IP: 80.51.227.* 14.11.05, 18:46
czy ktos chodzi lub zamierza pojsc do kolegium nauczycielskiego ?? ile ono
trwa i czy po ukończeniu nauki bede miec magisrta??pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • Gość: m. Re: kolegium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 21:18
      3 lata, nie bedziesz miec magistra chyba ze pojdziesz na studia uzupelniajace
    • Gość: Richelieu* Re: kolegium IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 14.11.05, 21:24
      Kasiuniu, nawet licencjata mieć nie będziesh, chyba, że zdasz egzamin
      licencjacki w insytycji prowadzącej kolegium. Pozdrowionka i buziaczki
      • Gość: do tej u góry Re: kolegium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 07:43
        Ty zawsze cos wystrzelisz że aż zwala z nóg. Ja jakoś chodze do kolegium i jest
        u nas normalnie licencjat, każdy zdobywa na koniec tytuł licencjata, a i na sum
        nie ma większych problemow się dostać.
        Wiec Kasiuniu nie martw się ;-)
        • Gość: Richelieu* Re: kolegium IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 15.11.05, 10:20
          Więc musiała komisja z tej zewnętrznej insytucji do Was przyjechać na koniec.
          Te pieniądze na dobrowolną obowiązkową składkę z pewnością nie wystarczyłyby na
          zapłacenie ich fatygi, może więc Twoja szkoła jest niezwykle przedsiębiorcza i
          wynajduje inne sposoby finansowania, choćby wynajmując połowę swojej powerzchni.
          • Gość: ja Re: kolegium IP: 217.197.77.* 15.11.05, 11:13
            W kolegiach zwykle jest licencjat. Na 6 semestrze studenci maja 2 indeksy.
            Jeden z kolegium a drugi z uniwerku. Jeśli ma się oceny koło 4,0 to nie ma
            problemu aby dostać się na studia uzupełniające. W kolegium otrzymasz także
            tytuł zawodowy nauczyciela, którego nie dake uniwerek. Zwykle poziom nauczania
            w kolegiach jest wysoki, a zajęcia mają charakter bardziej praktyczny niż na
            uniwersytecie. Niestety zwykle na 6-semestrze trzeba zapłacić ok. 500 zł za
            obronę licencjatu.
            • Gość: Richelieu* Re: kolegium IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 15.11.05, 17:20
              Tytuł zaw. nauczyciela to dokładnie to samo co blok pedagogiczny. Przecież nie
              mówię nic o poziomie tylko o samej formie. Drzewiej trzeba było zdawać
              licencjata w szkole macierzystej lub innej instytucji prowadzącej kolegium, a
              sami uczący się w kolegium zwani byli słuchaczami, choć w praktyce byli
              bardziej zaawansowani niż słuchacze "studiumów". Powstały dla podniesienia
              wykształcenia nauczycieli, którzy dawno, dawno temu byli po liceach
              pedagogicznych, z pełnymi uprawneiniami pedagogicznymi, i mieli się całkiem
              dobrze.
              500 za obronę lic? I jeszcze te ok. 100zł co miesiąc mimo, że dzienne i
              państwowe.. Prznajmniej tak jest w kolegium w moim mieście.
          • Gość: do Richelieu* Re: kolegium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 16:44
            Ales ty mądra niesłychanie... widac że się nie znasz na temacie to po co się
            wypowiadasz???
            • agataku Re: kolegium 15.11.05, 21:50
              Nieprawda. Samo ukończenie kolegium nie daje tutułu licencjata, w moim mieście
              w kolegium ludzie płacą 1400 zł na trzecim roku, żeby móc pisać i obronić pracę
              na naszym uniwerku.
              • Gość: rtt Re: kolegium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 21:56
                a wpadalas na pomysł ze moze to byc prywatne kolegium?
                • Gość: ktos Re: kolegium IP: 83.238.121.* 15.11.05, 22:42
                  Wtrace sie bo niektorych wpisow nie moge juz czytac :/ ukonczylem kolegium
                  podlegajace pod UW, nauka trwala 3 lata (uczelnia panstwowa,studia dzienne,
                  nauka byla bezplatna oczywiscie), przedmiotem wiodacym byla metodyka (cale trzy
                  lata po kilka godzin w tygodniu) poza tym mielismy takie same przedmioty jak na
                  filologii angielskiej, wszystkie po angielsku. Co semestr sesja, w letniej na
                  II roku bylo 12 egzaminow, wielu odpadlo w ciagu tych trzech lat, latwo nie
                  bylo, ale warto :)

                  Na trzecim roku pisze sie prace dyplomowa, wybiera sie seminarium (literatura
                  brytyjska i amerykanska, jezykoznastwo lub kulturowka brytyjska i amerykanska)
                  oprocz obrony pracy, zdawalo sie egzamin z wybranego przedmiotu oraz z metodyki
                  z 3 lat (oprocz tego oczywiscie byla normalna sesja oraz egzamin licencjacki,
                  wszystko w czerwcu)

                  Na egzamin jedzie sie do Wawy i zdaje sie go na UW, sklada sie on z 2 czesci
                  zdaje sie je w odstepie ok tygodnia: egzamin praktyczny (use of english,
                  reading, etc...) oraz przedmiotowy (ze wszystkich przedmiotow: obie literatury,
                  kultorowki, lingwistyka...) pozniej sumowane sa punkty i jesli komus sie
                  poszczesci i zdobedzie wystarczajaca ilosc punktow to dostaje sie na 3-letnie
                  uzup studia magisterskie na UW, jesli nie to mozna we wrzesniu badz jeszcze w
                  czerwcu zdawac licencjat np na UMCSie i UJ. Mozna zdawac np na lingwistyke badz
                  translatoryke jesli ktos nie chce na sama anglistyke takze mozliwosci jest
                  kilka (oczywiscie wsedzie sa egzaminy)

                  Wbrew pozorom w kolegium nie jest lekko, ale jesli ktos naprawde chcialby
                  kiedys uczyc to polecam i zycze powodzenia.

                  • Gość: Richelieu* Re: kolegium IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 16.11.05, 00:05
                    jeśli pijesz do mnei, to również nie chce mi się tego czytać. Nie piszę do
                    jasnej cholery o niższym poziomie kolegiów niż licencjatów, a o samym fakcie, o
                    którym i Ty wspomnaiłeś, że nie zdaje się egzaminu u siebie, a w szkole
                    macierzystej. Dokładnie jak agataku napisała.
                    • Gość: ktos Re: kolegium IP: 83.238.121.* 16.11.05, 06:10
                      po pierwsze to sie kolezanko/kolego uspokoj, bo sie spocisz, jestes baaaaardzo
                      nerwowa/wy wiesz? juz widze to wsceklosc z jaka stukasz w ta biedna klawiature
                      heh,i jak sie wysilasz (oh przepraszam ty nie musisz sie wysilas zeby wykazac
                      sie jadowitoscia) zeby napisac cos wrednego i przepelnionego jadem,nie pisalem
                      bezposrednio do ciebie, wiem co napisalas/les a czego nie, czytac jeszcze
                      umiem ;D

                      Have a nice day!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka