Dodaj do ulubionych

Hashimoto a tycie

22.04.13, 20:57
Witajcie,
odebrałam dziś wyniki i sprawa ma się tak:
TSH 3 generacja 3.29 uIU/ml Z.Ref.: 0.27 - 4.2

fT3-  2.52 pg/ml Wartosci referencyjne: 2.0 - 4.4
fT4 - 0.883 ng/dl Wartosci referencyjne: 0.93 - 1.7

P/c anty TPO - 89.83 [ IU/ml ] Wartosci referencyjne: <34

Opis USG tarczycy:
Płat prawy o wym. 19,8x12,2x46,6 mm
Płat lewy o wym. 18,5x,13,0x42,3 mm
Grubość cieśni - 4,3 mm

Tarczyca niepowiększona o nieco obniżonej echogenności i prawidłowym przepływie naczyniowym. W zakresie obu płatów obecne są liczne drobne obszary hypoechogenne, zmian ogniskowych nie wykazano. Okoliczne węzły chłonne niepowiększone. Obraz może wskazywać na zapalenie tarczycy.

Jestem na początku drogi i wiedzy w temacie hashimoto i w kolejce do endokrynologa.
Z tego co wyczytałam, jednym z objawów niedoczynności tarczycy jest nagły przyrost wagi, którą potem trudno zrzucić...
Jestem osoba aktywną fizycznie, pilnuję jedzenia i staram się trzymać formę i wagę. Zmartwiłam się strasznie tym objawem (wiem, niektórych może to śmieszyć), ale jednak dużo pracuję nad tym żeby ją utrzymać i gdybym nagle miała zacząć tyć "znikąd" i nie mogłabym temu zapobiec, byłby to dla mnie dość ciężki temat.

I teraz moje pytanie. Czy tycie jest wynikiem choroby, czy przyjmowania leków? czy jeśli będę miała dobrze ustawione leki i wyrównane hormony (czy jak to nazwać), to temat wahania wagi się pojawi? Czy w ogóle jest z tym problem i waga skacze w większości przypadków?

Czy moje wyniki są złe, trochę zł czy bardzo złe?smile

Dziękuję za każdą odpowiedź i poważne potraktowanie moich pytań.

pozdrawiam



Obserwuj wątek
    • aazjaa1 Re: Hashimoto a tycie 22.04.13, 21:17
      Witaj!smile
      Wyniki masz całkiem niezłe jeszcze wink
      Niewykluczone, że możesz odczuwać już różne dolegliwości związane z niedoczynnością, jako że dla hashimotek norma TSH to 2,5 a nie 4,2.
      Jest też wielka szansa w związku z początkowym stadium, że przejdziesz przez fazę Hashioxicosis, kiedy na chwilę wpadniesz w nadczynność tarczycy.
      W wieku 22 lat mam anty-tpo 800 a TSH 4,2. Przytyłam, owszem, ale tyle, że nie wyszłam poza rozmiar 38 smile Więc nie uważam to za tragedię, a wyrównanie hormonów stopniowo powodowało spadek wagi, więc o to nie masz co się martwicsmile Możliwe, że poczujesz zmianę, jakieś puchnięcie, ale pilnując się i rozpocząwszy leczenie - spokojna Twoja szafa!
      Moja mama ma tsh 20 i rzeczywiście ma problem z wagą, ale u niej lekarze zwyczajnie przez długi czas nie mogli domyśleć się, że to hormony.
      Moja endokrynolog zaś twierdzi, że na świecie zdarzają sie choroby 100 x gorszy od tej. Wiadomo - jakośc życia niekiedy zdecydowanie spada, ale branie tabletek rano, na czczo, to jeszcze nie koniec świata.
      Pracuję, studiuję, chodzę na pilates, wszystko udaje mi się pogodzić i połączyć, nie straciwszy na jakości. Mimo że czasem rzeczywiście, są dni, kiedy wstaję, i nie mam siły na nic i chęci na nic....

      Ale trzeba dalej, do przodu! smile
      Ja też świeża jestem, od listopada wiem o Hashi. Ale naczytałam się masę, więc pytaj smile Wyników Ci jeszcze dokładnie nie zinterpretuję, ale pojęcie bardziej niż ogólne mam smile
      Trzymaj się!!
      • flex.ible Re: Hashimoto a tycie 22.04.13, 21:37
        Niezłe, bo sprawa wyszła przez przypadek podczas badań okresowych, kiedy spóźniona 1,5 godziny pani doktor spowodowała u mnie atak nerwicy, którą mam od lat i jak przyłożyła stetoskop to myślała, że jej uszy urwie smile
        Zapytała czy mam problemy z sercem a potem zaczeła przykładać stetoskop do tarczycy, gdzie podobno usłyszała jakieś szmery (w ferowrze walki jednak nie dowiedziałam się jednak, czy słyszała je na tarczycy czy na sercu). Powiedziała, żebym zbadała sobie tarczycę i tak się zaczęło...
        2 lata temu urodziłam 2 syna (w tym roku kończę 37 lat). Być może problem pojawił się po ciąży...
        Objawów mogłam nie zuważyć,bo wiele z nich towarzyszy mi w związku z posiadaną nerwicą, niedokrwistość mam od zawsze, anemię związaną z posiadaniem helicobaktera, którego już 2 razy wyrzucałam, również od jakichś 10 lat. Pewenie doiedziałabym się jakby przyszły te "ciężkie", choć przyznam i z tym bagażem lekko mi nie jestsad
        • nebiru Re: Hashimoto a tycie 22.04.13, 22:49
          No wiesz ja ekspertem nie jestem bo leczę sie dopiero 2 lata ale patrząc na Twoje wyniki to fT4 masz już poniżej bnormy czyli na gwałt potrzebujesz hormonu a fT3 masz wypłukiwane do krwi (z zapasów). Obym się myliła ale ja przy takich dysproporcjach mam straszny ból stawów, miśni, kości i sama nie wiem własciwie czego.
          No i życze Ci by Twioje hashi było tak bezproblemowe jak kolezanki która Ci doradzała (niestety moje hashi jest bardzo wredne i na stwierdzenia "sa gorsze choroby" patrze z zazdrością). Ja jednak byłam ok 20 lat nieleczona więc mam teraz niezłe jazdy z ta chorobą. Jesli u Ciebie objawy sa od niedawan to tez lekko będziesz przechodzić. Robiłas sobie test objawów niedoczynności? To Ci uzmyslowi na jakim etapie choroby jesteś i ijaka częśc oragnizmu wykończyłas wink
        • aazjaa1 Re: Hashimoto a tycie 22.04.13, 23:09
          U mnie przy TSH 4,2 - rzeczywiście, jakośc życia była okropna. Ale w ciągu żyłam - studia, praca, studia, praca, a to, że mnie nogi codziennie bolały i płakałam bez powodu - to inna bajka. Chwilowo jestem w tej fazie nadczynności chwilowej, więc energia mnie rozpiera. Mam dobrego lekarza, raz na miesiąc robię teraz TSH, by znów nie przeoczyc fazy niedoczynoości i wierzę, że będzie dobrze.
          A Mama to podobnie...dopiero po 50 wykryte hashi, baaaaardzo agresywne, z tsh 6 i przy 50 euthyroxu urosło do 20 po 4 miesiącach. Bóle stawów, otyłośc, stany depresyjne, zniechęcenie. Wszystko było, tylko nie trafiła na odpowiedniego lekarza, który by to w całośc złożył. Też przpadkiem jej wyszło. I ja mam to po niej, u mnie wykryto na szczescie, gdy anty-tpo 175 a tsh 2,2 więc saaaaam początek.
          • nebiru Re: Hashimoto a tycie 22.04.13, 23:51
            Ja bym radziła robic badanie fT3 i fT4 zamiast/oprócz TSH. TSH wolno rośnie i wolno spada (z opóźnieniem) . Badając wolne hormnony natychmiast widzimy czy idziemy ku nadczynności czy pogłebiamy niedoczynnośc. Nie grozi przekroczenie bariery. Ja posłuchałam rad kolezanek z tego forum i od 2 lat na podstawie fT3 i fT4 podnoszę hormony. Hashi daje mi mocno w kość, ale jeszcze w nadczynności nie byłam
    • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto a tycie 24.04.13, 11:31
      > fT4 - 0.883 ng/dl Wartosci referencyjne: 0.93 - 1.7
      > P/c anty TPO - 89.83 [ IU/ml ] Wartosci referencyjne: <34
      > Tarczyca niepowiększona o nieco obniżonej echogennośc

      No cóż, witamy w klubie Hashimotek smile
      Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że najbliższa wizyta u endokrynologa zakończy się wypisaniem zaświadczenia o chorobie Hashimoto (konieczne dla lekarza pierwszego kontaktu) i recepty na tyroksynę.

      Ciekawe sformułowanie, bardzo częste u lekarzy uczących się ze starych podręczników czyli "tarczyca niepowiększona"... No jasne, że niepowiększona, skoro jest w zaniku... wole to ostatnio naprawdę rzadka sprawa, nawet na naszym forum jest raptem kilka dziewczyn z tarczycą powiększoną... powinno więc być napisane ciut w drugą stronę, że obraz wskazuje na zanikowe zapalenie tarczycy...
      P.P. 5,63 ml
      P.L. 5,08 ml
      Razem 10,77 ml (normy dla kobiet 13-18ml)

      Jeszcze niewielka zmiana wielkości, widziałam kiedyś normy 10-18ml, ale echo jest obniżone, a objawy, wyniki tsh i fT4 mówią wyraźnie, że twoja tarczyca produkuje za mało hormonu T4 i trzeba go uzupełniać.

      Tycie - część dziewczyn z Hashi nie tyje, a chudnie, więc trudno o regułę.... Musisz jednak wiedzieć, że duży wysiłek fizyczny (treningi, bieganie czy tp) zużywają więcej hormonów tarczycowych / zwiększają zapotrzebowanie na hormony tarczycowe. Być może twoje wyniki są niskie (fT4) właśnie dlatego, że tarczyca nie nadąża z produkowaniem hormonu na zwiększone zapotrzebowanie wynikłe ze zwiększonego wysiłku. Co nie zmienia faktu, że obniżone echo i podniesione p.ciała świadczą o tym, że tarczyca nie daje rady bo jest chora.

      Druga sprawa to wydolność innych organów niż tarczyca (z powodu niedoczynności tarczycy w Hashi), jeśli nie pojawi się u ciebie problem z cukrem i insuliną, to tyć w sposób nieopanowany nie będziesz smile A jeśli zmniejszysz już teraz ilość prostych węglowodanów w diecie (pieczywo, kluchy, ciasta itp), to przy wdrożeniu tyroksyny waga nie dość, że się zatrzyma, a może nawet sama spadnie smile

      Trzymaj się ciepło smile
      • flex.ible Re: Hashimoto a tycie 26.04.13, 10:53
        Bardzo dziękuję za informacje... Pociesza mnie to, co piszesz, bo naprawdę podłamałam się trochę tą diagnozą, bo niestety mam jeszcze kilka innych problemów zdrowotnych, którego i bez hashimoto spędzają mi sens z powiek.

        6 maja mam wizytę u endokrynologa (poleconego) i mam nadzieję, że jakoś to wszystko ogarnęsmile

        Czy ja w jakiś sposób mogłam "zapracować" sobie na to, że teraz się to posypało?
        • hashi-tess Re: Hashimoto a tycie 26.04.13, 16:31
          flex.ible napisała:

          > Bardzo dziękuję za informacje... Pociesza mnie to, co piszesz, bo naprawdę podł
          > amałam się trochę tą diagnozą, bo niestety mam jeszcze kilka innych problemów z
          > drowotnych,

          a czy te problemy nie są powiązane z niewydolnością tarczycy?

          >

          >
          > Czy ja w jakiś sposób mogłam "zapracować" sobie na to, że teraz się to posypało
          > ?
          tego nikt nie wie dlaczego własny organizm atakuje
          swoje własne tkanki, w tym przypadku tarczycę.
          • flex.ible Re: Hashimoto a tycie 28.04.13, 18:00
            hashi-tess napisała:

            > a czy te problemy nie są powiązane z niewydolnością tarczycy?

            Na to pytanie nie znam jeszcze odpowiedzi, bo temat spadł na mnie dość nagle, ale jest duże prawdopodobieństwo, że tak może być...
            Zawsze wmawiałam sobie, że to chwilowe, nie rozczulałam się, bo dzieci, bo praca, bo tak było zawsze, ale faktycznie jakość mojego samopoczucia daje dużo do życzenia.
            Mam nadzieję, że po rozmowie z endokrynologiem będę wiedziała więcej...

            Czy jest coś o co powinnam go pytać, jakoś ukierunkować na swój przypadek? Na co zwrócić uwagę. Co oprócz wyników powinnam mu powiedzieć?

            Czytam forum, Wasze odpowiedzi i sporą już wiedzę i jestem w szoku, że temat jest tak skomplikowany i ile jeszcze przede mną żeby to ogarnąć...

            pozdrawiam niedzielnie smile
            • agcerz Re: Hashimoto a tycie 28.04.13, 18:18
              WYnik twojego usg, wynik badania krwi i twoje samopoczucie wskazują na Hashi, więc pewnie dostaniesz syntetyczną tyroksynę.
              Jeśli twoje pozostałe problemy to zaburzenia pracy jajników, wypadanie włosów, depresyjność, to owszem, tarczyca ma tu bardzo dużo do powiedzenia i jest szansa, że po rozpoczęciu leczenia i te dolegliwości odejdą (powoli) w niepamięć. Marnemu poziomowi hormonów tarczycy lubią towarzyszyć marne poziomy witamin B12 i D3 oraz ferrytyny, które nie poprawiają, łagodnie mówiąc, naszego stanu (ducha i ciała).
              • flex.ible Re: Hashimoto a tycie 28.04.13, 19:03
                Czyli dobrze by było gdybym miała zrobione również te wyniki zanim pojawię się na wizycie...

                Czy muszę je robić prywatnie, czy mogę na FNZ? Chodzi mi o witaminę B12 i D3 oraz ferrytynę
                • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto a tycie 30.04.13, 00:41
                  Na badanie ferrytyny i B12 możesz dostać skierowanie od internisty / lekarza rodzinnego, bo to badania po kilkanaście zł. D3 jednak to kwota 70-150 zł, czyli spora, a więc lekarze nie chcą tego badania przepisywać... niestety...

                  Ale cena zależy od laboratorium, więc można znaleźć tańsze i zrobić samodzielnie (czyli 100% płatne). To ma być wit. D3 25OH (bo są dwa rózne badania D3).
                  • flex.ible Re: Hashimoto a tycie 30.04.13, 15:29
                    Dziękuję za wskazówkismile
                    Mój internica ludzkim typem jest i zlecał mi zrobienie THS pomimo przekroczenia limitu (podobno można powtarzać nie częściej niż...) Może nie bedzie robił problemów...
                    Zobaczę jeszcze co powie endokrynolog, choć jak znam siebie nawet jeśli nie zleci, zrobię sama sla spokojnoścismile Anemia u mnie występuje od zawsze więc teraz tym bardziej powinnam pilnować wyników z tego co czytam...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka