Dodaj do ulubionych

Hashimoto/ćwiczenia/leczenie

03.01.17, 09:34
naturalne? Czy którejś z Was udało się wyciszyć chorobę bez zażywania sztucznych hormonów?
Prócz hashimoto mam insulinoodporność oraz hipoglikemię reaktywną.
Póki co postanowiłam działać dietą oraz suplami... byłam u 2 endo i od obu usłyszałam to samo, że hashi jest nieuleczalne, nic z tym zrobić się nie da, przeciwciał nie ma sensu badać częściej niż raz w domu, a dolegliwości "mogą" się zmniejszyć, nie muszą sad Leki obniżą tsh, wyrównają poziom hormonów, nie obniżą przeciwciał a prócz tego wahania wagi mogą być naprawdę dosć duże (zarówno na minus jak i na plus) nim nie dobierzemy odp dawki leku... wtf.... leki panie dobierają na oko...
Na diecie jestem od października, samopoczucie uległo zmianie, choć są etapy gorszego samopoczucia, ogólnie na plus. JEdynie co mi doskwiera to wciąż wyższa waga niż miałam stałą, zeszło 4kg jeszce drugie tyle bym chciała zejsć, ale jest ciężko...
Natomiast jeżeli o ćwiczenia.... dietetyk zakazał intensywnych ćwiczeń, mam chodzić max 3x w tyg najlepiej ćwiczenia siłowe, ale przyznaję, że mi to mało... czy Wy równiez ograniczanie się do spokojnych ćwiczeń i mniejszej ich ilości?
Obserwuj wątek
    • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 03.01.17, 15:55
      Z tego co wiem to nikomu z hashimoto nie udalo sie pozostac bez wspomozenia "sztucznymi hormonami". Wlasciwie traktujemy taka suplementacje jak "proteze".
      Podaj prosze wyniki badan tsh oraz ft4 i ft3 oraz wyniki krzywych glukozowej i tarczycowej.
      Na tej podstawie bedziemy wstanie okreslic jak wielkie masz braki w gospodarce horm. tarczycy.
      • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 03.01.17, 15:56
        przepraszam wyniki krzywej glukozowej i insulinowej.
    • hashitess Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 04.01.17, 09:53
      gwen_s napisała:

      > naturalne? Czy którejś z Was udało się wyciszyć chorobę bez zażywania sztucznyc
      > h hormonów?
      > Prócz hashimoto mam insulinoodporność oraz hipoglikemię reaktywną.
      > Póki co postanowiłam działać dietą oraz suplami...

      tego się nie da wyleczyć suplami czy dietą.
      Nie mówię, że one są niepotrzebne, ale nie znam warzywa, owoców
      czy innych środków spożywczych, które uzupełnią Twoje niedobory.
      W perspektywie czasu niedoczynność tarczycy i cukrzyca będą się tylko pogłębiały.
      • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 05.01.17, 10:26
        ale skąd ta wiedza, że się nie da? lekarze? bo mi endo też tak powiedziała, ale w latach 80tych ludzie chorujący na tarczycę wychodzili z tego, dlaczego więc teraz jest inaczej (wychodzili nie stosując sztucznie dawkowanego hormonu)
        Laura wyniki:
        TSH 9,97
        FT3 2,94 (33,68%)
        FT4 0,95 (6,9%)
        Krzywa glukozowa
        na czczo 80,5 po 1h 92,3 po 2h 77,6 po 2,5h 56,8, po 3h 43,8
        Insulinowa
        na czczo 5; po 1h 36,9; po 2h 38,2; po 3h 3, niestety tutaj zabrakło wyniku po 2,5h bo źle pobrali materiał.... pomijam kwestię, że kasa w plecy....
        Robiłam jeszcze sporo innych wyników, jak coś trzeba będzie to proszę o info dopiszę wink
        • hashitess Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 05.01.17, 13:19
          te wyniki są aktualne?

          w mojej rodzinie była osoba, której wycięto tarczycę i nie zażyła w swoim
          życiu ani jednego mikrograma hormonu. Umarła jako roślinka.
          Znałam jeszcze jedną osobę, która wole tarczycy miała jak stąd do kosmosu
          i zjadł Ją reumatyzm.
          Jeśli chcesz tego, to nikt Ci na siłę nie będzie wciskał hormonu.
          To Twój wybór.
          Wpisane przez Ciebie wyniki hormonów wskazują na głęboką niedoczynność.
          W takiej sytuacji duży wysiłek fizyczny jest obciążający cały organizm.
          Niedoczynność to spowolnienie nie tylko metabolizmu, ale też wszystkich
          cząsteczek ciała, które nie dostają "paliwa" w postaci hormonów.

          Co zrobisz z insulinoopornością?
          • madami Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 11.01.17, 21:03
            Znam ( tj znałam) z nieleczoną niedoczynnością "bo nie będą truły się hormonami" obie zmarły na wylew w wieku 50+
            • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 11.01.17, 21:37
              takch przykładów wydaje mi się, ze można znaleźć kilka w jedną lub w drugą stronę...
              moja mama ma cukrzyce, tyje z roku na rok.. uważa, że skoro bierze insulinę to może więcej, z tarczycą niestety 99% tych osób, które ja znam biorą hormony, głównie po to by mogły "wpier.alać" wszystko i pić bez umiaru... mi zależy by się lepiej czuć!!! to jest moja siła napędowa do wszyskiego, dobrze się czuję to i chęci do niczego mi nie brakuje wink
        • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 05.01.17, 22:27
          Myśle ze masz konkretna niedoczynnośc.

          Oczywiście do ciebie należy decyzja czy podejmiesz leczenie czy nie. Aleskutki nieleczonej niedoczynności są poważne, jednego już doświadczasz, tzn problemow z insuliną i metabolizmem glukozy-choć trudno stwierdzić co było pierwsze jajko czy kura. Myśle ze trzeba reperować co sie da i mieć nadzieje ze nie będzie sie pogłębiać.
          Powinnaś tez zrobić badania b12, d-25oh ferrytyny.
          Oczywiście dieta przy IO jest obowiązkowa, ale nie uzupelnisz nią hormonu tarczycy. Poprawienie "insuliny" poprawi prace tarczycy ale nie licz na to ze ozdrowiejesz.
    • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 05.01.17, 22:28
      Myśle ze masz konkretna niedoczynnośc.

      Oczywiście do ciebie należy decyzja czy podejmiesz leczenie czy nie. Aleskutki nieleczonej niedoczynności są poważne, jednego już doświadczasz, tzn problemow z insuliną i metabolizmem glukozy-choć trudno stwierdzić co było pierwsze jajko czy kura. Myśle ze trzeba reperować co sie da i mieć nadzieje ze nie będzie sie pogłębiać.
      Powinnaś tez zrobić badania b12, d-25oh ferrytyny.
      Oczywiście dieta przy IO jest obowiązkowa, ale nie uzupelnisz nią hormonu tarczycy. Poprawienie "insuliny" poprawi prace tarczycy ale nie licz na to ze ozdrowiejesz i wyjdziesz dieta z niedoczynności.
      • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 12:36
        b12 nie robiłam (biorę b-complex do II śniadania dr best), d mam 27,8 (biorę 20tys jednostek), ferrytyna 62,25. Wyniki są z 15.12, kolejne będę robić 1.02.
        Z insulinoodpornością żałuję, ze nie badałam wcześniej, bo mama moja ma cukrzycę od parunastu lat więc chociażby dla własnego spokoju mogłam badać, ale glukozę zawsze miałam w normie za to śwaidomość moja była dużo mniejsza więc nie widziałam potrzeby badania czegokolwiek dodatkowego sad jak to mówią mądry polak po szkodzie.
        Hashitess, dietetyk ustawił mi dietę pod kątem IO (tzn zmodyfikował ją pod tym kątem), teoretycznie jest lepiej, skończyły mi się migreny (które jakby były czynnikiem wpływającym na wysłanie mnie na badania), samopoczucie ok. Biorę ALA oraz cynamon przy posikach z ww, które zazwyczaj mam jeden, góra dwa (w dni trenujące).
        Ćwiczenia z ostrych crosów czy spinningów, zamieniłam na spokojne siłowe, z obciążeniem własnego ciała, rozgrzewki zamiast biegania chodzę.... przyznam ciężko mi to zmienić bo ja po prostu lubiłam się spocić, aczkolwiek sama widziałam, ze nie raz po prostu jestem zasapana na maxa i nie mogę złapać oddechu sad ćwiczę 3x w tyg, co drugi dzień, weekend wolny całkowicie. Chciałabym zwiększyć ćwiczenia do 4x, ale póki co poczekam na wyniki.
        Mój dieto twierdzi, ze jeżeli zbijemy przeciwciała to wtedy wyniki ft 3 i ft 4 ulegnie poprawie, a tsh spadnie.... wiem, że brzmi to jak czarna magia, ale ja tak bardzo mogę się przytycia, a tu mi lekarka powiedziała, że no niestety "taki urok choroby".... Przybrałam 8kg w 3 tyg stosując dietę i zapierniczając na siłkę to zmotywowało mnie do zrobienia badań, do tej pory udało mi się zrzucić 4kg, pomału bardzo i mozolnie to idzie, ale przede wszystkim moje samopoczucie uległo dużej poprawie, nie jestem senna, mam dużo siły i chęci do działania, nie mam napadów złości czy stanów depresyjnych, a juz było tak, że byle pierdoła wyprowadzała mnie z równowagi lub doprowadzała do skrajnej rozpaczy....
        Nie liczę, ze wyjdę z niedoczynności, bo u mnie jest jeszcze hashi stwierdzone (wysokie przeciwciała), ale liczyłam, że może jest szansa na jej wyrównanie będąc pod stałą kontrolą, to akurat jestem w stanie trzymać bez większego wysiłku dla mnie.
        • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 14:19
          przy twoich wynikach tarczycowych treningi to raczej wyniszczanie siebie. I efekt moze byc odwrotny do zamierzonego, czyli przybierzesz znow na wadze. Bo po 1. tarczyca 2 nadnercza-> 3. insulina. Napedzisz znow autoimmunologie. Dieta bez alergenow (auoimmunologiczna) o niskim ig jest bardzo wskazana i powinna wygasic autoimmunologie ale bez zludzen, ty praktycznie ni masz hormonow t. w organizmie.
          • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 14:22
            czy ty bierzesz 20 000 j. witaminy D dziennie?!
            • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 14:54
              tak biorę 20tys jednostek smile do tego biorę K, A, b-complex, i wiele innych supli smile
              Deito powiedział, że mogę cwiczyć do max tętna 130... a na siłowych to praktycznie nie pocę się nawet za bardzo, a już o zaspaniu mowy nie ma...
              • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 15:28
                kontrolujesz wapn przy takim dawkowaniu????

                To niebezpieczne, nie ma tutaj chyba nikogo kto bralby wiecej nic 7-10 tys dziennie przez krotki stosunkowo czas, potem schodz sie na 2-5 tys w zaleznosci od wynikow.

                Mysle ze robisz sobie kuku ze zdrowiem.

                Nie wiem jak intensywnie cwiczysz i cwiczylas, czy uprawiasz sport "zawodowo" bo to zmienia troche podejscie, ale...
                Tutaj nie chodzi o tetno i pocenie sie chodzi o to ze masz nadszarpniety uklad hormonalny, ktory jest bardzo wrazliwy.
                Nie masz prawidlowej gospodarki insulina i masz deficyt hormonow tarczycy, jesli cwiczysz instensywnie i czesto to wydzielasz duzo innych hormonow np kortyzol, ktorego wydzilenie pociaga za soba podwyzszenie poziomu glukozy a to pociaga za soba podwyzszenie wydzielania insuliny, czy to jest pozadane u Ciebie , przy tych wynikach, nie wiem. Do tego nie masz h. tarczycy w organizmie. Obawiam sie ze kardiokologicznie mozesz zrobic sobie krzywde pozostajac w niedoczynnosci.

                Ile masz lat?

                Konsultujesz zdrowie jeszcze z kims procz wymienianego dietetyka?
                • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 16:06
                  Wyniki kontrolne robię w lutym, wtedy się okaże czy dawka zostanie czy np obniżamy.
                  Domyślam się, ze ciężko o takie osoby, czy może inaczej zalecenia jakie mam ja bo cięzko znaleźć taką osobę jak mój dieto... nim się zdecydowałam na jego prowadzenie szukałam naprawdę kogoś, kto zna temat od podszewki... jest on specjalistą w swej dziedzinie, nie z papierkiem kursu itd, "wyprowadził" już kilka osób z hashimoto, nawet takie, które brały hormon, dziś go nie tykają. M.in stąd moja decyzja o nim, koleżanki znajoma ma identyczne problemy jak ja i nigdy lepiej się nie czuła ani nie wyglądała!
                  Bardzo też bazuję na ksiażce ukryte terapie, stąd np info, ze wit D nie da się przedawkować w takich ilościach jak biorę ja, chyba, że spozywa się ją w milionie a o to ciężko...
                  mam 33l, póki endokrynolodzy 2szt, obie baby zrobiły na mnie piorunujące wrażenie względem braku wiedzy (nie umiały mi uzasadnić prostych rzeczy, a ja dość dociekliwa jestem), jedna z nich dobierała mi ilość hormony na podstawie wagi, o którą nigdy mnie nie spytała, no dla mnie to nie lekarz tylko jakaś sierota...
                  Obecne wyniki z przed i po rozpoczęciu diety pokazałam mojej rodzinnej, była w szoku, jednocześnie nie dowieżając, że od diety wyniki (inne niż tarczycowe) mi się poprawiają na plus, chociażby cholesterol, który wyłącznie po mcu stosowania diety spadł mi, zwiększając ilość dobrego złego obniżając! Moja dieta to połączenie paelo z samurajem... jak ktokolwiek słyszy o zaleceniach puka się w głowę, ale, że wyniki lepsze to jakby to pukanie odstawia...
                  • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 16:42
                    wapń po 6tyg miałam 2,29
                • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 16:11
                  sportu zawodowo nie uprawiałam, raczej byłam mało aktywna sportowo, tutaj teza, że najprawdopodobniej załatwilam się zbyt dużym i częstym trenowaniem...
                  Wzięłam się za siebie (nigdy nie byłam gruba, ale chciałam modelować sylwetkę i wciaż ważyć mniej), już miałam naprawdę zajebisty stan i w tym momencie wszystko poszło się walić.... dosłownie sad ale zdarzały się mce, że ćwiczyłam 2x dziennie przez 5-6 dni w tygodniu, moje ciało nie miało się kiedy zregenerować, a kcal w stosunku do ćwiczeń wciąż było za mało sad
                  ogólnie moja "przygoda" z jakimkolwiek treningiem zaczęła się ok 5l temu, przy czym rok to była raczej zabawa a po roku ostra jazda...
                • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 16:17
                  www.naturalna-medycyna.com.pl/witamina-d-wszystko-co-powinienes-wiedziec-witamina-d3.html
                  pierwszy lepszy art o wit D, wiele zaleceń z naturalnej medycyny jest ponoć dosć istotne z leczeniu naszego zdrowia... zresztą tak samo z dziećmi, mam ich dwoje, jak zaczyna im się coś rozkręcać to zapodaję wit C i po dwóch dniach nie ma śladu, że cokolwiek się działo. Ja tak samo, jak czułam, że w kościach mnie łamie wit c, 5gr x 4x dziennie, każdy mi mówił, że przeproszeniem "os.asz" się, a mi nic nie było po 5 dniach odstawiłam, a już po 2 czułam się genialnie... oczywiście mowa o lewoskretnej.
                  • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 16:49
                    Wierze ze dietetyk, nie zrobil tylko kursu.

                    Na forum znane sa pojecia paleo, witamina d etc. Sama stosuje D na codzien, ale bez takich ekstremow. Mam problemy z przytarczycami, poniewaz pozno zdiagnozowano u mnie niedoczynnosc i hashi, ale nie mam problemow z metabolizowaniem witaminy d, wiec dawki stosuje umiarkowane tzn 2-4 tys dziennie, latem mniej.

                    Przy takim dawkowaniu powinnas sprawdzac poziom wapnia calkowitego i zjonizowanego co 2 tygodnie, niezaleznie od tego czy bierzesz magnez i wit K czy nie.

                    Sama stosuje paleo i ketaboliczna, chociaz wiem ze nie kazdemu sluza. Zauwazam same plusy - tez mam problemy z insulina, ale mniejsze niz twoje. Z obserwacji mojego organizmu moge napisac, ze unormowanie insuliny znaczaco poprawia stabilnosc jej pracy w hashi, nieznacznie natomiast jej efektywnosc.

                    Lewoskretna witamina C to chwytliwe haslo, niestety w procesie produkcyjnym nie jestes wstanie rozseparowac czasteczek skrecajacych swiatlo w prawo od tych skrecajacych swatlo w lewo wiec dla mnie to sciema. Mozna sobie kupic peczek pietruszki, cebule, papryke i watrobke i tez masz witamine C. Tak, mysle ze witamina C jest zdrowa, ale przy duzych dawkach eliminuje mineraly i te znow trzeba uzupelniac i taki zamkniety krag, tona suplementow na pólce powieksza sie. Umiar jest najlepszy i dobra dieta.

                    Fajnie ze znalazlas dla siebie dobra diete i poprawila tobie wyniki, ale nie wierz w to ze wyjdziesz dzieki tej diecie z niedoczynnosci tarczycy w jakiej teraz jestes.
                    • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 17:03
                      Laura gdzieś tam z tyłu głowy niestety, albo stety mam tą świadomość, że właśnie to nie podziała na końcu i ostatecznie i tak skonczę na letroxie... ale dałam sobie pół roku współpracy z dietetykiem by zobaczyć czy jest w ogóle jajakolwiek poprawa, waidomo, ze coś co "psułam" latami nie zniknie mi w pół roku, ale jeżeli będę widziała, że jest coraz lepiej to myślę, że zaufam mu na dłużej...
                      U mnie dochodzi jeszcze problem by znaleźć naprawdę rzetelnego endo... nosz gdzie każdy nie poleci to pierwsze co w ruch idzie hormon... a wyniki anty typo i anty tg każą sobie nimi tyłek wytrzeć...
                      Porozmawiam o tym wapniu z dieto, nie zwracałam na to uwagi, wszędzie czytając, że ciężko D przedawkować wbrew opiniom większości lekarzy.
                      "moge napisac, ze unormowanie insuliny znaczaco poprawia stabilnosc jej pracy w hashi, nieznacznie natomiast jej" to właśnie mi powiedział dietetyk, że normujemy insulinę, potem wyrównujemy przeciwciała na końcu uszczelniamy jelita i powinnam odżyć z kopytem... choć jak pisałam wcześniej, naprawdę po 3tyg już po zastosowaniu diety zaczęłam czuć poprawę, a po mcu wróciłam do 3/4 swojego dawnego ja wink
                      Próbuję od paru dni do diabetologa się jeszcze umówić, skoro i tak już dostałam skierowanie....
                      odnośnie wyników, dodam jeszcze tylko, nie wiem jak jest w innych miastach, ale u mnie... nie ma szans by lekarze dawali na (wg mnie) podstawowy zestaw badań. Nawet na krzywą dostałam tylko glukozową i to 2p (bez skierowanie żadne laboratorium nie chciało mi zrobić badania), za resztą oczywiscie buliłam sama sad
                      • laura.phys Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 18:15
                        wiekszosc badan robimy niestety we wlasnym zakresie z wlasnych srodkow i tak dobrze ze w PL mozna sobie wlasciwie kazde badanie wykupic.
                        Powinnas wapn kontrolowac bo witamina D nie rozpuszcza sie w wodzie a tluszczu i moze sie akumulowac w organizmie, co moze byc tez niebezieczne, jesli zauwazysz zwieksone wydzielanie moczu zaburzenia rytmu, etc serca to nie wolno tego bagatelizowac, poczytaj o hiperkalcemii, bo zwiazana jest z przyjmowaniem duzych dawek D.

                        Niestety o lekarza dobrego trudno, ale jest kilku ktorzy sami cierpia na hashimoto lub maja kogos bliskiego cierpiacego lub sa zainteresowani tematem, stad sa troche bardziej obeznani w temacie. Nie ma leku na hashimoto, mozna tylko objawowo uzupelniac brakujacy hormon i stosowac diete ktora wyciszy proces autoimmunologiczny.
                        • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 07.01.17, 19:34
                          Laura wit D biorę przy śniadaniu razem z K i A, które również rozpuszczają się w tłuszczach, posiłek BT tylko.
                          Z badaniami wg mnie to jest porażka, bo już pomijajac kwestie, że chcę kontrolować na moje widzimisię ok rozumiem, ale jak idę do rodzinnej mówię jej o moich objawach pod kątem cukru, sama pisze, ze podejrzenie hipoglikemi a daje skierowanie na insulinę 2p. przecież te dwa wyniki nic by jej nie dały sad
                          O endo nie wspominając, po co pani ft 3 i 4 tsh wystarczy big_grin
                          Ale na kolejnym kontrolingu na pewno sprawdzę wapń...
                          Dziękuję!
                      • hashidanio Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 12.01.17, 11:11
                        życzmy sobie dobrych endo!ja po 8 latach od zdiagnozowania hashi-nie leczonego,bo TSH,fT3,fT4 zawsze mialam w normie a EKG nieprawidłowe(jakas wada,blizna pozawalowa-cyt.),przeciwciala w gore,obraz USG typowy dla hashi.....No i okazalo sie ,ze zadna blizna tylko bradykardia cala reszta typowych klinicznych objawow do worka hashi.Zaszlam w ciaze-rozpoczelo sie leczenie euthyroxem,urodzilam,przestalam leczyc przez rok .Wrocilam do euthyroxu bo czuje sie o niebo lepiej,natomiast przeraz mnie "puchniecie"w ciagu 2lat przytylam 20kg!!!PS.o bradykardii i o tym,ze prawidlowe wyniki tarczycowe(poza przeciwcialami)nie oznacza,ze jest to dla mnie ok i powinno byc leczone dowiedzialam sie od lekarza internisty,ktoremu dziekuje.
                        Co do bad kontrolnych od jakiegos czasu lekarz POZ moze wystawic skierowanie na bad TSH,fT3,fT4-nie na przeciwciala-to juz we wlasnym zakresie.Co do reszty trzeba dopytac.A idobrze wziac od endo drukinformacji dla lekarza POZ o leczeniu.pozdrawiam
                        • gwen_s Re: Hashimoto/ćwiczenia/leczenie 12.01.17, 11:21
                          ja zrobiłam wszystkie badanie jakie były możliwe odnośnie tarczycy łącznie z takim za 150zł, o którym pan z diagnostyki nie słyszał nawet nie wiedział, ze to mają!!!
                          U mnie wizyta u endo kończy się proszę brać tyle i tyle, potem zwiększać jak nic sie nie dzieje zostawić, jak nadal źle znów zwiększać... lekiem leczymy skutek a nie przyczynę a o to chodzi, by przyczynę wykryć i to ją zniszczyć.... ach ksiażkę by móc pisać...
                          w obrębie dwóch innych miast również nie znalazłam takiego, który chciałby chociaż spojrzeć na dodatkowe wyniki... przeciwciała już pani zostana na całe życie i bedzie się pani z nimi męczyła... 20kg nie wyobrażam sobie przybrać, stad szukam różnych rozwiązań pozwalających mi na zdrowie i jednocześni ok wygląd. Narazie testuję, zobaczymy jak to się skończy czy nie będzie i tak na zakończenie letroxu, ale póki mogę walcze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka