spacestarlover
15.02.11, 09:09
Witam, wracam po długiej nieobecności i poszukiwaniach dobrego endo w kujawsko pomorskim, trafiłam do prof Junika do Bydgoszczy do Kliniki Endokrynologii i Medycyny Nuklearnej, bardzo rzeczowy lekarz, który w końcu doprowadził do tego że po 5 tygodniach moje TSH spadło z 4,29 do 0,106 i męczarnia fizyczna się skończyła. Jestem na dawce 100 Eytyroxu, zmiana z Letroxu który prawodpobnie mi się nie przyswajał i wyniki nie pokazywały żadnych zmaian mimo przyjmowania dawki letrox 75. Na Eutyroxie czuje różnicę i widać zmianę w TSH, odbierając wczoraj wyniki byłam w szoku, że w końcu coś się ruszyło.
W międzyczasie w lipcu tamtego roku trafiłam do szpitala z powodu wycieńczenia organizmu, z Hemoglobiną 7, biegunkami, wymiotami i żelazem 6 przy ferrytynie 17. Zrobiono mi dodatkowo gastroskopie i wyszło zanikowe zapalanie błony śluzowej żołądka co przy Hashimoto jest jedną z chorób współistniejących, no i helicobacter którego z pomocą leków uśpiłam już kilka miesięcy temu i póki co mam spokój ze strony żółądka. Niepokoji mnie natomiast spadek żelaza, wyniki robię raz w mieśiącu od czasu pobytu w szpitalu i przyjmowania Terdyferonu we wrześniu żelazo wróciło do 79ug/dl, w listopadzie 48ug/dl, styczeń 60ug/dl, a na dzień dzisiejszy 53ug/dl, przerwałam przyjmowania terdyferonu w grudniu tamtego roku, bo lekarz stwierdził że zapas powinien starczyć na kolejne trzy miesiące, jednak martwi mnie ciągły spadek, zmiana i syndrom anemmi z wakacji. Zdolnośc wiązania żelaza w styczniu 278 przy normie 250-400.
MCHC kolejno listopad, styczeń, luty: 32,6 g/dl, 32,9g/dl, 34,2 g/dl
MCV -----"-----