29.05.05, 22:22
Ula nie da Ci namiarów na swego immunologa bo mieszka za granicą już prędzej
popytaj TESS ,Różo mam pytanko piszesz ze po 10latach Cię zdiagnozowali TSH
miałaś w normie mozesz napisać coś o swoich wynikach ,przeciwciała ft3 i ft4
oraz co wyszło na usg???pozdrawiam Ciekawa jestem bo spotykam się z
twierdzeniami że dużo osób mających Hashi nie doznaje powaznych problemów
mimo wieloletnich problemów z tarczycą
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: do róży 29.05.05, 22:25
      oczywiście miało być przeciwciaa i wyniki hormonków ft4 i ft 3 sorka
    • to-ja-007 Re: do róży 30.05.05, 11:25
      Kasiu
      Na pewno mozna z Hashi zyc wiele lat i o tym nie wiedziec, o ile nie wystapi
      jakis czynnik, ktory przyspieszy rozwoj choroby. Ja mam tego przyklad w domu.
      U mojej mamy wykryto Hashi po tym jak ja jej sie kazalam dokladniej zbadac. Do
      tej pory robila hormony, a ze te miala caly czas w normie - "tylko" TSH miedzy
      4-5 to endokrynolodzy stwierdzali ze koniec diagnostyki. Nawet byla u jednego
      naprawde "slawnego" endo zeby juz miec te 100%pewwnosci, ale i on stwierdzil ze
      nie ma potrzeby podawania l-T4.

      Tyle ze to nie chodzi zeby hormony byly w normie. Problem jest glebiej ukryty.
      Nawet subkliniczna niedoczynnosc tarczycy to np. problem z cholesterolem a wiec
      w pewnym wieku nieunikniona miazdzyca naczyn.
      Poza tym jak sie nie bierze l-T4 to niestety mozna sie przez lata dorobic
      ladnych "paru" kg na plusie a to w pewnym momencie oznacza problemy z
      poruszaniem sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka