Dodaj do ulubionych

może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzania?

09.01.10, 10:21
Mam hashimoto od 3 lat. Przytyłam przez ten czas 25 kg. Chciałabym się tego pozbyć przez rok, który kilka dni temu się rozpoczął. Potrzebuję wsparcia i wymiany doświadczeń. Nie wiem czy powrót do dawnej wagi jest w ogóle możliwy. Ale mam wielką nadzieję, że tak! Może to możliwe, żeby tutaj taki wątek prowadzić. A.
Obserwuj wątek
    • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 10:48
      Ja bardzo chętnie. Przez tego cholernego Japończyka i nieswiadomośc
      własnej choroby mam 10 kg do schudnięcia. 12 dni temu zaczęłam
      terapię a 5 dni temu zaczełam się odchudzać. Razem raźniej, a z
      hashi inaczej i trudniej niż "zwykłym" łakomczuchom smile
      • brzydkiekaczatkoo Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 11:20
        i co robisz, żeby schudnąć? Ja na razie niewiele, dopiero się rozgrzewam smile
        • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 11:27
          Postanowiłam zastosować metode która schudłam kilka lat temu po
          rzuceniu palenia: diata z Vitalii plus ćwiczenia.
          Niestety, ostatnio ta metoda nie działała, dopadało mnie łakomstwo i
          nie mialam ochoty cwiczyc. Myslalam, ze to z powodu zmiany trybu
          zycia spowodowanogo nowa praca i wieku. A tu okazalo sie, ze
          Japonczyk (żeby nie użyć określenia mojej hashimotowej równiez
          przyjaciółki: pieprz... żółtek). Do tego strasznie marzłam i
          myslalam, że to z glodu wink
          Teraz radze sobie z głodem, ale nadal po powrocie z pracy jestem
          strasznie zmeczona i musze sie na godzinke walnąc na kanapę zanim
          zaczne obiad gotowac. Gdyby nie za ciasna spodnica zywilabym sie
          kanapkami, taka zmeczona wieczorem jestem. Pilnuje jedzenia, ale nie
          mam sily na cwiczenia. Mam nadzieje, że niedługo bedzie lepiej.
          A Ty co robisz?
          • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 12:33
            Witam!
            Przyjmijcie mnie do klubu wspólnej adoracji świetnej sylwetki
            smile)
            Też mam hashi i niedoczynność-stwierdzona 3 lata temu,która rujnuje
            moją tarczycę
            Przytyłam ok.12 kg,chciałabym schudnąc,A PRZYNAJMNIEJ NIE TYĆ!!!

            Postanawiam:
            -rezygnuję z kolacji na rzecz :jabłka,pomarańczy ,ewentualnie kefiru
            -chodzę na aerobik 2x w tygodniu
            -ograniczam do minimum słodycze(1,5 miesiąca nie jadłam wogóle)

            Tych reguł trzymam się od końca listopada i szału nie ma( kiedyś
            byłabym już patyczkiem przy takim poświęceniu),a teraz zaledwie ok.2
            kg
            U mnie problem jest z zatrzymywaniem wody,np.wczoraj wypiłam 1,5
            litra wody mineralnej a dzisiaj rano mam +1,5 kg więcej!!!!!
            • brzydkiekaczatkoo Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 13:03
              Fajnie, że jesteście dziewczyny. Kurde, ja też mam poczucie, że przy różnych wysiłkach, które podejmuję byłabym już patyczkiemsad Ach! Nie ma sprawiedliwości na tym świeciesad
              Prawda jest też oczywiście taka, że ostatnimi czay folgowałam sobie zawzięcie. Także czas na zmiany. Najbliższego sylwestra zamierzam spędzać w towarzystwie ciuchów w rozmiarze 38 smile
            • cord-osa Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 20:17
              dołaczam się, też mam ten efekt pt."szału nie ma", dokłądnie jest tak jak
              piszesz smile kto inny na moich dietach i przy moim poświęceniu dawno by był
              cieniem, mam do zrzucenia 10 kg.

              a słynna kopenhaska? stosowałyście?
          • brzydkiekaczatkoo Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 12:41
            Rozpisałam sobie plan na cały rok. W tym miesiącu jedynie nie jest słodyczy i nie piję słodkich napojów. Ruszam się conajmniej 3 razy w tygodniu. Potem w lutym dodatkowo jem regularnie i coś jeszcze.
            Ja już nie mam aż takich problemów ze zmęczeniem, żebym musiała drzemać popołudniu, natomiast energii życiowej brak sad Jak pomyślę sobie o ćwiczeniach, albo czymkolwiek co wymaga wyjścia z domu to nie ma takiej siły, która by mnie do tego przekonała. Nie mogę się przełamać.
            Także nie wygląda to kolorowo, jestem masakrycznym żarłokiem i ruszać mi się nie chce. Trzymam za nas kciuki smile
            • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 18:35
              To może zróbmy jakiś harmonogram ważenia,np:co miesiąc,tydzień aby
              sprawdzać efekty.Podajmy wagę obecną i celową i będziemy sobie
              podpowiadać jak osiągnąc sukcessmile)co wy na to??/w ilości siła-
              laski!!!!
              • zajacowna Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 21.12.15, 15:12
                ja sie odchudzam pod okiem dietetyczki od 3 miesiecy.
                jestem na bez glucie i bez mleku.
                -5 kg..
                ćwicze 5x w tygodniu.
                do zrzucenia jeszcze 15 kgsmile
    • marsjanka1999 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 18:51
      proponuję przed rozpoczęciem odchudzania sprawdzić:
      1. poziom FT3 i FT4 - bez unormowanych hormonów będzie ciężko schudnąć, i
      dodatkowo zatrzymuje się wodę w organizmie
      2. poziom ferrytyny - przy anemii też nie da się schudnąć

      poza tym żadnych diet 1000 kcal. - bo to spowalnia i tak często spowolniony
      metabolizm w hashi

      P.S. mogę dołączyć do Was około maja - póki co jestem w dwupaku smile
      • telesforyn1 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 19:37
        To ja chętnie dołącze, bo i tak planowałam zacząć od stycznia powrót
        do wagi sprzed 1,5 roku (64 kg). Już raz mi sie udało zrzucić 40
        kg ! Ale zmieniłam pracę na siędzącą, powoli na coraz więcej sobie
        pozwalałam, aż znowu nawrzuacałam zbędnych kilogramów smile Teraz
        ciężko zacząć, może z Wami będzie łatwiej. Planuję chodzić na aqua
        aerobic i pilnować tego co jem sad
      • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 21:10
        W poniedziałek idę zbadać całą trójcę hormonów ,bo to już 8 tyg.po
        zwiększeniu dawki i zobaczymy.Mój organizm baaardzo zatrzymuje
        wodę,dla przykładu wczoraj wypiłam 1,5 litra wody min.i rano
        mam+1,5kg i obrzęknięte kostki sad(
        Ale musze schudnąc ,bo niezła kluska ze mnie...
        176cm wzrostu i 86kg!!!

        Co robicie żeby pozbyć się obrzęków(rano powieki i worki pod
        oczami).Zaczęłam pić skrzyp polny i jak już jestem mocna bańka biorę
        furosemid,ale nie chcę często tego stosować ,bo wszystko wypłukuję...
        • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 22:47
          Jak czuję się okropnie obrzęknięta piję mieszankę ziołową - w
          równych proporcjach - koszyczek nagietka, krwawnik, pokrzywa i
          skrzyp. Piję tej mieszanki ok 1, 5 litra dziennnie. Nie wiem jak
          działają te zioła na wchłanianie hormonów i reszty - dopiero
          teraz "zaprzyjaźniam" się z hashi.... , ale pomaga, obrzęki schodzą.
          Chętnie dołączę się do grupy odchudzającej - chciałbym zgubić choć
          kilka kilo , a ostatnio strasznie jem i znów tyję..... od jutra
          wywalę tłuszcze ( oprócz oliwy z oliwek), cukier całkiem. Jesienią
          zgubiłam kilka kilo na South Beach ale teraz nie wiem czy dieta nie
          nasiliła rzutu choroby sad. Czytałam gdzieś na forum ,że dla nas
          Montignac. Pozdrawiam K.
          • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 23:16
            Generalnie ja nie nadaję się na dietę,nie chciałoby mi się dla
            siebie samej gotować sad( (mam rodzinę)
            Postanawiam mniej jeść,zbadać hormony,odstawić słodycze,codziennie
            jeść owoce,więcej ruchu-zobaczymy..
            będę was co tydzień informowała o mojej wadze

            a co myślicie na temat wspomagaczy???np.Term Line

            Dzisiaj już nie jadłam kolacji,a zamiast jabłko i 2 jajka na miękko-
            oczywiście oddzielnie smile))
            skusiłam się na kilka ciastek do kawy-jutro będzie lepiej....
            • marsjanka1999 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 23:24
              mnie moje endo zapowiedziały, żebym nie brała się za odchudzanie zanim nie
              wyreguluje hormonów, bo inaczej zwolni mi metabolizm jeszcze bardziej, a
              dodatkowo mogę zatrzymywać wodę

              a już ze wspomagaczami przy hashi (i ogólnie przy niedoczynności tarczycy)
              trzeba bardzo uważać - często-gęsto zaburzają wchłanianie tyroksyny

              przy odpowiedniej dawce tyroksyny, i odpowiednich poziomach hormonów -
              metabolizm przyspiesza - i odchudzanie jest dużo łatwiejsze
              • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 09.01.10, 23:32
                moja endo myśli,że tylko siedzę i jem jak mówię że tyję.Zawsze byłam
                szczepiorem i jadłam za 10 a teraz jem jak mróweczka(bo nawet
                apetytu nie mam ) i jestem kluska!!!nie daje nic oprócz tsh i z
                łaską na usg dała,wizyta za pół roku-jak tu się leczyć!!!na własny
                koszt badam częsciej tsh,a tu dowiedziałam się że trzeba jeszcze
                inne kontrolować!!!
                tylko mi powiedziała ,że jak tak będę tyć to dostane cukrzycę-i
                następny proszę...
                byłam nawet u innego endo prywatnie i tylko powiedział,że trzeba się
                pogodzić bo to choroba postępująca...ale ja się nie poddaje smile
            • dzedlajga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 15:43
              uwazaj ze wspomagaczami, bo czesto zawieraja l-tyrozyne, z ktorej organizm
              produkuje hormony tarczycy. Lepiej dobrze ustawic sobie dawke leku, ktory jest
              przy okazji znacznie tanszy, niz namieszac dodatkowymi. Wiem co mowie, bo sama
              sobie w ten sposob niezle zamieszalam na poczatku mojego leczenia
      • hashi-tess Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 12:29
        marsjanka1999 napisała:

        > proponuję przed rozpoczęciem odchudzania sprawdzić:
        > 1. poziom FT3 i FT4 - bez unormowanych hormonów będzie ciężko schudnąć, i
        > dodatkowo zatrzymuje się wodę w organizmie
        > 2. poziom ferrytyny - przy anemii też nie da się schudnąć


        www.anatomia.xmc.pl/search/Niedoczynno%C5%9B%C4%87%20tarczycy/
        Obrzęk śluzowaty- Niedoczynność tarczycy w wieku dojrzałym powoduje schorzenie
        objawiające się niską przemianą materii, w wyniku czego zmniejsza się ilość
        wytwarzanego ciepła. Chory może mieć obniżona temperaturę nawet o kilka stopni
        od normalnej( wskutek czego odczuwa stale zimno), tętno bardziej zwolnione;
        znajduj się on w fizycznej i psychicznej ospałości. Apetyt ma normalny , lecz
        nie wykorzystuje dostatecznie pokarmu co powoduje skłonność do otyłości Skóra
        chorego w skutek gromadzenia się śluzowatego lynu w tkance podskórnej wygląda
        jak nawoskowana i obrzmiała a włosy zwykle wypadają. Schorzenie to może być
        wyleczone przez podawanie tyroksyny lub suszonej tarczycy. Ponieważ tyroksyna
        nie jest trawiona przez soki trawienne może być podawana doustnie.
        Obrzęk śluzowaty powstaje w wyniku niedoczynności lub degeneracji samej tarczycy.


        Wniosek może być tylko jeden:
        to co napisała marsjanka jest niepodważalne,
        bez ustawienia hormonów odchudzanie jest bezskuteczne.

    • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 12:41
      Dziewczynki, reasumując naszą mądrość zbiorową mam taką propozycję:

      1. na początek podajemy parametry wyjściowe: waga obecna, T3, T4,
      TSH, ferrytynę, waga docelowa, jesli ktos ma wage z analizatorem, to
      zaw. tłuszczu, wody i miesni;

      2. opisujemy jak chcemy sie odchudzac (jakak dieta + jaka aktywnosc
      fizyczna;

      3. co tydzien podajemy zmiany parametrów - jakie mamy, ale zmiany
      wagi koniecznie;

      4. dodajemy komentarz, co nam sie udalo wykonac z planu a na czym
      poległysmy;

      5. wspolnie gratulujemy sukcesow i analizyjemy porazki, zeby w
      przyszlosci latwiej bylo ich unikac. z oczywistych wzgledow analiza
      porazek jest istotna wiec nie sciemniamy;

      6. pamietamy, ze jestesmy tylko ludzmi, i to ze zwichrowanym
      organizmem, wiec nie popadamy w dola w przypadku zrobienia jakiejs
      glupoty;

      7. wspieramy sie i jestesmy zyczliwe dla siebie samych i
      odchudzających sie współklusek pamietajac, że za czas jakis bedziemy
      na zewnatrz takie super laski jakie jestesmy wewnątrz.


      Co o tym sadzicie? Co jeszcze dopiszemy do naszej listy?
      • marsjanka1999 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 13:11
        mała poprawka do pkt. 1 - badamy FT3 i FT4, a nie T3 i T4
        • lillou Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 13:54
          Cześć dziewczyny. Ja również planuję schudnąć. Wyniki aktualnych badań podam pod koniec stycznia/na początku lutego, ponieważ wtedy będę wystarczająco długo na nowej dawce. Waga obecna 80.0 kg, waga docelowa 60.0 kg. Na razie jestem na takiej "wprawce" do odchudzania, bo poprzednie wyniki mam całkiem niezłe. Obecne zasady: zero słodyczy (zamiast tego orzechy, migdały lub suszone morele - oczywiście nie za dużo), ograniczone pieczywo (tylko na śniadanie 2 kromki), na kolację tylko owoce lub surówka (coś lekkiego), obiad też lekki - zupa i II danie w miarę normalne, ale mniejsza porcja, piję tylko wodę i herbatę. Między posiłkami głównymi jeśli muszę coś zjeść, to jest to jabłko, banan, pomarańcza, marchewka, kefir lub jogurt light, trochę orzechów lub coś takiego. Odchudzanie było moim postanowieniem noworocznym i przez ostatnie dni schudłam na takiej diecie pół kilo (mimo kilku wpadek "słodyczowych" ale i tak jestem z siebie dumna, bo nie zjadłam ich dużo...), dlatego jeśli dalej będę tak chudła, to może nie będę musiała dorzucać kolejnych zasad. W moim przypadku ruch na razie odpada, bo jest mi słabo, tylko spacery wchodzą w grę. Pozdrawiam wszystkie odchudzające się smile Za tydzień napiszę jak mi idzie.
          • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 15:35
            do lillou
            właśnie przyjęłam podobne zasady do twoich,pilnuję ich od końca
            listopada ważę ok.2 kg mniejKiedyś na takim jedzeniu byłabym
            szczypiorkiem a dzisiaj....

            Ważyłam się rano i 86,3----waga docelowa 70kg

            juro śmigam na badanie hormonów
            • lillou Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 17:52
              Hej vaska! Gratulacje, 2 kg mniej to świetny wynik smile Ja też będę się cieszyła z każdego zrzuconego kg. I podobnie jak Ty - kiedyś bym na takiej diecie schudła expresowo, a właściwie nigdy bym nie dopuściła do utuczenia się do obecnej wagi, bo jadłam co chciałam, a waga była stała. Eh, stare dobre czasy. No nic, trzeba sobie radzić w nowych "warunkach". Najważniejsze, że się staramy i walczymy o powrót do zdrowia i ładnej sylwetki.
          • lillou Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 16.01.10, 11:05
            Cześć dziewczyny. Jak Wam idzie odchudzanie? Ja się muszę pochwalić, że jestem o kilogram lżejsza smile Waga wskazała dziś równo 79,0 kg! A dodatkowym sukcesem jest to, w tym tygodniu nie miałam żadnej wpadki w postaci słodyczy lub obżarstwa. Mam nadzieję, że dalej tak będzie. Pozdrawiam.
            • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 16.01.10, 11:48
              Lillou, gratulacje!!!!
              U mnie też sukcesik: 1,6 kg mniej w tym 1,1 to woda a 0,5kg to
              tłuszczyk. Diata 1500 kcal plus lekkie cwiczonka 4 razy w tygodniu.
              Grzeszki: 2 śliwki w czekoladzie i 3 nadprogramowe kanapki z szynka
              i majonezem.
              Cel na nastepny tydzień: chciaz 40dkg tluszczyku mniej i chociaz 3
              razy cwiczenia.
              • lillou Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 21.01.10, 11:17
                Ja Tobie też gratuluję, joanno-olgo! Ja w tym tygodniu byłam na imprezie i niestety dużo piw wypiłam... W tym 2 ciemne, ciężkie. Nadrabiam długimi spacerami, ale nie schudnę tyle co w ostatnim tygodniu. Zważę się w sobotę, tak jak ostatnio, bo tak codziennie to nie ma sensu. Pozdrawiam.
        • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 14:09
          jesli ktos wprowadza poprawki, to niech przekopiowuje tekst i
          wstawia poprawiony - bedzie latwiej
      • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 10.01.10, 15:28
        "7. wspieramy sie i jestesmy zyczliwe dla siebie samych i
        odchudzających sie współklusek pamietajac, że za czas jakis bedziemy
        na zewnatrz takie super laski jakie jestesmy wewnątrz. "-joanna-olga
        ma zupełną rację w tym punkcie,też w środku czuję się szczupła jak
        kiedyś ,tylko jak wciskam sie w spodnie to się budzę i wracam do
        rzeczywistości sad(
    • joanna-olga jedna mala uwaga dodatkowa 10.01.10, 14:33
      Wprawdzie jestem nowa na forum i zdiagnozowano dopiero co, ale
      pochodze z rodziny, gdzie wszyscy (dziadek, moja Mama i cale jej
      rodzenstwo, wszystkie ich dzieci i wnuki, moja babcia z drugiej
      strony) maja chora tarczyce. Moja Mama jest po dwóch operacjach i
      praktycznia nie ma tarczycy i jest na pelnej suplementacji. Jako
      ostatnia zostalam zdiagnozowana, bo tylko ja mam hashi a przez
      przypadek, dzieki racjonalnemu trybowi zycia baaardzo dlugo nie
      mialam objawow, a to co mialam nikt nie wiazal z tarczyca bo wyniki
      byly super.
      Teraz jestem pod opieka naszej "rodzinnej" endo, wiec mam pelna
      gwarancje je wiedzy i fachowosci, bo widze w jakiej swietnej formie
      jest moja Mama bez tarczycy i moja przyjaciolka z hashi ktora po
      zmianie lekarza w lutym wreszcie wrocila do swiata zywych i od marca
      schudla prawie 20 kg, oczywiscie stosujac diete i cwiczac.
      Rozmawialam z pania doktor o odchudzaniu i powiedziala mi wprost, ze
      samo wlaczenie leczenia tylko wstrzyma tycie, ale bez diety i ruchu
      (kiedy sie da) sie nie obejdzie.

      • coldsong Re: jedna mala uwaga dodatkowa 10.01.10, 18:10
        Cześć dziewczyny!
        I ja się wpisuje. Ostatnio nawet byłam na diecie (proteinowej) i
        błyskawicznie schudłam ponad 4 kg, ale nie polecam. W moim przypadku
        skończyło się to drastycznym spadkiem ft3, ale w porę to zauważyłam.
        Może za krótko miałam ustabilizowane hormony, no nie wiem...
        ferrytyna też nie jest najlepsza, ale cały czas walczę.
        Choć z drugiej strony, moja mama, która ma wyciętą tarczycy całkiem
        dobrze się czuje na tej diecie.

        Moja waga pierwotna - tzn. taka, przy której nie czuję się jak
        kluska to 56 kg - muszę jeszcze zrzucić 4 kg.
        Za jakiś czas się zamelduję i napiszę, czy mi się udało.
        Pozdrawiam!
        • cord-osa Re: jedna mala uwaga dodatkowa 11.01.10, 21:16
          Coldsong - czy to jest ta słynna dieta Dukana wraz z ksiązką"nie potrafię
          schudnąć"? Słyszałam o tym, ale czy nie można się nabawić ketozy przez jedzenie
          wyłącznie samego białka w 1 tyg? Generalnie jakie jest na tym samopoczucie? da
          się wytrzymać? co jeść? książki narazie nie mogę nabyć, czy mogłabyś napisać co
          jadłaś, ile i kiedy? dzięki smile
          • coldsong Re: jedna mala uwaga dodatkowa 11.01.10, 23:06
            Bardzo chętniesmile Tak, to była dieta dra Dukana, jest gdzies w sieci
            cala ksiazka w pdf-ie (chyba na jakims forum gazetowym).

            Co do ketozy - jest takie zagrozenie jesli pije sie mniej niz 1.5
            litra wody dziennie. Dlatego przy tej diecie trzeba duzo pic. Przez
            pierwsze 5 dni (bez zadnych ograniczen co do ilosci) jadlam tylko
            bialko - na sniadanie jajko na miekko lub sadzone (bez tluszczu),
            serek bialy lekki, od 3 do 10 plastrów chudej szynki (zalezalo od
            apetytu), drugie sniadanie jogurt, serek homogenizowany
            niskotluszczowy, czasami szynka, obiad filet z kurczaka z curry na
            zmiane z wolowina czy ryba (makrela wedzona, lub losos pieczony -
            ale to raz czy dwa), kolacja nalesnik z otreb owsianych i pszennych
            z jajkiem i lyzeczka serka bialego, twaróg chudy w duzych ilosciach.
            I tak mniej wiecej przez 5 dni. Generalnie jadlam wtedy kiedy czulam
            sie glodna (czasami wiecej niz 4 razy dziennie). Potem doszly
            warzywa. Trzeba tez odstawic cukier.

            Bardzo dobrze sie czulam na tej diecie, lekko, no i bylam
            zmotywowana. W pierwszym dniu zjadlam naprawde duzo sera, kurczaka i
            innych, wiec sie nie glodzilam, rano mialam już ponad kg mniej,
            kolejny dzien 0,5 kg itd. Ale chyba za wczesnie zaczelam ta diete,
            mam za niska ferrytyne, i pomimo ze wciaz sie czuje dobrze, zaczelam
            jesc chleb i inne produkty maczne.

            Generalnie dieta jest ciekawa, dla zdrowych osob raczej nie jest
            niebezpieczna, niezróżnicowana jest tylko przez kilka pierwszych
            dni. Ale tak jak ze wszystkim, indywidualnie trzeba sobie dobierac
            to co do nas najbardziej pasuje.
            Pozdrawiam!
            • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 12.01.10, 00:33
              Dieta Dukana rzeczywiście pozwala zrzucić duużo kilogramów.Stosuje
              ją mój mąż,a ja mam japończyka.Schudł w 6 tygodni 10kg.Dieta jest
              beztłuszczowa,bezwęglowodanowa.Można jeść chude mięsa,chudy
              ser,jajka,ale to najwyżej tydzień.A potem dochodzi duża ilość
              warzyw,samo mięso tylko raz w tygodniu.Zamiast pieczywa jemy chleb z
              otrębów,chudego sera i jaj.Jeżeli chcecie ,to mogę podac
              przepis.Trzeba przyznać,że pomimo spadku wagi nie ma obwisłej skory
              na kiedyś pokaźnym brzuchu.Ponieważ stosuję dużo różnych przypraw
              więc wszystko jest smaczne.Nawet popełniłam bigos na święta z samych
              chudych mięsiw.Robię też galaretki z drobiu i chudego mięsa.Ja nie
              mogę tej diety stosować w pełnym zakresie ze względu na żołądek,a
              haszi podrzuciło mi niestety 30kg,co mnie wpienia .Inne diety
              niestety nie podziałały.Ksiązki z tą dietą sprzedaje Mpik.
              • coldsong Re: jedna mala uwaga dodatkowa 12.01.10, 18:16
                Klara551 - chętnie poznam przepis na chleb z otrębów.
                Ja znam tylko przepis na naleśnik: 2 łyżki otrębów owsianych, łyżka
                pszennych, jedno jajko, łyżka serka białego (cottage) lekkiego, na
                patelnie bez tłuszczu (z nieprzywierającą powłoką), pod przykryciem
                ok. 5 min. Ale to chyba nie to samo co chleb. Pewnie do chleba
                trzeba dać więcej jaj i otrębów.

                Galaretki drobiowe też jadam, ale na bigos jeszcze nie wpadłam.
                Dzięki za pomysł!

                • milaemalka Re: jedna mala uwaga dodatkowa 12.01.10, 21:51
                  A ja jem ile chcę i nie tyje, tylko schudłam.Zaczęłam chudnac od czasu jak
                  włączyłam nowo.Ft3 ruszyło w górę i waga zaczęła spadać.
                • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 13.01.10, 14:14
                  Podaję przepis/to moja modyfikacja przepisu dukana/2szklanki otrębów
                  owsianych,2szklanki otrrębów pszennych,2 serki z piątnicy/twaróg
                  lekki wiejski 0%tłuszczu/ 1 szklanka mąki kukurydzianej,8 jajek,0,5
                  l maślanki, 1i 1/3 opakowania proszku do pieczenia,łyżka soli ,łyżka
                  kopru suszonego,łyżka tymianku,łzeczka czosnku niedźwiedziego i
                  ewentualnie łyżeczka kminku/jak kto lubi/.Suche składniki/wszystkie/
                  mieszam,ser rozdrabniam i mieszam z żółtkami.Dodaję do suchych
                  składników ,mieszam i dodaję maślankę/najpierw 2/3,a potem
                  resztę.Całość delikatnie mieszam z pianą z białek .Ciasto piekę w
                  foremkach wyłożonych papierem do pieczenia,żeby blaszki nie smarować
                  tłuszczem.Wychodzą 3 chlebki z foremek 30x12cm.Piekę w 220 stopniach
                  przez godzinę i 20-30 minut.Jeden chlebek zamrażam,a dwa do
                  konsumpcji .Wytrzymuje ponad tydzień.Ostatnio popełniłam pieczony
                  klops,ze zmielonego biustu indyczego.Zamiast bułki dodałam otręby
                  owsiane i dużo przypraw ziołowycch.do środka władowałam całe
                  gotowane jajka ,a całość zawinęłam w rozbite mocno kotlety
                  schabowe.Upiekłam w foremce/tej do chleba/Po upieczeniu na wierzch
                  foremki postawiłam ciężki wok,żeby klops był zwarty.Wyszło całkiem
                  niezłe jedzonko do mojego chleba.Robię też gulasze mocno
                  przyprawoine ziołami i sosem sojowym ,bez tłuszczu,a gotowane w
                  szybkowarze.Powodzenia.Chleb przygotowuje się w 15minut,a najdłużej
                  ubija się pianę z białek.No i ta dieta bogatoresztkowa,co przy
                  nieukrywam żarciu mięsa dobrze robi jelitom
                  • joanna-olga Re: jedna mala uwaga dodatkowa 13.01.10, 14:21
                    Brzmi prosto i apetycznie. Jak sądzisz, czy można to upiec w
                    okrągłej formie w prodiżu (aktualnie jest to jedyny dostępny
                    mi "piekarnik"), a jesli tak, to czy jakoś zmodyfikować czas
                    pieczenia?
                    • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 13.01.10, 19:00
                      Pewnie mozna,ale piekłabym z kominkiem.Czas pieczenia nie powinien
                      byc inny,bo moje chlebki nie są duze,a piekę je ponad godzinę.Moze
                      spróbuj wyłożyc prodiz papierem do pieczenia,bo bez posmarowania
                      formy chlebek się przylepi/sprawdzone/ .Naprawdę,przy tej diecie
                      ułatwia przetrwanie braku pieczywa i znacznie wspomaga trawienie.
                      • coldsong Re: jedna mala uwaga dodatkowa 15.01.10, 08:30
                        Super przepisy, dzięki! W weekend zabiorę się za pieczenie chlebka,
                        bo i ten klops tez mi ladnie pachnie.
                        Pozdrawiam!
                        • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 15.01.10, 15:43
                          Miło mi,że przepisy się spodobały.A klops,doprecyzuję.Do mielonego
                          dodałam /o,5kg/ 3 jajka pół szklanki
                          otrębów,czosnek,pieprz,gałkę,imbir i dużo kopru i tymianku.Rozbitymi
                          schabowymi wyłożyłam foremkę,tak żeby częśc mięsa mogła prrzykryć
                          wierzch.Na mięso cżęść mielonego,jajka i reszta mielonego.Docisnąć i
                          przykryć wystającym schabowym,iprzykryć folią aluminiową.Piekłam
                          1godz i 15min w 180 st /0statnie 30 min bez folii/Mam nadzieję,że
                          nie wylecę z forum za przepisy,ale czasami dobrze podzielić się z
                          innymi małymi sukcesami
                          • hashi-tess Re: jedna mala uwaga dodatkowa 15.01.10, 16:36
                            DOBRA dieta to wspomaganie leczenia farmakologicznego.
                            A Twoje przepisy są super.
                      • szafirowa_burza Re: jedna mala uwaga dodatkowa 16.01.10, 13:39
                        Zarówno nadmiar białka jak i otręby stosowane w duzych ilościac,
                        przyczyniaja sie do wypłukiwania wapnia z organizmu... widmo
                        osteoporozy unosi się nad tym Dunkanem ... wink
                        • coldsong Re: jedna mala uwaga dodatkowa 17.01.10, 10:06
                          Upiekłam chlebeksmile Jest bardzo smaczny, jeszcze raz dzięki za
                          przepis!
                          Co do diety i osteoporozy, nie sądzę, że przy takiej ilości warzyw
                          jaką się zjada na tej diecie to bialko moglo jakos istotnie obnizac
                          poziom wapnia.
                          • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 17.01.10, 10:21
                            No to fajnie,że smaczny i że się udał.A ja wczoraj zaczęłm gotować
                            bigos beztłuszczowy.Mięsko opiekłam na grillu/wołowina,indyk,kura/
                            podgotowałam, a na noc wylądował na balkonie,że by zastygł rano
                            zebrałam z zimnego cały tłuszcz/było mało/.A teraz z
                            zielem,gałk,czosnkiem,cebulą imbirem i grzybami się jeszcze
                            pogotował i już dusi się z kapustą.Jedynym odstępstwem od diety jest
                            5 suszonych śliwek
                            • joanna-olga Re: jedna mala uwaga dodatkowa 18.01.10, 22:33
                              Zrobiłam. Udał się smile drugiego dnia jest nawet smaczniejszy niz
                              pierwszego. Jedyne co zmienie następnym razem, to dam mniej kopru za
                              to dorzucę bazylię i suszone pomidory.
                              • klara551 Re: jedna mala uwaga dodatkowa 19.01.10, 01:18
                                To fajnie.Ja uwielbiam koper,więcc mi nie przeszkadza.a bez ziół
                                jest dość nijaki ,więc każdemu według jego upodobań i smaku.Może
                                wynajdziecie jeszcze lepsze dodatki.Powodzenia w powrocie do wyglądu
                                wiosennego szczypiorku
    • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 20.01.10, 21:59
      Zaczęłam jeśc 4-5 posiłków dziennie i w każdym posiłku ma być
      białko,zobaczymy jakie będą rezultaty...aż się boję ,bo dawno tyle
      nie jadłam..
      • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 30.01.10, 23:39
        i jak wasze odchudzanie???? u mnie waga jak zaklęta..sad
        • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 31.01.10, 11:36
          Zmotywowana Waszą dyskusją i planami, oraz efektami w odchudzaniu
          mojego męża ( 6 kg w miesiąc), podjęłam wyzwanie we wtorek tj.5 dni
          temu - schudłam 1,5 kg smile- i nie jest to woda - jestem w
          niedoczynności i czuję obrzęki , obrączka uciska sad
          Wywaliłam z diety cukier ( jedyne odstępstwo to 1 łyżeczka rano do
          kawy)i tłuszcz - wszelki ( pozostał tylko wiesiołek).
          Jem - chleb z ziarenkami mieszany lub żytni pieczony w domu, do
          smarowania nic lub serek turek 3%, wędlina to - szynka wołowa
          (rzadko), "uparowana" pierś z indyka. Parowane warzywa i piersi z
          kurczaka i indyka. Wymyśliłam też - ugotowaną pieczeń wołową w sosie
          chrzanowym ( sos na wodzie, jogurt 0% i duuużo chrzanu) pycha smile.
          Popełniłam żurek z jajkiem i ziemniaczkiem - na grzybach suszonych -
          0% tłuszczu..... Jajek zjadam sporo - uwielbiam i mam nadzieję, że
          cholesterol z żółtka to "miejska legenda". Dietka w sumie dość nudna
          ( mąż zajada pasjami też buraczki ze słoiczków.....), i pewnie zmusi
          mnie czas do większej kreatywności ,ale narazie jestem zadowolona...
          Z 74,8 kg - dziś 73,3 kg smile trzymajcie kciuki proszę i zapraszam do
          grupy wsparcia smile
          pozdrawiam
          K.
          • junkersica Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 31.01.10, 12:09
            Zero tłuszczu?? Ja ci polecam olej kujawski z siemieniem lnianym - nie musisz smażyć, ale 2 łyżeczki dziennie powinnaś zjadać - np. do sałatki. To zdrowy olej, z właściwymi proporcjami omega 3:6. Możesz też kupić omega 3 forte, na dłuższa metę też poprawia koncentrację i metabolizm smile. Teraz dopiero przeczytałam, ze wiesiołek zostawiłaś smile
            Jesz warzywa? Pozdrawiam.
            • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 31.01.10, 13:06
              Zajadam "uparowane" warzywa ,soute albo np z sosem czosnkowym (
              jogurt zero plus czosnek), i salatki pt "co się nawinie"- pomidor,
              ogórek kiszony, ogórek świeży, cebula , sałata, fasola biała lub
              czerwona z puszki - kombinuję tym co mam pod ręką....... a do
              tłuszczu narazie dołożę łyk tranu - bo lubię..... Popijam ziółka
              też, zobaczę jak długo wytrzymam i z jakim efektem. bardzo
              chciałabym zrzucić choć 5 kg ( a 10 to takie ciche marzenie). Po
              jakimś czasie dołożę trochę oliwy z oliwek i doczytuję też o oleju
              lnianym. Dla mnie ważne ,że nie chodzę bardzo głodna - bo jednak
              kromka chleba zatyka( właśnie pachnie cały domsmile
              Myślę ,że pomoże mi zmiana dawki tyroksyny - kontroluję się
              systematycznie i postanowiłam doprowadzić poziomy do 70 - 80 % - ach
              marzenia smile
              Miłego popołudnia
              K.
              • junkersica Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 31.01.10, 14:04
                Heh, ja mam ostatnie wyniki własnie na tym poziomie i czuję się cholernie "nadczynnie" smile Serducho mi wali od kilku dni, a jeszcze nie zaczęłam brać euthyroxu. A miesiąc temu: ft3 ok.45%, ft4 20...
                Co do tego oleju, mam gdzieś ranking najlepszych, jak znajdę, to Wam przepiszę. Pozdrawiam.
                • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 31.01.10, 14:17
                  Takie "walenie" serducha miałam jak podnosiłam dawkę o 12,5 - teraz
                  podnoszę o 6,25 i spoko smile a energii jakby więcej..... cudnie byłoby
                  gdyby metabolizm przyspieszył..... niestety nie mogę wspomóc się
                  bieżnią , wciąż strasznie bolą mnie stawy i mięśnie, ale liczę ,że
                  i to przejdzie i do lata będę człowiekiem smile w każdym razie tak
                  zaklinam rzeczywistość smile Pozdrawiam niedzielnie i może...???
                  spacerek
                  K.
                  • junkersica Zdrowe oleje 02.02.10, 16:42
                    Więc tak to leci:
                    1. lniany 0,3:1
                    2. rzepakowy 2:1
                    3. Sojowy 6:1
                    4. oliwa 9:1
                    5. słonecznikowy 18:1
                    6. kukurydziany 59:1
                    7. sezamowy 84:1
                    8. z pestek winogron 130:1
                    Zalecana przez specjalistów proporcja omega6 do omega3 nie powinna przekraczać 4:1
                    Uwaga: olej lniany tylko na zimno smile Pozdrawiam.
                    • junkersica Re: Zdrowe oleje 02.02.10, 16:43
                      Aha, źródła nie podałam. Vita, grudzień 2009.
                    • kasiahashi Re: Zdrowe oleje 03.02.10, 22:41
                      Wobec tego zaprzyjaźnię się z lnianym smile .... choć bez olejów waga
                      leci, leci .... oby tak dalej - narazie wiesiołek wystarczy , a na
                      jakiś dobry lniany zapoluję
                      pozdrawiam i dziekuję K.
                      • prenatka Re: Zdrowe oleje 04.02.10, 18:39
                        No i ja mam sukcesik, zwiększyłam ciut dawkę, zero słodyczy od Nowego Roku...
                        efekt? Trzy kiloski w dół z mojej ogromnej masysmile
                        • kasiahashi Re: Zdrowe oleje 04.02.10, 21:25
                          Brawo i gratulacje smile 3 kg swoją wagę ma..... ja dziś 2 kg , od
                          zeszłego wtorku ... i też jestem dumna ..... ale - wynalazłam chyba
                          bezpieczną "słodycz" - nazywa się ksylitol - drogi masakrycznie ,
                          ale pomyślałam sobie ,że na 1 łyżeczkę dziennie do porannej kawy czy
                          dwie do słodkiej przekąski kiedy muuuuszę to chyba mnie nie
                          zrujnuje ... sprawdziłam go jest słodki jak cukier , a wyrzutów
                          sumienia zero smile , wiesiołka chyba też znalazłam prawdziwego, bez
                          konserwantów i tym razem stosunkowo taniego... ale o tym kiedy
                          sprawdzę go dokładnie.. pozdrawiam i raz jeszcze szczere gratulacje -
                          dla nas każdy kilogram to sukces smile
                          K.
                  • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 21:48
                    Dziewczynki, pozwólcie, że dorzucę trochę dydaktycznego smrodku, jak
                    mawiał klasyk wink

                    1. żeby pozbyć się 1 kg tłuszczu z organizmu trzeba spalić o 9000
                    (dziewięć tysięcy) kcal wiecej niż sie dostarczyło. Biorąc pod
                    uwagę, że przeciętna kobieta potrzebuje dziennie ok 2000 kcal (przy
                    normalnych hormonach), to stosując nawet bardzo restrykcyjną dietę
                    1000 kcal, w ciągu tygodnia jestesmy "do przodu" o ok. 7000 kcal.
                    Żeby spalic kolejne 2000 kcal trzeba biegac z prędkością 12 km/h
                    przez ok. 150 minut. Oczywiscie, na początku diety waga spada często
                    szybciej, ale w duzym stopniu jest to woda. poza tym jesli zaczynamy
                    się ruszać to wzmacniaja sie mieśnie i czasami waga stoi w miejscu a
                    zawartośc tłuszczu w organiźmie spada.

                    2. wykluczenie tłuszczów z diety jest niezdrowe i bardzo
                    niekorzystne dla urody. Ograniczamy sobie dostawę witamin
                    rozpuszczalnych w tłuszczach i nienasyconych kwasów tłuszczowych, a
                    od tego już krok do podraznień, luszczenia się, wypadania włosów i
                    wyprysków. Niestety, niedoborów 'wewnetrznych" kosmetykami nie da
                    się załatwic.

                    Dlatego proponuje haslo na wiosnę: odchudzamy się z głową smile
                    • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 22:39
                      Miła moja smile dzięki za dydaktykę - "spalać" nie mogę - bo boli oj
                      boli sad jak przestanie bieżnia czeka wink, a niedługo Błonia też....
                      marzenia....... więc ratuję się jak umiem... pamiętam ze szkoły
                      witaminki "tłuszczowe" ADEK .... i daję narazie wiesiołka, wit E
                      też,na D liczę na ciepłej plaży już w marcu, a nad A obiecuję
                      pomyślę.... dodam pewnie wkrótce łyka tranu dziennie , a wiesiołka
                      juz zamówiłam takiego olejnego więc zaaplikuję sobie też łyche - to
                      już będą dwie..... coś dla ciała, a dla ducha - jejku jak to daje
                      kopa jak waga leci, jaki człowiek dumny i happy.....
                      Pozdrówka wieczorne
                      K

                      a mój organizm ma tyyyyyle tłuszczu - niech se bierze smile , oprócz
                      braku cukru i tłuszczu - nie przejadam się specjalnie - za to sok
                      pomidorowy lub sródziemnomorski pasjami smile narazie tak spróbuję
                      zostać , i obserwować .....
                      • jestemeco Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 10:37
                        kasiahashi napisała:


                        >dodam pewnie wkrótce łyka tranu dziennie


                        tran to jod, który jest niewskazany,
                        • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 10:40
                          No właśnie..... czytam i czytam o jodzie, obejrzałam butelkę sto
                          razy - i nie ma tam jodu.... czego nie kumam????? może rzeczywiście
                          się mylę????? Kojarzy się tran- ryba - morze- jod..... sama już nie
                          wiem - będę szukać......
                          K
                    • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 22:42
                      AAA i w tej dekadzie życia ... jestem kosmetyczką ( ponoć niezłą) i
                      jakoś tę skórę ciągnę , ciągnę.....wink
                      K
                      • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 09:26
                        Kasiu, daleka jestem od nakłaniania kogokolwiek z nieustawioną
                        lekowo niedoczynnością tarczycy do intensywnego wysiłku fizycznego.
                        Moje wyliczenia miały raczej na celu pokazanie koleżankom, że
                        spalenie 1 kg tłuszczu wymaga bardzo restrykcyjnej diety i dużego
                        wysiłku fizycznego.
                        Możliwe jest obniżenie wagi o 1,5 kg w ciągu tygodnia, ale już
                        twierdzenie, że pozbyło sie 1,5 kg tłuszczu w ciągu 7 dni to już
                        fikcja literacka. Zresztą bardzo niebezbieczna fikcja, która może
                        mniej obeznane w temacie koleżanki wprowadzać w błąd i niepotrzebnie
                        psuć i tak nadwyrężony humor. Z własnego doświadczenia mogę każdej
                        polecić wagę z analizatorem. Bardzo ułatwia realną kontrolę postępów.

                        Co do dbałości o cerę, to jako doświadczona kosmetyczka na pewno
                        wiesz, że kosmetyki działają na wierzchnie warstwy naskórka. Nawet
                        składniki których stymulujące na skórę działanie udowodniono naukowo
                        w kosmetykach są w formach i stężeniach nie pozwalających na
                        przeniknięcie bariery naskórka. Gdyby było inaczej to byłyby to leki
                        i musiały przechodzić badanaia przewidziane dla środków leczniczych
                        a nie kosmetycznych.
                        Wiesz na pewno również, że jedynymi srodkami faktycznie
                        zapobiegającymi starzeniu się skóry są filtry UVA i UVB. Cała reszta
                        to mniej lub bardziej udane nawilżacze powierzchniowe. Bez względu
                        na nazwę, "pseudobotox" czy "laser w kremie" smile Zresztą jak patrzę
                        na ceny tych specyfików, to ręce opadają. Zamykanie naczynek laserem
                        u dermatologa jest nie rzadko tańsze (i skuteczne!).

                        Osobną kategorię stanowią kwasy, ale i tu lepiej żeby dziewczyna ze
                        skórą osłabioną przez niedoczynność wybrała się do doświadczonego
                        dermatologa.

                        Podsumowując, "uroda" skóry zalezy przede wszystkim od stanu skóry
                        właściwej, a na to ma wplyw odżywianie, stan zdrowia, ochrona przed
                        promieniowaniem i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu.
                        Jakiekolwiek realnie działające specyfiki i procedury leżą w gestii
                        dermatologów i dermatologów estetycznych. Kosmetyki (wszelkie) to
                        preparaty złuszczające, działąjące okluzyjnie "nawilżacze" i filtry
                        ochronne. Cała reszta to mit, legenda i makijaż smile
                        • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 10:18
                          W żadnym sensie nie czułam się nakłaniana do nadmiernego wysiłu
                          fizycznego smile poprostu parę lat temu zlapałam bakcyla i lubię
                          biegać, lubię to środowisko i klimat wysiłku - dlatego tak
                          tęsknię.... nie jestem nadgorliwiec i nie zamierzam paść na trasie ,
                          pobiegam kiedy stawy, mięśnie i wydolność na to pozwolą...
                          Nie wiem czy straciłam 1,5 czy 0,5 kg tłuszczu i właściwie nie o to
                          głównie chodzi - myślę ,że sens moich zachwytów jest taki ,że jednak
                          trzeba próbować , robić cokolwiek a nie "siąść i płakać" - bo w
                          końcu chora jestem nie???
                          Jako doświadczona kosmetyczka wiem, że kosmetyki działają na
                          wierzchnia warstwę skóry czyli naskórek smile ale wiem też,że
                          - można wspomóc przenikalność skłądników kosmetycznych korzystając z
                          jonoforezy ( prąd) bądź sonoforezy ( ultradźwięki) , kosmetyki to
                          nie tylko to co możemy kupić ( w strasznych cenach rzeczywiście) i
                          co często zawiera śladowe ilości składników aktywnych , ale także to
                          co możemy same zrobić ( komponując składy w zależności od potrzeb
                          skóry)i korzystając z tego co natura dała. Nie zgadzam się z Twoim
                          stwierdzeniem ,że jedynymi środkami zapobiegającymi starzeniu skóry
                          sa filtry. Ostatnio baaardzo uważnie przyglądam się filtrom
                          chemicznym i skutkom ich działania na skórę. W skrócie - aby filtr
                          działał należy go nakładać co parę godzin i w takiej ilości, aby
                          sore pokryć białą mgiełką... to duzo srodka chemicznego na skórze.
                          Pisze się coraz częściej o tym ,że pod wpływaem ciepła filtry
                          reagują ze skórą także w sposób niekorzystny - kancerogenny a nawet
                          gdzieś wyczytałam ,że niektóre z nich mogą powodować nadmierny
                          wzrost estrogenów w organizmnie. Wydaje się ,że najkorzystneijszymi
                          filtrami sa te , które daje przyroda - oleje zimno tłoczone z
                          naturalna zdolnoscia blokowania promieniowania np. karite czy filtry
                          mineralne - tlenek zynu i dwutlenek tytanu. To w skrócie smile
                          W swojej pasji i pracy nie używam słów "pseudobotoX" czy "laser w
                          kremie" - należę do niewielkiej grupy świadomych kosmetyczek -
                          eco... nie wmawiam nikomu ,że kolagen ( czyli duża białkowa
                          cząsteczka np, ze świni) wbuduje mu się w skórę i odmłodzi , wręcz
                          piętnuję tzw "kosmetykę życzeniową". Zajmuję się niszową kosmetyką
                          naturalną - ziołami, olejami naturalnymi, wyciągami roślinnymi ( nie
                          tylko fitosterole z soi - także np. bajkalina smile - moje ostatnie
                          odkrycie wypróbowane na grupie kontrolnej czyli na mnie - ze
                          zdjęciami - po 2 miesiącach podniesiony owal).
                          Z mojego doświadczenia niestety zamykanie naczynek laserem u
                          deramtologa jest skuteczne kiedy sa to baaardzo pojedyncze
                          naczynka , kiedy skóra jest wybitnie naczynkowa , lekarz jedno
                          zamknie - obok "otwiera" się drugie . Moim zdaniem lepsze efekty
                          daje codzienna żmudna pielęgnacja domowa, wsparta regularnymi
                          zabiegami kosmetycznymi i suplementami diety , także wit C ,
                          rutinoskorbinem. Nie pozamyka tez lekarz naczyń na sórze z
                          trądzikiem różówatym.... a leczyć będzie tylko metronizadolem , a
                          świadoma kosmetyczka ma znacznie więcej narzędzi dla zatrzymania
                          choroby.

                          Piszemy wiele o neidoswiadczonych endokrynologach - tacy sami sa
                          dermatolodzy i niejednokrotnie widziłam i ratowałam skórę
                          po "zabiegach" deramtologicznych.
                          I tu kwasy - "miejską legendą" jest ,że dermatolog lepiej i
                          bezpieczniej przeprowadzi przez kwasy. Kiedy skóra jest zbyt
                          osłabiona , scieńczała , kwasów się nie robi poprostu , a kiedy jest
                          wskazanie do zabiegów każdy robi się indywidualnie , nie odchodząc
                          od klientki ani na moment ..... dlaczego sądzisz,że dermatolog zrobi
                          je lepiej ode mnie ??? ( bo studia??? cóż też je skończyłamsmile mam
                          naprawdę świetne efekty w pielęgnacji kwasowej - poczułam
                          się "wywołana do tablicy " stąd ta dygresja.
                          Podsumowując - tak to prawda , że stan naszej skóry zależy od
                          odżywiania ( i zbilansowana dieta , z bardzo niewielką ilością
                          zdrowego tłuszczu i bez cukru - powinna raczej pomóc niż
                          szkodzićsmile ) a ruch na świeżym powietrzu - pasjami..... prawda ,że
                          stan skóry właściwiej zależy od przemian i stanu naszego organizmu.
                          Prawda ,że należy się chronić przed promieniowaniem ( pamiętając ,że
                          słońce to też witamina D), ale raczej za pomoca fitrów naturalnych.
                          Nie zgadam się z Twoją opinią ,że tylko dermatolog ma realny wpływ
                          na nasz wygląd i tylko on dysponuje realnymi sposobami poprawy
                          wyglądu. Dlaczego? patrz wyżej...
                          Makijaż popieram - byle nie przesadny smile choć ostatnio maluję
                          pomarańcze i róże na powiekach - wyołując uśmiech na twarzach -
                          Uśmiech popieram - poprawia stan skóry smile czego i Tobie życzę
                          pozdrawiam
                          K



                          • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 10:57
                            Cieszę się, że sa kosmetyczki swiadome smile (hurra!!!)

                            Jeśli chodzi o naczynka i "laser" pisze na podstawie mojego
                            osobistego doświadczenia i Pauli Begoun (chociaż nie we wszystkim
                            się z nią zgadzam). Stosowanie serum z witaminą C to tzw. oczywista
                            oczywistość, natomiast żaden krem nie zamknie otwartych naczynek. Od
                            lat z powodzeniem korzystam z IPL i po 2 zabiegach zmieniłam podkład
                            na mniej kryjący a po 4 mogłam choodzić bez makijazu wogóle. Poza
                            tym na mojej twarzy IPL daje wyraźny efek odmładzający i zmniejszyła
                            się widoczność przebarwień. Jeśli policzyć, że jeden zabieg to ok.
                            100zł na miesiąc, to dla mnie efekt wart jest swojej ceny.
                            O kwasach też pisałam na podstawie własnych doświadczeń. Pomimo że
                            były robione przez świetną, bardzo staranną i ciągle dokształcającą
                            się kosmetyczkę, nie zauwazyłam szczególnego efektu na twarzy, a mój
                            dermatolog (który też stosuje kwasy) wręcz stwierdził, że przy mojej
                            cerze tez zabieg jest absolutnie zbędny. Pory na twarzy stały się
                            mniej widoczne po zastosowaniu fraxelu.

                            A jesli chodzi o rolę kosmetyczki w podtrzymaniu dobrego stanu
                            skóry, to na zachodzie wizyta u kosmetyczki ma zwykle trzy cele:
                            - konkretne zabiegi upiększające (depilacja, piling, regulacja brwi,
                            samoopalacz, manicure, pedicure)
                            - relaks (masaz)
                            - chwilowa poprawa wyglądu przed wiekszym wyjsciem

                            Niestety, w Polsce kosmetyczki stosują różne koszmarne archaizmy bez
                            względu na cerę klientki a ceny zabiegów jakoś nie bronią się
                            efektem. Od kiedy do kosmetyczki chadzam wyłącznie na manicure,
                            pedicuere i regulację brwi a za utrzymanie cery w dobrym stanie
                            odpowiadam ja i mój dermatolog nie tylko wyglądam lepiej i młodziej,
                            ale i moje konto czuje się lepiej.
                            To prawda, że wymaga to pewnego wysiłku który należy włożyć w
                            zdobywanie i weryfikowanie informacji plus szczęścia w trafieniu na
                            dobrego lekarza, ale moim zdaniem warto smile

                            A co do ruchu: po 5 tygodniach leczenia wyciągnęłam spod szafy
                            steper, matę i hantle i znowu są w codziennym użyciu smile No ale już
                            pisałam, ja jestem farciara smile
                            • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 11:20
                              Joanno nie twierdzę,że każdy dermatolog czy każdy zabieg laserowy
                              jest be ..... każda z nas wybiera sposób pielęgnacji zodny z jej
                              hehe światopogladem i portfelem smile
                              Uważam, że kosmetyka oprócz wymienionych przez Ciebie , ma także do
                              zaoferowania - zwiekszanie świadomości i wiedzy klientek, porady i
                              propozycje pielęgnacji domowej. Często jest tak,że lekarz nie
                              rozmawia, nie poradzi, naciaga na drogie i niepotrzebne zabiegi , po
                              których to ja skórę ratuję smile to taka druga strona medalu . Lasey
                              podnosza temperature tkanek, często nawet koagulując białko ...
                              efekty bywają świetne ( czego Tobie gratuluję) ale także opłakane.
                              Gdzie IPL kosztuje 100 ??????
                              Sama wspomagam się laserem, ale w ograniczonym czasie i zakresie.
                              Jeśli nie było efektów kwasowych na Twojej skórze to , albo rację ma
                              lekarz i nie były potrzebne, albo były źle dobrane - cóż nie
                              świadczy to dobrze o kosmetyczce wink , co nie oznacza ,że wszystkie
                              są niedouczone lub naciagają klientki na kasę.......
                              Czasem trzeba mieć szczęście żeby znaleźć dobrą kosmetyczkęsmile
                              Co do ruchu - może bieżnia też się doczeka ???????? :0
                              miłego dnia
                              K
                              • joanna-olga Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 12:06
                                > Uważam, że kosmetyka oprócz wymienionych przez Ciebie , ma także
                                do
                                > zaoferowania - zwiekszanie świadomości i wiedzy klientek, porady i
                                > propozycje pielęgnacji domowej.
                                Masz rację, tak powinno być. Niestety większość znanych kosmetyczek
                                oferowała produkty firm na których pracowały (to jasne) i bardzo
                                drogich. Od pewnego czasu część kosmetyków robię sama, część kupuję
                                w Femi a w Ziaja PRO maseczki. Popieram lokalny przemysł i mam
                                najświższy możliwy produkt.
                                > Gdzie IPL kosztuje 100 ??????

                                w Gdańsku

                                > Co do ruchu - może bieżnia też się doczeka ???????? :0

                                Doczeka smile
                          • junkersica Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 11:16
                            Kasiahashi, napisz skąd jesteś smile Dobrze by było trafić w Twoje ręce smile
                            • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 05.02.10, 11:24
                              Kraków zapraszam smile dla hashi specjalne zniżki ...... Jest gdzieś
                              wątek kosmetyczny tam chyba trzeba wrócić , lub począć nowy- tu
                              mamy "chuść" :-;

                              Miłego dnia
                              K
                          • agoto23 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 18.12.15, 19:54
                            Pewnie , chętnie się z wami podchudzam. Razem zawsze łatwiej jest osiągnąć trudne cele.
                    • hashi-tess Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 22:46
                      joanna-olga napisała:

                      >
                      > Dlatego proponuje haslo na wiosnę: odchudzamy się z głową smile

                      szczególnie przy n/schorzeniu.
                      Ja proponuję wizytę u dietetyka lub
                      dietę
                      • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 23:07
                        Zgadza się... jem to z grubsza co ma indeks glikemiczny " na
                        zielono" czyli najniższy .... z troszkę wyższego chleb na zakwasie z
                        mąki pełnej lub żytni razowy z ziarnami "samopieczony" smile... niech
                        się zwie jak chce bylem chudła ...smile może byc montignac
                        Pozdrawiam
                        K
                      • kasiahashi Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 23:10
                        AAA ten pomysł - zero tłuszczu to pomysł dietetyka dla osoby
                        otyłej , ale bez hashi.... ja go poprostu wypóbowuję z małą
                        modyfiakacją ( czasem owocek lub odtłuszczony jogurt z ziarenkiem i
                        owocem i słynny wiesiołek)Mam też sporo frajdy z wymyślaniem
                        posiłków.
                        K
    • vaska Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 04.02.10, 22:39
      U mnie waga stoi w miejscu,ale ja czuję się szczuplejsza i wciskam
      sie w spodnie w które nie wchodziłam w listopadzie..jest nadzieja
      Dalej trwam w postanowieniu
      -zero słodyczy lub słodkie minimum-jakaś okazja smile
      -owoce ,warzywa
      woda mineralna 1,5 l dziennie
      -wygibasy w postaci zajęć ruchowych 2x w tygodniu
      -kefir+otręby
      • klara551 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 17.02.10, 00:10
        A ja jeszcze raz polecam dietę Dukana.Mój ślubny schudł od początku
        stosowania diety 18 kg.I nie ma obwisłej skóry, a wręcz lepiej
        wygląda.Ta dieta po pierwszej fazie /max tydzień/proteinowej zmusza
        do jedzenia dużo większej ilości warzyw niż normalnie jemy.A ,ze
        można jeść tłuste ryby,więc i o te dobre tłuszcze nie ma się co
        martwić.A mam porównanie,bo znajoma po innej diecie/nie będę
        wymieniać jakiej/wyglądała koszmarnie,więc do Dukana podchodziłam z
        rezerwą.I tu miłe rozczarowanie.Wygląd skóry ślubnego się
        poprawił,wygląda jak po niezłej kuracji u kosmetyczki,nie ma żadnych
        obwisłości nawet na brzuchu.A chleb otrębowy i jedzonko bez nadmiaru
        tłuszczu/potrawy grillowane,duszone,gotowane na parze z dużą ilością
        przypraw są bardzo smaczne/poprawiło mu i wygląd i kondycję/z drobną
        pomocą ćwiczeń/.
        • ja_taka_sobie1 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 17.02.10, 13:59
          Czy próbowałyście diety warzywno-owocowej de Ewy Dąbrowskiej?
          • klara551 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 18.02.10, 16:16
            Tak. Mój mąż jak to mówi wytrzymał na trawie 4 tygodnie z zerowym
            efektem jeśli chodzi o spadek wagi.
          • szafirowa_burza Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 18.02.10, 16:54
            Ja odchudzałam się na tej diecie po ciąży. Przez dwa tygodnie
            schudłam ok 7 kg. Jednak nie polecam tej diety, ponieważ jest ona wg
            mnie zbyt "restrykcyjna", miałam potem problemy z powrotem do
            "normalnego" jedzenia a nie chciałam zostać wegetarianką big_grin
            • ja_taka_sobie1 Re: może ktoś z Was chętny do wspólnego odchudzan 18.02.10, 20:20
              Fakt jest to dieta dość restrykcyjna. Można ją stosować od 2 do 6 tygodni. Przy
              okazji poprawia się zdrowie (zmniejsza się poziom cukru, cholesterol, przestają
              boleć obciążone stawy, poprawia się cera). Jest jeszcze wiele innych plusów. Z
              diety trzeba wychodzić powoli, tyle czasu, ile trwała sama dieta codziennie
              wprowadzając nowe produkty.
              Polecam również dietę MM, tam z kolei są inne zasady, również bardzo restrykcyjne.
              Nie można "zjeść ciastko i mieć ciastko". Każda dieta wymaga czasu, wyrzeczeń,
              samodyscypliny i przestrzegania zasad.

              Półtora roku temu w wakacje straciłam 18 kg w ciągu sześciu tygodni. Poprawił
              się mój stan zdrowia, niestety zwariowana tarczyca zniweczyła moje trudy. Od tej
              pory nadal walczę, bo powróciło 8 kg które bardzo mi przeszkadza. Na ćwiczenia
              niestety nie mam siły

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka