Dodaj do ulubionych

z nadczynności w niedoczynność przy GB, objawy

22.01.14, 11:54
No więc jestem.
Nawiązując do poprzedniego wątku, czyli mam niedoczynność spowodowaną leczeniem nadczynności, dobrze rozumiem?
Jak byłam na wizycie ostatnio, to mi lekarz na te wyniki powiedział, że nie jest źle i spodziewał się takiej reakcji organizmu. Uzasadnił to tak, że gorzej byłoby gdybym dalej pozostawała w nadczynności, bo to by oznaczało, że organizm ciężko reaguje na leki i chorobę będzie ciężko leczyć. Niepokoi mnie tylko właśnie to, że nadal biorę leki na nadczynność, czyli tak naprawdę pomagam niedoczynności jeszcze bardziej rosnąć, a chyba powinnam ją zbijać. Podobno chodzi o to że tyrozolu nie można tak nagle odstawić.
Obserwuj wątek
    • procesor Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 22.01.14, 13:27
      wklej tu wpis z tamtego wątku bo jak ktoś nie czytał to nie wie o co chodzi smile

      no i podaj normę do ft3 bo chyba nie było

      nadczynność jest niebezpieczna dla życia więc lekarz zadziałał prawidłowo, pytanie jak powinnaś być leczona W TEJ chwili - leczenie musi być dopasowywane do wyników i samopoczucia

      lekarz był zadowolony że leki zadziałały bo inaczej pewnie jod radioaktywny by cię czekał i zniszczenie tarczycy
      • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 22.01.14, 20:00
        procesor napisała:

        > wklej tu wpis z tamtego wątku bo jak ktoś nie czytał to nie wie o co chodzi smile
        >
        > no i podaj normę do ft3 bo chyba nie było
        >
        > nadczynność jest niebezpieczna dla życia więc lekarz zadziałał prawidłowo, pyta
        > nie jak powinnaś być leczona W TEJ chwili - leczenie musi być dopasowywane do w
        > yników i samopoczucia
        >
        > lekarz był zadowolony że leki zadziałały bo inaczej pewnie jod radioaktywny by
        > cię czekał i zniszczenie tarczycy

        Norma dla ft3 (1,710 - 3,710), dla ft4 (0,700 - 1,480).
        2 stycznia wynik był taki: ft3 2,711, a ft4 0,460, natomiast TSH 4gen - 10,2727 przy normie ( 0,3500 - 4,9400).
        Poszłam dziś do laboratorium zrobić badania ft3 i ft4. TSH nie robiłam, bo ponoć wolno reaguje więc nic za bardzo by nie wykazało. No i zdzikłam...
        Po pierwsze i mało istotne dlatego, że wyniki on line już są a miały być jutro późnym popołudniem, a po drugie dlatego, że wyszły takie:
        ft3 2,520
        ft4 0,715
        Czyli w normie. O co chodzi????
        Skąd to samopoczucie?

        Procesor, lekarz mi mówił tak, że leczymy lekami około roku. Jeśli złapię normę to - i tu trochę nie rozumiem - odstawiamy leki i obserwujemy jak się organizm zachowuje, jeśli ok to uznajemy że choroba przechodzi w fazę reemisji. No i potem mówił, że kolejny krok to operacja lub jod, którego się bałam i od razu wykluczyłam ze wzgl na małe dziecko w domu i separacje z nim, a po drugie mam niewielki wytrzeszcz prawego oka a jod podobno zaostrza objawy, więc z dwojga złego wolę operację. Tylko ja nie bardzo rozumiem po co operacja skoro można z tym żyć bez leków w reemisji. Lekarz wytłumaczył mi to tym, że operacja wyklucza nawrót choroby, a reemisja nie daje pewności.
        Jest to zrozumiałe, ale są osoby które w reemisji żyją latami i nic im się nie dzieje.
        Ja już sama nie wiem co myśleć. Chcemy z mężem starać się o dziecko, najlepiej jak najszybciej, a po operacji to też pewnie nie będzie możliwe od razu. Trochę mnie to martwi wszystkosad(
        • pies_z_laki_2 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 23.01.14, 23:41
          >Jeśli złapię normę to - i tu trochę nie rozumiem - odstawiamy leki i obserwujemy jak się
          > organizm zachowuje, jeśli ok to uznajemy że choroba przechodzi w fazę reemisji.
          > No i potem mówił, że kolejny krok to operacja lub jod, którego się bałam i od razu
          > wykluczyłam ze wzgl na małe dziecko w domu i separacje z nim, a po drugie mam
          > niewielki wytrzeszcz prawego oka a jod podobno zaostrza objawy, więc z dwojga złego
          > wolę operację.

          Ja się nie znam, ale nawet jako laik widzę tu niekonsekwencję...
          Zgadzam się, że po wyjściu z nadczynności można odstawić leki, ale czasem należy łykać równocześnie Metizol (czy coś podobnego) i tyroksynę, czyli równocześnie blokować tarczycę i przyjmować hormony tarczycowe, których zblokowana tarczyca nie dostarcza.

          Kolejny krok jeśli tarczyca się nie da zblokować, to jod albo operacja. Tak, ale nie sądzę, że operacja wycięcia tarczycy naprawia nam układ odpornościowy. Przy Hashi wycięcie tarczycy nie powoduje wyleczenia Hashi, a tylko pozwala na sztuczne wyregulowanie nad czy niedoczynności hormonami w tabletkach.

          Jodu się boisz, bo rozstanie z dzieckiem, ale chyba nie bardzo wiesz, jak to jest żyć bez tarczycy... ja bym wybrała jod, gdybym miała taki wybór...

          > Tylko ja nie bardzo rozumiem po co operacja skoro można z tym żyć bez
          > leków w reemisji. Lekarz wytłumaczył mi to tym, że operacja wyklucza nawrót choroby,
          > a reemisja nie daje pewności.

          O jodzie / operacji już pisałam, że jeśli się nie powiedzie zblokowanie tarczycy lekami, to kolejnym krokiem musi być jod albo operacja. Ale operacja nie wyklucza nawrotu choroby autoimmunologicznej, tylko zmniejsza prawdopodobieństwo. A remisja to tylko odwleczenie nawrotu, czyli uciszenie nadczynności na dłużej albo krócej.

          Czyli można żyć bez leków (Metizolu), jeśli Metizol łykany teraz zadziała. Ale jeśli zadziała "za dobrze", to dla odmiany trzeba łykać hormony tarczycy, czasem równcześnie z Metzolem. Jeśli tarczyca nadal będzie szalała (a ty będziesz w nadczynności), to trzeba rozważyć jod / operację, z tym, że jod jest opcją odwracalną, a resekcja to wycięcie doszczętne i tyle.

          Kto z Gravsem mnie poprawi? Proszę!
          • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 24.01.14, 18:44
            Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc ,że jod jest opcja odwracalną.
            Hmm ja wybrałam jod,na razie nie wiem czy dobrze.Czekam.
            Co wiesz na temat uspokojenia choroby autoimunologicznej po jodzie?Tak zrozumiałam z twojego postu,napisz coś więcej.Dla mnie to też ważne i dające nadzieję informacje.
            • pies_z_laki_2 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 14:35
              Mam znajomą ze spacerów z psem, miała totalną nadczynność (nie umiała powiedzieć nic o tle, nie wie czy miała badane jakiekolwiek p.ciała), chudła, mdlała, dygotała i miała spuchniętą szyję. I jakieś 15 lat temu miała jodowanie, tarczyca się wyłączyła całkiem, kobieta łykała tyroksynę, nie wiem ile czasu i jakie dawki, ale po pewnym czasie przestała łykać hormony, teraz od lat już nie bierze nic, a tarczyca działa jak powinna. Czyli wnioskuję z tego, że jodowanie blokuje tarczycę tylko czasowo. W odróżnieniu od operacji, która jest nieodwracalna, bo nikt ci tarczycy nie wszczepi z powrotem.

              Ale jak jest / będzie u ciebie? Nie mam pojęcia.
          • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 23:30
            Wszystko rozumiem tylko jednego nie ; mi lekarz powiedział że aby podać nie lub przeprowadzić operacje to muszę mieć wyniki w normie. Z tego co piszesz wynika że jeśli tarczyca będzie szalała to operacja lub jod, więc nie rozumiemsad(
            • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 23:31
              Miało być "aby podać jod"
            • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 23:34
              Aga,
              mnie nie przeprowadzono operacji, bo właśnie tarczyca szalała z nad- w niedoczynność i z powrotem. Dlatego była decyzja o jodzie. Ponoć u mnie operacja była niemożliwa.
              • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 08:18
                aha, źle zrozumiałamsmile)
                Boję się jodu ze wzg na oczy. Nie orientowałam się w ogóle, bo od razu go wykluczyłam, ale gdzieś wyczytałam, że na 3-tyg przed podaniem jodu łyka się jakieś sterydy, aby oczy zabezpieczyć. Muszę zgłębić ten temat. Na 26 lutego mam wizytę u innej endokrynolog, żeby skonsultować leczenie.
    • muktprega1 Agulina-7 22.01.14, 21:01
      Witajcie dziewczyny,
      czytam tysiące wątków i nic znaleźć nie mogę, dopiero teraz znalazłam Wasz temat. Może Wy mi doradzicie, bo ja już nie wiem co dalej.
      Od września 2012 leczę się u endo na nadczynność w przebiegu GB, wtedy TSH miałam 0,005 przy normie (0,270 - 4,200), ft4 7,77 (0,93 -1,70). Dostałam Thyrozol w dawce 20mgx3 i Propranolol 3x1, objawy wtedy drastyczne kołatania, trzęsienie w szczególności ręce, uczucie lęku, zmiany nastroju i wiele innych. Po rozpoczęciu leczenia po 2 tyg. zaczełam się czuć w końcu normalnie, uwierzyć nie mogłam że tak mi dobrze - spokojnie. Końcem października kolejna wizyta i badania: TSH 0,0001 - norma jw, ft3 - 3,221, ft4 1,118, anty TPO 0,69 (max 5,61), TRAB 3,87 ( do 1,00 ujemny, od 1,00 dodatni).
      Nadal dobrze się czułam, endo zmniejszył dawkę thyrozolu podajże na 20x2, a potem do 15mg na dobę i propranolu 3x0,5 tabl.
      Kolejna wizyta 2-01-14 i wyniki: TSH 10,2727, ft3 2,711, ft4 0,460 (normy jw). Od początku grudnia coraz gorsze samopoczucie, jakby nerwica, którą wcześniej u siebie podejrzewałam, ba nawet się leczyłam, pewnie i mam, następny objaw to uczucie ściskania szyji a przy spuszczonej głowie jakby duszenie, ale ustępowało, teraz nawet mi nie dokucza, natomiast objawy nerwicowe pozostały, a od jakiegoś tygodnia mam wrażenie że trwają bezustannie z małymi przerwami, dodatkowo również od tyg lecą mi włosy, dosłownie nagle zaczęly wypadać. Miałam trochę stresu od początku grudnia, ale teraz już jest ok, staram się myśleć pozytywnie i ogólnie chyba mi to wychodzi a objawy nadal są. Cięzko mi się funkcjonuje. Boję się że pogłębia się niedoczynność, od 10 stycznia jestem na dawce 10mg thyrozolu.
      Tyle już się naczytałam for internetowych że mam mętlik w głowie i nie wiem co myśleć. Piszę do Was dziewczyny, bo wątków na temat GB jest niewiele, a ja już nie wiem czy mam nerwice czy szaleje tarczyca. Pomóżciesad((
      • muktprega1 Re: Agulina-7 22.01.14, 21:03
        minutek1 22.01.14, 10:10 Odpowiedz
        Według mnie masz za dużą dawkę tyrozolu. Niektórzy lekarze lecza w ten sposób ,że dodają do tyrozolu tyroksynę i podtrzymująco dają tyrozol w małej dawce 5mg( takie paradoksalnie sprzeczne leczenie). Robią tak z obawy ,że po odstawieniu tyrozolu przy Gravesie nadczynność zaraz wróci i to większa niż była.
        Chyba nawet na ulotce tyrozolu jest mowa o tym połączonym leczeniu.
        Robiłaś usg tarczycy?,czasem po tyrozolu wole powiększa się i może stąd to ściskanie. Jaką masz objętość tarczycy? I chyba powinnaś założyć swój wątek.
        A jakie miałaś Trab na początku leczenia tzn przed tyrozolem?
        • muktprega1 Re: Agulina-7 22.01.14, 21:06
          agulina-7 22.01.14, 10:16 Odpowiedz
          Dziękuję za szybką odpowiedź.
          Jedyny TRAB jaki robiłam to ten z końca października'13 - 3,87.
          USG robił mi na pierwszej wizycie i powiedział, że tarczyca powiększona typowo dla GB, bez guzów na szczęście. Nic poza tym. Teraz na wizycie ma mi zrobić USG. Tak sobie myślę czy nie zmniejszyć sobie od jutra thyrozolu do 5mg na dobę. Czyli objawy raczej nerwicowe niż tarczycowe?
    • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 22.01.14, 21:44
      Po pierwsze obecne wyniki może i w normie,ale przelicz na procenty,że niziutko wychodzą.
      A po drugie ciut się poprawiły ,bo jakiś czas temu zmniejszyłaś dawkę tyrozolu,a to wszytko nie dzieje się od razu.
      Jeśli planujesz dziecko to rozważ co będzie jak w ciąży wpadniesz w nadczynnośc( bo po leczeniu niby będzie remisja a co potem nie wiadomo). Mieć nadczynność w ciąży, albo nawrót Gravesa po porodzie to naprawdę nic fajnego.. Natomiast kontrolowana od początku ciąża na tyroksynie jest o stokroć bezpieczniejsza niż czyhający Graves.
      Pogadaj co Twój lekarz na to w kontekście ciąży i jakie Ci daje szansę na całkowite uśpienie tego Gravesa.
      Niekiedy leczenie lekami w Gravesie trwa 2 lata i z tego co czytałam nawet nie u połowy pacjentów nie ma nawrotów.
    • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 22.01.14, 21:50
      A i nie wiem co Ci ktoś odpisze w sprawie selenu,bo ja jeszcze tematu jakoś super nie obczaiłam.Ale słyszałam,że w nadczynności selenu nie można. A u ciebie ta nadczynność jest na razie stłumiona,więc selen według mnie jest niewskazany.Ale w tym temacie może jeszcze dziewczyny się wypowiedzą.
      • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 22.01.14, 22:22
        muktprega1 serdeczne dzięki za uporządkowanie.

        minutek1, na pierwszej wizycie mój endo powiedział, że raczej przy tych wynikach (pierwszych) nie daje mi większych szans na reemisję, natomiast na ostatniej tej już w styczniu tego roku wziął to pod uwagę. Wie, że bardzo nam zależy na tym, żeby jak najszybciej rozpocząć starania o dziecko. Powiedział, że póki co dobrze reaguję na leki i jeśli złapię normę to zastanowimy się nad operacją szybciej, a nie jak zakładał na początku leczenia, końcem tego roku. Tylko co po operacji? Endo twierdzi że od razu możemy rozpocząć starania, ale nie jestem taka pewna. Przecież organizm też się musi dostosować do życia bez tarczycy. Z drugiej strony bujać sie z tym dziadostwem całe życie, a tym bardziej w ciąży też bym nie chciała.
        • n1eobecna Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 23.01.14, 01:08
          Po radiojodzie musisz stosowac antykoncepcje 6 miesiecy, po operacji nie smile Kwestia tylko jak szybko uzupelnisz braki, moze nawet szybciej niz po pol roku.
        • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 23.01.14, 09:33
          A ile masz lat?
          Po operacji dojdziesz do siebie,ustawisz hormony i już . Tak samo po radiojodzie z tym ,że po jodzie mówią o czekaniu 6 miesięcy,ale ja bym na pewno odczekała dłużej.
          Mi nikt operacji nie zaproponował,doktorka powiedziała,że to ostateczność,twierdziła ,że lepiej radiojod. Tylko ,że u mnie było trochę inaczej,nie mogłam kontynuować tyrozolu,a za mało czasu upłynęło od rozpoczęcia leczenia tabletkami ,żeby przeprowadzić operację
          Decyzja do podjęcia wspólnie z mądrym lekarzem.
          Sama się teraz boję ,że po jodzie Graves może wrócić.
          Ja żałuję,że jak byłam trzy lata w eutyrozie to nie zrobiłam operacji tylko czekałam z nadzieją.Teraz patrzę na to z perspektywy tego co było dalej u mnie(nawrót Gravesa ) i naprawdę żałuję.Ale jak czułam się dobrze to sama nie byłam zdecydowana na operację i lekarz też nie brał tego pod uwagę. A potem się podziało.
          Napisz jak na wizycie u endo,szczególnie usg,porozmawiaj co w twoim przypadku najlepsze. Oczywiście zakładając ,że masz dobrego lekarza.
          Tylko,że nie wiem jak to jest,czy jak nie masz guzów,a tyrozol nie wywołuje skutków ubocznych(czyli teoretycznie możesz być nim leczona) to czy lekarz skieruje się na operację.
          Może odezwą się dziewczyny,które są po operacji.
          Ja jestem po radiojodzie.
          • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 23.01.14, 13:52
            Mam równe 30 smile)
            Znając siebie, nawet jeśli będzie remisja choroby, to przy każdym najmniejszym objawie będę się zastanawiać czy to nie powrót gravesa, więc lepiej byłoby mi wyciąć wszystko i już.
            Tylko czy to takie hop? Jak to potem wygląda to dochodzenie do siebie, to normowanie hormonów, pewnie żeby zacząć się starać to muszę mieć dobre wyniki. Podobno po operacji organizm jeszcze przez dwa lata pamięta i wysyła sygnały do organu którego już nie ma. U jednych dojście do siebie trwa miesiąc, u innych kilka miesięcy, a jeszcze u innych dwa lata.
            JAkbym mogła prosić osoby, które są po operacji, o opisanie co dzieję się po operacji, jak to wygląda, to byłabym wdzięczna.
            Jeśli chodzi o opinię lekarza, to już na pierwszej wizycie mi powiedział, nie wiedząc jeszcze jak leczenie będzie przebiegało, że po rocznym leczeniu lekami czeka mnie jod albo operacja. Ja od razu powiedziałam o ciąży, więc jod oboje odrzuciliśmy. Na ost wizycie mówił że jeśli złapię normę wcześniej to pomyślimy o operacji wcześniej. Więc lekarz od razu zakładał operację.
            USG robił mi tylko raz na pierwszej wizycie czyli w połowie września, kolejne ma być teraz.
            Nie wiem czy w tym układzie skoro wyniki mam "w normie" przyspieszać tą wizytę, żeby mnie nie wywalił heh
            Tak w ogóle, umówiłam się też do innej endo żeby skonsultować tą moją tarczycę, ale termin dopiero na koniec lutego.
            • maritawu Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 25.01.14, 00:00
              Witaj.
              Czytam Twój wątek i tak jakbym czytała o sobie.Mam dokładnie te same dylematy.Dlaczego ma być operacja jeśli hormony ustabilizują się.Kupiłam książkę "Jak żyć z chorobą Gravesa-Basedowa" i trochę rozjaśniło mi się.
              Poszukałam wątków które Ciebie interesują i tak…
              "..kobiety planujące w niedługim czasie ciążę powinny rozważyć plusy i minusy leczenia tyreostatykami.Nawroty choroby w czasie ciąży są rzadkie,ale mogą nieść ze sobą ryzyko przeniesienia na dziecko przeciwciał przeciw receptorom TSH /TRAb/...
              "..leczenie farmakologiczne i radjojodoterapia nie dają gwarancji ,że choroba nie wróci.Taką gwarancję daje całkowite usunięcie tarczycy"
              I jeszcze :
              "..Wskazania do operacji:kobiety pragnące zajść w ciążę lub oczekujące definitywnego leczenia.."
              I tyle w ogromnym skrócie z książki.
              W wielu miejscach uczulają też,żeby nie dopuścić do niedoczynności w leczeniu farmakologicznym, cyt."trzeba uważać,aby po zwalczeniu nadczynności,nie doszło nawet przejściowo do niedoczynności tarczycy.Niedoczynność powoduje wzrost poziomu TSH.Podwyższony poziom TSH pogłębia chorobę oczu."
              Doczytałam też,że po operacji, ustawienie hormonów i ustabilizowanie metabolizmu u osób z GB, trwa dość długo.
              Czytałam forum i większość osób z GB nawet jeśli osiągnęła reemisję i tak w końcu poddawała się radykalnemu leczeniu.
              Myślę,że nawet jeśli wyrównają Ci się hormony,zajdziesz w ciążę,to będziesz bała się nawrotu,a stres to wiadomo.
              Decyzja jest bardzo trudna.Może też z tej książki dowiesz się o rzeczach które Cię nurtują.
              A ja i tak nie zamierzam myśleć na razie o operacji choć endo mnie wciąż o to pyta smile
              Pozdrawiam


              • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 25.01.14, 09:22
                do maritawu!
                Witaj a czy w tej książce jest coś o mieszanym schorzeniu Hashimoto i Graves ,o współwystępowaniu przeciwciał Trab i anty Tpo i anty Tg. Czy coś jest opisane o tym co dzieje się z przeciwciałami po jodzie.
              • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 25.01.14, 18:29
                Jestem całkiem rozbita emocjonalnie, nie wiem czy mam nawrót nerwicy czy tarczyca szaleje. O oczach nawet nie chce myśleć bo od razu się stresuje. Strasznie się boję. Jeszcze nie dawno gdzieś do końca roku czułam się super, żadnych jazd nerwicowych choć stresujscyvh sytuacji więcej niż teraz. Śmiałem się codziennie.Lapalam chwilę i nie było to wcale trudne a teraz to jakiś koszmar. Dziękuję Ci że zadałas sobie tyle trudu i napisałeś mi cytaty kupię sobie te książkę. Nie wiem co myśleć o moich wynikach. Wydawało mi się że wszystko idzie w dobrym kierunku, sam lekarz powiedział że to dobrze że pojawiła się niedoczynność bo to oznacza że organizm nie jest odporny na leki. Oczywiście pierwsze co to pytałam o oczy to mi powiedział że jeśli do tej pory się nic nie stało to już sie stać nie powinno. Wprawdzie ts h teraz nie robiłam ale czy dobrze myślę że powinno spadhać skoro ft4 wpadło w normę choć niska ale jednak w normę? I czy te moje lęki mogą być spowodowane moimi obecnymi wynikami? I zastanawiam się czy nie zmniejszyć sobie na własną rękę thyrozolinu z 10 na 5? Wiem że nikt tu nie jest lekarzem ale powiedzcie mi proszę co zrobilibyście na moim miejscu?
                • maritawu Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 25.01.14, 23:11
                  Ja również jestem zdiagnozowana we wrześniu.Ale u mnie TRAby były zdecydowanie wyższe,bo 14,11.
                  W pażdzierniku po Thyrozolu zaczęlam wpadać w niedoczynność i tylko dzięki postowi Muktpregi,która ostrzegła mnie przed tą pułapką,zmniejszyłam sama dawkę i hormony wróciły w widełki.
                  Jeśli hormony zbliżają sie do dolnej granicy,bardziej bolą mnie oczy.
                  Myślę,że najważniejsze,to podnieść ft4,zmniejszając thyrozol,tak jak to intuicyjnie czujesz.
                  Jak podniosą się hormony,to uspokoisz się.A wiem sama po sobie,że po wizycie u endo,gdzie słyszę o operacji gdy minęlo 4 miesiące leczenia,jestem psychicznie rozbita i pełna rozterek.Rozumiem Cię świetnie.
                  A na pocieszenie cyt. z książki " wypadanie włosów zaczyna się podczas kuracji tyreostatykami.Trwa zwykle dwa do trzech miesięcy i w większości przypadków wzrost włosów wraca do normy" Co mnie osobiście również niezmiernie cieszy smile
                • muktprega1 uporządkowanie: 26.01.14, 00:55
                  Na początku przed leczeniem GB (wrzesień):
                  TSH 0,005 (n 0,270 - 4,200)
                  FT4 888.31% [wynik 7.77, norma (0.93 - 1.7)]

                  Thyrozol w dawce 20mgx3 (październik):
                  TSH 0,0001
                  FT3 75.55% [wynik 3.221, norma (1.71 - 3.71)]
                  FT4 24.42% [wynik 1.118, norma (0.93 - 1.7)]

                  Moim zdaniem (lekarzem oczywiście nie jestem) już tutaj hormony zaczęły ładnie spadać, więc już wtedy powinnaś dostać mniejszą dawkę thyrozolu, ale widać, że chyba dr patrzył tylko na TSH, a ono am dużą inercję i zmienia się w przeciągu ok miesiąca. Czyli 60 thyrozolu na dzień. Dużo...

                  Styczeń 2014:
                  TSH 10,27
                  FT4 -61.04% [wynik 0.46, norma (0.93 - 1.7)]
                  FT3 50.05% [wynik 2.711, norma (1.71 - 3.71)]

                  Tu jesteś w dramatycznej niedoczynności, Ft4 poniżej norm, TSH wysokie, bo chce poganiać tarczycę do produkcji zbyt niskich hormonów we krwi.

                  > od 10 stycznia jestem na dawce 10mg thyrozolu

                  sama zmniejszyłaś? Też zmniejszyłabym sama....
                  I czy te moje
                  > lęki mogą być spowodowane moimi obecnymi wynikami?

                  Oczywiście tak, jesteś w głębokiej niedoczynności, szybko do lekarza, powinnaś brać tyroksynę...Twoje objawy:

                  "coraz gorsze samopoczucie, jakby nerwica, uczucie ściskania szyi a przy spuszczonej głowie jakby duszenie, lecą mi włosy (pomimo tyreostatyków jak pisze Marita smile)...jestem całkiem rozbita emocjonalnie,... Strasznie się boję."

                  Zdystansuj się do swojego lęku, bo on wynika właśnie z Twojej tarczycy, masz jeszce Propranolol, który dostałaś na początku? Bierz doraźnie, jak już Ci jest trudno ten lęk znieść. Trzymaj się, kiedy wizyta?

                  Prośba - piszcie tak przejrzyściej wyniki wraz z normami smile
    • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 09:30
      Może to ci pomoże.
      To był mój schemat leczenia(przez który zresztą do końca nie przeszłam,bo musiałam odstawić lek na szczęście zanim mnie wykończył) , ale oczywiście chodzi mi o zasadę jaką wprowadził lekarz:
      "Na początek (piszę dobowo, a były to dawki rozdzielone na rano i wieczór) przez dwa tygodnie 60mg.Potem 20mg przez 14 dni.Potem kolejne dwa tygodnie 15 mg i zrobić wynik.
      W razie wyniku w normie 10 mg,w razie wyniku blisko dolnej normy 4 dni bez leków i dalej 10 mg".
      I miałam dzwonić w razie wątpliwości.Więc tak sobie dumam ,że gdyby tylko pojawiła się niedoczynność od razu miałabym zmniejszoną dawkę.
      • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 09:45
        Przepraszam pomyliłam się moja wyjściowa dawka to miało być 30 mg a nie 60mg.
        Tym bardziej wydaje mi się ,że utrzymywanie u ciebie 60 mg przez dwa miesiące to strasznie długo.
        • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 12:41
          Dziewczyny,

          moim zdaniem najgorsze w leczeniu nadczynności jest własnie trzymanie się przez endo ksiązkowego schematu. Daje sie pacjentowi wytyczne na 3 miesiące, jak ma dawkować a przecież każdy reaguje inaczej.
          U mnie było podobnie jak u Aguliny (tylko jeszcze większa niedoczynność, bo tsh ponad 40 a hormony w ogóle poniżej normy) i trzymałam sie tej rozpiski jak mam zmniejszać metizol. I co z tego, że robiłam sobie sama dla siebie badania, jak nie wiedziałam czy to dobre czy złe wyniki, bo która z nas na początku leczenia się na tym zna? PO kilku latach jestesmy mądrzejsze od lekarzy, bo zdobywamy wiedzę (często na własną rękę) i mamy praktykę osobistą (czego lekarze nie mają i nie doświadczają).
          Dlatego ostrzegam, żeby robić badania i każdy wynik wybiegający poza normę konsultować z endo a nie czekać na wizytę za 3 miesiące.

          Co do jodu, bo tam się zastanawiałyście nad tą kwestią: przy podaniu jodu mówią o 6 miesiącach żeby nie zajść w ciążę. Ponoć jeśli by się to zdarzyło, jest to podstawą do usunięcia (takie miałam informacje). Natomiast moja endo radziła odczekać 2 lata. Zaszłam w ciążę po 1,5 roku od jodu i poroniłam (oczywiście nikt nie powie dlaczego, TSH miałam powyżej 2). Potem po pół roku znów byłam w ciąży (czyli te 2 lata odczekane) i było ok.

          I jeszcze na przyszłość co mi na każdej wizycie w Poradni Medycyny Nuklearnej powtarzano: TSH ok. 1 utrzymywać, jeśłi chce się myśleć o ciąży po jodzie.
          • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 15:11
            Co do objętości:
            przed jodem miałam 45,5 ml
            jod 06.2010
            usg 08.2012. objętość 1,7 ml
            • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 16:31
              mami-016 zajrzyj do mojego wątku ,mam kilka pytań o jod.
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,148890115,148890115,leczenie_jodem_promieniotworczym.html
        • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 26.01.14, 23:20
          Witajcie po kolejnym fatalnym dniu. Żałuję że wcześniej nie odczytalam bo nie miałabym rano thyrozolinu. Jutro nie wezmę nic i zadzwonie do lekarza z prośbą o pilna wizytę akurat chodzę prywatnie więc myślę że nie będzie problemu.
          Może ją coś źle napisałam ale nie byłam przez dwa mce na dawce 60 mg, mam to gdzieś zapisane to jutro napisze. Fakt, wyjściową była 3x20, potem bodajże 2x20, potem złapałam normę w ft3 i ft4 i miałam chyba 20 na dobę no i ostatnio 15, a jak sie zaczęłam teraz te dwa tyg temu źle czuć to mi powiedział że mam brac10 choć już znał ostatnie wyniki. On raczej nigdy nie każe mi robić tsh - ostatnie oznaczenie było,o ironii,efektem błędu laboratorium , które zrobiło tsh zamiast ft4 i tak wyszło że tsh z 0,0001 nagle jest ponad 10,00. Nie mogę się doczekać normalnego samopoczucia, jak sugerowalyscie wezmę czasem propranolol ktorysobie sama powoli odstawialam bo ponoć nie można go brać przy niedoczynność ale na te lęki średnio mi pomaga i czasem spada mi ciśnienie. Jak biorę to biorę polowke. Nie ukrywam że się podlamalam tym wszystkim bo wszystko szło dobrze a tu nagle takie coś i wszystko na raz; lęki, włosy, paznokcie, wyniki. Minutek1 jeśli mnie nie przyjmie na dniach to na te dwa, trzy dni odsawie thyrozol. Chyba sobie nie zaszkodze?
          Jeśli chodzi o nie to mi Endo powiedział że to jest jedno z rozwiązań ale nie jest akurat niebezpieczny dla oczu,zostaje więc operacja po której też nic nie wiadomo, bo kto wie jak organizm zareaguje kiedy zlapie normę. Czasem mysle żeby się unormowac i nie poddawać żadnej opcji tylko powierzyć i zacząć się starać o dzidzie. Ale potem przychodzi refleksja że nie wybaczenie sobie gdyby z dzieckiem było coś nie tak, już raz poronilam nie chce tego przechodzić jeszcze raz. Choć lekarz powiedzia mi jeszcze na początku leczenia że paradoksalnie ciążą leczy naddczynnosc i że miał już takie przypadki. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nie wiadomo czego się spodziewać po tej chorobie. To jak walka z jakimś niewidzialny wrogiem który atakuje zznienacka i w najmniej odpowiednim momencie a my zawsze o ile w ogole z tego wyjdziemy to zawsze poturbowani. To mnie przeraża, ale jak tylko przejdą mi te lęki i niepokoje to będę walczyć dalej.
          • muktprega1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 08:52
            Sama jestem hashimota smile
            więc moje doświadczenia wynikają z tej przypadłości. Od kilku lat sama się "leczę" i najlepiej na tym wyszłam biorąc ostatnie ok 10 lat mojego życia. Oczywiście zawdzięczam moim Koleżankom, które mnie prowadziły w tamtym czasie smile
            Czytałam dużo postów innych ludzi, kupiłam książkę, prowadzę swoją tabelkę wraz z wynikami (samopoczucie, dawka) od 2008 roku - przy Gravesie to też wskazane. Zmieniając dawki leków robiłam co miesiąc badania, aby je skorygować. Myślę, że taka sama droga dotyczy Graveski smile
            No i zawsze zachowany dystans do tego co mówi lekarz, do tego co się czyta, nabywana umiejętność rozpoznawania samopoczucia i reakcja na nie, bo Ty znasz swoje ciało i czujesz każde wahnięcie i budzenie zaufania do swojego ciała, poparte badaniami laboratoryjnymi.
            Tego wszystkiego trzeba się nauczyć i na pewno to Ci się uda smile
            Jak każda nowa sytuacja budzi zamieszanie, ale im więcej będziesz wiedzieć o sobie, tym łatwiej będziesz umiała korygować dawki i reagować.
            Ja przy mojej niedoczynności musiałam sie czymś wspomóc, jeśli chodzi o serce, ale doraźnie propranololem, o wiele gorsza i obciążająca jest galopada serca, niż zażycie doraźnie czegoś, a głównie chodzi o to, że zażywając tyroksynę równocześnie z blokerem, to zaburza jej wchłanianie.

            Podoba mi się schemat leczenia Minutka, sensowny i logiczny:
            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,149123004,149191570,Re_z_nadczynnosci_w_niedoczynnosc_przy_GB_objaw.html
            Z dzidziusiem poczekaj - dziewczyny już pisały - jaką masz morfologię, ferrytynę, poziom D3?
            • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 10:25
              Dziękuję muktprega1,
              już dziś wiem więcej niż wiedziałam na początku, ale i tak wciąż zbyt mało. Jeszcze chyba się oswajam w ogóle z myślą o chorobie. Do tej pory jakoś chyba jej nie traktowałam jako choroby tylko coś przejściowego. No cóż. Trzeba zaakceptować nową rzeczywistość.
              Dokładnie też doszłam do wniosku, aby zacząć prowadzić dziennik choroby, objawy, leki, dawki, samopoczucie, wyniki.
              Nie robiłam ferrytyny i D3, morfologię 02-01-14, miałam w porządku.
              Ale zaraz będę dzwonić do lekarza, żeby przyspieszyć wizytę to zrobię tsh, D3, ferrytynę, żeby mieć ze sobą wyniki. Czy jeszcze jakieś badania byłyby wskazane?

              Tak w ogóle to dziękuję Wam za wsparciesmile)
              • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 12:27
                Słuchajcie, nie wiem co mam myśleć. Zadzwoniłam przed chwilą do lekarza, powiedziałam mu, że źle się czuję. Zapytał o badania. Powiedziałam, że ft4 w dolnej granicy normy a ft3 gdzieś pośrodku, stwierdził, że wyniki są ok, więc przyczyna musi tkwić gdzieś poza tarczycą np w nerwicy. I żebym przyjechała dziś na krótką wizytę to da mi jakieś leki uspokajające. Więc mu mówię, że w jednym momencie mi zaczęły wypadać włosy, a na paznokciach robić skórki oraz wszechogarniający niepokój i że żadna hydroksyzyna którą mi kiedyś przepisał doraźnie nie działa. Stwierdził, że zobaczymy.
                Ja nie chcę żadnych leków uspokajających do cholery.
                Teraz to się dopiero zdenerwowałam i zestresowałam. Skoro powinnam brać leki na niedoczynność to jak mu mam to zasugerować????
                • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 12:35
                  jedź, pokaż wyniki, w rozmowie telefonicznej mógł źle zrozumieć, pokaż również TSh i przecież chyba zaskoczy facet co jest grane.
                  Wszystkie możliwe objawy niedoczynności mu powiedz, żeby widział że i w samopoczuciu jest zmiana z nad- w niedoczynność. Jesteś senna, zero koncentracji, nie masz apetytu itd. O włosach i paznokciach, to na końcu, bo jak facet to do niego nie przemawiają takie argumenty.
                  • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 12:42
                    Oki, a czy to istotne że tsh mam z 02-01-2014, a ft3 i ft4 z 22-01-2014???
                    • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 12:48
                      Tym bardziej powinien zareagować, skoro na początku stycznia TSH już było 10, więc widać, że idzie w górę i teraz na pewno będzie ciut wyższe. Tylko mu powiedz, że jest z 2.01., żeby zaskoczył, że juz wtedy szło do góry.
                      Aga, wysłałam Ci przedwczoraj maila na gazetowego. W sumie informacje te same co tu dziewczyny mówią, no bo w zasadzie co tu więcej doradzić, trzeba konsultować z lekarzem, żeby w drugą skrajność nie popaść.
                      • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 12:51
                        A poza tym FT4 masz poniżej normy a nie w dolnej granicy, chyba że coś źle patrzę.
                        • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 13:04
                          tak, to z 2-01-14 było poniżej normy,
                          natomiast wyniki z 22-01-14 są takie:

                          ft3 2,520 (1,710 - 3,710)
                          ft4 0,715 (0,700 - 1,480)
                    • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 13:01
                      Chcę tylko jeszcze zreasumować, bo nie wiem czy pisałam:
                      02-01-2014 byłam u niego na wizycie z wynikami:

                      TSH 10,2727 (0,3500 - 4,9400)
                      ft3 2,711 (1,710 - 3,710)
                      ft4 0,460 (0,700 - 1,480)


                      Od razu mu powiedziałam: Panie Doktorze, chyba wpadłam w niedoczynność.
                      Uśmiechnął się i powiedział że nie jest źle i że to dobry znak, bo organizm reaguje na leki.
                      Wtedy miałam zalecone 15mg thyrozolinu na dobę, a gdy tydzień później zadzwoniłam, że się nie czuję zbyt dobrze to kazał zmniejszyć na 10mg i tak od 10-01-2014 byłam na tej dawce. Dziś nie wzięłam nic oprócz zwykłego magnezu.
                      Boję się tylko tego, że lekarz będzie patrzył na mnie przez pryzmat nerwicy, jak na jakiegoś hipochondryka, który wymyśla. Dlatego nigdy żadnemu lekarzowi nie wspominałam o nerwicy, dopiero rodzinnemu, który to właśnie po tych objawach zdiagnozował problemy z tarczycą. Endokrynologowi mówiłam o objawach bo ściśle się wiążą przecież z tarczycą i GB, a on mi tu wyjeżdża z uspokajającymi. Zanim jeszcze miałam problemy z tarczycą radziłam sobie z nerwicą bez środków uspokajających i innych psychotropów i nie dam sobie pocisnąć teraz jakichś pigułek.
                      • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 13:04
                        To jakie masz teraz wyniki z 22.01.?

                        Rób sobie zawsze wszystkie 3 badania TSH, FT3 i FT4, niezależnie od tego, że dr nie każe któregoś robić.
                        • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 13:28
                          Z 2-01-14 było poniżej normy,
                          natomiast wyniki z 22-01-14 są takie:

                          ft3 2,520 (1,710 - 3,710)
                          ft4 0,715 (0,700 - 1,480)
                          • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.01.14, 13:43
                            I tak bez rewelacji. Wprawdzie FT4 się ciut podniosło ale za to FT3 spada. Przy takich hormonach nie będziesz fruwać niestety. Ciekawe jakie TSH w tym momencie.

                            Daj znać po wizycie. Trzymaj się.
                            • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 28.01.14, 12:00
                              I jestem po wizycie.
                              I tak:
                              zaczęłam oczywiście delikatnie od objawów, pokazałam wyniki dokładnie określając co gdzie jak i kiedy.
                              Powiedział, że wpadłam w normę w 20 dni, od jednego badania z 02-01 do następnego z 22-01 czyli bardzo dobrze. Na moje pytanie o tsh, powiedział że na to w ogóle nie patrzymy, nie interesuje nas w ogóle w tym momencie. Zasugerowałam objawy i że może przy tych wynikach, gdzie ta niedoczynność jednak istnieje, tak beznadziejnie się czuję. Stwierdził, że raczej nie z tego ale z nerwicy, bo jak wiemy często nerwica towarzyszy tarczycy.
                              Więc po tym ściemniłam mu, że się zgadałam z kuzynką męża i ona podobnie miała, przy podobnych wynikach, też objawy niepokoju, lęku, włosy, paznokcie itd. Powiedziałam że ona dostała na to euthyrox przy jednoczesnym braniu małej dawki thyrozolu i od razu poczuła się lepiej.
                              Odpowiedział mi na to tak; że może dwa przypadki miał takie gdzie leczył podobnie, w moim przypadku, powiedział, nie może zastosować takiego leczenia, bo jak widać wyniki zmierzają w stronę normy, a jak on poda mi hormon tarczycy, to po pewnym czasie nie będzie wiedział, jak mnie leczyć, bo hormony się rozjadą. Mówił że faktycznie przy bardzo dużej niedoczynności gdzie tsh jest bardzo wysokie takie leczenie można stosować, ale nie u mnie.
                              Obniżył mi thyrozol z dawki dziennej 10mg, na 10mg jednego dnia, następnego 5mg, kolejnego 10mg itd czyli wychodzi 7,5mg dziennie.
                              Pytałam o suplementy. Witaminy, selen, kwasy Omega - mogę brać. Jeśli chodzi o spirulinę czyli jod - nie, bo znajduję się w chwilowej niedoczynności.

                              Dzisiaj nie wziełam thyrozolinu, wczoraj też nie. Nie wiem czy dobrze robię.Mam wrażenie, że jestem spokojniejsza. Popijam meliskę i wcinam takie tabletki do ssania z melisy.
                              Nie jest źle. Tylko z tym okiem prawym moim mam problem, bo cały czas mam wrażenie, jakby było opuchniętesad((
                              Jutro mam zamiar wziąć 5mg. Czy to dobre rozwiązanie? Nie zaszkodzę sobie?

                              Na kolejną wizytę idę 06-03-2014 na którą mam przynieść tsh, ft3, ft4 i morfologię, wtedy zrobi mi też usg.

                              Rozmawiałam z nim o ciąży. Na moje pytanie czy mogę zajść w ciążę, gdyby choroba przeszła w remisję, odpowiedział że mogę. Zapytałam czy to nie zaszkodzi dziecku, czy nie przekażę mu TRAB-ów i innego dziadostwa i co jeśli graves zaatakuje w ciąży? Odpowiedział że graves w ciąży nie atakuje, ciąża go wycisza, a choroba nie przechodzi na dziecko, problem jest potem, po trzech miesiącach od porodu, gdy układ immunologiczny dochodzi do siebie po ciąży, wtedy graves atakuje ze zdwojoną siłą. Po raz kolejny potwierdził, że dla mnie najlepsza będzie operacja, bo pozbywamy się problemu.

                              Ja jeszcze za mało wiem, a co za tym idzie, jeszcze mogę dać się nabrać. Co sądzicie???
                              • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 28.01.14, 15:00
                                Jak ja nie cierpię tych kombinacji jeden dzień tak drugi tak.Nie mogę zgadnąć o co tym lekarzom w tym chodzi.Przecież już lepiej byłoby brać ten tyrozol 7,5 codziennie.

                                Tsh ci się nie podwyższyło,bo przecież ono tak szybko się nie poprawia i chyba on o tym wie.

                                A tak w ogóle to chciałam cię jeszcze zapytać:
                                Jak ci włączał ten tyrozol to mówił o kontroli morfologii,ile razy od początku leczenia skontrolował ci morfologię?.Dał ci informację na co zwracać uwagę? Mi w sumie 5 lekarzy zlecało tyrozol czy tam metizol .Od trzech z nich wyszłam z gabinetu z dodatkową kartkę,napisaną przez nich na kompie(taka informacja dla pacjenta leczonego tyerostatykami),że trzeba kontrolować morfologię,w razie bólu gardła ,gorączki lub spadku limfocytów odstawić lek i skontaktować się z lekarzem.
                                Może jednak warto byłoby skonsultować jeszcze z innym endokrynologiem.
                                Albo zrób jeszcze wynik za tydzień.

                                Ja się bardziej bałam powrotu nadczynności i dalej boją.Dlatego ja bym sama tą dawką nie manewrowała. Można twój stan też pokumać tak,że na początku dał ci za dużą dawkę i za długo trochę na niej trzymał. Gdyby zmniejszył szybciej może dziś byłoby już to wszytko uspokojone a dawka odpowiednia.A złe samopoczucie to efekt tamtych dawek.
                                Z kolei teraz zmniejszenie dawki może okazać się niewystarczające do utrzymania eutyrozy i za trzy,cztery tygodnie tarczyca znów będzie wypuszczać za dużo hormonów.
                                A teraz to chyba trzeba skonsultować z lekarzem, który ma w tym doświadczenie.

