USG i ignorowanie problemu

10.04.08, 19:58
Byłam na USG u specjalisty ds. ultrasonografii prof. dr hab. Iksińskiego.
Tarczyca niepowiększona, węzły ok, guzek 4,1 hipogechoniczny i obszary
hipoechogeniczne od 3,9 do 5,9 mm jak tworzące się guzki.

Zerknął na wyniki (TSH - 13,91 %, FT3 - 25 %, FT4 - 84 %), wybijał mi z głowy
wizytę u endokrynologa, prawił że TSH Z A W S Z E reaguje na nieprawidłowości
w hormonach tarczycy i moje wyniki są zupełnie w normie, a ucisk w gardle może
jest od przeziębienia...
Mało tego, powiedział, że guzki są na pewno nadczynne, bo szybko mówię i
jestem nerwowa (!!!!!). Powiedziałam w końcu, że to mój charakter i raczej nie
ma to związku z tarczycą, bo zawsze byłam taka jak i mój ojciec i babcia, no
żesz..
Ostatecznie zalecił tylko kontrolę za pół roku i NIC NIE ROBIć.

Jestem zapisana do Jastrzębskiej, napiszcie mi proszę czy:
- mam świra i szukam sobie chorób a powinnam do psychiatry?
- kobieta nie zbagatelizuje mnie podobnie łykając 100 zeta?
- zrobić od razu przed wizytą przeciwciała i które?
- dlaczego TSH jest tak niemiarodajne a tak uwielbiane przez lekarzy?

dzięki.
    • zajacowna Re: USG i ignorowanie problemu 10.04.08, 20:44
      o jej nie przejmuje sie.
      Takie podejscie to prawie standard.
      Nie masz swira... a jak masz swira to my wszystkie tu mamy swirabig_grin
    • obas13 Re: USG i ignorowanie problemu 10.04.08, 23:48
      Lekarze faktycznie często bagatelizują początki choroby o czym
      często się tu pisze jednak z drugiej strony musisz ich zrozumieć bo
      jakby nie spojrzeć to akurat w twoim przypadku, wyniki nie wskazują
      na niedoczynność.

      Po kolei...

      TSH podałaś procentowo ale przypuszczam (z częstego przeliczania
      swoich wyników na procenty), że te 13% to wynik TSH = ~0.9 mU/l
      (wiele bym za taki dał bo ja mimo leczenia nigdy nie zszedłem
      poniżej 1.7 mU/l)

      fT4 masz jak najbardziej prawidłowe; nikt chyba nie ma co do tego
      wątpliwości

      fT3 niskie ale w końcu norma to norma; poza tym niewykluczone, że
      tylko chwilowo miałaś je tak obniżone i przy nowych badaniach
      wyjdzie już wyżej; niskie fT3 może być także efektem brania
      niektórych leków bądź braku odpowiedniej ilości jodu

      co do ucisku w gardle to ewentualne wole jeszcze o niczym nie
      świadczą; wiele osób zdrowych ma wole i nie ma żadnych zaburzeń
      tarczycy

      Reasumując.
      Obawiam się, że Pani dr Jastrzębska (kimkolwiek ona jest) powie Ci
      to samo co poprzedni lekarz. Nie może Cię leczyć na niedoczynnośc
      skoro nic na nią nie wskazuje.
      Jeśli chcesz drążyć temat to zamiast wydawać 100zł. na kolejną
      wizytę, zrób sobie prywatnie badania na przeciwciała anty-TG i anty-
      TPO (ich nieobecność utwierdzi cię tylko w przekonaniu, że wszystko
      jest dobrze) i ponów po jakimś czasie badania na TSH/fT3/fT4.

      No i najważniejsze. Niskim poziomem fT3 bym się nie martwił. Faktem
      jest, że pisze tu wiele osób, dla których taki poziom oznacza ostrą
      niedoczynność jednak nie zapominajmy o podstawach. TSH reaguje
      właśnie na brak T3 w organizmie (a nie T4). Jeśli te twoje 25% normy
      byłoby wynikiem kiepskim to na pewno odbiłoby sie to wysokim TSH. U
      ciebie TSH na chorobę nie wskazuje więc sprawa jak dla mnie jest
      jasna.
      • rumpa Re: USG i ignorowanie problemu 10.04.08, 23:58
        Pozostaje oczywiscie sprawa zaburzeń osi, przysadki i tego typu
        bajery, które powodują że tsh nie wzrasta.

        • hashi-tess Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 00:15
          wcale nie jestem pewna czy dobrze przeliczyłaś
          wyniki na %.
          Może wpisz wyniki z normami?
          • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 10:24
            a proszę bardzo, wyniki w oryginale:

            TSH 3 generacja 0.901 ulU/ml (0.4 - 4.0)
            FT3 2.15 pg/ml (1.5 - 4.1)
            FT4 1.73 ng/dl (0.8 - 110)

            zaznaczę, że najgorzej czuję się przed, w trakcie a już tragicznie przez tydzień
            po miesiączce. w okolicach okołoowulacyjnych jestem "tylko" słaba, rozbita, mało
            wytrzymała i trochę mniej opuchnięta.
            • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 10:27
              > FT4 1.73 ng/dl (0.8 - 1.9) oczywiście, 110 z norm glukozy się wkradłowink
            • hashi-tess Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 18:22
              obas13 wszystko napisał.
              ja zrobiłabym na pewno p/ciała
              TPO i TG i morfologię albo z rozmazem albo dodatkowo
              ferrytynę.
              Masz problem z przechodzeniem T4 w T3,
              anemia może być przyczyną.
              Ja narazie nie poszłabym do
              żadnego endo.

              Najpierw morfologia.

              Pzdr
              Tess
              • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 19:10
                dzięki!
                ok, zrobię przeciwciała i morfologię z rozmazem i ferrytyną(w połowie stycznia
                podstawowe parametry były ok, tak jak OB).
                Tess, z takim usg nie poszłabyś do endo?
                pozdrawiam
                t.
                • hashi-tess Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 22:51
                  Guzki są istotne, ale nie mają wpływu na
                  przemianę T4 w 3, a ona jest obecnie
                  Twoim największym problemem.
                  USG możesz powtórzyć u kogoś innego.
                  Będziesz miała porównanie.
                  Na wizycie zapytaj o ich biopsję
                  czy się nadają /są niewielkie/.
                  • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 12.04.08, 00:34
                    dzięki!
                    za dwa tygodnie mam wyznaczoną wizytę u endo, a przedtem zobaczę co we krwi się
                    czai i czy iść trza czy ni.
                    • hashi-tess Re: USG i ignorowanie problemu 12.04.08, 00:39
                      rozumiem, że pochwalisz się wynikami
                      • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 12.04.08, 00:59
                        pochwalę się, a jakże.

                        wlazłam tu: www.endokrynologia.net/ i czytam, że hipoechogeniczne guzki
                        kwalifikują się do biopsji niezależnie od wymiarów, bo są "podejrzane". no
                        ładnie. idę spać, bo jeszcze trochę a zacznę testament spisywać.

                        dobranoc.
      • bunchy2 Re: do Obas 11.04.08, 00:52
        Hmmm, nie bardzo rozumiem. Napisałeś, że niskie ft3 może oznaczać za mało jodu a
        przecież jodu nam nie wolno? No i ja mam ft3 na minusie a tsh 2,15... A no i
        możesz powiedzieć jakie leki mają wpływ na niskie ft3
        Dziękuję i pozdrawiam
        • obas13 Re: do Obas 11.04.08, 11:03
          Nam - osobom chorym na Hashimoto, faktycznie nie wolno ale o jodzie
          pisałem w kontekście osoby zdrowej (nie chorującej na
          autoimmunologiczne zapalenie tarczycy).

          A co do leków mogących doprowadzić do obniżenia poziomu fT3 (mimo
          dobrego fT4) to podstwowe to betablokery, kortykoidy, amiadron, jod
          organiczny, no i oczywiście tyreostatyki a więc leki stosowane przy
          nadczynności tarczycy.
    • bubster Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 10:34
      1. nie masz świra
      2. prywatnie jest lepiej
      3. na pewno aTPO, pewnie tess Ci podpowie jeszcze jakie
      4. często jest bardzo miarodajne, ale nie u wszystkich, a lekarze po
      prostu nie wierzą pacjentom
      poza tym TSh jest tańszym badaniem niż ft3
    • madziulaw Re: USG i ignorowanie problemu 11.04.08, 18:50
      Mnie się te wyniki nie podobają, to ft3 jest jednak rozjechane w stosunku do
      ft4. usg tez mi sie nie podoba.

      osobiście jednak udalabym sie do endokrynologa - kt moim zdaniem powinien zlecic
      biopsję oraz scyntygrafię. uważam, że trzeba tej twojej tarczycy dobrze się
      przyjrzeć.

      niezbędne badanie tpo i tpg przed wizytą + tak jak napisała Tess zrobić
      dokładniejszą morfologię

      pzdr
    • hashi-tess nowy post tar-czy-co z 30,05,08 31.05.08, 14:14

      Mój wątek dla przypomnienia:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=78151085&v=2&s=0
      Z różnych powodów (wśród których nie ma dobrego samopoczucia) nie dotarłam
      jeszcze do endo, jutro mam wizytę, zrobiłam dziś badania. Proszę o
      interpretację, dla mnie to czarna magia:

      TSH: 1,083 % (0.439 przy normach 0.4 do 4.0)
      FT3: 24,6 % (2.14 przy normach 1.5 do 4.1)
      FT4: 73,6 % (1.61 przy normach 0.8 do 1.9)
      anty TG <20.0 (norma 0 do 40)
      anty TPO 10.7 (norma 0 do 35)

      do tego moje usg z kwietnia wykazało mały guzek hipoechogeniczny.

      Nie zrobiłam rozszerzonej morfologii, niestety nie miałam więcej pieniędzy, a
      powyższe zrobiłam aby uniknąć dodatkowej wizyty u endo.

      Jestem spuchnięta, przytyłam 5 kg przez dwa miesiące - zawsze byłam chuda,
      żarłam jak dzika, rodziłam, karmiłam i nie tyłam.
      • tar-czy-co Wróciłam od endo 31.05.08, 15:43
        Skierowanie na biopsję - owszem.
        Skierowanie na badanie pracy nadnerczy (dobowy pobór moczu) - a jakże.

        Poza tym dowiedziałam się, że mam "depresję", bo z tarczycą wszystko ok.

        Odparłam, że mam dużo chęci do życia, ale nie mam sił.

        Wyrzuciłam 150 złotych, a czuję się dalej beznadziejnie.
        • kordelkaa Re: Wróciłam od endo 31.05.08, 16:52
          Spokojnie z czasem będzie lepiej.
          też miałam badaną pracę nadnerczy i oprócz dobowego poboru moczu
          dostałam jeszcze badanie na poziom kortyzolu w krwi...

          pzdr
    • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 01.06.08, 09:41
      czy ktoś może mi napisać choć słowo o moich wynikach?
      czy różnica procentowa między ft4 a ft3 nie ma u mnie żadnego znaczenia? to ok.
      50% różnicy.

      jest rano, czuję się tragicznie. mam napuchniętą twarz i powieki, spałam 10
      godzin, czuję się jak po maratonie. mam szukać pracy, nie mam siły, nie mam
      pieniędzy.

      mam się zastrzelić, bo jestem zdrowa?
      • hashi-tess Re: USG i ignorowanie problemu 02.06.08, 11:03
        Twoja przemiana dalej jest kiepska.
        Właściwie jest na tym samym poziomie.
        Może jednak zainwestuj w morfologię,
        koniecznie z rozmazem.
        Skierowanie na badanie powinnaś dostać od rodzinnego.
        Na ferrytynę również.
        Te badania nie są drogie i całkowicie
        refundowane przez NFZ.
        Sądzę, że jesteś ubezp.
        • tar-czy-co Re: USG i ignorowanie problemu 02.06.08, 11:12
          jutro idę do rodzinnegosmile
Pełna wersja