Witam wszystkich na początek.Moja choroba trwa już od 18 roku życia a obecnie mam 33 lata.Mam zdiagnozowana nadczynność gravesa basedova.Czytam regularnie to forum i widzę że czasami można uzyskać więcej rad i informacji niż w gabinecie u endokrynologa. Piszę z nadzieją że oceniacie moją sytuację na tyle że podpowiecie mi co warto zrobić.
Tak w zupełnym skrócie to podejmowalam leczenie już kilka razy. Do 2011 roku leczylam się z dużymi przerwami i trochę nieodpowiedzialnie podchodzilam do tematu.Nie miałam czasu dużo pracowałam i nie przywiazywalam do choroby tak dużej wagi.Jak tylko poziom hormonów się wyrównał to przestawalam odwiedz ać regularnie endokrynologa.W 2011 zaszłam w ciążę i zaczęłam poważne leczenie: regularne wizyty, badania itp. Całą ciążę przyjmowalam thyrosan dawkę ciągle modyfikowana przez moją Endo.Do 3 miesięcy po porodzie wszystko było ok bez leków i mieliśmy nadzieję z lekarzem że tarczyce pokonalam.Niestety tak się to rozhuśtało że w maju 2012 roku zaczęłam znowu brać leki, regularne kontrole i wizyty co miesiąc. Dopiero od czerwca 2014 do chwili obecnej mam dobre wyniki.Biorę thyrozol raz dziennie dawkę 5 mg.Mimo że wyniki mam dobre to czuję się gorzej niż przy fatalnych wynikach.Doszły problemy zoladkowe.Mam zdiagnozowanie rumieniowe zapalenie żołądka.
Obecnie moje wyniki:
Tsh 0,602 ulU/ml (0,270-4,200),
ft3 5,67 pmol/l (3,13-6,76)
ft4 13,970 plik/l (12,000-22,000)
Wiem że wyliczyć można stosunek procentowy w tych normach ale zupełnie jeszcze nie zrozumiałam po co się to robi.Narazie kontroli nie mam bo moja Endo wysyła mnie na jod a ja się boję i iść nie chcę.
Proszę podpowiedzcie mi jak to waszym zdaniem wygląda?Czy da się zrobić coś żebym czuła się lepiej?o co chodzi z tymi procentowymi zaleznosciami i jak doprowadzić do równowagi tych procentów?może właśnie wtedy poczuje się lepiej?zwiększyć dawkę thyrozolu?
Czekam z nadzieją na odpowiedź bp wiem że są na tym forum Spece od tematu