agulina-7
22.01.14, 11:54
No więc jestem.
Nawiązując do poprzedniego wątku, czyli mam niedoczynność spowodowaną leczeniem nadczynności, dobrze rozumiem?
Jak byłam na wizycie ostatnio, to mi lekarz na te wyniki powiedział, że nie jest źle i spodziewał się takiej reakcji organizmu. Uzasadnił to tak, że gorzej byłoby gdybym dalej pozostawała w nadczynności, bo to by oznaczało, że organizm ciężko reaguje na leki i chorobę będzie ciężko leczyć. Niepokoi mnie tylko właśnie to, że nadal biorę leki na nadczynność, czyli tak naprawdę pomagam niedoczynności jeszcze bardziej rosnąć, a chyba powinnam ją zbijać. Podobno chodzi o to że tyrozolu nie można tak nagle odstawić.