ela4591
01.05.11, 16:57
Mam pytanie:
otóż niedawno zdiagnozowano u mnie graves basedowa.
Dostałam leki (m.in thiamazole) i jest już lepiej, bo wyniki krwi się polepszyły, ale nie mogę patrzeć na siebie w lustrze - codziennie rano (zresztą tak jest też przez cały dzień) moje oczy wyglądają tragicznie: straszliwie podpuchnięte, zbiera się w ich okolicach mnóstwo wody, powieki są nabrzmiałe, czerwone. Już od dłuższego czasu miałam problem z oczami: łzawiły, uczucie piasku w oczach, pieczenie (myślałam,że to alergia, zanim zdiagnozowano u mnie chorobę tarczycy). Ale teraz to jest tragedia. Nie mogę się nikomu na oczy pokazać, bo wygląda jak bym płakała z tydzień. Powiedzcie mi proszę czy to jest zapowiedź tego,że może nastąpić wytrzeszcz (jeśli tak, to kiedy mniej więcej i jaki to proces). A może to norma w chorobach tarczycy,że zbiera się woda (i niekoniecznie musi to prowadzić do wytrzeszczu?). A może w końcu to wina leków i zanim organizm się do nich przyzwyczai, to tak będzie?
Tak sobie myślę,że ta woda zaczęła się zbierać po pierwszej wizycie u endokrynologa, zdiagnozowaniu gb i wzięciu leków.
Nie wiem naprawdę jak mam wyjść do ludzi, bo krępuje mnie to: sama też siedzę jak na bombie, bo nie wiem co to oznacza (boję się,że może być to wstęp do orbitopatii).
Napiszcie czy też tak u Was było? A jeśli tak, to jak długo mieliście takie oczy, tak strasznie podpuchnięte. No i co to może oznaczać (i ile trwać):
a to zdjęcie z rana (przepraszam,że straszy..., ale chciałam Wam je dokładnie pokazać):
img847.imageshack.us/img847/695/oczy.jpg