Po pierwsze
CHAPEAU BAS!
dla Mądrych Głów tego forum, za zaangażowanie i każde słowo!!!
Kiedyś tu bywałam... po tym jak jeden lekarz stwierdził u mnie Hashi,
(w ps. moja historia) potem przy okazji poszukiwania lekarza i wizyty u dwóch
innych Endo zostałam u jednego wyrzucona za drzwi gabinetu, bo wyniki w normie
= tarczyca zdrowa! a jak mam jakieś problemy to do psychiatry on mnie kieruje,
u drugiego było podobnie a nawet gorzej - ale była i złota myśl: do życia to
się trzeba mobilizować a nie miejsce w przyszpitalnej uniwersyteckiej
przychodni zajmować...
no to się załamałam ale i zmobilizowałam... jak niejedna z was... i
nadludzkiej energii bez leku starczyło mi na kilka msc aż do dziś...
...i ostatnią rzeczą na którą miałam siłę to było zrobienie badań.
I proszę was zza totalnej mgły w jakiej tkwię... PROSZĘ WAS O POMOC W
INTERPRETACJI MOICH WYNIKÓW z dnia dzisiejszego:
TSH 1,57 uUI/ml, norma (0,250-5,000)
FT4 24.55% [wynik 11.7, norma (9 - 20)]
FT3 16.28% [wynik 4.7, norma (4 - 8.3)]
harmoniak dzięki za ten kalkulator %!
dodatkowo zrobiłam badania ferrytyny i prolaktyny:
ferrytyna 14,9 ng/ml (norma 10,0-150,0)
prolaktyna 22,2 ng/ml (norma i tu się gubię w tabelce

ale chyba norma to 5-35)
dodatkowo wpisuje badanie anty-TG i TPO sprzed roku tj. z maja 08:
anty-TG 122,6 iu/ml (norma do 115,0)
anty-TPO 110,0 iu/ml (norma do 34,0)
i moje II wyniki z przed roku z przełomu lipca i sierpnia 08
po zażywaniu przez ok 3 msc dawki Eutyroksu:
TSH 1,00 uIU/ml (normy 0,4000 - 4,000)
FT4 55.45% [wynik 1.41, norma (0.8 - 1.9)]
FT3 79.17% [wynik 3.7, norma (1.8 - 4.2)]
wyniki USG zagubiłam
POMÓŻCIE MI PROSZĘ ZINTERPRETOWAĆ DZISIEJSZE WYNIKI,
bo jak zadzwoniłam do przychodni, by po 8 msc nieleczenia zarejestrować się na
konsultacje do Endo, by wpisać mnie w kalendarz pani ażądała podania wyników i
mocno się nimi ubawiła - bo to wynik idealny!? i nie wpisała na konsultacje.
Jestem u kresu wytrzymałości psycho-fizycznej... czuje totalną niemoc wobec
tego co się ze mną dzieje...
Przeraża mnie moja niemoc, pamięć a raczej jej brak, strach, senność, nawet
moje libido mnie przeraża a raczej jego brak, i nawet nie mam już siły nie
przejmować się moja suchą cerą i czarnymi od suchości skóry kolanami...
Zza mgły która mnie osaczyła, życie wygląda fatalnie

WASZE SŁOWO JEST DLA MNIE WAŻNE!
Mogę próbować pomocy u Endokrynologa? Czy jednak powinnam do Psychiatry?
Znalazłam termin do jakiegoś polecanego Endo w Krakowie na za msc!!!( więc mam
trochę czasu na innych specjalistów czy dodatkowe badania...
BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA KAŻDĄ WSKAZÓWKĘ co robić ??? by wyjść zza mgły...
DZIĘKUJE !
ps.
dla wytrwałych moja historia z mojego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,24776,83876788,,drgnelo_zobaczcie_prosze.html?v=2
"źle się czułam od dwóch lat - to było pół roku po porodzie...
próbowałam to zgłaszać niejednemu lekarzowi ale niestety
TSH które kiedyś zrobiłam było w normie wiec bazując na tym uważano
mnie za zdrowa, może przemęczona dzieckiem (absurd! bo dziecko cudne i
niemęczące do teraz

... a za dociekliwość i bezsilność wobec siebie zaproponowano wizytę
u psychiatry!
przypadek sprawił, ze trafiłam na świetną dermatolog
i to ona mi powiedziała bym przebadała się pod katem tarczycy
i badania potwierdziły podejrzenia!
dla lekarza pierwszego kontaktu były idealne

ale że mam/miałam:
- przesuszająca sie skóre (zwłaszcza na łydkach kolanach i łokciach)
- wypadające włosy
- totalny spadek energii
- śpiączkę
- problemy z długością okresu
- z wagą (cobym zrobiła nie spada(
- i najbardziej trudny z pamięcią...
i było to dla mnie od dwóch lat szokujące, nowe, nie moje, niepodobne
do mnie i mojej natury postanowiłam jednak drążyć temat i
skontaktować się z endokrynologiem, który na podstawie tych samych
badan i objawów stwierdził hashimoto..."
[...]
po tej interpretacji brałam przez ok 3 msc Euthyrox N 25...
aż do momentu kiedy nie podważono mojego stanu i pozostawiono mnie 8 msc temu
bez leku...
i tu historia zatacza koło - ale o tym już czytaliście