katis1
09.11.12, 21:11
Witam.
Kochane kobitki, te które przeszły ciaże na hormonach i wszystkie inne babeczki,doradzcie co byscie zrobiły na moim miejscu.Prawdopodobnie jestem w ciąży,dziś zrobiła test-3 dzień od planowanej miesiączki.Strasznie urosły mi piersi i mnie okropnie bolą, i tak mnie tkneło,żeby zrobić test mam słabą różową kreskę.Teraz 6 listopada zrobiłam sobie wyniki kontrolne, bo ostatnio troche mi skakały hormony.Zrobiłam tez ferrytyne ( chorowałam na lamblie na poczatku roku i strasznie mi wykończyło to zapasy żelaza.Obecne wyniki mam takie
Ft4 na 75% a ft3 55%.Tsh nie robiłam bo mam zawsze niskie bo biore novothyral.
Ferytyna 51 ( 15- 150) 27%Słabo rośnie no ale chociaż nie spada.Brałam 1 tabl. Tardyferonu( niesysytematycznie)
Miesiac temu robiłam d3 i wyszło tak 19,40 norma >30 Poniżej 10 niedobór.
Zaczełam łykać 2000 j ale krótko.
Co teraz, cos juz zwiekszać czy jeszcze nie.Boję sie o te ft3, bo jego nie moge przewidziec, ostatnio miałam wysokie na 89 % a ft4 na 55%i zmniejszyłam ft3 bo myslalam że padne.Chodziłam jakas nakrecona i ciagle jadłam nawet w nocy koszmar wciąz głodna i głodna.MIewałam też tak czasem ze wystarczyło podnieśc euthyrox i on mi podwyzszał tez ft3, a czasem nie- rosło tylko ft4 , pogmatwane to mam wszystko niestety.
Ogolnie wczesniejsze wyniki mialam własnie takie podobne jak teraz, ft3 na 50, 60 % czasem mi spadało do 40% a ft4 w granicach 70 %.Tego spadku ponizej 40 % i te 40 juz nie lubie, bo cos juz sie wtedy zaczyna dziać ze mna nie tak.
Co robić zwiekszać juz cos czy czekać i znów robić wyniki.Ogolnie czuje sie w miare ok,tylko zaczyna mi byc zimno ale to tak dziś wczoraj, juz tak bardziej to czuje.Pod kocykiem jest ok, nózki i rączki cieple a jak wyleze i posiedze w bezruchu to zimno jak nic buuu.Zrobiy mi sie takie worki pod oczami i zmarcha wielka ale moze to od alergi na krem( tydzien temu taka miałam)Rano mam troche takie coś jakby mi brakowało tlenu tchu ,musze wziąśc co jakis czas głeboki wdech to mnie wkurza.Ale jakos popoludniu mniejsze mam te duchoty, nie wiem z czego to jest.
A co z żelazem i d3 jesli naprawde jestem w ciązy brać czy nie,czy dopiero w drugim trymestrze.A selen? On mi odpornośc podrasowuje, a teraz mam jakies katar.No i ten nieszczesny magnez, on ciegle mi spada, prawie cały czas go biore .W poprzedniej cieży miałam straszny niedobór, stan przed rzucawkowy i byłam spuchnieta jak balon, szczegolnie nogi.Te teraz tez mnie juz zaczeły swedziec i dretwięć, nie spuchły narazie ale to dlatego ze nosze skarpetki ucikowe 1 stopnia.Mam jakies stan przedzylakowy złe przepływy krwi w pozycji stojącej.
Ale sie rozpisałam, ale chciałam sie z kims podzielić swoimi obawami.Zawsze to troche lżej, a wiem tez ze napewno sie odezwiecie i coś doradzicie.Kobitki jak to było w waszych ciążach?Te początki, czytałam, ze leki trzeba 30 % zwiększyć, ale jak ja biore i Novo i Euthyrox to jak to podzielić, czego ile zwiekeszac.
MOja dawka teraz to rano 87,5 euthyrox i 1/4 novo 100 a koło 13stej znów 1/4 novo 100. RAzem 137,5 ft4 i 10 ft3.Do lekarza gina pojde w przyszłym tygodniu to podpytam o zelazo i d3 czy teraz brac, a do endo pojde poźniej, bo on mi i tak nic nie doradzi,zobaczy niskei TSH i znów bedzie myslał i myslal.Ach.