mari-anne
18.12.08, 21:10
....jest w ogóle takowy? Coś ktoś wie?
Bo ja dziś odebrałam wyniki swojego testosteronu i jestem załamana. Do tej pory żyłam w przeświadczeniu, że mój trądzik i jeszcze parę innych nieprzyjemnych rzeczy to wina choroby tarczycy, tzn. zaburzeń hormonalnych w hormonach tarczycowych, a tu?... OMG, mój testosteron prawie dwukrotnie przekracza normę.
Jutro idę do ginekologa, ciekawe co powie.
Zapytam jednak jeszcze tu, bo jakoś Wam bardziej niż lekarzom-niedoukom wierzę i chcę być w miarę dokształcona przed wizytą, by móc wyegzekwować w razie czego co mi się należy...:
Czy niedoczynność wpływa w jakiś sposób na podwyższenie testosteronu? (obecnie moje wyniki tarczycowe to: w tym poście napisałam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=88722882&a=88738905 - myślę, że ta moja niedoczynność nie jest już taka duża, o ile w ogóle jeszcze jest...)
Jestem przerażona i załamana.