Dodaj do ulubionych

Szurnieta Kotka

13.03.07, 17:17
Witam! Od 1,5 miesiąca mam w domu dwuletnią kotkę. Wcześniej pół roku
mieszkała w domu zastępczym, dokąd została wzięta ze schroniska. Kotka jest
troche nieufna , nie każdemu pozwala się pogłaskać i nie lubi "mocnych"
pieszczot. Mnie polubiła, przychodzi rano, łasi się, widac że potrzebuje
kontaktu. Zazwyczaj to ja daję jej jedzenie, co zapewne nie jest bez wpływu na
jej sympatię wink Problem w tym, że czasem w trakcie głaskania nagle próbuje
mnie ugryźć w rękę. Rozumiem takie zachowanie w ferworze zabawy, ale w trakcie
delikatnych pieszczot? O co jej może chodzić? Pomóżcie, nie chciałabym jej
"znielubić"sad
Obserwuj wątek
    • gwiezdna.matylda tu się nic nie dzieje 15.03.07, 13:15

    • cytrynka123 Re: Szurnieta Kotka 18.03.07, 22:03
      ja mam taka sama zlosnice. w nocy przychodzi i najzwyczajniej sie tuli i
      caluje. o piatej rano obserwuje mi oczy czy sie nie ruszaja, jak tak, to
      zaczyna dokazywac i miziac noskiem. biore ja wtedy na rece i nosze 10 minut.
      tak samo, jak w nocy zbudze sie do toalety. kota idzie za mna i na kolana
      wlazi.
      za dnia jest wiedzma. wstretna małpa, ale i tak ja kocham. jestem cala zdrapana
      i czasami mam tego dosc. felka wlazi do reklamowek, zrzuca wszystkie rzeczy,
      ktore wpadna jej w oko, kradnie rozne przedmioty z otwartej torebki i spi w
      reklamowkach i w umywalce. gryzie, drapie, prycha i jest niejadkiem. trzeba
      pannie dawac papu na reku.
      taka jest natura koty. moja jest smietnikowka, wzielam ja jako male dziecko.
      miala uszkodzone uszko, oczko, zwichnieta nozke, odwodniona i glodna byla
      praktycznie skazana na najgorsze w srodku upalnego lata. a teraz sie wyowsila
      jak kon i dokazuje. ale dluzsza nieobecnosc jest powodem do jej grymasow i
      robienia wyrzutow. uwielbiam te zlosnice, za jakis czas sie ja dokoci.
      • things.that.make.you.go.hmmm Re: Szurnieta Kotka 21.04.07, 20:26
        koty tak już mają. To nie psysmile
    • cleo_1 Re: Szurnieta Kotka 22.04.07, 13:35
      Nie "znielub" jej. Niektore koty tak maja - np. jeden z moich (mlody, cudny i
      kochany kocurek) - jak go pieszcze, on sie w pewnym momnencie tak "rozmasla",
      ze atakuje moje reke. Tak to sobie tlumacze choc nie wiem czy dobrze. Bo
      ewidentnie jest zadowolony, wrecz rozanielony i nie jest zlosliwy gryzac, on
      nie atakuje, on jakby nie wiedzial co zrobic z tego, ze mu tak dobrzesmile
      Jesli nie akceptujesz tego, okaz mu to - przestan go piescic, powiedz
      ostro "nie. nie wolno" Kot zrozumie, kot jest madr stworzenie, choc mlodosc
      przemawia za jego glupota - jak skonczy 1,5 r. - 2 lata, ustatkuje sie a Ty
      zatesknisz za tym, jaki byl, gdy byl taki maly wariatsmile
      Nigdy, pod zadnym pozorem nie bij kota. Tylko pogorszysz sytuacje. Kot nie
      zmieni zachowania, a Ciebie zacznie unikac, bo bedziesz mu sie kojarzyla z
      czyms nieprzyjemnym / bolesnym. Stracisz jego zaufanie, a te trudno odyskac
    • aandzia43 Re: Szurnieta Kotka 26.04.07, 16:22
      Moja trzylenia kotka Ryszardka, wyciągnięta jako kocię niedojrzałe ze
      śmietnika, na siłę, zimą 2004 roku, pierwsze miesiące spędziła pod kanapami i
      szafami. Wychodziła na jedzenie i załatwianie potrzeb fizjologicznych (często
      na kanapę, dywan lub inne nie do tego stworzone miejsce). Całe szczęście mam
      inne koty, to się najpierw z nimi integrowała. Żeby zawieźć ją do weta, albo
      podać lekarstwo urządzane było rodzinne polowanie na kota. Broniła się zębami i
      pazurami. Zdawałam sobie sprawę, że to dziki kot i starałam się znaleźć mu
      dobry dom na wsi. Tam czuła by się dobrze. Niestety, nie udało się. Zaostała u
      mnie.

      Po paru miesiącach przestała chować się pod kanapę, gdy człowiek wchodził do
      pokoju, potem zaczęła podchodzić do nas, potem leżeć sobie swobodnie na kanapie
      w naszej obecności. Potem pozwoliła się głaskać! Ojej, ale było święto! Krok po
      kroczku doszło do tego, że ostatnio pozwoliła mi pogłaskać się po brzuszku!
      Jeszcze drapie, gdy według niej człowiek przekroczy jej granice, ale te granice
      powoli przesuwają się.

      Cierpliwości. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, twoja kicia z czasem będzie coraz
      bardziej ufna, daj jej czas. Ale kot to kot: zawsze będzie miał swoje humory.
      Tylko wyluzowany trochę rzadziej niż zestresowany.
      smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka