedzenie, ale w ten sposob tylko zwiekszysz produkcje:-) Aha, z tych nakladek postaraj sie tez zrezygnowac, im pozniej, tym bedzie trudniej, a przez nie dziecko nie jest w stanie tak dokladnie oproznic piersi. Dobra, juz nie truje... Ciesze sie ogromnie, ze jednak sie udalo!
          • beba3 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 15.05.06, 22:37
            Tez gratuluje ale podpisuje sie pod Tygryskiem. Jak maly bedzie glodny to
            bedzie oproznial piers do czysta. Potem wez go do obicia i podaj druga piers do
            woli. Znowu do odbicia i koniec jedzenia.
            Wierz mi ze jesli bedzie glodny to sie upomni a skoro podsypia przy piersi to
            znaczy ze traktuje ja jako usypiacz i wie ze potem wleje mu sie pyszne mleko
            bez jego pracy. Opija sie, za szybko polyka, zbyt lapczywie i potem ulewa.
    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 22.05.06, 23:26
      Corneliss, gdzie kolejne relacje???? :-)))
      • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 23.05.06, 14:02
        ;))) hehehe chcialabys ;)))) a tak serio to do przodu, w dzien uskuteczniam
        jeszcze karmienie na zadanie, i jak cos leci to Cypisek je :)
        poza tym dopajam sie herbatka laktacyjna, dzis bylismy w CB i wazy sobie Mlody
        3620g (w 3 tyg. prawie kg) z 2885 urodzeniowa, potem 2700 - to chyba dobrze
        no i dokarmiam butelka
        a i mam problemy z dojsciem do komputera teraz, albo spimy, albo jemy, albo
        ogarniam dom ;) i miewam cos na ksztalt lekkiej deprechy, ale to chyba
        normalka, staram sie trzymac pion ;)
        • beba3 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 23.05.06, 20:19
          Corneliss!
          Depresyjaka poniekad naturalana ale staraj sie robic rzeczy ktore lubisz robic
          i na ktre mialas czas przed porodem. Jak sobie zaczniej robic koszyk z
          papierowej wikliny i skaczysz go nawet pod miesiacu to jednak zawsze troche sie
          oderwesz od tego calego zamieszania dziecieco - domowego.
          Wiem, latwo mowic! Mi tez mowiono i ja tez nie mogalam na nic czasu wykroic...
          Przy ladnej pogodzie staraj sie byc jak najdluzej na spacerach. Nalezy uciekac
          z 4 scian. I zapraszaj kolezanki. Godzinka pogogaduszek nawet wsrod nieladu i
          przy gaworzeniu dziecka, bywa zbawienne! :-)
          Te dokarmianie to ja bym jednak ograniczala i to drastycznie. Wiecej
          dostawiania do piersi i pobudzania. No ale karmienie maluszka to bardzo
          indywidualna sprawa, zalezy od wielu czynnikow.
          Trzymaj sie! I sciski tez dla wiekszego Cypiska! :-)
    • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 23.06.06, 00:25
      corneliss, jak ci?
      • corneliss Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 23.06.06, 11:50
        komputer mi sie spalil (tzn. chyba plyta glowna) :((( a ten strasznie wooolny
        jest i mam przerwe w forumowaniu
        co do karmienia to po tym zatrzymaniu pokarmu, przebiedowalam nocke jakos ale
        mlodego nawet na rece wziasc nie moglam, robilam te oklady itp. medycyny
        ludowe - liscie kapusty
        Cypis szalal w dodatku w nocy i wcale mi nie pomogl dac sie przystawic
        co sie okazalo juz mialam dzwonic do poloznej i domowego i pytac jak zaradzic i
        meza oswiecilo kiedy chcialam cokolwiek sciagnac laktatorem, bo juz szukalismy
        przyczyn wszedzie i co... okazalo sie ze sie wysluzylo takie male 'cus' w
        laktatorze czyli filterek, o zesz... ile sie naklelam - po wymianie bo na
        szczescie w pudelku znalazlam zapasowy, zaciagal jak nowka, ulzylo mi
        momentalnie i sciagnelam wtedy kolo 150 ml, to Cypisek mial na dwa razy ;))
    • gosia06 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 03.07.06, 19:12
      A powiedzcie mi, gdzie laktator? Kupić czy pożyczyć (i gdzie)? I właściwie to
      zacząć o tym mysleć? Czy może mi nie bedzie potrzebny.Dodam, że zamierzam
      karmic piersią.
      A wogóle słyszałyście że w kraamzorg można wypożyczyć aparacik pod materac dla
      dziecka. Daje znać po 30 sek chyba jak dziecko nie oddycha.Zapobiega 'śmierci
      łóżeczkowej'(sorry, że ja to tu tak drastycznie, ale mój chłop żyć mi nie daje.)
      To dzielcie sie wiadomościami.
      pa
      • tere_tere Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 03.07.06, 20:20
        gosiu, napisalam ci cos na priva. zobacz co ty na to!
      • tijgertje Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 03.07.06, 20:22
        Gosia, laktator moze bedzie ci potrzebny, moze nie, trudno powiedziec. Z mjego osobistego doswiadczenia ci powiem, ze jak nie masz, to zawsze pozyczyc czy kupic mozna, bo sa dostepne wszedzie, a jak bedziesz miec, to w razie poczatkowych trudnosci znacznie latwiej sie czlek poddaje i daje flache:-( Chlopu powiedz, zeby nie panikowal, wszystko bedzie dobrze, slyszalam o takich aparatach, ale nie wiem, czy mozna je pozyczyc, na pewn do kupienia drogie som:-( Jest kilka zasad, jak uniknac smierci lozeczkowej, jak sie ich trzymac bedziesz, to na pewno znacznie zmniejszysz ewentualne ryzyko.
        Co ci naprawde moge polecic, to kursy organizowane przez wolontariuszki z VBN. Maja spora wiedze nie tylko teoretyczna, ale i praktyczna, bo warunkiem zostania wolontariuszka jest karmienie piersia przez min. pol roku. Systematycznie sie doksztalcaja, wiec wiedze maja swieza i ci kitow wciskac nie beda. Naprawde warto. Sa to zwykle 3 wieczory w domu u wolontariuszki, w zasadzie kursy sa bezplatne, ale na kursie zwykle musisz kupic zestaw folderow i dolozyc sie do kawy z ciastkiem. Mozesz pytac o wszystko, pokaza ci tez z lalka, jak przystawiac dziecko, w jakich pozycjach itp., jak sobie radzic z problemami.A co najwazniejsze, bedziesz wiedziec, gdzie sie zwrocic o pomoc w razie jak cos nie pojdzie po malsle, bo i doradce laktacyjnego ci moga polecic, choc przy wiekszosci problemow nie jest to konieczne. Foldery to potem cala teoria w pigulce, po porodzie czasem moga sie przydac do przekonania poloznej, kazacej dokarmiac mieszanka na przyklad:-) Takie same kursy organizuje tez LLL ( La Leche Ligue, ale slyszalam rozne opinie, ponoc sporo naciskaja i sa "fanatyczne". Tak slyszalam, nie wiem, ile w tym prawdy. Zobacz, gdzie bedziesz miec blizej. Nie czekaj za dlugo, w razie czego bedziesz miala czas potem na rozwianie ewentualnych watpliwosci.Tu znajdziesz namiary. Z tego co widze chocby na forum o karmieniu piersia (ktorego czytanie nie polecam!), to im wiecej bedziesz wiedziec o karmieniu przed porodem, tym latwiej pozniej dasz sobie z nim rade. W razie czego pytaj:-))) A tu znajdziesz namiary na kursy i spotkania (sa tez spotkania dla mlodszych i staszych karmiacych mam)
        www.vbn.borstvoeding.nl/
        • gosia06 Re: karmienie piersia - Tygrysek help! 04.07.06, 12:16
          Kopalnia wiedzy jesteś tijgertje. Popatrzę popołudniu, bo dzisiaj Tour de
          France u nas.
          Tere-tere, z góry dzieki. Napisze wieczorem na priva.
          pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka