Dodaj do ulubionych

Pomylka lekarza?

08.10.13, 22:53
Czy lekarz mogl sie pomylic z diagnoza?Trzy tygodnie temu wymusilam na lekarzu badanie krwi i hormonow, najpierw probowal mi wmowic,ze mam zadyszke bo sie denerwuje,jak zbadal mi tetno(122) i cisnienie(152/110) to poslal na badanie krwi i dal zapobiegawczo inhalatorek(taki jak przy astmie).Wyniki byly expresowo,dzwonili z przychodni,zebym natychmiast przyjechala do lekarza.I tu sie zaczynaja schody.Lekarz (rzecz sie dzieje w UK)powiedzial,ze mam nadczynnosc tarczycy.Przepisal Propranolol 30mg dziennie i Carbimazole 15 mg dziennie.Minelo dwa tygodnie,dalej mam palpitacje serca i wysokie cisnienie(139/95),puls zmalal(74) ale dolaczyly sie klocia i bol w sercu,czuje to serce nawet w szyi czasami.Podniebienie i podstawa nosa mnie bola jakbym miala balona powyzej podniebienia,czuje sie slaba,najprostsza czynnosc konczy sie palpitacjami,lepiej jest jedynie w lozku,ale i tak ostatniej nocy o 5 rano obudzily mnie palpitacje.Mam potworne bole nog (obszar ponczoch) i rece z przedramionami - nawet Codeina nie pomaga,szczegolnie na takie przeszywajace bole raz na jakis czas (jak igla).Skierowanie do endokrynologa mam za miesiac,nie mam dostepu do innego lekarza (UK,mala wioska,rejonizacja itd)nie daja tutaj wynikow do reki,musialam sie zadowolic stwierdzeniem,ze mam nadczynnosc,ale objawy mam jak przy niedoczynnosci:od roku bylo mi caly czas zimno,przytylam 15 kilo,spalam caly czas.Czy lekarz mogl odczytac moje wyniki jakie widzial w komputerze i zinterpretowac je jako nadczynnosc pomimo,ze mam niedoczynnosc?Skoro leki nie dzialaja ani na cisnienie,ani na palpitacje i jest nawet gorzej to moze on sie pomylil? A moze to jakas wyjatkowa nietolerancja Karbimazolu?Dostep do wynikow bede miala za jakies dwa miesiace jak zaplace(takie sa tu przepisy o dostepie do wynikow.Prosze,pomozcie,napiszcie co sadzicie o takiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Pomylka lekarza? 08.10.13, 23:02
      "od roku bylo mi caly czas zimno,przytylam 15 kilo,spalam caly czas."

      Tak, to są typowe objawy niedoczynności.

      Ty zajadasz specyfik, który niszczy tarczycę, a to oznacza,
      że wchodzisz w większą niedoczynność.

      Jednak bez wyników badań z krwi i usg tarczycy trudno coś
      wyrokować.
      Przyjedź do kraju na badania.
      Szkoda Twojego zdrowia. Ono jest droższe od podróży
      z UK i wykonanie badań w PL.

      a sławny paracetamol?
      W Twojej sytuacji chyba byłby bardziej pomocny. ha ha ha
      • nieprzebadana Re: Pomylka lekarza? 08.10.13, 23:26
        Dziekuje za odzew, milo mi,ze ktos sie zainteresowal moim problemem.Mam nawet wlasna opinie o lekarzach ktorzy przepisuja paracetamol - kupili w Indiach lub innym Bangladeszu dyplom lekarski,przyjechali do UK i wypisuja paracetamol bo nie moze zaszkodzic a jak zjawi sie im pacjent z jakas powazniejsza choroba to go wysylaja do specjalisty.A na powaznie, to nie wzielam dawki wieczornej Karbimazolu i o dziwo palpitacje sa mniejsze na tyle,ze laptopa przenioslam z lozka w ktorym lezalam od dwoch tygodni (jak kloda ,bo kazdy ruch wywolywal palpitacje) na biurko.Boje sie leciec samolotem z takimi palpitacjami serca i bolem serca no i jeszcze nogi ktore puchna jak nie wiem,wiec obawiam sie,ze w samolocie moglo by byc jeszcze gorzej.Ostatnie 3 tygodnie to kleska - dwa z nich przelezalam w lozku a lekarz do ktorego zadzwonilam (inny lekarz z przychodni) powiedzial,ze tak ma byc,bo dzialanie lekow zacznie sie od tygodnia do nawet czterech tygodni od pierwszej dawki i on nie bedzie mi zmienial lekow bo nie jest moim prowadzacym...Tacy sa tu lekarze.Mam jutro wizyte u lekarza ale poniewaz jest to wizyta tzw.emergency, to nie wiem na kogo trafie i czy bedzie chcial ze mna dyskutowac ewentualna pomylke swojego kolegi.Na oficjalne dzilanie z mojej strony (oficjalna skarga itd) bedzie czas dopiero wtedy jak dostane komplet dokumentow droga urzedowa po 41 dniach od dokonania oplaty...Zastanawia mnie,czy lekarz moze sie az tak nie znac?Pomijam to,ze wczesniej ignorowal moje zadanie wyslania mnie na badanie krwi,jego kolega rowniez,klocilam sie elegancko z nimi,ale twierdzili,ze nie ma podstaw do badania hormonow a moje objawy tlumaczyli stresem i kazali odpoczywac i lepiej sie odzywiac (slawne 5 x owoce dziennie) a przeciez ja gotuje w domu a nie jadam tych ich okropnych gotowych dan.Coz,lekarz sie zdziwil jak zobaczyl wyniki ale to widac,ze nie mial doczynienia z leczeniem tarczycy i moze dlatego powiedzial mi,ze mam nadczynnosc.Wciaz jednak zastanawiam sie jak to jest mozliwe,zeby tak bardzo sie pomylic?
        • hashi-tess Re: Pomylka lekarza? 09.10.13, 08:32
          lekarz to też zawód. Osoba wykonująca tę pracę
          też może być słabo wykształcona czy nie mieć
          chęci dokształcania się.
          Dlatego uważam, że n/zdrowie jest w n/rękach.

          Dla mnie lekarz nie jest wyrocznią.
          Nawet sprawdzam w gabinecie czy została prawidłowo
          wypisana recepta. Czy to jest ograniczone zaufanie?

          Dobrze, że Twoje samopoczucie trochę się poprawiło.
          Zrób wszystko, aby znaleźć się w kraju bo obecnie
          chyba masz marne szanse na dobre samopoczucie.

          Lojalność zawodowa w przypadku drugiego medyka?
        • muktprega1 Re: Pomylka lekarza? 09.10.13, 10:07
          >Wciaz jednak zastanawiam sie jak to jest mozliwe,zeby tak bardzo sie pomylic?

          Może, może, sama jestem tego przykładem, leczyło mnie kilku specjalistów (a wymienię: gastroenterolog, otolaryngolog, psychiatra, ogólny, neurolog, alergolog) gdy tymczasem miałam kilkanaście lat nierozpoznaną i nie leczona Hashimoto. Po zastosowaniu tyroksyny większość przypadłości odeszła, a po samozdiagnozowaniu niedoborów i ich uzupełnianiu - odżyłam.
          Ja też jak radzi Hasi-tess przyleciałabym do Polski.
          Jakby co to potrzebne badania
          - przeciwciała: a-TPO. a-TG, TRAB one mogą dużo wyjaśnić
          - hormony tarczycy Ft3 i Ft4
          - TSH
          - USG tarczycy
          - warto za wkłuciem zrobić niedobory: ferrytyna, D3, B12

          Dobrze, że masz Propranolol, on nie raz mnie ratował, ale brałam doraźnie jednorazowo ok 40 mg, przeczytaj ulotkę, przy twoim tętnie i ciśnieniu, taka dawka - 30 to za mało. Tam pisze, ze do ok 240 na dobę chyba, więc możesz doraźnie się wspierać nim aż poczujesz się w miarę normalnie, to jest do ogarnięcia.
          U mnie zaburzenia tego typu powodował dramatyczny niedobór D3 - podejrzewałabyś tę witaminę? A jednak. Pociągnęło to za sobą niedobór magnezu i serce w rozsypce, teraz czuję się dobrze, normalnie.
          A co do pomyłek, to i na forum zdarzają się osoby z ewidentną niedoczynnością, a dostają lek na obniżenie aktywności tarczycy, wprowadzajac jeszcze większą niedoczynność i wcale nie są to takie rzadkie wypadki.
          Często mają problem ze zdiagnozowaniem początków Hashimoto z nadczynnością tarczycy.
          Trzymaj się smile
          • nieprzebadana Re: Pomylka lekarza? 09.10.13, 15:59
            Dziekuje Wam kochane za rade i wsparcie.Zadzwonil do mnie farmaceuta z mojej apteki z zapytaniem jak mi idzie uzywanie inhalatora,wiec mu sie rozplakalam do sluchwki i opowiedzialam wszystko..Po jakiejs godzinie zadzwonila do mnie recepcjonistka z przychodni,ze mam przyjsc jak najszybciej to mnie wpisze na tzw.emergency appointment.W przychodni przyjal mnie lekarz ktorego nigdy wczesniej tam nie bylo - Chinczyk, popatrzyl do komputera, popatrzyl na mnie i stwierdzil,ze dostalam za niskie dawki lekow i je musi zwiekszyc. Z 30mg Propranololu zwiekszyl do 80mg w jednej wolno uwalniajacej sie tabletce (zeby nie bylo skokow niedoboru leku) i z 15 mg Carbomizalu zwiekszyl do 30 mg. Powiedzial,ze wyniki nie klamia i mam nadczynnosc. I uwaga - napisal mi wyniki na kartce:
            12 pazdziernika: TSH 0.05(0.3-5), T4 25, T3 7.3(2-5)
            17 pazdziernika:TSH 0.05, T4 25,T3 - (chyba nie bylo oznaczane,figuruje kreska tylko).
            Nie wiem,czy dobrze przepisalam,bo mi je napisal odrecznie i nie jestem pewna,czy te liczby w nawiasach sa rozdzielone kreska czy kropka). Powiedzial,ze od czasu jak zaczelam brac leki, to poziom hormonow mi wzrosl i ze tarczyca wyrzuca hormony w duzym tempie.Nie wiem dokladnie o co chodzi w tymi liczbami, ale dobrze, ze mu sie chcialo chociaz tyle napisac. Spytal sie nawet czy w zwiazku z tym,ze jestem Polka,to czy jak byla katastrofa w Czarnobylu to dostalam do picia plyn Lugola (nie dostalam,4 dni wczesniej urodzilam syna i bylam oslabiona po ciazy i lekarze mi nie dali do picia), zdziwilam sie,ze sie o to spytal,bo to bylo w kwietniu 1986 roku. Zauwazylam jednak,ze nie obawial sie dac mi wiekszej dawki leku, powiedzial, ze mi wspolczuje ze sie tak czuje podle, zalecil odpoczynek i brak stresu. Az mnie zatkalo! Bylam zbyt zmeczona po wizycie (w nocy spalam tylko dwie godziny bo mi sie cisnienie wlaczylo 165/120), wiec sie nie spytalam w rejestracji co to za dziwny lekarz, ktory sie przejal moja osoba.. Wzielam pierwsza dawke lekow,zjadlam zupke warzywna od tesciowej (kochana kobieta) i ide sie polozyc i czekam na efekty lekow. Dziekuje Wam: hashi-tess i muktprega1 za wspracie i rade, dalyscie mi sile do walki o wlasne zdrowie. Jestescie Wielkie.
            • muktprega1 Re: Pomylka lekarza? 09.10.13, 18:48
              No to chwała Chińczykowi smile
              Co do Czarnobylu, to pamiętam do dziś, jak czytałam artykuł ok 25 lat temu, że za 20-30 lat od wybuchu nastąpi wysyp chorób tarczycy, także coś w tym jest, mój wtedy mały synek dostał płyn lugola, a człowiek panikował, bo to takie nieznane zagrożenie i wtedy zakłamanie polityczne.
              Przynajmniej się uspokoiłaś i jesteś pewna diagnozy, będzie lepiej.
              Co do wyników TSH niziutko, T3 ponad normę, a co do T4 - nie ma podanych norm, ale chyba wysoko.
              U nas bada się wolne hormony tarczycy, czyli Ft4 oraz Ft3.
              No to powodzenia, a daj znać potem, co u Ciebie smile
              • ola_dom Re: Pomylka lekarza? 10.10.13, 10:35
                muktprega1 napisała:

                > No to chwała Chińczykowi smile
                > Co do Czarnobylu, to pamiętam do dziś, jak czytałam artykuł ok 25 lat temu, że
                > za 20-30 lat od wybuchu nastąpi wysyp chorób tarczycy, także coś w tym jest,

                co do Czarnobyla, parę faktów z mojego własnego własnego podwórka:

                - kilka lat po wybuchu moja babcia miała usuniętą tarczycę - urosła jej tak ogromna, że ledwo udało się ją wyrwać. Aż się lekarz "skarżył", że musiał się namęczyć. Przy okazji powiedział, że tak jak jeszcze do niedawna mieli operacje tarczycy dwie w miesiącu, tak teraz mają dwie w tygodniu - to trwało ze dwa lata, potem wróciło do normy "dwie operacje na miesiąc"

                - mnie Czarnobyl "dopadł" w okresie dojrzewania. Zaraz po dwudziestce miałam usunięty jajnik z powodu ogromnej torbieli. Wiem, że mnóstwo dziewczyn z mojego pokolenia (jestem rocznik '72) miało podobne problemy z jajnikami - torbiele, torbielki, etc.

                - mój tato całe życie przepracował w Świerku - naówczas w Instytucie Badań Jądrowych. I na własne oczy widział, co się dzieje z miernikami skażenia. Nie mieli wtedy pojęcia, co się stało, bo przecież nie można było nic mówić - ale mierniki nie chciały się dostosować. Tato zdążył zadzwonić do mamy, uprzedził ją, że jest bardzo wysokie skażenie, choć nie mają pojęcia, skąd i dlaczego, potem z IBJ zdążyli jeszcze zadzwonić do "góry" z pytaniem, czy nie wiedzą o jakimś wybuchu/bombie/etc. - i zaraz potem wyłączyli w Świerku telefony...
                NIKT mi nie powie, że skażenie było małe i nieistotne. Bardziej wierzę mojemu ojcu, który widział wskazania na własne oczy niż raportom ONZ i innych instytucji, pisanym na zamówienia i pod dyktando. Poza tym - odczuwam sama skutki, i wiem, że nie tylko ja.

                I jeszcze jedno - czy znacie teraz kogoś, kto umiera "ze starości"? Serce, wypadek - albo właśnie, a raczej przede wszystkim - rak. Nie wierzę, że wybuch nie miał na to istotnego wpływu.
            • muktprega1 Re: Pomylka lekarza? 11.10.13, 21:59
              To zrób jeszcze ten test:
              www.chorobytarczycy.eu/test#0
              bo z jednej strony masz wyniki na nadczynność, ale samopoczucie z wagą na niedoczynność. Być może, ze ta nadczynność jest chwilowym etapem przed rozwinięciem pełnoobjawowego Hashimoto, ale nie wiem jakie mogą być wyniki w tej początkowej fazie?
              Jak będziesz w Polsce zrób koniecznie te wyniki wyżej dla samej siebie.
            • pies_z_laki_2 Re: Pomylka lekarza? 13.10.13, 03:17
              Podejrzewam, że masz wybuchowy początek Hashimoto. Do diagnozy potrzebne jest koniecznie usg tarczycy z wymiarami i opisem, plus badania p.ciał atpo, atg i na wszelki wypadek trab, to są specyficzne dla tarczycy p.ciała mówiące o tym, na jakim tle masz takie wyniki.

              Chińczyk się zachował, mądry człowiek smile
              A o Czernobylu i tarczycy poczytajcie tutaj:
              - www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20060421%2FMAGAZYN%2F60420013

              >>> Czarnobyl dał nam nauczkę <<<
              Dodano: 21 kwietnia 2006, 0:20 Autor: Rozmawiała Alicja Zielińska

              Prof. Ida Kinalska: Napromieniowanie spowodowało poważne zmiany w tarczycy, szczególnie u dzieci, które skutkują do dziś.

              Kurier Poranny: Prof. Zbigniew Jaworowski, specjalista w dziedzinie skażeń promieniotwórczych twierdzi, że po wybuchu w Czarnobylu nam w Polsce nic nie groziło. Dawka promieniowania, którą otrzymaliśmy była minimalna, bez znaczenia dla zdrowia. Co pani profesor na to?

              Prof. Ida Kinalska, endokrynolog: Absolutnie z tym się nie zgadzam! Z całą odpowiedzialnością twierdzę, że promieniowanie, jakie nastąpiło w 1986 roku, wywarło negatywny wpływ na ustrój człowieka. Mamy na to wiarygodne dowody. Tak się złożyło, że akurat trzy lata przed tą katastrofą zaczęliśmy organizować w wakacje obozy naukowe studentów Akademii Medycznej, chcąc się przekonać, jaka jest zachorowalność na choroby tarczycy na Podlasiu. Zbadaliśmy ponad 28 tys. osób - Kolno, Sejny, Gołdap, Mikołajki. Kiedy wybuchł Czarnobyl zrobiliśmy kolejne badania i mamy porównanie. Ta dawka nie miała znaczenia, jeśli chodzi o nagłe zachorowania, nagłe zgony, ostre białaczki, anemie. Tego nie było, ale napromieniowanie spowodowało poważne zmiany w tarczycy, szczególnie u dzieci, które skutkują do dziś. U dzieci pojawiły się ciała przeciwtarczycowe, szczególnie w Mikołajkach, gdzie było największe stężenie. Robiliśmy tam badania przed awarią, miesiąc po i osiem lat później. W sumie badaniami objęto ponad 1 mln osób, od trzeciego roku życia do 60 lat.

              l Co z nich wynika?
              - Ogólnie się przyjmuje, że u dzieci zdrowych nie powinno być w ogóle przeciwciał tarczycowych, a miała je ponad połowa dzieci. Dzisiaj choroba Hashimoto, czyli autoimmunologiczne przewlekłe zapalenie tarczycy jest bardzo częsta właśnie wśród młodych osób, które były wtedy narażone na promieniowanie. Oczywiście, choroba ta nie stanowi śmiertelnego zagrożenia, świetnie się ją leczy, ale jednak została wywołana wpływem radiacji.
              Druga bardzo ważna rzecz - guzki tarczycy. U dzieci guzków wcześniej nie było, natomiast gdy zbadaliśmy je po Czarnobylu, to ich obecność wzrosła od 10 do nawet 40 proc. Z kolei u dorosłych dziesięciokrotnie była większa liczba nowotworów tarczycy. Tu jednak trzeba podkreślić, że bardzo wzrosła diagnostyka i można znacznie łatwiej je rozpoznać. A ponieważ rak tarczycy rozwija się bardzo wolno, więc trudno jednoznacznie powiedzieć, że to skutek Czarnobyla.

              l Dlaczego podawano nam wtedy płyn Lugola? Dzisiaj słyszymy opinie, że było to niepotrzebne.
              - Łatwo dziś tak mówić, kiedy nic się nie stało. Ale wówczas nie znaliśmy skali zagrożenia. Płyn Lugola podano po to, żeby zmniejszyć pochłoniętą dawkę jodu radioaktywnego. Akcja była bardzo sprawnie przeprowadzona, w żadnym kraju nie zrobiono tego lepiej. Uważam, że była słuszna. Najlepszy dowód Białoruś, tam ludziom nie dano tego jodu od razu, dopiero po miesiącu, i w znacznie większym zakresie rozwinęły się zmiany w tarczycy. Działanie uboczne podanej dawki płynu Lugola było minimalne. W kilku przypadkach nastąpiło uczulenie, wymioty, ale ogólnie reakcja organizmu była niewielka. Natomiast jej pozytywny wpływ możemy stwierdzić z całą pewnością.

              l Była wtedy bardzo ładna pogoda. Władze zapewniały, że nic się nie stało. Ludzie szli w pochodach 1-majowych, dzieci bawiły się w piaskownicach. Stanowiło to zagrożenie?
              - Z dzisiejszego punktu widzenia możemy powiedzieć, że nie. Ale jako lekarz uważam, że niewskazane było wówczas przebywanie dzieci i młodzieży na powietrzu, w kurzu, słońcu. Na szczęście nic się nie stało, nie było nagłych zgonów, ciężkich powikłań. Natomiast co się stało z aparatem immunologicznym, odpornościowym tych osób, z ich aparatem genetycznym, okaże się po latach.
              l Kiedy się pojawiły pierwsze wyniki badań na temat Czarnobyla?
              - W białostockim ośrodku akademickim prawie natychmiast, bo ogłosiliśmy je już w rok po Czarnobylu. Były one do tego stopnia śmiałe, że początkowo nie chcieli nam ich drukować w Polsce. Zostały opublikowane w amerykańskim piśmie "Hormon and Metabolic Research" i powoływało się na nie wielu naukowców. Oddając cześć naszym uczonym specjalistom z dziedziny skażeń promieniotwórczych, ja jako lekarz mam inne podejście, niż teoretycy. Jeśli chodzi o człowieka, jego zdrowie, to dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery. Są dodatkowe aspekty i okoliczności, które wychodzą w trakcie badania czy rozmowy z pacjentem i mają one wpływ na zdrowie.
              • muktprega1 Re: Pomylka lekarza? 13.10.13, 20:35
                Dzięki Piesku za ten artykuł smile
                może ktoś ma linka do badań opublikowanych w amerykańskim piśmie "Hormon and Metabolic Research" ??
                • nieprzebadana Re: Pomylka lekarza? 14.10.13, 17:28
                  Wczoraj wysuplalam ogromne jak dla mnie rencistki pieniadze i zrobilam USG brzucha (rzecz sie dzieje w UK).A dlaczego brzucha a nie tarczycy? Bo bede miala wizyte u endokrynologa 8 listopada w szpitalu (tutaj - konsultant, jak sie go nazywa, przyjmuje w szpitalu) i wtedy bede miala zrobione (tak mysle) USG tarczycy na kase chorych.Poszlam wiec prywatnie zrobic USG brzucha,bo brzuch od jakiegos czasu mam duzy, zaplacilam cale £100 i okazalo sie,ze moja watroba jest otluszczona (widoczna na ekranie jako bialy obszar/oplot) i powiekszona do 17,5 cm.Nie mialam zadnych dolegliwosci bolowych ale droga eliminacji postanowilam cos zrobic i zbadalam brzuch - reszta organow jest bez zmian.Nie wiem jak to sie ma do nadczynnosci tarczycy - jutro mam wizyte u Chinczyka to go poprosze o dalsze badania w tym kierunku.Chinczyk podwyzszyl mi Carbimazole do 30 mg dziennie i Propranolol do 80 mg ale w dalszym ciagu mam palpitacje serca i najdziwniejsze jest to,ze zaczynaja sie one okolo godziny 16 po poludniu lub troszke pozniej (dziwne..) - zaczelam brac Propranolol okolo godz.14 od dwoch dni zeby uniknac tego kolatania i goraca w szyi,dwa razy nawet na wlasna reke wzielam dodatkowe 20 mg Propranololu i 10 mg
                  Carbimazolu dodatkowo po tym jak w palpitacje nie daly mi spac.Jutro Chinczykowi powiem o tym i poprosze o oficjalne zwiekszenie na dawki.Czy macie drogie moje moze jakies pomysly odnosnie powiazan watroby i nadczynnosci tarczycy? Czy az tak bylam niezdiagnozowana,ze w moim ciele tarczyca zasiala takie spustoszenie?
                  • pies_z_laki_2 Re: Pomylka lekarza? 15.10.13, 06:31
                    Z nadczynnością to nie wiem, ale z Insulinoopornością czy cukrzycą to i owszem.
                    Poproś o sprawdzenie cukru i insuliny na czczo po 1 i 2 godzinach od obciążenie (czyli wypicia) porcji glukozy. Poproś też o badania w kierunku cukrzycy. Poproś o konsultacje u dietetyczki, albo o pomoc w ustawieniu diety,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka