Bezustannie na myśl przychodzi mi ostatnia scena z filmu Ptasiek.
On,stojąc na murku mówi do przyjaciela

odasz mi rękę,zamkniesz oczy i skoczysz ze mną?
Co jest za murkiem?Może przepaść?
Jednak skaczą.
Tam był daszek przybudówki i....obaj zanoszą się od śmiechu.
Łzy same mi lecą gdy o tym myślę.
Kto bezgranicznie mógłby zaufać komuś takiemu jak ja?