                                • mami-016 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 28.01.14, 15:11
                                  Ja przy metizolu kontrolowałam morfologię pod względem leukocytów i płytek krwi. Badanie robiłam co 10 dni, potem co 2 tygodnie. Na te 2 parametry moja endo zwracała uwagę. Dodatkowo robiłam proby wątrobowe, które b. szybko poleciały po metizolu i fosfataze zasadową.
                                  • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 28.01.14, 17:12
                                    Morfologie każe mi robić na każda wizytę bo te lęki mogą mieć niekorzystny wpływ na szpik kostny. Więc robię morfologie na każda wizytę.
                                    • agulina-7 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 29.01.14, 10:40
                                      Witajcie dziś,
                                      dziś rano po dwóch dniach przerwy wzięłam thyrozol 5mg. Od rana czuję ogromny niepokój, a przed chwilą zaczęłam sie tak telepać wewnętrznie że nie bardzo wiedziałam co ze sobą zrobić.
                                      Już dawno nie miałam takiego objawu. Ostatni raz przed zdiagnozowaniem GB.
                                      Wzięłam szybko propranolol i powoli przeszło.
                                      Co się dzieje? Co ja mam robić? Pomóżciesad(
                                      • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 30.01.14, 10:05
                                        Ja z własnego doświadczenia wiem jedno tyrozol = problem.Leczenie tyreostatykami = problem. Oczywiście są pewnie osoby ,które po tyrozolu czuły się dobrze i po leczeniu są w remisji.
                                        Ja na twoim miejscu poszukałbym innego lekarza,zobaczyła jak się do tego ustosunkuje,porozmawiała też o możliwościach innego leczenia(jod lub operacja).
                                        U ciebie widać wszytko się miesza,już teraz nie wiadomo,czy gorzej ci jak bierzesz mniejszą czy jak większą dawkę tyrozolu.
                                        • marze.nie85 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 01.02.14, 23:22
                                          witam wszystkich,
                                          niebardzo wiem co mam robić i liczę na jakiekolwiek radysmile od 5 lat lecze sie na nadczynnosc tarczycy, i bylo ze wpadalam z nadczynnosci w niedoczynnosc i tak w kółko przy braniu metizolu 5mg. wyjechałam za granicę tzn do Francji, po jakimś czasie leki mi się kończyły więc poszłam tu do lekarza, dostałam skierowanie na scyntografie tarczycy, było to moje pierwsze takie badanie doktorek w szpitalu powiedzial mi ze tarczyca nieoperacyjna i tylko tabletkami a wiec moja pani doktor przepisała mi thyrozol 20mg bo tu metizolu nie ma. w ciagu poltora miesiaca znalazlam sie w niedoczynnosci czuje sie ospala, przytylam 4 kg,od 3 tygodni nie mam okresu, i ona chce mnie wyslac na operacje, 'jak tylko dojdziemy do normy'.co robic? prosic o zmiane lekow czy no nie wiem? prosze o jakakolwiek odpowiedz
                                          • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 02.02.14, 10:25
                                            załóż swój wąteksmile
                                            Napisz wyniki hormonów,przeciwciał,usg, jaka jest diagnoza,kiedy masz wizytę u endokrynologa itp.
                                          • a.neta85 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 15.02.14, 11:48
                                            czesc Marze. jestem w podobnej sytuacji jak ty. tez jestem we Francji tez przyjechalam tu w trakcie leczenia.i braklo mi lekow to normalne na wiecznosc nie sasmile poszlam do endykrynologa prywatnego' przepisala mi (wlasnie nie pamietam jaki to byl lek) ale po 3miesiacach leczenia juz mi date operacji zaczela wyznaczac.mowila ze to konieczne. Wiec zmienilam szybko lekarza "médecin générale"zrobilam wszystkie badania itd i ten nawet nie wspomnial o operacji dostalam leki "levothyrox100mg z neo-mercazole20mg. i wyniki w normie mam caly czas.. wiec ty moze tez nie godz sie na operowanie sprobuj pojsc do innego lekarza zobaczysz jakiego bedzie zdania.moze operacja nie jest konieczna u ciebie.. troche mnie wystraszylas tym "Thyrozole20mg" bo biore go od 2 tygodni bo w okolicach miejsca mojego zamieszkania we fr.zabraklo" neo-mercazole" w aptekach i dostalam wlasnie thyrozol20" ale mam nadzieje ze wszystko bedzie ok smile pozdrawiam
                                          • ollla1234 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 19.02.14, 14:21
                                            do marze.nie85 Czy rozważałaś opcje z przyjęciem jodu ?
                                            Do wszytskich : Jestem Ola, moj to mój pierwszy komentarz na gazecie. Mam 24 lata, jakies 2 lata temu wykrytou mnie GB i Hashimoto jednoczesnie. Moje wyniki wtedy były straszne: Traby 56,5, i anty tpo ponad 4 tys., FT3 i FT4- 4 razy wieksze, a TSH prawie wcale juz nie było. Miałam juz bardzo zaawansowaną chorobe, że lekarze zabronili mi sie w jaki kolwiek sposób męczyć np nie mogłam sprzatać,dostałam oczywiscie duża dawke leków- metizolu. Przez kilka miesiecy wyniki mi skakały wystarczyło ze sie przeziebiłam i znow wpadałam w nadczynność. Podczas gdy brałam leki moje Traby spadły mi do ok 24 smile po 8 miesiącach meczarni zdecydowałam sie na przyjecie jodu. Po pryzjeciu jodu znów wzrosły do ok 50, ale dzięki Bogu była to bardzo dobra decyzja, której nie załuje smile Jestem teraz w lekkiej niedoczynności któa kontroluje pryzjmujac euthyrox a traby sobie spadają smile. Co wiecej moge cwiczyć, mam siłe, nie płacze, nie jestem nerwowa etc.Czuje się bardzo dobrze, czuje się szczesliwa, czuje się ZDROWA. Jesli wpadne znów w nadczynność aby nie, na pewno zdecyduje się na przyjecie jodu jeszcze raz. Pozdrawiam i życze wszystkim wytrwałości i pozytywnego nastawienia. smile
                                            • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 19.02.14, 19:26
                                              Napisz do mnie.Jaką dawkę jodu przyjełaś ,jaką miałas objętośc tarczycy,jaką jodochwytność?Kiedy powinno zbadać się traby po jodzie?Po jakim czasie od jodu wdrożono się eutyhyrox,przy jakich wynikach i jaką dawkę?
                                              Jestem dwa i pół miesiąca po jodzie,mam swój wątek.Napisz do mnie.
                                              • ollla1234 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 27.02.14, 15:43
                                                Do minutek1. Przepraszam, że tak póżno odpisuje. Wszystkie moje wyniki ma moja pani doktor, na bieżąco jej podaje. Na wizyty przed jodem chdoziłam co 1-2 miesiace, obecnie co 2- 3 miesiące, ale mam z nia kontakt telefoniczny.Badania robie sobie zawsze prywatnie niektóre gdzieś mi się zgubiły (ale na pewno ma je odnotowane moja pani doktor). Przed jodem jak były sytuacje gdzie chorowałam i zmieniałam dawki badania robiłam sobie co 2 tyg i przez telefon mi podawała informacje w jakich dawkach mam przyjmowac lek. Ja miałam tak że przed jodem moje dawkowanie zmieniało się w zalezności od tego czy sie przeziębiłam itp. i wpadałam w nadczynność. Nie pamiętam wszystkich wyników, jodochwytność miałam dużą 85%, w zwiazku z tym przyjełam małą dawke jodu -->10 mci. Jod przyjełam 5.07.2013, oczywiście brałam nadal metizol, propranolol, witamine d3, enkorton w dawce 30 mg/dzien (w zwiazku z wytrzeszczem i jeszcze jeden lek z potasem, którego nazwy teraz nie pamiętam ) pierwsze badania były po miesiacu i były ok, nastepne zrobiłam sobie 2 tyg pozniej bo zaczełam sie inaczej czuć--> objawy niedoczynności i faktycnzie wpadałam w niedoczynność, tel. do pani i odstawiłam metizol, propranolol. po kolejnych 2 tyg czułam sie gorzej zrobiłam nadania i byłam w jeszce wiekszej niedoczynności wiec dostałam euthyrox, odstawiłąm pozostałe leki. Nie pamiętam jaka dawka ale chyba 88 póżneij przeszłam na 100 6 razy w tyg i 50 raz w tyg. i wszystko było super 4 grudnia zrobiłam sobie badania i wyszły rewelacyjnie poza trabami (traby robiłam dla ciekawość). Kolejne badania robiłam sobie 28 stycznia. TSH wyszło mi 0,057, FT3 i FT4 w normie w srodkowej granicy. Na wizycie pani kazała mi zmniejszyc dawke o połowe i przyjść za ok miesiac. W połowie lutego moje wyniki wszystkie były w normie (w górnej granicy niedoczynności), wiec do niej nie dzwoniłam. Jutro ide sobie zrobić kolejne badania bo w poniedziałek mam wizyte i zobaczymy co bedzie, jestem ciekawa wink

                                                Dodam jeszcze, że wypytywałam moją pania o zajscie w ciąze. Potwierdziła mi że ma pacjetki po jodzie które mają bobaski big_grin I to jak długo nie można zachodizć w ciąże zalezy od przeciwciał. Jod w organizmie utrzymuje się ok 3 miesiace. Żebym mogła zajść w ciąże muszą mi spać przeciwciała,u kobiet spadają ok 1 roku, ale jeśli po roku mi nei spadna będe musiała czekac dłużej. Jaby mi spadły po 10 miesiacach moge zachodzić w ciąże po 10 miesiącach. Nie można/ nie powinno się zachdzić w ciąże jak sie ma przeciwciała, bo przechodzą one przez łozysko i dostają sie do dzidziusia.
                                                przpraszam za brak składni i będy ale siedze w pracy (zawsze się cos dzieje smile )
                                                pozdrawiam
                                                • minutek1 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 02.03.14, 09:19
                                                  witaj i jakie wyszły ci teraz wyniki? I na jakiej dawce?A traby jakie ci wyszły?i jaka masz objętość tarczycy? Ja na razie mam niedoczynność pojodową ,biorę 56,5 eutyrox,trzy miesiące po jodzie.Cały czas mi po głowie chodzi,czy nadczynność nie wróci, jak już się ma niedoczynność?
                                                  • ollla1234 Re: z nadczynności w niedoczynność przy GB, objaw 05.03.14, 08:57
                                                    moje hormony były lekko w niedoczynności wiec dostałam dawkę 75 i za 3 tyg kolejne badania, za miesiac kolejna wizyta smile Moja Pani Doktor powiedziała mi ze moja dawka do ustabilizowania będzie pomiedzy 50 a 75 wink Podobno przy GB i Hashimoto wszystko jest mozliwe, ale nie ma co mysleć co bedzie za rok z naszą tarczyca. Wydaje mi się, że osoby chore na tarczyce już zawsze będą musiały sobie ją kontrolowac i o nią dbać i wszytsko bedzie dobrze. wink Ja się czuje zdrowa, mam dużo siły i moge powiedziec że jestem zdrowasmile Wiem że zawsze muszę ją kontolować wink

                                                    Co do trabów to w tym miesiacu nie badałam sobie ich, wiem że je mam. Badania zrobie chyba w nastepnym miesiącu, tylko i wyłącznie dla ciekawości jak szybko mi opadają.

                                                    Co do obiętości to moja tarczyca jest w normie wiec jest ok wink
                                                    pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka