O ludziach będzie, nie o warzywach ;p
Taka sytuacjaz wczoraj- umówiłam sie na fejsie z polskimi mamuskami do pubu. Brakuje mi tu troche damskiego towarzystwa, wiec myslalam, ze a nuż bedzie fajnie, poznam jakies fajne dzieczyny, na plac zabaw bedzie mozna razem pójśc czy cos. Fajnie było przez godzinę, później zostałam zwyzywana od szmat i kurew, bo... rozmawiałam z 3 murzynkami, wypiłam z nimi kolejke kamikaze i tańczyłyśmy razem na parkiecie.. Ponoć tym, że zadaje się z cyt. "czarnuchami" robie wstyd polskiej społeczności i nie wiadomo co jeszcze.. Reszte wieczoru spedzilam w towarzystwie dziewczyn afro-brytyjskich, bawiłysmy sie swietnie, ale niesmak pozostał

Jak ktos tak ograniczony moze mieszkac w tak multikulturalnym miescie i nie dostac swira widząc codziennie tłumy ludzi z najróżniejszych zakątkow świata? Wstyd mi za rodaków

no i z koleżanek nici ;/