Dodaj do ulubionych

Problem...wielki nagły problem... - tarczyca

09.03.07, 17:24
Moja dobra kumpelka zachorowała...
Czuje się strasznie źle, bezsilnie...jak mam jej pomóc sad
Jest bardzo młoda ma zaledwie 16 lat i już stwierdzono, że może mieć w
przyszłości problemy z ciążą...
Tarczyca i z tym wiąże się cukrzyca...
Proszę o pomoc, może ktoś z was wie jak to jest mieć takie problemy...
Chciałabym wiedzieć co może taka osoba czuć, jak najskuteczniej ją wspierać...
Jakie są objawy i skutki...
PROSZĘ O RADY
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: Problem...wielki nagły problem... - tarczyca 09.03.07, 19:06
      ale co stwierdzono? bo tarczyca może byc chora na rózne sposoby i od tego jakie to schorzenie zalezy cała reszta, o którą pytasz.

      Pozdrawiam
    • alessia27 Re: Problem...wielki nagły problem... - tarczyca 10.03.07, 09:13
      Witam Cie skyxangel

      Pamietaj ze tarczyca to nie wyrok
      da sie bez niej i z nia zyc latami
      tylko trzeb pamietac o regularnych
      wizytach lakarskich i badaniach ewentualnie
      przyjmowanie tabletek.
      Co lekarz wogole powiedzial...czy
      dzieje sie cos typu guzki,nadczynnosc
      lub niedoczynnosc...
      Jezeli dobrze zrozumialam to jeszcze
      nie choruje wiec po co siac strach i
      sie niepotrzebnia denerwowac.Wiem,
      ze mi sie latwo mowi ale ja 6 miesiecy
      temu ze strachu przed diagnoza schudlam
      ponad 6 kg i niepotrzebnie!!!wykryto u mnie
      3 duze guzy ktore sie pojawily u mnie kiedy
      kiedy mialam ok 16 lat balam sie pojsc do
      lakarza wiec olalam to a w wieku lat 27
      zostalam operowana.strasznie sie balam bo
      chodzilam z tymi guzami ok 11 lat !!!
      Tarczyce mi cala wycieli a wyniki biopsji
      byly dobre.A tak sie stresowalam ze cala
      moja rodzina to przezywla i na nich sie
      odbijalo.Wiec niech sie kolezanka nie
      denerwuje i nie stresuje bo niepotrzebnie.


      Zycze zdrowka
      Alessia

      • skyxangel Re: Problem...wielki nagły problem... - tarczyca 11.03.07, 09:34
        Dziękuje za odpowiedź na pewno dopilnuje, aby chodziła do lekarza i zażywała
        leki w razie czego... Tak na razie nie wiadomo dokładnie, musi się zbadać tylko,
        że sama myśl o tym przeradza się w strach...
        Pozytywne myślenie na pewno jest bardzo dobre i postaram się sprawić taką
        atmosferę...
        Dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam bardzo serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka