naturalne? Czy którejś z Was udało się wyciszyć chorobę bez zażywania sztucznych hormonów?
Prócz hashimoto mam insulinoodporność oraz hipoglikemię reaktywną.
Póki co postanowiłam działać dietą oraz suplami... byłam u 2 endo i od obu usłyszałam to samo, że hashi jest nieuleczalne, nic z tym zrobić się nie da, przeciwciał nie ma sensu badać częściej niż raz w domu, a dolegliwości "mogą" się zmniejszyć, nie muszą

Leki obniżą tsh, wyrównają poziom hormonów, nie obniżą przeciwciał a prócz tego wahania wagi mogą być naprawdę dosć duże (zarówno na minus jak i na plus) nim nie dobierzemy odp dawki leku... wtf.... leki panie dobierają na oko...
Na diecie jestem od października, samopoczucie uległo zmianie, choć są etapy gorszego samopoczucia, ogólnie na plus. JEdynie co mi doskwiera to wciąż wyższa waga niż miałam stałą, zeszło 4kg jeszce drugie tyle bym chciała zejsć, ale jest ciężko...
Natomiast jeżeli o ćwiczenia.... dietetyk zakazał intensywnych ćwiczeń, mam chodzić max 3x w tyg najlepiej ćwiczenia siłowe, ale przyznaję, że mi to mało... czy Wy równiez ograniczanie się do spokojnych ćwiczeń i mniejszej ich ilości?