dar.ja
06.04.13, 12:37
Ja - niedoczynność tarczycy leczona od kilku lat. Wydawało mi się, że nauczyłam się z grubsza tej choroby i siebie w tej chorobie.
Trzy tygodnie temu - mój Ojciec - zawał serca na moich oczach.
Aktualnie - Ojciec ma się dobrze, natomiast ja... średnio.
Tydzień temu - sobota - mój puls 116.
Niedziela - 120.
We wtorek u lekarza - 120.
Skierowanie na badania + recepta na propranolol.
Wyniki dotychczas zrobionych badań:
THS 1,42 (0,27 - 4,20)
FT3 2,63 (2,57 - 4,43) 3,23%
FT4 1,12 (0,93 - 1,7) 24,68%
Po propranololu puls zawsze poniżej 100 - najczęściej w przedziale 75 - 85.
Pytanie: co dalej Waszym zdaniem?
Gdzie szukać przyczyny podwyższonego pulsu, co jeszcze przebadać i gdzie szukać pomocy; kardiolog, endokrynolog, a może... psychiatra/psycholog?