28.12.04, 22:35
Chciałam uprzedzić wszystkich chorych, jakie cyrki wyprawia się aparaturą
USG.Piec lat temu miałam robione USG tarczycy, które wykazało liczne, ale małe
guzki.TSH i T3, T4 miałam w normie i lekarz zdecydowała, że nie będziemy nic z
nimi robić.Po dwóch latach, w związku z tym,że miałam objawy depresji,drżenie
rąk, kołatanie serca, poprosiłam lekarza o USG.W przychodni(kasa chorych)lekarz
stwierdził, że nic nie widzi.Na moje pytanie, czy guzki same mogły zniknąć,
pani doktor stwierdziła, że ona nic nie widzi.Wyniki były znowu w porządku,
więc poszłam się leczyć do psychiatry.W tym roku w marcu, lekarz internista
wyczuł u mnie guzka i skierował ponownie na USG.Ta sama pani doktor znowu
stwierdziła, że nic nie widzi, a tarczycę mam nie powiększoną.Nic oczywiście w
tym kierunku nie robiłam,wierząc lekarce.Jednak od jakiegoś czasu zaczęło
dokuczać mi uczucie podduszania, coś uwierało mnie w gardle.Oczywiście drżenie
rąk i kołatanie serca było nadal.Wkurzyłam się i poszłam zrobić USG, ale już
teraz prywatnie.I co się okazało? Tarczyca powiększona, liczne guzki.Jeden
1,5mm, dwa po 0,5mm i wiele mniejszych.Badanie robił endokrynolog i postraszył
mnie że powinnam natychmiast zacząć leczenie.Poszłam do internisty(w
przychodni), byłam bardzo zdenerwowana,a on na to ,że nie mam się czym
przejmować, bo ten guzek to tylko 1,50mm, a tarczyca wcale nie jest taka
duża.Ale skierowanie dostałam do endokrynologa.Idę 05,01,04.Zobaczymy co powie
specjalista.Ogólnie to jestem strasznie rozczarowana państwową służbą zdrowia...
Obserwuj wątek
    • leoncjo1 Re: Usg 29.12.04, 17:19
      Chyba chciałaś napisać wymiary : 1,5 centymetra (15 mm) lub 0,5 cm (5 mm)i to juz jest powód do leczenia. Bo jeżeli są to wymiary w mm jak piszesz (a nie wiem czy tak małe guzki -0,5 mm dają sie obejrzeć w badaniu USG) to chyba jeszcze nie ma powodów do zmartwień.
      Jednak najważniejsze jest własne samopoczucie. Jeżeli czujesz, że jest coś nie tak i ma to związek z tarczycą to nie bagatelizuj tego. Bo ten gruczoł ma wpływ praktycznie na wszystkie czynności organizmu.
      Ja kilka lat temu miałem guzki na lewym płacie - kilka szt po 6 do 12 mm i po rocznym leczeniu same znikły. Po Nowym Roku się wybieram na kontrole T3 T4 i TSH oraz na USG i zobaczę czy się nie odnowiły. Chociaż nie czuję ich w gardle. Jak je miałem też podobnie jak Ciebie przytykało mi przełyk i miałem tak jak by "gulę" w gardle.
      • lidek11 Re: Usg 29.12.04, 18:22
        Masz rację, oczywiście pomyliłam się.To dlatego,że czasami szybciej piszę niż
        myślę smile Chodziło oczywiście o 15mm i 5 mm
        Czy możesz napisać, czy wystarczy tylko badanie USG i badanie z krwi, czy w
        przypadku guzków lekarz kieruje jeszcze na inne badania? Nie ukrywam,że nie
        mogę się już doczekać na wizytę, bo zdaję sobie sprawę,że na pewno można coś z
        tym zrobić.
        • leoncjo1 Re: Usg 29.12.04, 20:27
          Wg mnie powinnaś przed wizytą u endokrynologa jeszcze zrobić sobie badania hormonów T3, T4 i TSH oraz EKG serca. Te hormony wskażą ewentualnie drogę diagnozy. Jeżeli nie będą sie mieścić w normach zwłaszcza b. niskie TSH - wskaże to na nadczynność tarczycy tzw. chorobę G-Basedowa, jeżeli utrzymają się w normach to nadczynność z typem guzkowatym.
          I teraz lekarz zdecyduje co z tym robić. Są chyba jeszcze za małe na punkcję. Potem robi się scyntygrafię (prześwietlenie z kontrastem radioaktywnym) lub punkcję pod USG z pobraniem materiału do badania.
          Nie jestem lekarzem ale piszę co mi robili po kolei. Nie bój się to nic nie boli i na pewno nie będą tego robili na pierwszej wizycie.
          Leczenie tego wszystkiego jak nie ma "innych" podejrzeń jest w 90 % farmakologiczne.
          Nic się nie łam. Napisz jak było na wizycie u endokrynologa. Mam nadzieje że trafisz na rozsądnego i przejmującego się pacjentem.
          • lidek11 Re: Usg 29.12.04, 22:07
            TSH mam 0,579, czyli w normie.Skierowania na T3 i T4 nie dostałam, bo lekarz
            stwierdził,że mi da wtedy gdy TSH wyjdzie źle.
            Dzięki za odpowiedź, bo szczerze mówiąc człowiek lepiej się czuje gdy wie czego
            ma się spodziewać.Sama jestem ciekawa co powie endokrynolog, ale też mam
            nadzieję, że leczenie farmakologiczne wystarczy.Ja jestem tylko zła ,że już
            dawno mogłabym mieć to z głowy.No cóż, człowiek uczy się na błędach...
            • saba76 Re: Usg 30.12.04, 18:09
              nic dodac nic ując ,chyba koleżanka wszystko napisala
              ja też mialma pierw USg potem TSH,wyszlo żle to Ft4 no i scyntografie,nieraz
              biopsja( tez miałam). Teraz caly czas niweluje-lecze nadczynnośc,guzek( mam
              pojedynczy) nie rosnie, a dalsze leczenie to skierowanie na radiojod
    • lidek11 Re: Usg 06.01.05, 12:12
      byBam wczoraj u endokrynologa i po prostu nic juz nie rozumiem.Lekarz który
      robil mi USG twierdziB,ze powinnam jak najszybciej zaczac leczenie, a lekarz u
      ktorego bylam wczoraj powiedzial ze wogole mam nie patrzec na USG.Mamy tylko
      obserwowac tarczyce, a wyniki T3 i T4 mam zrobic w marcu i przyjsc do niego na
      kontrole.Ja mam metlik w glowie.Czy sluchac lekarza który chce rozpoczac
      natychmiast leczenie, czy czekac spokojnie i obserwowac jak sugeruje
      drugi.Szczerze mowiac to uspokoilam sie troche,ze to nic takiego,ale z drugiej
      strony jest opinia innego lekarza.Ja tylko zastanawiam sie, dlaczego te guzki
      mi urosly i czy tak moze byc.Rozumiem ze bylyby caly czas takie same i tak jak
      twierdzi lekarz mam sobie z nimi chodzic,ale czy moga sobie tak rosnac? Moze
      ktos juz byl w podobnej sytuacji?
      • krista57 Re: Usg 06.01.05, 14:00
        wrawdzie otworzyłam temat CZY OPEROWAC? i zrobilam żle.Własnie wrociłam od
        lekarza,ktory stwierdził ze mój przypadek nie kwalifikuje sie ani do jodowania
        ani do operacji.Tak jak ty,mam guzki/najwiekszy 2 cm/,ale mam sobie patrzec i
        obserwowac jak rosna i czy nie zrobią sie tzw.gorące.
        Mam tzw podprogową,subkliniczną nadczynnosc.
        J
        • lidek11 Re: Usg 06.01.05, 14:05
          Mam pytanko.W jaki sposób bedziesz sprawdzac czy te guzki sa gorace czy zimne?
          lekarz proponowal Ci jakies badania? Mi kompletnie nic na ten temat nie
          wspomnial.
      • krista57 Re: Usg 06.01.05, 14:09
        wrawdzie otworzyłam temat CZY OPEROWAC? i zrobilam żle.Własnie wrociłam od
        lekarza,ktory stwierdził ze mój przypadek nie kwalifikuje sie ani do jodowania
        ani do operacji.Tak jak ty,mam guzki/najwiekszy 2 cm/,ale mam sobie patrzec i
        obserwowac jak rosna i czy nie zrobią sie tzw.gorące.
        Mam tzw podprogową,subkliniczną nadczynnosc.
        Jak mi powiedziano,moje wole guzkowate jest spowodowane starzeniem sie
        organizmu i jak mi / to wole / urośnie do duzych rozmiarow,lub bedzie mnie
        dusic,lub gdy będę tak drażliwa ...ze blscy ze mna nie wytrzymaja to dopiero
        moge "ubiegać " sie o operacje.
        A tak w ogóle to "coś" do wyciecia ma co druga osoba.Jestem juz
        spokojniejsza,mniej spanikowana .....ale i tak pójde do innego endokrynologa na
        konsultacje.
        Zyj wiec sobie spokojnie nie sluchaj faceta /od USG/ tylko lekarza specjalisty.
        Pozdrawiam.Krista
        • lidek11 Re: Usg 06.01.05, 14:39
          tylko ze USG robil mi tez endokrynolog czyli specjalista.W marcu ide na
          kontrole i na wszelki wypadek udam sie do jeszcze innego specjalisty.A na razie
          problem wyrzucam z glowy do marca.
        • tess-hashi Re: Usg 07.01.05, 17:14
          Zyj wiec sobie spokojnie nie sluchaj faceta /od USG/ tylko lekarza specjalisty.

          nie, nie i jeszcze raz nie. nie można tego zostawić. trzeba drążyć. Facet,
          który robi usg to też fachowiec. u nas to są ludzie z tytułami doktor nauk
          medycznych.Jak mi powiedziano,moje wole guzkowate jest spowodowane starzeniem
          sie
          > organizmu i jak mi / to wole / urośnie do duzych rozmiarow,lub bedzie mnie
          > dusic,lub gdy będę tak drażliwa ...ze blscy ze mna nie wytrzymaja to dopiero
          > moge "ubiegać " sie o operacje

          no to chyba tylko jakiś konował za przeproszeniem mógł ci to powiedzieć.
          Starzeć to się może............. bez komentarza.
          ale się wkurzyłam.
          ja też kiedyś szukałam przyczyny zachwiania równowagi. Bardzo mądra pani doktor
          powiedziała, że w tym wieku to narmalne - miałam 30 lat. niech to.......

          macham ręką bo nie mogę myśleć o lekarzach..........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka