Dodaj do ulubionych

imiona - opowiadania

21.11.03, 11:00
Imiona powinno się nadawać kotkom po jakimś czasie. Gdy już się troszke pozna
ich charakterki. Te nadane przypadkiem są najtrafniejsze i zawsze mają swoją
historię. Znam kota, który ma na imie Galareta - ponieważ włażąc na kolana
śmiesznie sie przeciągał i ktoś w chwili gdy to robił przeciągle rzekł "tyyy
gggaaalaaareeetooojeednaaakooochaaannaa" - i tak juz zostało.
Jak nazywają się wasze koty i kocury? Jakie są historie ich imion?
Obserwuj wątek
    • charlota Re: imiona - opowiadania 21.11.03, 12:14
      misza.slon napisała:

      > Imiona powinno się nadawać kotkom po jakimś czasie. Gdy już się troszke pozna
      > ich charakterki. Te nadane przypadkiem są najtrafniejsze i zawsze mają swoją
      > historię. Znam kota, który ma na imie Galareta - ponieważ włażąc na kolana
      > śmiesznie sie przeciągał i ktoś w chwili gdy to robił przeciągle rzekł "tyyy
      > gggaaalaaareeetooojeednaaakooochaaannaa" - i tak juz zostało.
      > Jak nazywają się wasze koty i kocury? Jakie są historie ich imion?

      Pierwszym naszym (mieszkam z rodzicami) kotem był Dianureczek,
      od imienia Diana,bo mysleliśmy na poczatku,że to kotka,
      ale jak okazało się,ze kocur i zrobił się Dianureczkiem wink
      następna była Nutka(cała czarna)
      potem Kicia
      a teraz mam bezimiennego kota,haha(tez czarnego calego)
    • gatta_gatta kocie imiona 21.11.03, 14:37
      KOCIE IMIONA
      Niełatwa to sprawa z imieniem dla kota,
      Trudniejsza niż różne krzyżówki lub gry;
      Wariatem się wydam na pierwszy rzut oka,
      Gdy powiem: kot najmniej imiona ma trzy!
      Po pierwsze - to imię na zwykły użytek,
      Jak August, Barnaba, Alonzo lub Sam,
      Jak Mruczuś, jak Buruś, jak Kiciuś lub Kitek -
      Imiona sensowne, mnie znane i wam.
      Są również wymyślne, gustowne imiona,
      Niektóre dla panów, niektóre dla dam,
      Jak Safo, Apollo, Bucefał, Ilona -
      Lecz równie sensowne, mnie znane i wam.
      Kot musi poza tym mieć drugie też imię
      (Jak nie ma go, nie chce nic pić ani jeść),
      Co godne by było i w dumę go wbiło,
      By wąs mógł rozpostrzeć i ogon w pion wznieść.
      I takich niemały zapasik mam imion,
      Na przykład Ścichapęk, Szastprastuś lub Szprot,
      Lub Bombalurina (dla pań), lub Ancymon -
      Imiona, co jeden jedyny ma kot.
      Lecz Trzecie swe imię kot sam sobie nadał
      I nikt go nie pozna, i na nic się zda
      Wysiłek człowieczych dociekań i badań,
      Bo kot go nie zdradzi - On tylko je zna.
      Więc kiedy w głębokiej jest kot kontemplacji
      I siedzi bez ruchu w skupionym milczeniu,
      To ta kontemplacja jest zawsze z tej racji,
      Że myśli i myśli o Trzecim Imieniu,
      O swym zmyślonym, przemyślnym, wymyślnym,
      Niedodododomyślnym,
      Tajnym, niedosięgłym, jemu tylko właściwym
      Imieniu.

      T.S. Eliot
      • misza.slon Re: kocie imiona 24.11.03, 15:21
        SUUPER wink
      • iwosia Re: kocie imiona 27.11.04, 21:45
        Moja kotka to Milenka. Najpierw byla Milka, sama nie wiem czemu. Od Milki
        przeszło pieszczotliwie na Milusię, Milunię, w koncu na Milenkę. I tak już
        zostało. Milenka ma swoje imię juz od roku, a nigdy na nie nie zareagowała.
        Kiedyś słyszałam takie zdanie, że koty to zwierzęta, które udało się
        człowiekowi udomowić, ale nigdy oswoić. To chyba prawda...
    • draconessa Re: imiona - opowiadania 23.11.03, 19:41
      Moja miala wyjechac ze mna do Irlandii, wiec dostala imie irlandzkie - Nuala.
      I na to imie wlasnie reaguje. Zadne "kici kici" na nia nie dzialasmile))
    • ocencja Re: imiona - opowiadania 16.05.04, 21:30
      Moja kociczka Emilka a kocur Feliks moje dwie następne kotki to Demetra i Iris
      a znaczenie to takie że chciałam aby miały nadzwyczajne imiona no a następny
      Royal bo to królewski kot z czego nazwa wskazuje.
    • minerwamcg Re: imiona - opowiadania 11.01.05, 23:02
      W taki właśnie sposób ochrzczono mojego - kiedy pręgowana kulka zaczęła
      demolować dom, nazwano ją Psotek. Banalnie, ale sympatycznie. I kiedy (już u
      mnie w domu) z pręgowanej kulki wyrósł taaaaaaki wieeeeelki kooooot,
      (www.minerwa.neostrada.pl/kot_psot.jpg) trzeba było skrócić na Psot -
      Psotek już nie pasował smile))
    • orvokki Re: imiona - opowiadania 22.01.05, 20:08
      Jak się wprowadziłam wreszcie na swoje własne mieszkanie, i trochę je oswoiłam,
      okazało się, że dalej bez kota ani rusz. Dom nie jest domem. Marzyła mi się
      malutka czarna koteczka, wiec rozpoczęłam poszukiwania - aż dziw, ale kosztowało
      mnie to mnóstwo telefonów i w końcu znalazłam ją nie we Wrocławiu, a w Sobótce.
      Czarnych kociaków do wyboru było trzy, pani wyłowiła mi z tego dwie kotki -
      wybrałam jedną z nich. Po drodze mały wrzaskun dostał imię Czuszka i pod tym
      imieniem funkcjonował przez kilka dni, aż przyszła pora na szczepienie i wizytę
      u weterynarza... a tam wyszło szydło z worka: moja koteczka była kocurkiem!!!
      No i imię trzeba było zmienić. Ponieważ zamiast córeczki był synek,a zamiast
      kotki kocurek, imię było połączniem wyrazów córka i Kocurek czyli Córek :o)))
      Córek niestety już nie żyje, ale był wspaniałym dorodnym i bardzo mądrym kotem.
    • kota77 Re: imiona - opowiadania 24.01.05, 17:44
      Mój pierwszy kot został nazwany Kot, bo był kwintesencją kociości.
      Kotka ma na imię Ruda, bo jest ruda.
    • beali Re: imiona - opowiadania 24.01.05, 22:17
      Hej! Po kolei;zanim w domu nastał kot,wiadome było,że to będzie Kacper-nie wiem dlaczego,miał być kocur i to Kacper.Jest Kacper,ale kotką się okazałsmile Bambiśka vel Bąbel-zobaczyłam pierwszy raz;maleńkie,czarne kociątko z ogromiastymi białymi pazurami-wyszło Bambi,potem wylazł charakterek i jest Bambiśkasmile Sylwunia-w Sylwestra ubiegłego roku siedziało na moim kuchennym oknie młode kocisko,kiedy tylko byłam w zasięgu jej pola widzenia darło mordkę i patrzyło na mnie smutno przez szybę-ktoś podrzucił nam kotkę,została Sylwią . Adela-córunia Sylwestra,rodziła się przy mnie i od razu została Adelką i jest to taka księzniczka,rozkapryszona,troch ę zakręcona i milusia-taka własnie Adelina. Były jeszcze Jacek,Czarnuch-mój ty Czarnuchu i Leon-nie ma ichcrying dwa poszły w dobre ręce a Czarnuszek-chyba najfajniejszy kot,jakiego miałam w życiu,synek Sylwii zginąłsad Wszystkie znały i znają swoje imiona i ngdy nie wołam kicikici,ale po imieniu,zawsze przyjdzie ten,o którego chodzi,jak cos zmalują także besztam po imieniu i nic im to nie przeszkadza,choc w mądrych książkach czytałam,że nie wolno tego robić.A to nieprawda widaćsmile Znają polecenie złaż ze stołu,albo stamtąd;Baaaambiśka ty cholero złaaaażzz i Bąbel wieje.... beali
      • annskr Re: imiona - opowiadania 11.02.05, 15:58
        Moja pierwsza koteczka przyszła na przechowanie jako Kicka, w mnie została
        Pusiunią, przechowuje się już kilka lat. Potem na podwórze przyszła prawie
        biała kotka, więc Klara (claire). Po kilku miesiącach przyprowadziła potomstwo -
        dwa kocurki - łobuza Gavroche'a, płaczka Sylwka (nie wiem dlaczego) i śliczną
        kotecze - Lalunię. Potem pojawiły się dwie dorosłe kotki - jedna podobna do
        Klary i Gavroche'a, więc Ciotka Gavroche'a, druga szata pręgowana - Szarotka. W
        międzyczasie przybłakało się czarne o nierozpoznanej początkowo płci -
        Murzynek, własiciciele znaleźli ją po trzech miesiącach, kotka ich poznała, i
        typowa buraska, odebrana przez właścicielką po tygodniu - nie zdążyliśmy jej
        ochrzcić.
        • siberia Re: imiona - opowiadania 08.03.05, 23:16
          Moja kotka gdy była u poprzedniego właściciela miała na imie Faustyna. Po kilku
          dniach u nas wymyśliłam że będzie Tosią, a po pewnym czasie, kiedy zaczęliśmy ją
          poznawać została Kiciołkiem.Nie wiem kiedy, nie wiem jak-samo wyszło
    • dalija26 Re: imiona - opowiadania 21.04.05, 12:55
      Elmo trafil do nas jak mial 2 m-ce.Zrobilismy z Grzesiem liste imion,ale
      najbardziej przypadla nam moja propozycja czyli Elmo-pamietacie takiego
      smiesznego zwierza z Ulicy Sezamkowej, kuzyna Oskara ,ktory mieszkal w
      smietniku. Od Elmo juz blisko Szelmo. A charakterny to on jest smileAle reaguje jak
      zwykle na wiele zawołań: Elmom, Elmas, Szelmo, Nynek..ale to oczywiscie zalezy
      od jego humoru bo potrafi świetnie udawać,że mnie wogole nie słyszysmile
    • lilarose Re: imiona - opowiadania 05.07.05, 13:31
      Mój kocurek wabi sie Sabat, nazwała go tak moja siostra, która uwielbia Black
      Sabbath. Dodam, że jest cały czarny i lubi słuchac cięższych brzmień i
      klasycznego rocka, a nie cierpi techno i dance, od razu gryziesmile))
      Słyszałam historię o kotce, która jako małe kocię zdemolowała pokój, więc
      właściciele nazwali ją Demolka.
    • portunia Re: imiona - opowiadania 29.07.05, 11:41
      Moja kotka ma na imię Lotka, co jest skrótem od Ocelotki. Kiedy była malutka,
      wyglądała zupełnie jak mały ocelot - żółtopomarańczowa w czarne cętki. Teraz
      jest dorosła, bura w pręgi i cętki, a brzuszek został żółtawy w czarne kropki.
      Koty podwórkowe to Kalesończyk z Narzeczoną i Konkubiną, czasem z doskoku
      jeszcze Cwaniak.
      Kalesończyk, jak łatwo się domyśleć - też od umaszczenia. Biały w szarej
      czapce - uszance, przykrótkiej szarej kamizelce i z szarym ogonem. Wygląda,
      jakby spodni zapomniał.
    • zombie_2 Re: imiona - opowiadania 31.08.05, 13:42
      Witam. Mam w domu dwa koty - kotke i kocurka. Dla kotki imie wymyslilam
      praktycznie od razu - nazywa sie Nikita, na czesc filmu Luca Bessona o tym
      samym tytule. Musze przyznac, ze starszemu pokoleniu kojarzy sie to tylko z
      Chruszczowem, wiec nawet wet pozwolil sobie kiedys na niemila uwage...
      Z kotem mialam wiekszy problem, mialam duzo czasu na zastanawianie sie nad
      imieniem, a nic nie przychodzilo mi go glowy. Gdy w koncu trafil do mnie, przez
      1 dzien byl bezimienny. Nastepnego dnia opowiadalam o nim kolezance i
      stwierdzilam, ze to straszny brzydal (byl rzeczywiscie dosc pokraczny). I w tym
      momencie olsnienie - przypomnial mi sie skecz kabateru Ani Mru Mru o Tofiku,
      tam gdzie pada tekst: "Leonardo di Caprio - brzyyyyyyyyyydaaaaaaaaalll". To
      bylo zupelnie jak o moim kocie. I tak kotek zostal Tofikiem smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka