sanpja
09.06.08, 17:14
Odkąd wykryto u mnie niedoczynność to miesiączka niedośc że skąpa to
jeszcze za często i się rozwleka.
Zastanawiam się czy iśc do gina czy dać sobie spokój i czekać aż
unormuja się hormony? Zawsze miałam problemy z przyjmowaniem leków
antykoncepcyjnych i innych hormonalnych (dot.hormonów kobiecych).
Nawet jak byłam zdrowa (tak przynajmniej mi się wydaje) wywoływały
one u mnie wszystkie objawy podobne do niedoczynności. Boje się że
jak zacznę coś przyjmować to "pogorszy" mi się moja niedoczynność.
Co o tym myślicie? Iść do gina czy czekać?