Dodaj do ulubionych

Tarczyca a nerwica.

08.07.08, 12:30
Witam serdecznie, od dziecka cierpię na nerwicowe zaburzenia lękowe.
W różnych latach różnie bywało, obecnie mam 30 lat podjąłem leczenie u terapeuty bo kilka razy lądowałem na pogotowiu w panice i myślałem że po mnie. Robili mi tam różne badania krwi i ekg, za każdym razem spławiali do domu i zalecali resztę wyjaśnić z psychiatrą.
Sytuacja wygląda następująco, jak to w nerwicy, człowiek doszukuje się chorób u siebie, czyta fora, artykuły itp. Więc zacząłem robić różne badania i w tym na tarczycę, byłem na usg, babka stwierdziła że w normie, do badania skłoniło mnie to że lekarz na pogotowiu z zainteresowaniem patrzył na mój podbródek który niemal że łączy się z szyją, również lekarz od echa serca pytał czy nie choruję i moja narzeczona wink, moja wyobraźnia urosła wtedy, kiedy powtórzyłem to kobitce od usg to się uśmiechnęła i stwierdziła że po tym nie można stwierdzić. Później zrobiłem TSH i wyszło 2,98 lub 2,89, czyli w normie.
W mojej rodzinie choroba tarczycy występuje, kiedy byłem na badaniach okulistycznych babka coś wypatrzyła mi w oczach i pytała czy w rodzinie nikt nie choruje bo i mnie może to spotkać.
Z tego co zaobserwowałem to nie mam jakichś innych objawów poza lękowymi, zimnymi kończynami w chwili ataku nerwicowego, ciągle podkrążone oczy, co prawda nie za dobrze sypiam w nocy, waga w normie i nic poza tym, czy powinienem się dodatkowo badać?
Przepraszam za tak długi post, ale chodziło o oddanie sytuacji a nerwica to straszne paskudztwo które każe mi nie wierzyć w wyniki badań, podkopuje moją opinię o zdrowiu i ciągle skłania do obaw i następnych badań sad.
Obserwuj wątek
    • milaemalka Re: Tarczyca a nerwica. 08.07.08, 13:28
      witaj zszarpane nerwy to straszna rzecz.Mam za sobą i nerwicę lękową i
      depresję.Przy pomocy psychologa nie udało mi się z tego wyjść pomógł
      psychiatra.Nie napisałeś czy się leczysz
      • griczka Re: Tarczyca a nerwica. 08.07.08, 13:38
        Leczę się od kilku miesięcy u psychoterapeuty, dużo objawów zniknęło i radzę sobie w pewnych sytuacjach, także nie ląduję już na pogotowiu ani nie mam stanów podobnych do omdleń, nóg z waty itp... Terapeuta na początku nie chciał abym brał leki, ale teraz miewam coraz to nowsze lęki i stwierdził że trzeba by coś zacząć brać. Między innymi lęk przed chorobami, wynajdowani ich sobie i o życie sad.

        • milaemalka Re: Tarczyca a nerwica. 08.07.08, 14:29
          Pisałeś,ze w rodzinie są osoby chore na tarczycę.odszukałam na forum Hashimoto
          ;wątek o prawdziwych atach lęku" ostatni wpis 25 kwietnia.
          • hashi-tess Re: Tarczyca a nerwica. 08.07.08, 22:30
            dobry psychiatra zawsze zaleca wykonać badania
            tarczycowe ponieważ jest duże prawdopodobieństwo,
            że gruczoł ten żle pracuje, a co za tym idzie,
            pacjent ma problemy z "duszą".
            • stapelia Re: Tarczyca a nerwica. 09.07.08, 11:56
              zgadza się, zanim zaczniesz sie leczyć przeciwlękowo zrób komplet badań
              hormonalnych tsh ft3 ft4 może przeciwciała. Wydaje mi się ze lepiej wydać na to
              kasę i jeśli to tarczyca leczyć tarczycesmile Bo branie leków przeciwlękowych na
              tarczycę nie ma większego sensu smile
              Jeśli to nie tarczyca to leczenie koniecznie musi iść w parze z psychoterapią -
              to połączenie działające cuda wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka