Dodaj do ulubionych

Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wyniki

02.01.09, 11:39
Witam,
Od jakiegos czasu dziwnie sie czuje,jestem poddenerwowana,mam fale
goraca, poce sie, podwyzszone tetno przecietnie 120 , meczy mnie
bezsennosc.To wszystko nasililo sie po sytuacjach bardzo stresowych,
pozniej mialam operacje w narkozie, i spadek wagi o 3kg.Jestem osoba
szczupla, choc niewychudzona.Spadej wagi oczywiscie mnie ucieszyl,
od jakiegos czasu usilowalam schudnac i nie bylo to proste.Moja
matka, lekarz rodzinny kazala mi zrobic badania, oto wyniki:

TSH 0,002 (norma 0,400-4,670)
FT4 4,68 (norma 0,71-1,86)
FT3 23,86 !!!( norma 1,45-3,48)
cholesterol prawidlowy
OB podwyzszone do 16
USG tarczycy nie wykazalo zadnych nieprawidlowosci.

Diagnoza lekarza rodzinnego to nadczynnosc Gravesa-Basedowa.
Czekam teraz na wizyte u endokrynologa.
Niepokoi mnie natomiast ponowne przypbranie na wadzew okresie swiat
i ostatniego tygodnia az o 4 kg!!!Przeciez majac nadczynosc tarczycy
powinnam chudnac.Jadla oczywiscie wiecej niz zwykle, tala specyfika
swiat, ale nigdy nie zdarzylo mi sie przytyc tak duzow w ciagu
tygodnia.
Prosze o wytlumaczenie mi tej dziwnej sytuacji, jestem juz w dolku
psychicznym, biarac pod uwage nieciekawe wyniki, te dziwne wahania
wagi...
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 02.01.09, 12:32
      Proponuję dokończyć diagnozy, tzn.
      wykonaj badania p/ciał TPO i TG
      i koniecznie usg.
      Jeśli ma to być g-b to wykonaj
      jeszcze p/ciał TRAB, one wykluczą lub potw.
      Gravesa.
      A z racji Twoich objawów obstawiałabym
      hashimoto w stadium nadczynnym.

      Pzdr
      Tess
    • hashi-tess Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 02.01.09, 12:41
      odpisałam Ci, ale nie wiem czy Mama się nie
      obrazi.
      • louis30 Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 02.01.09, 13:33
        Dziekuje za odpowiedz, mama oczywiscie nie jest specjalista w
        dziedzinie chorob tarczycy, dlatego czekam na termin u endokrynologa.
        To jest tylko wstepna diagnoza, ale i tak dla mnie niezrozumiala.

        Sama juz nie wiem co o tym myslec usg tarczycy wyszlo prawidlowe.
        Czy nie przytylabym wiecej gdyby to bylo hashimoto?
        zawsze moja waga wahala sie w okolcach 52, 53 kg.W wyniku stresu
        i oczywiscie co za tym idzie wielkiego apetytu,przytylo mi sie od
        czerwca do listopada jakies 3-4 kg.Po operacji nagly spadek wagi o 3
        kg i juz bylam szczesliwa.Mimo ze dreczyly mnie inne dzinwe objawy
        jak wlasnie wysoki puls , cisnienie 140/70(bardzo wysokie jak na
        moje mozliwosci, wczesniej mialam zaledwie 90/60), straszne pocenie
        sie , uczucie goraca,i o czym zapomnialam napisac oslabienie nog ,
        opuchniete kostki i stopy,ogolnie kiepska kondycja.Tlumaczylam to
        sobie oslabieniem po operacji.
        No i teraz po wiekszym obzarstwie waga 59kg:/Koszmar jakis
        • mariolka63par Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 02.01.09, 20:00
          jak wiadomo rózne dolegliwości mogą się na siebie nakładac , a poza
          tym ja obserwuje u siebie puchnięcie, tycie i kiepską kondycję
          w momentach "przeleczenia' /choruję na niedoczynnośc/- czasami
          z różnych przyczyn następuje taki moment i moje wyniki są podobne do
          Twoich TSH 0,005 Ft3 i Ft4 zawyżone i własnie w tych okresach
          miewam problemy z wagą, zatrzymywaniem wody w org /puchnę/, mam
          napady głodu wieksze niż zwykle /jestem totalnym łakomczuchem/.
          Myślę więc że te kłopoty z nadwagą /jaką nadwagą !!!! 59 kg!!!/
          nie wykluczają nadczynności - oprócz wyników wszyystkie inne
          dolegliwości też na nią wskazują. Uzupełnienie badań -jak pisze Tess
          konieczne. Trzymaj się
          Mariola
    • louis30 Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 06.01.09, 22:39
      witajcie,
      Dzis bylam u endokrynologa , spojrzal na moje wyniki i od razu wydal
      wyrok: tak duzej nadczynnosci nie wyleczy sie farmakologicznie, tak
      wiec pozostaje wyciecie tarczycy, albo jodowanie.To calkowicie mnie
      dobilo.Postanowilam jednak udac sie do innej poradni i porwnam
      diagnoze innego lekarza.W kazdym razie nie pozwole sobie ot tak
      wyciac tarczycy.Przeraza mnie ta perspektywa, tym bardziej ze slyszy
      sie o przypadkach ogromnego tycia, i niewielkich zmian w
      samopoczuciu .Wiec zastanawiam sie czy warto najpierw sprobowac
      leczenia hormonami.Poki co biore propranolol, inaczej serce by mi
      wysiadlo.Inna opcja to radiojod, ja mam 30 lat, nie mam jeszcze
      dzieci, wiec zrozumiale ze nie chce ryzykowac.
      Jak narazie wsyztko mnie przytlacza.
      Prosze napiszcie co o tym sadzicie, i jakie opcje leczenia bylyby
      najsensowniejsze...czy moze odpuscic i jechac` na
      propranololu...sama nie wiem
      • anoutskha Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 12:51
        hej, hej... na pewno musisz coś w tym zrobić, a niestety sam propranolol Cię nie
        uratuje, bo pomoże tylko na serdeucho, na które paskudna nadczynność i tak wiąż
        będzie działała, choć Ty przestaniesz to odczuwać. Co więcej nie wiesz sama do
        końca, co ta nadczynna paskuda niszczy ci przy okazji, a podobno lubi niszczyć
        wiele. Nie pozostaje Ci nic innego jak podjąć "męską" decyzję. Ja spróbowałabym
        faktycznie z konsultacją gdzie indziej i ewentualnie lekarstwami, choć te
        odsuwają także ciążę w bliżej nieokreśloną przyszłość. Leczenie potrwa minimum
        rok - półtora, potem odstawienie i sprawdzanie ile trwa remisja, potem, jeśli
        będzie ok (co podobno wcale tak często się nie zdarza), można zacząć próbować, a
        jeśli nie będzie ok, dalsza kuracja i tak w kółko. Leki są podobno paskudne i
        trzeba na nie bardzo uważać (regularne badania morfologii i enzymów
        wątrobowych). A potencjalne maleństwo, nie wchodzi w rachubę podczas kuracji (a
        przynajmniej nie byłoby odpowiedzialnym posunięciem). Tak, czy siak cała sprawa
        odsuwa się o co najmniej dwa lata.
        W sumie trudno powiedzieć co grosze.
        Sama stoję przed podobnym dylematem i nie wiem co wybrać. Nie mam żadnych
        guzków, ani zmian w tarczycy, tylko te cholerne przeciwciała i niby powinnam się
        jej ot tak pozbyć... Narazie też próbuję jednak z lekami (u mnie ta różnica, że
        fT3 i fT4 mieściły się w normach, choć THS miałam podobne), ale poprawy za
        wielkiej nie widzę. Lekarz powiedział, że to niestety nie przeziębienie, że po 4
        aspirynach widać poprawę. u mnie już po 4 opakowaniach Thyrozolu i wciąż
        lichutkie to światełko w tunelu... a czas leci...
        może jednak operacja...
    • badziul Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 13:40
      dziewczyny
      ja ekspertem nie jestem - poza 8 letnim leczeniem GB, w trakcie którego zaszłam
      w ciążę (nieplanowaną i w dodatku bliźniaczą), urodziłam dzieci (miały małe
      problemy zdrowotne, ale niezwiązane z moimi tarczycowymi historiami), w
      międzyczasie wyszłam z nadczynności, i wpadłam w nią znowu.
      przeszłam przez metizol, throzol, thyrosan, wahania wagi od 53-65 kg... i mam dość.
      za 9 dni idę na jod.
      Jak potrzebujecie wsparcia piszcie, na ile potrafię pomogę
      DACIE RADĘ!!
      pozdrawiam
      • louis30 Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 14:19
        Dziewczyny , czy to tycie naprawde jest nieuniknione??sad
        Ja zalamuje sie jak moja waga przekroczy 55kg.

        nie chce nawet myslec co bedzie jak przytyje jeszcze wiecej.....

        zawsze mialam konktrole nad swoim cialem i zdrowiem
        ta perspektywa jej utraty jest przerazajajca
        • badziul Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 15:02
          nieleczone choroby tarczycy wykluczają kontrolę nad wagą. Kiedy zaczniesz się
          leczyć powinnaś ja odzyskać.

          dla mnie akurat waga nie była priorytetem tylko wyzdrowienie, a potem zdrowie
          moich dzieci.
          • anoutskha Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 18:07
            badziul! napisz proszę skąd jesteś?
            Ja z tą tarczycą już sama nie wiem. mam podjąć decyzję co do sposobu leczenia i
            łamię się jak cholera (choć już na pierwsze szczepienie przeciw żółtaczce
            poszłamsmile). Też zależy mi na maluchach, bo... zegar biologiczny bije... Ale tak
            dać sobie wyciąć??? Jod chyba nie wchodzi w rachubę, jakoś mnie nie przekonuje,
            choć efekt ten sam, już tarczyczki nie będzie... Echh... fajnie, że masz chociaż
            swoje maleństwasmile Pozdrawiam
            • badziul Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 20:14
              anoutskha
              leczę się w Gliwicach i tam podadzą mi jod. Wiem, że podczas leczenia nie
              powinno się zachodzić w ciążę, ale... tak jakoś wyszło (miałam 29 lat).
              Szczęście w nieszczęściu, że akurat wtedy miałam wyniki lepsze niż gorsze, ale
              przez całą ciążę bałam się jak diabli...
              mnie ciągle ten jod nie przekonuje, dlatego już tyle lat jestem na tabletkach,
              ciągle jestem niezdecydowana czy dać sobie tarczyce wyciąć czy zajodować -
              dlatego rozumiem Twój dylemat. Najpierw jednak musisz znaleźć sobie DOBREGO
              endokrynologa, który poprowadzi Cie przez całe leczenie. To naprawdę połowa sukcesu.
              pozdrawiam serdecznie
        • anoutskha Re: Jestem załamana, prosze zinterpretujcie wynik 07.01.09, 18:10
          louis!!! Ty się tak na tej wadze nie skupiaj, bo przeoczysz inne objawy i może
          być kiepsko! Wiem, że to nieciekawe tak pozbawić się kontroli nad sobą, ale to
          nie Twoja wina. Organizm sam Ci to zafundował. A poza tym może potraktuj to jako
          małą wprawkę przed ciążą - wtedy będzie jeszcze gorzejwink. Zaufaj mi, wyższa
          waga to nie najgorsze co Ci się może w życiu przydarzyć...A co jak padnie Ci na
          oczy - przy GB się zdarza... wcale nie tak rzadko. To dopiero problem! Postaraj
          się cieszyć życiem. Zawsze to np. jakiś pretekst, żęby nowy ciuszek kupićwink
          Pozdrawiam
        • mamalgosia krótko 07.01.09, 18:36
          1) niestety nadczynności tarczycy nie można nie leczyć. Zbyt groźne
          konsekwencje (uszkodzenie serca np). Tak więc operacja, jod lub
          tabletki
          2) jodu nie ma się co bać!
          3) z tą wagą to jakieś demonizowanie - po uzyskaniu eutyreozy czyli
          normalnego funkcjonowania tarczycy nie ma powodu byś tyła.
          • louis30 Re: krótko 08.01.09, 00:32
            dzieki wszystkim za slowa wsparcia
            doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze nie waga jest
            najwazniejsza,oczywiscie wiem ze sa inne priorytety w zyciu i
            wartosci.Niestety u mnie kwestie wagi bardzo scisle sa powiazanie ze
            stanem psychicznym , samoakceptacja , tym co robie w zyciu i tym czy
            czuje sie w jakis sposob ograniczona.Wiem to, gdy juz mialam ladnych
            pare lat temu ten problem, tak wiec za zadne skarby nie chcialabym
            wrocic do tego stanu.
            mamalgosia, ciesze sie ze sa tu tez osoby takie jak ty, ktore
            wyprowadzaja nas z tej paranoi.Od kiedy wiem o chorobie, docieraja
            do mnie koszmarne informacje , ze bede lysa po leczeniu i 50kg
            grubsza.Wiadomo jak to dziala na psychike, czlowiek traci rozsadek i
            zaczyna wierzyc w tek makabryczne wizje.
            Tymczasem jutro wybieram sie do drugiego endokrynologa i zobaczymy
            jak on przedstawi mi swoja wizje na leczenie.

            pozdrawiam

            louis
            • mamalgosia Re: krótko 08.01.09, 09:54
              To ja Ci tylko powiem, że po radiojodzie urodziłam zdrowe dziecko
              (oczywiście po odczekaniu z zajściem w ciążę), a ważę 15 kg mniej
              niż kiedyśsmile A czuję się bez p[orównania lepiej i za nic nie
              chciałabym już wrócić do czasów gdy tarczyca mną rządziła. Głowa do
              góry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka