Dodaj do ulubionych

dramat :-P

24.02.15, 19:39
Będę mówiła o moim dramacie wagowym.
Przeslodzilam wszystkie smutki, a mialam ich ogrom.
Uprzejmie bardzo proszę, bo jeśli mam się wysilic na marne, to w cholerę z tym - no więc proszę o spojrzenie w wyrocznie, czy dam rade zrzucic nadprogram kg
1. W miesiąc
2. W dwa
3. W trzy
I może jakaś radę w tym względzie.

Szlag by totongue_out to słodkie, oczywiście. Nie wiem co mi się stało, nigdy nie mialam aż takiej melodii do slodkiego.

Zweryfikuje niedlugo.
Obserwuj wątek
    • babowa Re: dramat :-P 24.02.15, 21:36
      wiecej ruchu:p
      na poczatek proponuje marsz albo i truchcik na poczte:d
    • algaria Re: dramat :-P 24.02.15, 21:38
      Oj tam zaraz dramat - ukochaj siebie a życie Cie ukocha tongue_out

      Lenormandy:

      w miesiąc - Gwiazdy
      W 2 - Koniczyna
      W 3 Myszy
      Dłużej - góry

      W Gwiazdach jest sukces i spełnienie marzeń - jesli sie postarasz to schudniesz - myślę że ograniczenie słodkości i ruch basen rower bieganie zumba czy nawet taniec powinny pomóc
      Koniczyna daje krótkotrwałe zadowolenie Myszy to kłopoty ale myszy to też podgryzanie problemów Góra to przeszkody Myślę że właśnie 3 miesiące i dasz rade schudnąć - mimo że myszy nie są pomyślną kartą ale dają właśnie zjedzenie problemu.
      Jak się zaprzesz to do 3 miesięcy będziesz laką i gwiazdą - samo z siebie to raczej nic nie wyjdzie - chyba że masz taki metabolizm jak odstawisz "używki" to chudniesz
      • inguszetia_2006 Re: dramat :-P 25.02.15, 09:02
        Witam
        Co do Myszy lenormandowych. Myszy to idealna karta na zrzucanie wagi. Ubywa czegoś i to znacznie. To jest karta dla odchudzających wręcz wymarzona. Jak chcesz zarabiać to Myszy mówią, no way, jak chcesz chudnąć Myszy mówią - YES, YES, YES. Widzę to tak - Gwiazdy czyli coś się ruszy w tym miesiącu, będziesz miała motywację, w następnym miesiącu - Koniczyna, dalszy ubytek wagi, ale niewielki, a potem Myszy czyli waga sruuuu w dół, gwałtownie. Organizm się podda, przełamie. Tylko się nie zagłódźwink A potem masz Góry czyli trzeba będzie utrzymać wagę. Cóż, to najgorsze - zawsze. Będzie orka na ugorze. A raczej wspinaczka mozolna.
        Pzdr.
        Ing
    • ag_at5 Re: dramat :-P 24.02.15, 22:26
      Oj dzięki dziewczyny. Zapytalam, ponieważ mam takie momenty, że choćbym niewiadomo jak drastycznie siebie potraktowała, waga stoi jak zakleta albo rosnę z powietrza tongue_out nie licząc miesięcy mało logicznego wpieprzania słodkości /;
      No to postanowione smile
      Pochwałę się za jakiś czas.
      • babowa Re: dramat :-P 24.02.15, 22:41
        ag_at na poczte gazetowa big_grin
        • ag_at5 Re: dramat :-P 24.02.15, 23:04
          Jutro wejdęsmile
          • rozmaryn_1 Re: dramat :-P 24.02.15, 23:41
            najlepszym sposobem na odchudzenie się bez męki to zakochać się smile tak, żeby odechciało ci się jeść wink Zastepujesz jeden głód drugim i tez jest słodko...
            • leda-is-one Re: dramat :-P 25.02.15, 05:43
              Ag_at5 trzymam za Ciebie,dasz rade,dawałaś już rade przecież, wiem dobrze jakie to trudne.Zawsze służę moja piersią do wypłakania,przytulic mogę i pogłaskać,,no może i wspólnie zgubić 2 kg z którymi sobie nie radze nijak po ostatnim urlopie.,.
              Pytanie Twoje w jakim czasie zgubisz niechciane ciałko,,jest nieprecyzyjne,,bo jak nadwaga 10 kg..to miesiąc nie wchodzi raczej w rachubę,,znając nas..a jak 5 kg to już bardziej.
              Dla każdego rodzaju nadwagi istnieje jedyna skuteczna dieta, polecana przez Rozmaryn..
              Serdecznoścismile
              • bronxi Re: dramat :-P 25.02.15, 07:50
                Chyba musimy założyć wątek pod tytułem jak idzie dieta?? hehesmile
                Bo ja też się dietuję, ale moja dieta znowu opiera się na jedzeniu bardzo regularnym i w sumie to dużo jedzenia,wiem dziwnie brzmi ale skutkuje, bo ja już kiedyś na niej schudłam 10 kg i teraz do niej powróciłam i od tygodnia trzymam się zaleceń i zobaczymy jak mi pójdzie. Też miałam Was pytać czy uda mi się schudnąć, ale uznałam, że jak się sama nie zmobilizuję i w to nie uwierzę to się i tak nie uda.
                Więc Agat jestem z Tobą i trzymam kciukismile
    • ag_at5 Re: dramat :-P 25.02.15, 13:02
      Ing, Twoja prognoza jest motywacja do ciezkiej pracy.
      Leda, zrzucalam, mam doswiadczenie, w razie czego znowu poprosze o wsparcie.
      Nie wiem co mnie naszlo z tym slodkim. Nie moglam sie powstrzymac, cholera. Stanelam na wage i szczena mi wypadla smile
      Rozmaryn, ja sie boje zakochac i chyba juz tego nie chce. Ponadto milosci się szka w mlodym ciele, a ja jestem wiekowa.
      Bronxi, zakladamy watek do zrzucania, utrzymania wagi i wsparcia w przypadku niemocy tongue_out
      Cala szafe wymieniac, to nie jest dobry pomysl; zadycha i obskurny wyglad, tym bardziej.
      Dzięki wszystkim.
      • rozmaryn_1 Re: dramat :-P 25.02.15, 18:28
        Agat, zakochac można się w każdym wieku, ale fakt, że można w ten sposób zamienić jeden problem na drugi wink
        Ale ja o czym innym chciałam, wypróbowałaś chrom w tabletkach? Podobno po nim nie chce się słodyczy, tak mówiła mi mama, która go brała. Nie próbowałam, bo nie lubie słodyczy. I jeszcze jedno może ci pomóc- probiotyk w tabletkach, są różne do wyboru w aptekach, wspomagają pracę jelit i są bardziej skuteczne od jogurtów i tak samo otręby (podobno lepsze są pszenne niż owsiane), mozna nimi posypywać kanapki, uzywać jako panierki, dodawać do kotletów itp, jak nie lubisz otrebów ten sam efekt osiagniesz zjadając łyżkę wiórków kokosowych 3 razy dziennie. Dodatkowo się dowitaminizujesz i oczyścisz sobie jelita ze złogów, co pomoże obniżyc wage. Mały koszt, mały wysiłek, a duzy efekt.
    • nikix Re: dramat :-P 25.02.15, 13:58
      To jest nas więcej wink
      Też mam zamiar zadziałać, żeby się pozbyć "zimowego bagażu". Nawet nie wiem skąd się wziął.
      Tylko, co ? Na bieganie i rower za zimno sad
      • camaretto Re: dramat :-P 25.02.15, 20:38
        Ja też usiłuję pozbyć się ,,nadmiarów''- jedyny sukces tej zimy to fakt, że udało mi się nie utyć, ale przy zimowym trybie życia, nie poruszając się' zbytnio, i hormonami nastawionymi na ,,zbieranie wagi'' to dla mnie była ,,wielka rzecz''. Jedyna skuteczna i wypróbowana dieta da mnie osobiście to dieta ,,PRL'' której nie polecam bo nie wolno polecać wyczynów np. kaskaderskich- to dieta przy której należy zapomnieć o normach typu ,,2000 kcal dziennie'' i żywić się jak za PRL-u korzonkami i trawom wink, zresztą teraz też to stosuję, tylko wzbogacone o ,,minerały ciasteczkowe'' . Staram się jednakże o ,,wyważoną''dietę, uwzględniającą soczki, witaminy itd. Jeszcze tylko ruch i często zielona herbata- aktywizuje termogenne procesy, ktôre na wiosnę należy wzmocnić. No i pozbyć się nadmiaru słodyczy, tak kochanych przez kobiety w or, zimowym. Zwiększają one ilość serotoniny w organizmie, i buforują tzw. depresję zimową spowodowaną przez brak światła. Ja w tym rok prawie ze byłam wolna od tego świnstwa, ale żreć trza witaminy albo coś podobnego
        Radźcie co jeszcze ... Czerwona habata uwalnia od nadmiaru enzymôw trawiących skrobię pono.
        • bronxi Re: dramat :-P 26.02.15, 08:02
          Ja Wam powiem jak to u mnie jest smile
          Mojej diety nie można nazwać tym słowem, bo ja jem aż 6 posiłków, najważniejsze jest to, aby jeść co 3 godziny , ale nie więcej niż 6 godzin. Śniadanie musi być zjedzone przed 9 < wstaję o 6> inaczej mój organizm włączy się na odkładanie tłuszczu i później jem co 3 godziny tylko, że waga posiłków jest ustalana indywidualnie dla osoby, bo to zależy jaki ma tryb życia siedzący czy w ruchu ile waży itp.
          jeśli je się regularnie nie ma się wahań w poziomie glukozy w organizmie, a w związku z tym nie ma się ochoty na słodycze - ja lubię zjeść sobie coś słodkiego, ale od tygodnia jak wszystkiego przestrzegam jak trzeba, nie mam pokusy w sklepie kupić jakiegoś ciacha smile
          Zobaczymy ile wytrzymam na dietce smile
          Za Was też trzymam kciuki smile
    • ag_at5 Re: dramat :-P 26.02.15, 10:16
      No tak, niby wszystko wiem - tylko czasami rozum mi odbiera.
      Rozmaryn, otręby jem, chrom - nie mam pojęcia jaką dawkę musialabym zażyć, żeby poczuć, że go w ogóle biorę.
      No nic, nie ma co marudzic, wisna w powietrzu.
      I niech ona będzie motywacją dla wszystkich zaniedbanych na własne życzenie uncertain
      • nikix Re: dramat :-P 26.02.15, 10:46
        Ja zajadam stres czekoladkami sad
        Najgorsze jest to, że przybywa mnie w takich miejscach, z których trudno to później zrzucić. Czyli uda i tyłek. Żadna dieta poza MŻ nie wchodzi w grę. Pomagają tylko ćwiczenia ale trudno mi się zmobilizować. Chyba sobie wykupię jakiś karnet na siłownię.
        • ag_at5 Re: dramat :-P 26.02.15, 13:00
          No właśnie, też zajadalam smutek i stres, tylko nie potrafilam się do tego przyznać.
          Tak czy inaczej zaczęłam.
          Zurawinka, koktajl cytrynowy, dieta jogurtowo jajcarska smile
          Mam nadzieję big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka