Witam wszystkich!
Rostedo, bardzo Cie proszę o odpowiedź na moje pytania, jesli tylko
znajdziesz chwilkę. Zacznę od tego, że dwa miesiące temu straciłam
pierwszą ciążę w 10 tyg. (ciąża obumarła). Nie będę tu opisywać
szczegółów, bo to nie ten temat, ale były to bardzo trudne chwile
Zaczęłam więc robić różne badania, które nic nie mówiły do momentu
zrobienia badań na poziom hormonów. Oto moje wyniki:
TSH 3,53 uIU/ml (82,95%)
FT4 1,22 ng/dl (37,66%) nie wiem czy potrzebne to %, ale gdzieś o
tym pisałaś, więc tak też wyliczyłam
przy okazji: PRL 31,98 ng/ml (więc przekroczona, bo norma do 23,3)
Czy to może być jakaś ukryta (bądź nie, nie znam się na tym)
niedoczynność tarczycy?
Mam problemy z suchą skórą, wypadaniem włosów. Nigdy wcześniej nie
leczyłam się na tarczycę, ani też nikt w mojej najbliższej rodzinie.
Piszę tu o tym, bo moich wyników nie widział jeszcze lekarz (wizyta
za trzy tyg.), a ja chciałabym cokolwiek wiedzieć.
Pomóż proszę w interpretacji wyników.