"Slowniczek" do peuterspeelzaal

20.08.08, 09:19
Moj Filip porzadnie sie rozgadal,ale tylko po polsku. W
peuterspeelzaal dyskutuje z paniami i dziecmi rowniez po polsku...
Nie wyglada na to, aby specjalnie mu przeszkadzalo ze go nie
rozumieja, ale panie poprosily abym przygotowala liste podstawowych
slowek. NIe tyle moze aby go rozumialy, ale aby na tej podstawie
uczyc go holenderskiego. No i wlascie ja tworze... i nie jest to
wcale latwe zadanie ;-) Pamietam, ze niktore z Was tez pisaly do
przedszkola slowka. Co bylo na liscie? i jak pisalyscie slowa aby
Panie umialy je zrozumiec u dziecka? Generalnie Filip mowi wyraznie,
ale wiadomo-bez "r", zmiekczajac po swojemu slowa.
    • lenkaaa Re: "Slowniczek" do peuterspeelzaal 20.08.08, 21:27
      ja niestety nie pomoge, bo listy nie robilam, nauczycielki poczatkowo, (jesli
      widzialy, ze Emi kompletnie nic nie lapie), mowily do niej po angielsku, no ale
      my mamy inna sytuacje od Was...
    • minka5 Re: "Slowniczek" do peuterspeelzaal 21.08.08, 14:48
      A moze sytuacje odwrocic? Pani maja przeciez rozne materialy i
      ksiazeczki z ktorych ucza maluchy roznych slow. Moze wiec zrobic z
      tego kopie i przy nazwach holenderskich powpisywac polskie slowa?
      • beba3 Re: "Slowniczek" do peuterspeelzaal 22.08.08, 14:48
        Ja napisalam fonetycznie polskie slowa ktore mowila corka i zaznaczylam ze to
        nie jest poprawna pisownia tylko wlasnie zapis fonetyczny i to dziecka, tego
        konkretnego zreszta.
        Nie pamietam co umiescilam na liscie i jak to brzmialo ale jestem pewna ze
        znalazo sie tam: siku, kupa ;-P, nie, tak, mama, pic, jesc. Moze tez dodalam
        'ee' jako wlasnie ta kupe czy 'sisi' jako siku?
        Generalnie im dluzsza lista tym gorsza. Panie nie maja czasu wszsytkigo wylapac
        i sprawdzac.
        Wazne sa takie podstawowe zwroty.
        Czasmi panie sie mnie pytaly co oznacza jakis slowo czesto powtarzane. Same nie
        byly w stanie go doklandie powtrorzyc i musialam zgadywac czy o to chodzi.
        cieszyly sie gdy ich ciekawosc byla zaspokojona i zlapaly o co dzicku chodzi.
Pełna wersja