Odkąd dowiedziałam się, że mam Hashimoto nie ma dnia abym nie wchodziła na forum, nie drążyła tematu. Chcę jak najszybciej doprowadzić się do stanu, który polepszy moje samopoczucie i pozwoli nam starać się o maluszka. Odgrzebałam stare wątki i znalazłam świetny plan przyjmowania po hormonach poszczególnych suplementów - żelazo, selen itp.
Planuję zakupić niektóre z nich tylko chciałabym się upewnić czy przy moich wynikach przyjmowanie ich jest wskazane.
Oto moje wyniki:
22.10.2010
TSH 5,76 (0,27-4,2)
FT3 4,68 (3,95-6,8) 25,6%
FT4 12,9 (12,22) 9%
21.12.2010
TSH 1,85
FT3 4,7 26.3%
FT4 14,96 29,6%
Dawka euthyrox 50
Chciałabym się Was dopytać jak oceniacie moje wyniki czy zmierzam w dobrym kierunku czy też powinnam zmienić dawkę, ewentualnie wprowadzić jakieś dodatkowe leki (moze selen na lepszą poprawę ft4 w ft3?). Dodam, że czuję się normalnie, ani nie tyję, ani nie chudnę, energii mam tyle samo co wcześniej, jedynie od czasu do czasu pojawia się dół, choć nie wiem czy to nie jest efekt zmiany dawki, gdyż od 24.12 dodatkowo biorę 12,5 euthyroxu (sama sobie zwiększyłam po lekturze postów), czyli łącznie 62,5. Dodam, że po tygodniu od rozpoczęcia przyjmowanie dawki 50 (zaczęłam od 25) też przez ok. tydzień ciągle płakałam, miałam jakieś dziwne lęki itp. potem wszystko wróciło do normy.
Dodatkowo zaczęłam przyjmować biofer folik, by ewentualnie trochę podciągnąć Fe. Niestety, nie zrobiłam jeszcze badań ferrytyny, zamierzam zrobić je przed wizytą u endo (tym razem zapisałam się mam nadzieję do kogoś bardziej kompetentnego niż do tej pory, gdyż lekarka u której byłam tylko każe oznaczać TSH). Całą wiedzę, która zdobywam czerpię z tego forum.
Mam nadzieję, że komuś będzie chciało się to odczytać i odpowiedzieć. Jesteście moim jedynym ratunkiem, gdyż nikt ze znajomych nie ma żadnej wiedzy o tej chorobie, a wizyta dopiero za 3 miesiące (u bardzo polecanego lekarza, wizyta prywatna a tyle trzeba czekać

) i w międzyczasie za miesiąc u chyba nie do końca kompetentnej pani doktor.
Pozdrawiam