Dodaj do ulubionych

problemy z głosem po operacji

06.08.06, 19:40
zdecydowałam się na operację, mam nadczynność tarczycy. czy czesto zdarzają
się kłopoty z głosem (naruszenie nerwu,chrypka) po operacji? z zawodu jestem
nauczycielką i zastanawiam czy ostatecznie z tego powodu z niej nie
zrezygnować.
Obserwuj wątek
    • wawan1 Re: problemy z głosem po operacji 07.08.06, 12:13
      martaa91 napisała:z zawodu jestem
      > nauczycielką i zastanawiam czy ostatecznie z tego powodu z niej nie
      > zrezygnować.

      Z czego zrezygnować? z pracy czy operacji?
      Wg mnie ani z jednego ani z drugiego. Chrypka będzie ci twarzyszyć przez parę
      tygodni, tzn. najsilniejsze beczenie i piszczenie, jak przy mutacji to tak z
      tydzień, potem będziesz mieć problemy ze śpiewaniemwink a po roku, to nawet
      pośpiewasz falsetemsmile No chyba, że będziesz mieć pecha i choirug naruszy
      struny...
      • martaa91 Re: problemy z głosem po operacji 07.08.06, 15:15
        a jak czesto zdarzaja się takie "komplikacje" z naruszeniem struny ?
        • wawan1 Re: problemy z głosem po operacji 07.08.06, 19:39
          Wiesz, ja jestem z tych, co lubią wiedzieć o wszystkim, więc chirurg mi
          tłumaczył, że jakby poraziło jedną strunę to jeszcze nic, gorzej jak obiesmile Ale
          mówił to raczej żartem, więc i ja jakoś nie przyjęłam na serio. Myślę, że
          uszkodzenie obu strun zdarza się rzadko. Będzie dobrzesmile
          • 22pp Re: problemy z głosem po operacji 08.08.06, 09:15
            Przy pierwszej operacji uszkodzono mi strunę, przy drugiej udało się nie
            naruszyć drugiej. Z jedną struną żyje się praktycznie jak z dwiema, gorzej jak
            nie ma się wcale. Pozdrawiam.
            • kasi74 Re: problemy z głosem po operacji 09.08.06, 11:19
              22p
              prosze daj na siebie namiary na mego maila gazetowego-mam dokąłdnie taki sam
              przypadek jak Ty i chciałabym "chwilkę"pogadać.

              dzieki i pozdr.
              Kasia
              • kasi74 Re: problemy z głosem po operacji-do Marta91 09.08.06, 11:25
                Przed operację dostajesz całą liste możliwych powikłan, jednym z nich jest
                porazenie struny/strun i to wcale nie jest najgorze powikłanie.

                Żaden lekarz (ani nikt inny)nie da Ci 100% gwarancji,ze nie będziesz miała
                zadnych powikłań.

                W ciągu osoatnich 11 mieisęcy poznałam mnóstwo ludzi po operacji tarczycy i
                TYLKO kilka osób z porażona struną i jedną z przeciętą struną (w tym przypasku
                były przerzuty na struny głosowe).Częstszym powikładniem jest
                usunięcie/uszkodzenie przytarczyc i z tym znacznie ciezej żyć.
                Musisz wierzyć,ze wszystko będzie OK.
                Najwazniejsze jest zdrowie.A wierz mi że z 1 struną można zyc normalnie i nikt
                (kto nie zna historii mej choroby) nie wie ze ma 1 strunę.

                pozdr. i glowa do góry
                Kasia
                • 22pp Re: problemy z głosem po operacji-do Marta91 09.08.06, 12:49
                  Mój adres gazetowy 22pp@gazeta.pl
                  Pozdrawiam. Iza.
    • mamalgosia Re: problemy z głosem po operacji 11.08.06, 13:37
      No więc ja mi.in. z tego właśnie powodu nie zdecydowałam sie na operację.
      Wybrałąm radiojod i jestem zadowolona
    • grabosia81 Re: problemy z głosem po operacji 22.08.06, 21:40
      po operacji jestem juz 4 miesiące , usunięte miałam częściowo oba płaty ze
      względu na guzki ; zaraz po operacji obudziłam się bez problemu; później
      wymiotowałam jak kot- po narkozie; godzine po operacji wylądowałam na oiom'ie
      z dusznościa i o mały włos mnie nie intubowali - uszkodzeniu a właściwie
      zwiotczeniu uległa tchawica; 2.na drugi dzień dostałam tężyczki- tzn spadł mi
      strasznie poziom magnezu i wapnia co spowodowało przykurcze mięśni i kolejne
      trudności z oddychaniem ; 3. uszkodzeniu uległy obie struny głosowe i w wyniku
      tego zjawiska nie mowilam prawie wcale powietrze uciekalo ze mnie wydajac tylko
      świst smile nie bardzo mnie ktokolwiek mógł zrozumieć ; poleciał również hormon
      tarczycy TSH - miesiąc po operacji okazało się że mam 133.20 norma jest do 4,2
      lub 5,0 nie pamiętam; obecnie jestem po 3 miesięcznej rehabilitacji-
      fizykoterapia, opieka foniatryczna, stan na dzień dzisiejszy jest taki : już
      mówię !! sukces!! obie struny wróciły do normy, to bardzo ważne , ale...
      problem z tchawicą pozostał tzn: mięsień odpowiadający za prawidłowe
      rozciąganie i umożliwiający pełne oddychanie niestety nie wrócił do pełnej
      formy; tsh wraca powoli do poziomu normalności chociaż nadal bardzo wysokie-
      20.05- wapń , magnez utrzymują się na dolnej granicy ale musze uzupełniać
      dużymi dawkami , no i efektem tego wszystkiego jest renta roczna ; i nie
      dopuszczenie do pracy; faktem jest że moim przypadkiem zajmował się prawie
      cały oddział chirurgi i laryngologi smile taka ciekawostka im się trafiła ale te
      osoby ktore miały operacje mniejwięcej w tym samym czasie wychodziły bez
      powikłań na 4-5 dzień; tak że trzeba byc dobraj nadzieji ; pozdrawiam; prv:
      zuzka81@interia.pl - w razie pytań

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka