Dodaj do ulubionych

co z tym jodem

04.10.10, 16:09
Dziewczyny jestem nowa na forum. Czytam was już od dłuższego czasu. Choruję na hashimoto od 4 lat. A frapuje mnie temat jodu. Ja mam go unikać ( nie jeździć nad morze, nie jeść ryb morskich, nie zażywać preparatów z jodem ). moja znajoma, która też ma rozpoznane hashi ma dokładnie odwrotne zalecenia od lekarza. O co w tym chodzi?
Obserwuj wątek
    • basia04034 Re: co z tym jodem 04.10.10, 17:00
      U mnie zdiagnozowano Hashimoto 3 tygodnie temu,mam niesamowitą depresję,najgorsze są poranki paniczny lęk,sama nie wiem przed czym,póki co nie boirę hormonów wyniki są dobre,moja endo powiedziała..żadnego jodu,ryb morskich i wyjazdów na morze.Męczy mnie tylko suchośc w gardle zczególnie nocą,wcześnie tego nie miałam..a jak u Ciebie? odczuwasz cos takiego?
      • madziulaz Re: co z tym jodem 04.10.10, 17:19
        ja w sumie nigdy nie pytalam lekarza o jod,
        nad morze jezdze co 2 rok, kiedys co roku, czuję sie tam super, jak nowo narodzona, jem ryby morskie, bo za słodkowodnymi nie przedadam, sól tylko morską używam ale mało bo nei lubie.
        Nad morzem mam świetny humor, rano budze sie wyspana, nie zmeczona, nie zapuchnieta.
        pozdr.
        • arronia Re: co z tym jodem 10.10.10, 20:27
          Witam. Mi poprzedni lekarz nigdy nie powiedział o jodzie, że przy Hashimoto mam go unikać... Dopiero niedawno się o tym dowiedziałam. Zastanawiam się, jak to jest, że najlepiej zawsze czułam się nad morzem (jak madziulaz powyżej), a najgorzej w górach (zwłaszcza Tatry, Alpy - nie jakieś nadmorskie góry). To ma jakieś wyjaśnienie?
          • kasiahashi Re: co z tym jodem 11.10.10, 11:02
            Mam zdignozowanie hashi i od paru lat wiem ,że mam żyć "bez jodu". Dwa tygodnie temu wróciłam znad morza , był monsun więc wiatr niósł jod , oddychałam nim, wszystko było wilgotne i słone. Czułam się znakomicie - wsatawałam skoro świt, nie drzemałam w ciągu dnia, nie miałam wysychającej skóry, zniknęły worki pod oczami i opuchlizna z twarzy rąk i czego tam ( pierśicionek który tam kupiłam , tam niosiłam - tu gnecie sad. Wróciłam do Krakowa i kicha - wszystkie objawy wróciły mimo że t3 na poziomie 70 %..... nie wiem co się dzieje ,ale poważnie rozważam mozliwość suplementacji jodu i napewno wkrótce przedyskutuję to z lekarzem..... miłego dnia
            K
    • ineiz Re: co z tym jodem 11.10.10, 14:21
      U mnie zdiagnozowano Hashimoto około 2 miesiące temu, mam identyczne problemy - objawy jak Basia.
      Moja endokrynolog powiedziała, że mogę jeździć nad morze, bo tam też wcale dużo jodu nie ma. Mam tylko nie brać suplementów z jodem oraz nie jadać alg, glonów i takich tam (ryby można). Natomiast jeżeli w planach jest zrobienie tomografii, gdzie trzeba użyć kontrastu, to trzeba się wcześniej przygotować tzn. pobierać wcześniej odpowiednio większe dawki hormonu.
      Poza tematem jodu, to wyczytałam, że powinnyśmy unikać soi i produktów sojowych, a także surowych warzyw kapustnych (kapusta, brokuły, kalafior, brukselka itd.). Produkty te mogą upośledzać funkcjonowanie tarczycy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka