sagittarius954 17.08.18, 17:26 Jakoś tak się dzieje ,że większość pomysłów na zagospodarowanie jakiegoś miejsca zatacza pętlę i wpada w szpony handlu . Tak jest i tutaj . Oczywiście turyści przychodzą do Arenas nie po to aby zrobić zakupy ,lecz dla widoków rozciągających się wokół niej . A jak ktoś głodny przy okazji zdobędzie coś dla smaku . Restauracyjek i barów ci tutaj dostatek, jak i wybór wszelkiego dobra dla żołądka jest ewidentnie bardzo duży . Inną sprawą już jest, czy to wszystko w większości smakuje podniebieniu. Ale takie tłumy jaki przelewają się codziennie przez Arenas wydają się być zadowolone . Pierdółkę pamiątkę też trzeba kupić np.głowę byka na drzwi lodówki .Ale chyba największa atrakcją są gry wirtualne na parterze dla dzieci , które całymi godzinami okupują okrągły ekran pod nogami . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sagittarius954 Re: Echa wakacji 18.08.18, 18:33 Przynajmniej dwukrotnie odwiedzam Arenas podczas swojego pobytu w Barcelonie właśnie dla widoków rozciągających się z tarasu , choć innych punktów wyższych i ciekawszych w tym mieście nie brakuje , to zawsze zatrzymuje mnie ten widok . Z pewną zazdrością wlepiam gały a "ciepła zupa" otaczająca mnie wokoło staje się jeszcze bardziej dokuczliwa . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Echa wakacji 30.08.18, 17:38 To może już pożegnam Arenas i polecę dalej . Mimo wszystko widok przedni , choć po przeciwległej stronie lubię spoglądać na park , może nawet więcej czasu zabiera mi wpatrywanie się w piaskowy park . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Echa wakacji 04.09.18, 19:24 Wyprawa do Opactwa Matki Bożej na górę Montserrat przysporzyła mi troszkę spostrzeżeń . Bilet powrotny sięgał samego opactwa , bo trzeba sie przesiąść do drugiej górskiej kolejki . Koszt około 20 euro bo nie będę sie bił o jedno czy dwa euro , drugie tyle trzeba dołożyć do obiadu już w opactwie , no chyba że się zabierze ze sobą kanapki. Tyle że te w temperaturze około 40 stopni mogą sprawić niezłego psikusa . Woleliśmy więc zjęśc na miejscu i popróbować lokalnych przysmaków . Niestety , z lokalnych przysmaków była tylko fasola , zresztą bardzo dobrze doprawiona , ale reszta to tradycyjne potrawy , kurczak na całym świecie smakuje tak samo . Kolejka była fajnie klimatyzowana, niestety tylko w jedną stronę , powrót okazał się bardziej trudny i to w tłoku . Ostatni odjazd z góry jest o 18.30 , i później już do rana nie ma żadnego powrotu , dlatego trzeba sobie dobrze zaplanować wycieczkę ,aby za późno nie przybyć pozbawiając się iluś tam wrażeń . Przesiadki z górskiej kolejki na podmiejską jest zsynchronizowane . nikt się nie spóźni , zawsze trzeba czekać na przybycie podmiejskiej kolejki wracając a na górską jadąc do góry . Widoki zapewniam są wspanialsze niż moje zdjęcia . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 17:40 Lecz cała wyprawa do Barcelony miała jeden cel . Znaleźć sie na kolacji w El Pumie . Za 25 euro z centami można sie najeść do syta , albo i więcej . Przez półtorej godziny dałem rade nałożyć sobie trzy razy dania złożone z ryb i owoców morza. Wyszedłem z założenia, że jeśli jestem nad morzem warto popróbować specjałów bezpośrednio stąd . I nie zawiodłem się . Paeja spełniła moje oczekiwania , ryba pieczona też i coś co jest pomiędzy naleśnikiem a pierogiem. Do tego cały zestaw sałatek surówek i ziemniaków zapiekanych i frytek . Kulinarnie było super . Poza tym można było poobserwować cale rodziny przychodzące tutaj świętować najróżniejsze uroczystości . Ba , trafiła się też dosyć gromadna rodzina z Ameryki PŁD świętująca piętnastkę jakiejś młodej dziewczyny . Tylko żeby nie ta temperatura. Słowo daję tęskniłem za klimą z mieszkania . Niestety zdjęć nie robiłem , czemu? Sam nie wiem . Po kolacji byłem ociężały i śpiący i pragnąłem jak najszybciej znaleźć się w swoim łóżku. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 17:50 A później było kilka dni na Majorce . W urokliwym domku , gdzie małe jaszczurki biegały po ścianach za owadami , gdzie temperatura była jeszcze większa niż w Barcelonie , ale prysznic po palmą choć na chwilę niwelował temperaturę i gdzie próbowałem ryb ze sklepu, tym razem sam je przyrządzając do obiadów . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Echa wakacji 12.09.18, 18:04 Najprzyjemniejsza podróż samolotem? Liniami Norwegian z Majorki do Madrytu . I pomyśleć że lot trwał niecała godzinę a kołowanie w Madrycie zajęło po lotnisku prawie połowę tego czasu . Ale naprawdę z sześciu podrózy samolotem ten rejs zapamiętam szczególnie . Był miły , nie było tłoku i siedziałem z wyciągniętymi nogami . Acha, po wejściu na pokład sączyła się na nas lodowata para, w kilka minut zapomniałem o uciążliwości upału Odpowiedz Link