hashimotka72
17.03.09, 09:19
Witam.W chorobę weszłam z dość wysokim TSH-49,7 Norma ( 0.4-4.0)
Walczę już trzeci rok niemalże i nadal mam spore problemy z
ustaleniem odpowiedniej dawki.Dziś moje TSH to 6,7 przy normie jak
powyżej.Najpewniej moja praca sporo się do tego przyczynia.Od ponad
pięciu lat ,pracuję głównie tylko w godzinach nocnych,mam okazję
złapać trochę snu 2-3 godziny i to wszystko. W ciągu dnia nie jestem
w stanie już usnąć ,pomono koszmarnego zmęczenia. Pracuję w systemie
3x3 tzn trzy dni pracy i trzy dni wolne. Wszystko byłoby ok, gdyby
nie ten notoryczny brak snu. Wierzę ,że właśnie on ma ogromny
związek mna przebieg choroby.
Co Wy o tym myślicie dziewczyny ? Chyba będę zmuszona poszukać innej
pracy,właściwie ze względu na moją przewlekłą chorobę. Pozdrawiam
serdecznie.