Moja endo stwiedziła ,że haszi sie nie leczy , i ja zgłupiałam a ten euthyroks
, który biore to co? nie leczenie ? biore dawke jak do dzidziusia 25 mg teraz
mam raz w tygodniu zazyc 50 mg a nie lepiej stopniowo tydzien zwiekszac o
cwiartke nastepny o połówke . Ale tym stwierdzeniem zbiła mnie z tropu
zaznaczm ,że mam stwierdzone haszi na podstawie badan a-ty TPO ostatni wynik
to 430 na 35 mozliwych pierwszy był 535 na 35 N; Tsh zawsze na granicy tj 3.65
4.85 a ft4 na 2.8 no i co to ma być to na co ona mnie leczy juz 3 lata .