izoldka77
19.01.14, 10:31
nasza Maja umarła 17.01.14r.Za cztery dni,miałaby 3latka.Praktycznie od samego urodzenia,była na sterydach.Bez steryę do krwidu puchło jej oko i to tak,że nie mogła patrzeć i oczywiscie drapani się do krwi,więc wet uznał że to konieczne.Po prostu Maja była alergiczką.Wyjeżdżając na wakacje zostawialismy kota w hotelu(niestety) tam gdzie była leczona.Nigdy nic się nie stało!11.01.14r zostawiliśmy kota jak zawsze na tydzień.Wracaliśmy w piątek17.01.Byliśmy już 300km od Warszawy,gdy nagle telefon z hotelu że kot nie żyje.W takim szoku nie bylismy nigdy.Była 18 wieczór wracaliśmy z południa,śnieg z deszczem,jak ja dojechałem nie mam pojęcia.Zobaczylismy nasza Maję,która prawie ostygła.W poniedziałek sekcja,lekarz podejrzewa serce.Zapomniałem,że przedostatni zastrzyk dostała10.08,i ostatni12.10.14.Byliśmy przeszczęśliwi że Maja pierwszy raz w życiu wytrzymała ponad dwa miesiace bez sterydu.Lekarzowi zasugerowałem,że to może brak sterydu w organizmie spowodował śmierć,ale powiedział,że to nie to.czy ktoś kiedykolwiek słyszał o podobnym przypadku.Bardzo proszę o odpowiedz.Chodzimy trzeci dzień i ryczymy.Całkowita rozpacz.