Dodaj do ulubionych

Montessori

07.10.08, 21:45
Ciekawa jestem co sadzicie tej metodzie.Chcialabym poslac dziecko do takiego przedszkola a potem szkoly ale...sama nie wiem,cos mi nie pasuje
Obserwuj wątek
    • lariks Re: Montessori 12.10.08, 22:48
      czesc,
      Nigdy nie mialam stażu w szkole montessori bo jest na to oddzielny
      kierunek.
      Wiem troszke o montesori z teorii. sa tam klasy łączone - 1/2;
      3/4/5,6/7/8. nie ma klasycznych lekcji tylko w grópkach lub
      indywidualne. Ogólnie dzieci pracuja z materialami edukacyjnymi i
      moga wybierać co chca robić.
      z praktyki slyszalam od ludzi którzy byli w szkole montessori że
      jeśli się czegoś nie lubi to praktycznie nie uczy się tego. Np.
      jedna dziewczyna (studentka)mówila że jeszcze nigdy nie miała
      dostatecznej oceny z matmy bo omijała ja wielkim łókiem, a
      przechodziła z klasy do klasy bo miała bardzo dobre oceny z innych
      przedmiotów i w ten sposób średnią miała wystarczająca do przejścia
      do następnej. Jak to usłyszałam to się przeraziłam!! Przecież jakies
      podstawy musi dziecko/ człowiek mieć!
      Uważam że ten system sprawdzi sie jeśli dziecko lubi sie uczyć i nie
      ma awersji do pojedynczych przedmiotów. No i musi byc bardzo
      zdyscyplinowane, bo na dane zadania ma okreslony termin a kiedy je
      zrobi to juz jego decyzja.
      Ja swojego dziecka nie poślę do Montessori. Polecam za to Vrije
      school, która w przeciwieństwie do Montessori nie daje tyle wolności
      dzieciom.
      powodzenia w wyborze.
      • lariks Re: Montessori 12.10.08, 22:54
        aa! jeszcze zapomnialam dodać że w szkołach montessori mają super
        materiały edukacyjne. pozdrawiam

      • tijgertje Re: Montessori 12.10.08, 23:18
        Moj syn chodzi do szkoly Daltonowskiej. Wywodzi sie ona wlasnie z
        Montessori, ale dalton stworzyl na jej bazie wlasny system, wlasnie
        ze wzgledu na zbyt duzy "luz". Dalton mi sie podoba. tez praca w
        grupach, duzo zadan samodzielnych, ale kazde dziecko dostaje
        zadania, ktore MUSI wykonac. Dzieci jednak moga wybrac, KIEDY owe
        zadania wykonaja. Maja tydzien, pierrwszego dnia przegladaja zadane
        zadania i rozplanowuja ich wykonanie, po zrobieniu musza w arkuszu
        zaznaczyc, kiedy je zrobily, w ten sposob nauczyciel jest w stanie
        kontorlowac planoiwanie i samodyscypline dziecka. Od dzieci ze
        starszych klas wiem, ze nieraz dostaja nowy material, ktore najpierw
        musza opracowac same, dopiero potem nauczyciel wyjasnia watpliwosci.
        Dzieci o dziwo chwala sobnie taki system, bo sa w stanie pracowac we
        wlasnym tempie, MUSZA wspolpracowac z innymi dziecmi (czasem
        partnerzy sa z roznych klas, np 7.klasa pomaga u nas 3. czytac).
        Kazde dziecko zawsze ma mozliwosc poproszenia nauczyciela o pomoc. ,
        nie jest tak, ze uczniowie sa pozostawieni sami sobie. Mlody chodzil
        na zajecia muzyczne z chlopcem z Montessori, jego mama bardzo
        chwalila sobie rozwoj kreatywnosci dzieci, nietypowe
        dla "normalnych" systemow metody pracy. U nas jest podobnie, ale
        mysle, ze nauka jest lepiej zorganizowana. Material nauczania jest
        tem sam co w zwyklych szkolach, ale dzieki innym metodom udaje sie
        wiecej wydobyc z dzieci. Nasza szkola monitoruje absolwentow w
        pierwszej klasie szkoly stredniej, okazuje sie, ze dzieci na
        poczatku, gdy inni maja problemy z przystosowaniem i naglym rzutem
        sterty zadan domowych,"daltonowskie dzieciaki potrafia siwetnie
        planowac i dzieki umiejetynosci samodzielnej pracy nastawionej na
        wnikanie, rozgryzanie i rozwiazywanie problemow, bardzo sie
        wyrozniaja, nawet slabsi uczniowie na poczatku radza sobie super,
        dopiero pozniej roznice sie wyrownuja.
        O laczeniu klas jeszcze: U nas tez sa laczone po 2. Na poczatku
        mialam watpliwosci, ale mimo tego klasy nie sa przepelnione, a
        sposob nauczania pozwala na "podzielnosc uwagi" nauczyciela. Ma to
        swoje dobre strony, bo dziecko moze np robic program z wybranych
        przedmiotow z klasa wyzej czy nizej. Nie ma tak, jak pisze lariks,
        ze liczy sie srednia do zaliczenia klasy. Kazdy przedmniot ma
        minimum, ktor dziecko MUSI zaliczyc. dzieciaki od 4. klasy w gore
        widze jak pracuja samodzielnie czy parami w holu, moga wybrac
        miejsce do pracy, zawsze zadziwia mnie idealna niemal cisza, jak
        pracuja, to faktycznie pracuja, a nie plotkuja itp. udzielalam sie
        kilka razy "artystycznie", wiec mialam okazje pobyc w szkole w
        czasie lekcji. Montessori bym chyba nie wybrala, przeraza mnie ta
        oslawiona wolnosc;-)
        • tijgertje Re: Montessori 12.10.08, 23:27
          Aaa... na marginesie: zalety malej szkoly: Wszystkie dzieciaki sie
          znaja, chocby z widzenia. Moj mlody jest ulubiencem chlopakow z 8.
          klasy;-) tatus sie zdziwil, jak odprowadzal mlodego do szkoly i tuz
          za brama z daleka bylo slychac : "Hé! Kaspeeeeer!", po czym mlody
          komisyjnie zostaje przywitany, musi zaliczyc przybijanie piatek i
          jest odprowadzany pod drzwi szkoly (klasy 5-8 wchodza do budynku po
          dzwonku, gdy wiekszosc maluchow siedzi w klasach i niemal wszyscy
          odprowadzacze juz sobie poszli). Musze tych naszych chlopakow
          pochwalic, bo ci ze starszych klas naprawde pomagaja maluchom, nie
          slyszy sie nic o dokuczaniu (a o tym mlody zawsze szczegolowo
          informuje). Dziewczyny oczywiscie tez super:-) Widocznie
          uspolecznianie i nauka wzajemnego szacunku w szkole dziala jak
          nalezy;-) ylko smiac mi sie chce, jak mlodego widze wsrod tych
          dryblasow. Zaczynam sie powaznie martwic, ze bedzie ich chcial
          zaprosic na urodziny, a ja pojecia nie mam jak rozgryzc
          przygotowanie imprezy do 5-cio i 12-latkow razem;-/
          • lariks Re: Montessori 13.10.08, 14:03
            co do wynikow w nauce i sredniej ocen też sie bardzo zdziwiwlam.
            Widocznie jest tak tylko w montessori, wiem to od dziewczyny ze
            studiow, z jej doswiadczenia. lub moze bylo tak dawno temu?

            a co do systemu dalton to tez polecam.
            pozdrawiam.
    • sibia44 Re: Montessori 23.06.15, 11:38
      Montessori trzeba czuć żeby ją stosować. Same piękne przedmioty i sale nie wystarczą. W Montessori nie chodzi nawet o wspaniałe narzędzia chodzi o inne podejście do dziecka. Moim zdaniem Montessori nie dokończyła swojego dzieła i dziś szkoły realizują nie dokończony program! Nie polecam - byłam w MCEM Ursynów i ta placówka w ogóle nie jest przystosowana do dzieci i już nie mówię o Montessori!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka