Dodaj do ulubionych

Moja biedna przyjaciółka

07.08.05, 09:54
Dziewczyny! Tym razem piszę w sprawie mojej przyjaciółki, która od 7 lat leczy
się na Hashi. Przez pewien czas choroba przebiegała bezobjawowo. Właściwie
poza jednym incydentem, gdy przy za dużej dawce Nowothyralu dziewczyna
wylądowała w szpitalu, wszystko było ok.
W tej chwili bierze 175 Euthyroxu, a mimo to TSH pozostaje powyżej 4!! Czuje
się bardzo źle - ma kołatania serca (pomimo, że bierze propranolol), tyje, ma
opuchniętą twarz i nogi i czuje się bardzo kiepsko. Lekarz prowadzący uważa,
że jest leczona prawidłowo. Poszła do innego lekarza, a ten na nią
nawrzeszczał, że po co zmienia lekarza, jeśli jest dobrze leczona i
poddtrzymał leczenie swojego poprzednika. Dziewczyna jest załana i bezradna. O
co chodzi z tym TSH, jeśli przy takiej dużej dawce Euthyroxu nie chce spaść?
Ona nie ma komputera, dlatego piszę w jej imieniu. Może wymyślicie jakąś radę
dla niej?
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Moja biedna przyjaciółka 07.08.05, 12:24
      Witaj Candy
      Musisz podać mi jej dokładne pozimy poszczególnych hormonów FT3 i FT4.
      Najprawdopodobnie potrzebuje ona też uzupełnienia drugim hormonem czyli FT3!
      Na jakiej dawce NOvothyralu była koleżanka jak wylądowała w szpitalu?
      Ona faktycznie bierze teraz bardzo dużą dawkę tyroksyny i nie wiem czy to
      swoje TSH zbije...sad
      Jeśli jest za mało FT3 w organizmie może miec te objawy o których piszesz.
      Niech zrobi badania- poziom FT4 i FT3 napisz co wyszło.
      Ada
      • candy74 Re: Moja biedna przyjaciółka 08.08.05, 10:25
        Jak tylko się z nią spotkam, to poproszę o wyniki. Spytam też o dawkę Novothyralu.
        Dodam jeszcze tylko, że lekarka zarzuciła mojej koleżance, że nie bierze leków regularnie, bo to niemożliwe, żeby przy takiej dawce euthyroxu miała TSH ponad 4. A dziewczyna przyjmuje leki sumiennie, bo wie, że bez nich nie może żyć normalnie. Więc o co chodzi?
        Ta sama lekarka jej powiedziała, że najprawdopodobniej ona sobie wszystko wymyśla i się nakręca. Wyniki TSH fałszuje w laboratorium??? Dziewczyna jest rozbita i załamana i czuje się coraz gorzej. Ta lekarka, do której się wybrała była jej ostatnią nadzieją. To uznany autorytet w dziedzinie endokrynologii w Gdańsku. A okazało się, że to bardzo humorzasta kobieta, niemiła i opryskliwa. Załamać się można. sad
        • aada1 Re: Moja biedna przyjaciółka 08.08.05, 19:45
          Te lekarki ehhhh!!
          lepiej już nic nie mówic, następnym razem niech idzie do faceta!! jest duża
          różnica w traktowaniu.
          Wiem, że jej samopoczucie nie jest za ciekawe teraz ale jak ja tylko spotkasz
          porozmawiaj z nią i dodaj jej trochę wiarysmile)Czasami sama tyroksyna nie
          wystarcza i należy uzupełnić leczenie o trójjodotyronine.
          Pozdrawiam Ada

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka