anutka3
03.09.08, 12:24
Witam!
czytam to forum od czasu do czasu, szukam odpowiedzi i wiele się od
Was uczę. Teraz jednak nijak nie mogę sobie poradzić. Miałam już 2
endo, teraz chodzę do podobno świetnej lekarki. Ale nie wiem czy nie
wolałabym się sama prowadzić i zmieniać dawki, bo już po swoim
samopoczuciu wiem, że coś jest nie tak. Generalnie przez 3 lata
leczono mnie na niedoczynność, od pół roku zdiagnozowano Hashi. Do
tego wariująca przysadka mózgowa. Miałam robiony nawet rezonans, czy
tam coś nie rośnie, ale nic na szczęście nie znalazł, oprócz tego że
przysadka nieprawidłowo pracuje. Co do leczenia - euthyrox, poniżej
szczegóły (lek, dawka i wyniki na końcu tego okresu):
do maja Euthyrox 150, tsh 0,012, PRL 31
maj-czerwiec Euthyrox 75, tsh 8,4, prl-brak badań
lipiec-sierpień Euthyrox 100/125 tsh 6,55, PRL 35,5
do tego pełne objawy depresji ze stanami lękowymi. Czy te dawki w
ogóle mają sens? czy stwierdzenie - "unormujemy tsh to przysadka też
będzie ok" ma sens? wiem, że są sprzęzenia, ale nie umiem sobie
tegho przełozyć na swoje wyniki i prostszy język.
z innych badań to kiedyś tam jak chodziłam prywatnie były ft3 i ft4,
w kwietniu też aTPO ale nie wiem co wyszło.
kurcze podobno babka jest niezła, ale jak mi zmieniła z 150 na 75 to
kazałą przyjść za 4 miesiące! czy to normalne?
no i co z tą PRL?
aaa, włosy mi wypadają tak po 300-400 na 1 mycie. paznokcie
tragiczne, tyję.