fankasandry
27.07.07, 18:58
Witajcie
Mam dziwną sytuację, i zdaję sobie sprawe że akurat nikt mi nic nie doradzi
ale może jednak ktos miał podobną sytuacje,
Otóż nie mam połowy tarczycy od kilku lat biore euthyrox 125, wczesnie brałam
troszke wyższą dawke o 8uq, ale zmniejszyłam na własną ręke, mimo iż wyniki
tsh, ft4 i ft3 mam w normie, bo czułam sie za bardzo pobudzona i odczuwałam
stale tkz pulsowanie w uchu, takie dudnienie jak gdybym słyszała w jednym
uchu swoje tetno, strasznie to dokuczliwe, plus tego czesto drgała mi
powieka, i wychodziły na brodzie bolesne pryszcze (tego typu objawy mialam w
czasie naturalnej nadczynności) więc je skojarzyłam i dawke obnizyłam, na
jakis czas te objawy ustały, i biore dawke równą 125, a teraz znowu odczuwam
to dudnienie w uchu, takie pulsowanie, i dziwnie sie czuje jak by lekko
zamroczona, sama nie wiem, i mysle żeby znowu lekko obnizyć dawke, ale kurcze
nie jestem pewna bo nie chce zrobic sobie krzywdy, może ktos cos doradzi? Bo
lekarz twierdzi ze wszystko jest Ok, wyniki są dobre, a ja czuje że dawke mam
zbyt wysoką np. zrobiłam sobie lekką diete i w tydzien schudłam 3 kilo, mimo
że sie nie głodziłam, to moze oznaczać za wysoką dawke euthyroxu?? czyli za
szybka przemiane materii...noi to najgorsze pulsowanie w uchu....ja oszaleje,
naprawde, czy ktos mogłby mi cos poradzić, bylabym bardzo wdzieczna.
Pozdrawiam , Beata