maryjka78
11.07.10, 20:40
Witam wzystkich, spadła na mnie ostatnio informacja o hashimoto,
teraz już wim, że wiele kobiet i dziewczyn ma tę chorobę, natomiast
informacji o niej wcale nie jest tak dużo. Nie potrafię specjalnie
interpretować swoich wyników, i nie wiem o jakie badnia prosić
lekarza. Robiłam od roku TSH i wychodziło mi w normie, lekarz
pierwszego kontaktu stwierdzał, że nic mi nie jest. Doprowadziło to
do stanu w którym już byłam pewna, że jest źle. Wszystkie
standardowe objawy niedoczynności puchnięcie i prawie śpiączka.
trafiłam do ginekologa, który stwierdził guzek na tarczycy, po tym
wybrałam się do endokrynologa. Zlecił mi badania na tsh - 2,32 (0,27-
4,20). FT4 (11,92 (12-22). DHEA-S 278,3 (98,8 -340) - nie wiem nawet
co to jest. USG tarczycy - tarczyca wilkości 8,7 cm o obnirzonej
niejednorodnej echostrukturze z guzkami hiperplastyznymi do 6 mm.
od mieisąca biorę tyroksynę (25 mg) zaczynałam od 12,5. brałam też
steryd Mecofyt czy coś takiego na ostre zapalenie tarczycy. przez
miesiąc. utyłam w ciągu roku 15 kg. teraz jest lepiej, ale nadal mam
suchą skórę, słoniowatość skury, bardzo szybko się męczę i nie mogę
schudnąć. chce mi się nadal trochę spac. nie wiem, czy ten lekarz
dobrze mnie leczy, na razie nie kazał zwiększać dawki. jestem w tym
wszystkim zagubiona, nie wiem, kiedy powinny minać objawy
niedoczynności. nie wiem jaką dietę stosować, jak zmieniać nawyki,
czy robić coś jeszcze, żeby sobie pomóc??? Mam hashimoto i nie wim,
co dalej, jak żyć....? pomóżcie
Maryjka78