luna_domingo
21.02.09, 17:48
Bardzo proszę Was dziewczyny o radę – czy moje wyniki wskazują na jakieś
zaburzenia endokrynologiczne, czy wszystko wygląda w porządku. Najpierw może
pokrótce o mojej sytuacji – od momentu urodzenia dziecka (ponad 2 lata) nie
mogę dojść do siebie. Ciągle jestem zmęczona i przygnębiona, choć w zasadzie
nie mam ku temu powodów. Na początku tłumaczyłam to odreagowaniem po trudnej,
zagrożonej ciąży i przemęczeniem młodej mamy. Zresztą zawsze potrzebowałam
bardzo dużo snu, żeby poczuć się wyspaną, więc deficyty wydawały mi się winne
wszystkiemu.
Ale potem zaczęłam kombinować, ze może chodzi o coś innego, zwłaszcza, gdy
zobaczyłam, że bardzo wpływa na mnie mój cykl, tuż przed miesiączką emocje mi
wariują, okres mam bolesny, jak nigdy dotąd i bardzo intensywny, a potem
jeszcze plamię przez tydzień, dwa.
Kolejna sprawa, jestem otyła i niezależnie od bardzo intensywnych prób nijak
nie mogę wagi zbić bardziej niż o 5 kilo. Tyje właściwie cały czas, choć nie
przekraczam zazwyczaj dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Jedynym
momentem, w którym nie tyłam jak szalona była ciąża. Książkowe 13 kilo.
Mam również sporo nadprogramowego owłosienia.
A teraz wyniki. Zaczęło się od przypadkowej morfologii, która wskazała
podwyższone OB., CRP, WBC, RBC, niskie żelazo. Dodatkowe badania wyglądają tak:
TSH – 2.48 (0.27 – 4.2)
FSH – 6.6 (6.9 – 12.5)
LH – 6.94 (5.9 – 12.6)
Testosteron – 0.291 (0.06 – 0.82)
Kortyzol – 4.65 (6.2 -19.4)
DHEA – s 237.1 (98.8 – 340)
Ft3 – 3.38 (1.8 – 4.6)
Ft4 1.05 (0.93 – 1.7)
Wizytę u endo mam na koniec maja i nie wiem, czy powinnam szukać porady
prywatnie, czy wyniki są w porządku i mogę spokojnie czekać.
Z góry dziękuję i przepraszam za kłopot