Dodaj do ulubionych

Hashimoto i antybiotyki

24.10.07, 14:26
Ponieważ życie to nie bajka (a już na pewno nie moje) to oprócz
mojego Hashi zapadłam na boreliozę i czeka mnie dłuuuuga antybiotyko
terapia (nawiasem mówiąc obecnie zastanawiam się czy to nie
borelioza zaindukowała moje Hashi). Odkąd choruję na Hashi nie
miałam jeszcze okazji brać antybiotyków, a wiem, ze wpływają na
wchłanianie tyroksyny. Stąd moje pytanie do wszystkich z Was którzy
brali antybiotyki przy tej chorobie - czy mieliście jakiekolwiek
problemy tarczycowe po przyjmowaniu antybiotyków (jeśli to możliwe
podajcie po jakim)? Co robicie z poranną dawką, tj. jak długi odstęp
czasu zachowujecie między wzięciem tyroksyny a antybiotykiem? Z góry
dziękuje za wszelkie informacje na ten temat.
Obserwuj wątek
    • duzooka Re: Hashimoto i antybiotyki 24.10.07, 15:09
      Cześć, ja brałam antybiotyki kilka razy.
      Jesli brałam w miare słaby antybiotyk do max tygodnia, to nic mi się
      nie działo.
      Ale jak juz powyżej tygodnia to mi sie zaczeły nasilac objawy
      niedoczynności i problemy z układem pokarmowym.
      Potem dłuugi czas wracałam do pierwotnego samopoczucia.
      A z odstepem od tyroksyny chyba nie ma wiekszych problemów, bo
      teraz głownie przepisują antybiotyki ktore sie łyka co 12h
      Więc mozna sie dostosowac, żeby była przerwa pomiedzy. Mysle że
      conajmniej 2 godzinna.
      Ewa a Ty jak długo masz stosować ten antybiotyk?
      pozdrawiam, Renata
      • ewa789 Re: Hashimoto i antybiotyki 24.10.07, 15:18
        Reniu dziękuję za odpowiedź. Dokładnie nie jestem w stanie
        odpowiedzieć jak długo, ale minimum 1-2 miesiące (jak dobrze
        pójdzie). Generalnie przy boreliozie antybiotyki bierze się
        miesiącami, a nawet latami. Czasmi- jak się już człowiek podleczy -
        bierze się jeszcze później antybiotyki co 2 lata przez miesiąc.
        Generalnie im później się zorientujesz, że masz boreliozę - tym
        dłużej ją leczysz, a ja nie mam bladego pojęcia kiedy mnie ugryzł
        kleszcz, bo wogóle nie pamiętam takiego zdarzenia. Także spodziewam
        się przeżyć masakrycznych, ale nie załamuję się bo...nie mam na to
        siły.
        • duzooka Re: Hashimoto i antybiotyki 24.10.07, 15:27
          Ewa bardzo mi przykro !!
          Powiem Ci z własnego doświadczenia że jak bierzesz antybiotyki, to
          powinnaś kontrolować poziom żelaza
          Ja najdłużej brałam antybiotyk 5 miesięcy, bo miałam zapalenie
          jajników.
          Koszmar naprawde, dostałam silnej anemi, zapalenia przewodu
          pokarmowego, nie mogłam nic jeśc wymiotowałam. Myslałam ze nigdy mi
          to nie minie i że umre w końcu.Potem bardzo długo wracałam do
          normalności.
          Pamietaj o tym żelazie bo przy hashi łatwo o anemie, a jeszcze
          antybiotyki, to już wogole.
          Ale nie wszystkie antybiotyki są równie szkodliwe, ja brałam
          Augmentin, nie miałam po nim siły nawet mrugać.
          Może Ty dostaniesz jakis lightowy bardziej i nic Ci nie bedzie,
          czego Ci zycze z całego serca.
          Ewa trzymaj się napewno wszystko bedzie dobrze!
          Pozdrawiam Cie i zycze wytrwałosci i zdrówka.
    • rosteda Re: Hashimoto i antybiotyki 24.10.07, 18:03
      Witaj Ewa789
      Troszke czytalam i pisalam tez na naszym forum o lekach ktore zle wplywaja przy
      leczeniu tyroksyna.
      O antybiotykach nigdzie nie znalazlam zeby mialy jakis wplyw na poziom tyroksyny.
      Sama jak musze wziasc antybiotyk to wlasnie staram sie go brac w odstepie
      czasowym do tyroksyny.
      Czy antybiotyk czy tez sama infekcja wplywa na pogorszenie sie naszego
      samopoczucia w trakcie choroby tego nie mozna swierdzic.
      Zwykle jak antybiotyk dobrze skutkuje to jednak pod koniec leczenia poprawia sie
      samopoczucie. A po zaprzestaniu leczenia to jest juz calkiem niezle.
      Pozdrawiam Rosteda
      • adomi6319 Re: Hashimoto i antybiotyki 02.11.07, 23:25
        Jestem w podobnej sytuacji jak ewa - od prawie 4 miesięcy biorę przeciw
        boreliozie i koinfekcjom - bartonelli i erlichiozie (wszystko to "prezent" od
        kleszcza) trzy różne antybiotyki w dużych dawkach: unidox 2*200,
        duomox 2*1,
        rimfapicynę 2*300.
        Oprócz tego nystatynę 3*2, essentiale forte 3*1 i dużo probiotyków. Pilnuję też
        diety przeciwgrzybiczej a i tak ciągle walczę z grzybem z powodu tych dużych
        ilości antybiotyków.

        No i jakby tego było mało, od jakiegoś miesiąca bardzo wyraźnie widać, że mam
        powiększoną tarczycę. Na pewno nie jest to po raz pierwszy w życiu, ale po raz
        pierwszy jest taka duża, że wszyscy to zauważają i zaczyna mi przeszkadzać, nie
        mogę chodzić w golfach a czasami i bez golfa jest mi niewygodnie. (Moja siostra
        też ma problemy z tarczycą)

        Zrobiłam badania (03.10.2007)
        fT4 0,96 (norma 0,8-1,9) tj. 14,5%
        fT3 3,6 (norma 1,8-4,2) tj. 75%
        TSH 0,707 (norma 0,4-4)
        aTPO 10 (norma 0-36)
        aTG 709 (norma 0-40)

        a 30.10.2007 miałam USG - dostałam taki opis: tarczyca niesymetryczna o wym.
        płatów P-30*17*56mm, L-17*16*43mm sięgająca prawym płatem nieco poniżej wcięcia
        obojczykowego mostka. W płacie prawym widoczny niejednorodny obszar o wym.
        22*9mm z różnopostaciowymi zwapnieniami, poza tym tarczyca w obrębie obu płatów
        niejednorodna z widocznymi głównie w płacie prawym obszarami niejednorodnych ech
        różnej wielkości, odpowiadającym najprawdopodobniej kompleksom guzków
        hyperplatycznych. Powiększonych węzłów chłonnych nie stwierdza się.

        próby wątrobowe ASPAT i ALAT mam OK.
        badania morfologii w większości też, przekroczone normy tylko dla LYMPH 42,9
        (norma 20-40); PDW 14,9 (norma 6,1-11,1) i P-LCR 40,8 (norma 6-24) oraz magnez
        na dolnej granicy 1,7mg/dl

        Pani doktor pytała po tym usg czy dać mi jakieś tabletki, czy robimy biopsję. Ja
        się nie znam, ale stwierdziłam, że prochów jem takie ilości, że jeśli nie są na
        dziś niezbędne, to zaczekam na ten kolejny wynik. Biopsję mam mieć 15 listopada.

        Objawy sprzed kleszcza - wypadanie włosów w bardzo dużych ilościach, przeraźliwe
        marznięcie w dłonie i stopy, bóle głowy i zawroty głowy, czasem nawet zachwiania
        równowagi, trzeszczenie stawów kolanowych, szumy w uszach, uczucie "rozbicia" z
        rana, niski poziom cukru we krwi, kłopoty z pamięcią.

        Będę wdzięczna za jakieś sugestie, bo lekarka wyglądała na trochę niepewną, a ja
        też nie byłam partnerem do rozmowy. Na to forum zaglądam od niedawna i jeszcze
        niewiele wiem w tej dziedzinie. Borelkę zgłębiam od lipca, to już mam o czym z
        lekarzem podyskutować.

        Pozdrawiam. Ala
        • ewa789 Re: Hashimoto i antybiotyki 07.11.07, 22:40
          Cześć Adomi,
          moja pierwsza sugestia to - znajdź innego lekarza. Jak ona sama nie
          wie co ma robić to nie wiem czy ci pomoże. Jedno z przeciwciał masz
          wyraźnie podniesione i chyba już samo to przesądz o tym, że masz
          Hashi, aczkolwiek nie wiem czy przy dobrych wynikach TSH wprowadza
          się leczenie hormonalne. U mnie sytuacja była bardziej klarowna, bo
          miałam podniesione obydwa przeciwciała i TSH na poziomie 9. Guzków
          też nie miałam tylko zmiany poziomu echogeniczności. Objawy też mam
          podobne do twoich, za wyjątkiem tego, że mi włosy nigdy nie
          wypadały, za to mam poważne problemy z zawrotami głowy. Zastanawiam
          się teraz które z moich objawów to Hashi a które Borelioza.
          • adomi6319 Re: Hashimoto i antybiotyki 08.11.07, 12:19
            cześć, dzięki za informacje,
            zakładam, że objawy sprzed kleszcza są od Hashi;
            przypomniało mi się jeszcze ze kiedyś prawie z dnia na dzień
            przybyło mi kilka kilogramów i nie udawało mi sie ich zrzucić, aż do
            teraz, ale teraz to jest skutkiem ostrej diety przeciwgrzybiczej -
            od 4 miesięcy nie jadłam ziemniaków, makaronu i nic słodkiego

            przeniosłam się do swojego wątku z moimi pytaniami "borelioza i
            choroby tarczycy", żeby nie mieszać, tam już dostałam cenne
            wskazówki, pewnie jeszcze nie raz będę zaglądać, podawac aktualne
            wyniki itp, to lepiej żeby było wszystko razem; Twój wątek będę
            śledzić, bo mamy ten sam problem.

            już namierzyłam inną lekarkę, wiec może będzie dobrze, boję się
            tylko tego powiązania z boreliozą, bo tamto leczenie jest bardzo
            intensywne, ale moze przetrzymam obydwa

            pozdr. Ala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka