Witam w klubie!
Hashimoto zdiagnozowali mi dwa tygodnie temu, wiec jestem na samym poczatku
drogi i leczenia... Mam 40 lat, wiec z tego co czytalam, swietnie wpisuje sie
w "target"

Przeczytalam juz wiele watkow na tym forum, oczywiscie mam sporo pytan, ale
nie zamierzam od razu Was nimi bombardowac.

W tej chwili interesuje mnie kwestia odpornosci, bo choruje na
grypoprzeziebienia od ponad miesiaca (wlasnie z tego powodu lekarka w koncu
kazala mi sie przebadac na tarczyce i przeciwciala). Rozumiem, ze nie nalezy
brac lekow, ktore stymuluja/wzmacniaja (nie jarze do konca tej roznicy) system
odpornosciowy. Ale w takim razie dlaczego Ecomer, ktory, jak napisano w
ulotce, "zwieksza sily obronne organizmu"? Nie mialam na razie okazji
podyskutowac o tym z lekarka, wiec zaufalam temu, co piszecie, i kupilam
sobie. Ale chcialabym to zrozumiec.
W ogole to najbardziej boje sie, ze ciagle bede sie zaziebiac, bo i tak zawsze
mialam do tego pewne sklonnosci. Na razie jestem na przymusowym
trzymiesiecznym urlopie (jako byla dziennikarka swiezo padnietego Nowego Dnia

, ale potem pojde do jakiejs nowej roboty i w koncu mnie wywala, jak bede
ciagle chorowac...
Pozdrawiam,
zaniepokojona anka