alfa36
13.10.06, 11:46
Miesiąc temu moje wyniki hormonów wyglądały tak: TSH<0,05; fT3 7,10 (4,0-8,3); Ft4 16,46 (9,0-20.0). Okazało sie też, ze mam gzuka na tarczycy wielkości 1cm. Tydzień temu miałam biopsję i dowiedzialam sie przez telefon, że był tam płyn krwiotwórczy i koloidalny (tak przynajmniej zrozumiałam). Tydzień temu powtórzono mi też wyniki hormonów, które teraz wyglądają tak: Ft3 3,96 i Ft4 20,28. Zrobiono mi to w innym laboratorium, którego norm nie znam, tylko pani dr powiedziała, ze te wyniki są na granicy normy. N razie czrkam na wizytę, ale to dopiero za tydzień. Możecie mi pomóc zinterpretować wyniki? Czy te hormony mogą sie tak szybko zmieniac? Dodam, ze nie wiedzę u siebie objawów nadczynności. Zrobienie pierwotnych badań wynikało z tego, że od 3 miesięcy mam nieregularne, skąpe miesiączki i nie mogę schudnąć. Poza tym jestem pół roku po leczeniu nowotworu węzłów chłonnych, a często osoby leczone cytostatykami mają problemy z tarczycą (ale z reguły jest to niedoczynność). A moze ten guzek jest nadczynny?