beata_gaw
09.12.07, 13:30
Witam Po przeczytaniu kilku komentarzy jestem po prostu przerażona,
nie wiem co robić...Ale zacznę od początku: w maju 2006 roku wykryto
u mnie nadczynność tarczycy(TSH 3 gen.0,086). Nie wiem jak długo już
to mam ale analizując pojawienie się objawów to pewnie będzie ze dwa
lata.Pani endokrynolog do której trafiłam leczyła mnie
propranololem,potem wyniki unormowały się a od chwili gdy wyszłam za
mąż(czerwiec 2007) jestem bez leków bo jak powiedziała pani doktór
mogą one szkodzić, gdybym planowała dziecko.
Tak więc pół roku jestem bez leków ale czuję że coś z moimi
hormonami jest nie tak, bo jestem bardzo nerwowa, co wpływa na mój
związek.Planujemy jednak dzidziusia z mężem ale bardzo się boję że
urodzi się chore dziecko .
Od wczoraj mam ogromnego doła i zastanawiam się czy kiedykolwiek
spełnię swoje marzenie o dzidziusiu bo życie bez niego straci dla
mnie sens.