ja_joanna
28.03.06, 19:17
Hej Forumowicze,
tydzień temu zaczęłam brać hormony, bo mam niedoczynność. Dzisiaj w nocy
miałam koszmarne telepanie serca. Nie wiem, jak to opisać. Nagle zaczęło walić
tak szybko, że w ogóle nie wiedziałam, co się dzieje. Trwało to kilka sekund,
ale przeraziłam się nie lada, potem jeszcze z godzinę nie mogłam zasnąć i
miałam lekki stan nerwowy.
Od 2,5 roku leczę nerwicę lękową, w ostatnim czasie jednak czułam się bardzo
dobrze.
Dzisiaj podwoiłam, zgodnie z zaleceniem lekarki, dawkę hormonu. Wcześniej
25µg, od dzisiaj 50µg. No i przez cały dzień czuję się napięta (taki lekki
stan lękowy, no i cały czas się boję, że się powtórzy ten nocny koszmarek).
Nie wiem, niestety, jakie miałam wyniki badania krwi.
Czy to możliwe, że to telepanie serca było związane z przyzwyczajaniem się
organizmu do nowego hormonu? Czy raczej zrzucilibyście ,,winę'' na nerwicę? O
ile się nie mylę nadczynność tarczycy wzmaga lub powoduje nerwicę. Czyżby był
to objaw nadczynności?!?!
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki,
Joanna